BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pomoc w diagnozie i interpretacji wyników - KOTY
Autor Wiadomość
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-08-07, 09:15   

Od jutra zaczne małego zamykac w sypialni jak bede wychodziła z domu, trudno ... Kuwety mieli dwie ale praktycznie i tak korzystali tylko z jednej wiec ta druga zlikwidowałam. Moze jakies rady jak sprawiec zeby sie dogadały ? Za tydzien wyjezdzam na 4 dni na urlop w tym czasie oba moje koty beda z kotami siostry (znaja sie juz i spedzały razem czas, choc przez pierwszy dzien dwa zazwyczaj zdarzaja sie kotłowaniny) - moze duzemu cos wyciszajacego kupic ? jakas paste albo cus ? co myslicie

Próbowalam go dopajac - parskał i prychał, do tego cos tam gadał sobie pod nosem, a na koniec schował sie pod lozko i nie chcial stamtad wyjsc przez kilka godzin. Pozniej jak widzial ze ide do niego to uciekał od razu pod wyrko :(
Kupilam pasty muliwitaminowe miamora - daja mu do talerzyka sama zjada az sie kurzy, jak podleje woda to on wtedy tego nie tyka. Probuje wiec po troszeczku, mocze mu lapki zeby sobie to zlizał, siedze na podlodze i gadam do niego podajac mu co chwile na palcu troche tej ciapy z wody
 
 
Ines 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2544
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-10, 08:42   

eleta, jeśli koty są w konflikcie to muszą mieć dwie kuwety, i to nie stojące obok siebie, tylko najlepiej w dwóch skrajnych miejscach mieszkania, albo chociaż w rożnych pomieszczeniach. Nieważne, czy korzystają z jednej czy z dwóch. Chodzi o komfort psychiczny. Każdy z kotów musi wiedzieć, że nawet jeśli w tej używanej kuwecie antagonista się zabunkruje do usranej śmierci, to zawsze na luzie można pójść za potrzebą do drugiej.
To samo tyczy się innych artykułów kociej potrzeby - jedzenie, woda, bezpieczne kryjówki, miejsca do spania, miejsca do obserwacji. Wszystkie te rzeczy muszą być co najmniej x 2 i w takich miejscach, by koty korzystając z nich jednocześnie nie musiały "wpadać" na siebie. Mogą korzystać z nich razem, tak jak z rzeczonej kuwety - ale wtedy to jest ich wybór, a nie przymus, i samo to rozładowuje olbrzymią część napięcia między kotami.
_________________
give your cat a bone
  Zaproszone osoby: 112
 
monikasan 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 11 Lis 2013
Posty: 263
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-08-15, 18:13   

Proszę Was o pomoc,bo coś się chyba zaczyna dziać ze zdrowiem moich kotów..
Zacznę od tego,że w maju powiększyła nam się kocia rodzinka o czarną zołzę.Do tej pory trwa socjalizacja z marnymi efektami.Kot jest jak szatan,atakuje lub poluje na moje koty,te warczą,syczą...eh ręce mi już opadają.Ale do rzeczy.Ponieważ jest to nowy kot,zrobiłam jej badania a przy okazji moim kotom.Oto wyniki moczu:
Zofia-nowy kot
barwa-żółta
przejrzystość-lekko mętny
ciężar-1,043
PH-7,5
białko-100mg/dl
glukoza,krew/hemoglobina-nieobecna
osad-skąpy,biały,uformowany
bad osadu:
WBC-2-3 wpw
RBC-3-5 wpw
komórki nabłonka-okrągłe i wielokątne nieliczne
flora bakt-znaczna
śluz-poj pasma
wałeczki-nieobecne
kryształki-trójfosforany amonowo-magnezowe liczne


Bardzo podobne wyniki mają pozostałe koty(podwyższone PH,białko w moczu,kryształki)
Poradźcie co robić,zakwaszać mocz?koty dostały urinoDOL(BEZ PORAWY)teraz urinoMet.Jak zmodyfikować dietę(wszystkie na Barfie)?
 
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 45
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-22, 00:03   

Proszę was o pomoc w interpretacji wyników mojego Liska :
Albuminy 34,7 g/l 26,0-46,0
ALT(GPT) 46,8 U/l 1,00-91,0
alfa-Amylaza 840,0 U/l 10,0-1850,0
AP-fosfstaza alkaliczna 21,0 U/l 1,00-59,0
AST(GOT) 25,5 U/l 1,00-59,0
Białko całkowite 77,1 g/l 57,0-94,0
Bilirubina całkowita 2,85 umol/l 0,010-5,50
Cholesterol 3,88 mmol-l 1.80-6,50
CK- kinaza kreatynowa 241,0 U/l 50,0-690,0
Fruktozamina
Wynik 253,7. 190,0-365,0
GLDH 0,780 U/l 0,010-6,00
Glukoza 5,09 mmol/l 3,06-6,10
GGTP 0,01 U/l 0,010-5,00
Kreatynina 128,7 umol/l 1,00-168,0
LBH 117,9 U/l 160,0-1050,0
Lipaza(DGGR) 18,3 U/l 0,000-26,0
Mocznik 11,5 mmol/l 5,00-11,3
Trójglicerydy 0,480 mmol/l 0,060-1,14
Chlorki 118,0 mmol/l 100,0- 120,0
Fosfor nieograniczny 1,26 mmol/l 0,800-1,90
Magnez 0,780 mmol/l 0,600-1,30
Potas 3,97 mmol/l 3,00-4,80
Sód 152,0 mmol/l 145,0-158,0
Wapń 2,30 mmol/l 2,30-3,00
Stosunek albuminy / globuliny 0,818. 0,500-1,10
Globuliny 42,4 g/l 19,0-66,0

WBC 7,5 =tys./mm3 5 11
RBC H 10,24=mln/mm3 5 10
Hemoglobina 14,92=g/dl 8 17
HCT H 49,43=% 27 47
MCV 48=mln/mm3 40 55
MCHC L 30,19 = g/dl 31 36
MCH 14,57=pg 13 17
PLT 295=tys./mm3 180 430
MPV 10,6 = mln/mm3 6,5 15
RDW L 14,46=% 17 22
Linfocyty 3=tys./mm3 1 4
% LYM 40,9=% 0 100
Monocyty 0,1= tys./mm3 0 0,5
%MONO 2,5=% 0 100
Granulocyty 4,4= tys./mm3 3 12
%Grans 56,6 = % 0 100
% EOS 4,6 = % 2 12
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 416
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-08-22, 17:56   

Pieszczoch, nie ma się czego przyczepić, Twój kot ma bardzo ładne wyniki :-) Jeszcze jakby mocznik był ciut niższy, to byłoby idealnie, ale przy tylu chorobach nie wymagajmy zbyt wiele ;-)
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 45
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-22, 18:11   

Dziękuję Izo,wyniki nie są złe,tylko po kocie widać,że cierpi.
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 416
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-08-22, 18:27   

A na podstawie jakich badań (jeśli gdzieś już to pisałaś, to przepraszam, daj mi odnośnik, bo nie pamiętam) kot ma stwierdzone chore jelita i trzustkę? Bo przy tak ładnych wynikach ja już bym myślała o zrobieniu porządku w paszczy Liska, na narkozie wziewnej oczywiście. Bo zęby mogą być główną przyczyną złego samopoczucia i ciągle ropiejących oczu
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 45
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-22, 22:00   

Zrobione już drugi raz 27.05.17-obniżone stężenie kw.foliowego i witB12 wskazują na występow. schorzenia jelita cien. wraz z zaburzeniem wchłaniania i przerost flory bakteryjnej.Wykluczyć należy niedobory żywieniowe wit B12 i kwasu foliowego.Lisek jest mocno odwodniony(dostał dwie kroplówki).Cały dom jest biały od sierści.Najgorsze są codzienne wymioty,kupa rozwolnienie ze śluzem i krwią.Wet.powiedział,że wyniki nie są złe,natomiast zęby i dziąsła typowo białaczkowe.Test zrobiony czwarty raz z kolei na Felv i Fiv negatywny.
 
 
Basiek 

Barfuje od: 2014
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 14 Cze 2016
Posty: 391
Skąd: Konin
Wysłany: 2017-08-24, 12:05   

Pieszczoch, mój Gucio ma obniżony poziom kwasu foliowego i wit. B12 oraz w kale obfite E. Coli hemolityczne. Zrobiliśmy antybiogam i dostał antybiotyki na E. Coli. Na stronie 39 działu Problemy żołądkowo-jelitowe u kotów na barfie opisano działanie E. Coli negatywne. Poczytaj. Może to jest właśnie to? :hmm:
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 45
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-24, 13:30   

Dzięki Basiek,nie sądzę,że to E.Coli.Mój Lisek ma system odporności padnięty.Stało to się gdy pobił go obcy kot,od tamtej pory ma cały czas katar,kichanie,kaszlenie,z oczków się leje(trzecia powieka),zapal.dziąseł,ząbki w tragicznym stanie.Wyniki zrobione,kot odwodniony,słania się na łapkach,kicha,kaszle,siedzi skulony-jeszcze na domiar złego chce na dwór.Wet.powiedział,że jeszcze nie widział,żeby kot miał tyle wizyt,badań,no i pieniędzy wydane.Tylko co do badań,to ja muszę naciskać,aby chociaż biochemię zrobić-bo to takie,,wieśniaki".Pewnie nie jednego wet.tym urażiłam,ale tak jest.Patrzą tylko za kasą i są,,książkowcami".
 
 
Arora 

Barfuje od: 24.03.2016
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Lut 2016
Posty: 326
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-24, 15:26   

Pieszczoch,
czytam historię Twojego Liska i za każdym razem ryczeć mi sie chce, tak strasznie mi go żal. Czy nie można jakoś spróbować mu podnieść tej odporności?? przecież to jest młody kotek, a tak strasznie się męczy? Nie moge w to wszystko uwierzyć...na pewno zrobiłas i robisz co w Twojej mocy, ale może jest jeszcze coś, czego nie próbowałas? Ile już walczysz? jest jakaś poprawa? wyniki ma dobre, ale co z resztą?
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 45
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-24, 16:35   

Dziękuję Ci Arorko!Nie wiem jak już mu pomóc!Dostawał już prawie wszystko-na co mnie stać było;witaminy,suplementy diety,probiotyki,leczony homeopatią itd......żadnej poprawy,nic lepiej.Nie raz siedzę po nocach i wyję jak bóbr.Wiesz od zawsze mam w domu koty,o każdego walczyłam jak mogłam,ale ten jest wyjątkowy.Nie wiem co dalej.Na wet.już nie liczę(nie mam zaufania do żadnego z nich),bo już zaliczyłam ich dość dużo i mam już ich serdecznie dosyć.Kasy zero a Lisek dalej chory.Gdyby był taki lek,który naprawdę był by skuteczny to ja -dla niego wszystko!Tylko muszę pamiętać o chorych jelitkach i trzustce.Teraz daję mu ImmunoDol'Cat.
 
 
Arora 

Barfuje od: 24.03.2016
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Lut 2016
Posty: 326
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-08-24, 16:49   

nie znam się zupełnie na leczeniu, więc w tym temacie Ci nie pomogę; po prostu jest mi Ciebie i Liska strasznie żal i chciałam Ci powiedzieć, ze mocno trzymam za Was kciuki; liczę na jakiś cud... z tego co przeczytałam poruszając się na forum, to chory kotek przede wszystkim musi jeść, to jest najważniejsze, musi mieć siły i chęć walki o zycie
 
 
Pieszczoch 

Barfuje od: Od teraz
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 45
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-08-24, 19:01   

Chociaż jestem osobą wierzącą,już w cuda nie wierzę,zresztą w Boga powoli też przestaję.Ludzi rozumiem,są różni,ale,że Bóg takie cierpienie i męki daje,to już nie.To kociątko jest niewinne,ono nic złego nie zrobiło.Ono chce tylko żyć,aż żyć,godnie żyć,żyć bez bólu!
 
 
monikasan 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 11 Lis 2013
Posty: 263
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-08-24, 19:32   

Pieszczoch,tak sobie myślę,może się mylę,ale jedna rzecz mnie zastanawia...piszesz,że Lisek był zdrowy do momentu,kiedy pobił go inny kot. Może jego problemy ze zdrowiem są wynikiem stresu?Może warto by zadziałać tutaj jeszcze jakimiś feromonami kocimi albo chociaż muzykoterapią.Znalazłam w sieci muzykę relaksacyjną dla kotów z mruczeniem.Sama puszczam ją moim kotom i chyba to działa bo jedna kotka zaraz zaczyna lizać po główce drugiego kota.Warto spróbować na pewno krzywdy tym kotku nie zrobisz :kwiatek:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne