BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie psa, który nie pije wody
Autor Wiadomość
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 325
Wysłany: 2017-01-09, 21:42   

Rav, Trudno odnieść się do diety, bo za mało ją opisałaś. Opisz ją bardziej szczegółowo:
-ile dajesz dziennie jedzenia (tzn gram)
-jaki jest % mięsa, % warzyw, % podrobów i % kości(jeśli dajesz).
- ile tych skorupek podajesz?
-czy coś jeszcze podajesz?

Co do usg to zapytałabym weta prowadzącego Twojego pieska np o :
-delikatne mineralizacje przymiedniczkowe (opis nerek)
- śluzówka nieco hiperchogenna (opis pęcherza moczowego)
- niewielka ilość drobnych zagęszczeń żółci (opis pęcherzyka żółciowego)
 
 
Rav 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 15
Wysłany: 2017-01-10, 06:33   

Targanku, już się poprawiam ;-)

Radzę sobie według tej rozpiski:
Dzienna dawka: 270 g (podzielona na pół: 135g)
Tygodniowa dawka: 1900g
Dawka dziennka tłuszczu: 2g x10 = 20g

Tygodniowa rozpiska:
Produkty zwierzęce: 1520g

W tym podroby: 380g
Wątróbka: 76g
Ilośc podrobów na tydzień: 380-76= 304g

Warzywa i owoce: 380g

Ale przyznam się, że czasami działam na oko :oops: . Staram się jednak uważać z podrobami.

Pies do tej pory jadł: indyka (pierś, nogę) kaczkę (różne części tuszki z odrobiną podrobów), wieprzowinę (karkówka, słonina), kurczaka (nogi, piersi), cały królik (prócz kości, z podrobami), łososia, bardzo tłusta wołowina ( mięso rosołowe, mocno poprzerastane), 2x w tygodniu jajko kurze.
Dotłuszczam słoniną, smalcem kaczym teraz kupiłam również gęsi (będę w tę sobotę polować na nerkówkę wołową, jednak nie wiem czy znajdę ten rarytas :-D )
Z podrobów miał okazję jeśc: nerki cielęce, wątróbki i serca z królika, kurczaka, kaczki, żołądki indycze.

Staram się, żeby dieta Czesia była jak najbardziej urozmaicona, żeby jadł różne kawałki z różnych zwierząt. Niestety, królikiem pluł, dlatego musiałam mu zmielić i zmieszać z różnymi innymi miesami...

Nie podaję kości, chyba przy jego problemach to nie bardzo. Dostaje ręcznie mielone skorupki z jaj, 6-7 łyżeczek na 1 kilogram.

Z suplementów dostaje: algi morskie, mączkę z kryla, mączkę z owoców róży i od czasu do czasu szczyptę pokrzywy - powiedzmy, że co drugi trzeci dzień do jednego posiłku - nie chcę przesadzić.

Do tej pory do chudych mięs dostawał oko 30g słoniny lub 2-3 łyżeczki smalcu (wyżej gdzieś umieściłam wyniki krwi- wyszło dużo mocznika więc się przestraszyłam i wolałam dotłuścić posiłki).

Pies dostaje 2 posiłki dziennie, jeśli nie grymasi. Trochę grymasił nad królikiem, wątróbką i nerkami, więc żeby wmusić trzeba było dobrze "przyprawić" krylem i tłuszczem. Głodzenie nic nie dało, dopiero miks z innymi mięsami pomógł jak już chyba pisałam.
Z suplementami uważam, żeby nie było. Kupiłam produkty z Pokusy, algi dostaje co drugi dzień według miarki na opakowaniu, kryl dostaje według opisu na opakowaniu (2 miarki mączki na dzień). Różę dostaje po miarce do każdego posiłku.
Z warzyw dostaje marchewkę, jabłko, banana, dynię i czerwoną paprykę. Do tej pory marchewkę z papryką i dynią mu dusiłam, zjadał chętnie.
Na początku dorzuciłam mu trochę płatków ryżowych, ale teraz wiem że niepotrzebnie :oops: . Posiłki warzywno owocowe dostaje samodzielnie, do tej pory było ich chyba z 4, reszta to mięsko z podrobami i tłuszczem.

Mam nadzieję, że opisałam wszystko najdokładniej jak się dało i że nie zostawiłam żadnych wątpliwości. No i że nie zrobiłam psu krzywdy :-D .
 
 
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 325
Wysłany: 2017-01-11, 00:10   

Rav napisał/a:
Targanku, już się poprawiam ;-)
Radzę sobie według tej rozpiski:
Dzienna dawka: 270 g (podzielona na pół: 135g)
Tygodniowa dawka: 1900g
Dawka dziennka tłuszczu: 2g x10 = 20g
Tygodniowa rozpiska:
Produkty zwierzęce: 1520g W tym podroby: 380g Wątróbka: 76g
Ilośc podrobów na tydzień: 380-76= 304g

Warzywa i owoce: 380g

Myślę że za dużą dawkę jedzenia dajesz psu. Chyba że jest bardzo chudy (waży 9,5 kg?) a powinien więcej, lub z jakiś innych powodów została ta dawka dzienna ustalona. Razem z warzywami i owocami wychodzi z Twojej rozpiski ok 325 g na 9,5 psa. To ok 3,5 % .
Co do wątróbki to polecam wątek o niej :) http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=822
Przemyśl te 75 g wątróbki na tydzień. Wątróbka traktowana jest jako źródło wit A. u Ciebie stanowi ok 5% (porcji mięsnej). To za dużo.
Rav napisał/a:

Dotłuszczam słoniną, smalcem kaczym teraz kupiłam również gęsi (będę w tę sobotę polować na nerkówkę wołową, jednak nie wiem czy znajdę ten rarytas :-D )

Szukaj raczej mięs z tłuszczem zamiast kupować piersi i dodawać tłuszcz.
Rav napisał/a:

Do tej pory do chudych mięs dostawał oko 30g słoniny lub 2-3 łyżeczki smalcu (wyżej gdzieś umieściłam wyniki krwi- wyszło dużo mocznika więc się przestraszyłam i wolałam dotłuścić posiłki).

Raczej zastanów się nad dawką dzienną czy nie za dużo dajesz psu jedzenia.
Sprawdź czy dobrze odmierzasz suplementy tu jest ciekawy wątek: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=130 Bo 7 łyżeczek to nie wiadomo czy czubate czy płaskie :) ile tych skorupek dajesz :)
Dodawaj do jedzenia wodę :) jeśli nadal Twój pies nie pije.
Co do papryki czerwonej to dopóki nie upewnisz się że można ją dawać to wstrzymałabym się.
Poczytaj to: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=334 Na tym wątku papryka zielona wymieniona jest jako niezalecana.

ps do Moderatora: Chyba zmieniła się treść dyskusji. Proszę o przeniesienie postów do odpowiedniego wątku. Co by nie zaśmiecać tego :)
 
 
Rav 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 15
Wysłany: 2017-01-11, 18:16   

Targanku,

Mówisz że pies za dużo je :-D . Ale on po zjedzeniu porcji krąży i wylizuje miskę. Potem łazi po domu i mlaszcze i znów wraca do miski :D.
Nie zauważyłam żeby zgrubł. Więc już sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić... :'))

Właśnie teraz sprawdziłam, skąd wzięłam wyliczanie porcji:
z książki "pies na diecie BARF", i rzeczywiście się trochę rąbnęłam bo policzyłam dawkę dla aktywnego psa :lol:

Wyliczona dawka została za pomocą tego wzoru (z książki) : masa psa x 2%x 1,5
i przy wadze mojego psa zgadza się wynik: 270 g dawki dziennej pożywienia.

Proporcje z książki: 80% produkty zwierzęce, z czego 20% podroby (w tym z tych 20% 5% to wątróbka), 20% warzyw.

Na wątróbkę uważam. Podałam ją może ze 3 razy ( w tym 2 kurze i 1 z królika, która i tak była podzielona między mięsne porcje które podzieliłam- wszystkiego jeszcze nie zjadł).


Suplementy- podaję je tak jak na opakowaniu, nigdy więcej. Czasem, szczególnie algi podaję rzadziej.

Targanku, co do dotłuszczania- tu troszkę się pospieram jeśli mogę ;-) . Na mięsach się nie znam. Wiem że na pewno gęś, kaczka wieprz, wół i baran są całkiem tłuste.
Gęś widziałam tylko mrożoną- mrożonej nie podzielę na części...
Ja mięsa nie jadam, więc psu nie pomogę, a nie chciałabym żeby się zepsuło. Kaczka, świnia i krowa- to chyba za mało zróżnicowane menu by miał ten mój pies, więc to chude mięso dotłuszczam, bo bardzo się boję tego mocznika w diecie (baran trochę drogi, nie znalazłam jeszcze taniego źródła tego mięsa niestety).
Dotłuszczam w sumie to każdą porcję jedzenia, bo zanim wyszło w rozszerzonych badaniach że ma podwyższony mocznik to podawałam mu całkiem sporo bardzo tłustej, mocno poprzerastanej wołowiny (to był w tamtym okresie przeważający rodzaj mięsa) i się przestraszyłam że mięso było nie dość tłuste.
Po psie nie widzę różnicy by od tego mniej więcej miesiąca przytył. Oczywiście sprawdzę to u weterynarza przy najbliższej wizycie ;-) .

Co do dopajania: dodaję do każdego posiłku, tak jak zresztą już o tym pisałyśmy. Nawet poczyniłam obserwację:

Dzień 1: posiłek* + woda wypita: 210ml
Dzień 2: posiłek + woda wypita:158ml
Dzień 3: posiłek +woda wypita:332ml
Dzień 4: posiłek + woda wypita:125ml

*posiłek czyli chodzi mi o wodę, która jest naturalnie w pokarmie a nie dolana/ w misce :).
Nie wiem czy to dużo czy to mało. Czy uważasz że powinnam dalej obserwować ile pies wypija? Monitorować na stałe?

Szczerze mówiąc już się pogubiłam :-/


Przed chwilą rozmawiałam telefonicznie z weterynarzem. To jest jakiś horror. Po przeczytaniu wyników USG lekarz stwierdził że kryształy ciągle podrażniają pęcherz i jest stan zapalny- trzeba podać antybiotyk oraz zacząć stosować karmę weterynaryjną.
Lekarz stwierdził, że mączka z róży nic nie da, bo trzeba by sypać z pół kilo do posiłku.
Ale na moje pytanie, co w przemysłowej, weterynaryjnej karmie jest co rozpuszcza te kryształy, szczerze odpowiedział że nie wie, bo to tajemnica firmy... No ręce opadają. Co robić droga redakcjo?
 
 
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 325
Wysłany: 2017-01-11, 22:09   

Rav napisał/a:

Proporcje z książki: 80% produkty zwierzęce, z czego 20% podroby (w tym z tych 20% 5% to wątróbka), 20% warzyw.

Książkę kupiłam ale jeszcze nie przeczytałam, ale.. czytając to co powyżej napisałaś to wynika, że 5% -owy udział wątróbki jest w podrobach a nie w całej mieszance. Czyli waga podrobów *0,05.
Rav napisał/a:

Targanku, co do dotłuszczania- tu troszkę się pospieram jeśli mogę ;-) . Na mięsach się nie znam. Wiem że na pewno gęś, kaczka wieprz, wół i baran są całkiem tłuste.

No to witaj w klubie :) Ja to mięso jakiś czas temu (przed barfowaniem) brałam przez rękawiczki. Łaty wołowej od udźca nie odróżniałam.Tu na forum jest wszystko pięknie opisane nawet są zdjęcia mięs. Znowu dam Ci linki do przeczytania: http://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=12
Rav napisał/a:

Nie wiem czy to dużo czy to mało. Czy uważasz że powinnam dalej obserwować ile pies wypija? Monitorować na stałe?

Nie jest konieczne monitorowanie na stałe w Twoim przypadku. Dowiedziałaś się po prostu że Twój pies jednak pije wodę oraz ile. Czy to dużo czy mało, to przeczytaj wątki które Ci wcześniej podałam oraz skonsultuj to z wetem.
 
 
Rav 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 15
Wysłany: 2017-01-22, 18:56   

Targanku, wybacz że dopiero teraz piszę, ale czasu na wszystko jak zwykle mało :evil:
Zmodyfikowałam psie menu, przeliczyłam wszystko jeszcze raz ;)
Teraz wygląda to tak:

Zmniejszona dawka dzienna: 180g na pół: 90g

Tygodniowa dawka: 1300g

Tygodniowa rozpiska:
mięso i podroby: 1040g
samo mięso: 832g
całkowita ilość podrobów: 208g
w tym wątróbka 5% : 10,4g
podroby bez wątróbki: 197g

Warzywa i owoce: 260g

Byliśmy u weta ze wszystkimi wynikami.
Pies dostał antybiotyk w zastrzyku (na podrażnione i zapalny stan pęcherza) oraz na 2.5 miesiąca antybiotyk w dawce 1/4 tabletki wieczorem, żeby zlikwidować stan zapalny.
Dodatkowo Czesio dostaje żurawinę, pokrzywę i kłącze perzu.
za te 2.5 miesiąca idziemy zrobić jeszcze raz całą biochemię i badania moczu by zobaczyć, czy wszystko w porządku.
Lekarzowi rzeczywiście nie spodobał się ten jeden wynik wątroby, który jest podwyższony ale na ten moment powiedział, że to jest do obserwacji - bo nie ma żadnych innych niepokojących objawów.
Mam w domu ostropest, ale nie wiem czy teraz jest sens go też dosypywać do posiłku :)
Na ten moment wszystko, prócz nieszczęsnego pęcherza wygląda ok.Mam nadzieję, że kuracja przyniesie pozytywny skutek :)
 
 
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 325
Wysłany: 2017-01-22, 20:28   

Rav, Teraz rozpiska menu wygląda oki.
Tylko ze skorupek nie rezygnuj i pozostałych suplementów + dolewanie wody do jedzenia

Ostropest możesz spokojnie podawać. Polecam tylko żebyś kupiła ziarenka i zmieliła je sama.

A co to za antybiotyk dostał w zastrzyku i w tabletkach ? I dlaczego tak długo musisz go podawać?
Jeśli podajesz antybiotyki czy wet zalecił Ci jakiej preparaty osłonowe? np probiotyki?
 
 
Rav 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 15
Wysłany: 2017-01-22, 21:15   

Mam ostropest zmielony samodzielnie, stoi w zamkniętym słoiku w szafce z dala od słońca- więc powinien się nadać ;)

Nie wiem jaki dostał w zastrzyku. Dogębnie dostał kefavet vet 250mg (ma dostawać 1/4 tabletki na noc).
Osłonowo nic nie dostaliśmy, żadnych probiotyków.

Lekarz zalecił podawanie antybiotyku z powodu pogrubionej ściany pęcherza i stanu zapalnego wywołanego podrażnieniem przez kryształki. Ma dostawać niewielkie ilości antybiotyku by zbić stan zapalny i bakterie, które powodują zmianę w ph i tym samym tworzenie się owych kryształków.

Nie zapominam o skorupkach i dodawaniu wody. Jako, że niestety mój pies zostaje sam na długie godziny, to dolewam mu więcej wody do kolacji, żeby biedaczysko nie musiał trzymać tej całej dodatkowej wody przez dzień, gdy mnie nie ma :/
Do tego poluję na cytrynian wapnia, ale oprócz allegro to nigdzie dostać nie można, wszędzie tylko w tabletkach z innymi dodatkami, chorera.

A drożdże mu dokupić? Czy w jego przypadku drożdży nie podajemy?

Ogólnie pies wygląda, jakby mu nic nie było. Jest żywy, w dobrej kondycji, rozszczekany i chętnie łażący na spacery. Na pierwszy rzut oka zdrowy pies ;) Ostatnio nawet przestał się namolnie wylizywać po siusiaku - to był objaw, który sprawił, że poszłam mu zbadać mocz, bo lizał się namolnie, obsesyjnie i za często. Zanim zaczęłam się zastanawiać co mu jest nie było żadnych innych objawów. Nigdy nie piszczał przy siusianiu, w moczu nie było krwi, nie posikiwał po domu, no zero dodatkowych problemów- tylko lizanie. Mam nadzieję, że wszystko idzie w dobrym kierunku ;)
 
 
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 325
Wysłany: 2017-01-22, 21:59   

:kwiatek: Trzymam kciuki żeby było wszystko oki.
Drożdży narazie nie podawałabym.W ich składzie są pierwiastki alkalizujące mocz.A u Twojego psa jest 8. (jeśli coś przekręciłam proszę o korektę).
A tak naprawdę to najważniejsze jest samopoczucie.Leczymy psa a nie wyniki :)
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 442
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-01-23, 07:10   

Szczerze mówiąc, to bałabym się dawać tak długo antybiotyk (do tego nie wiadomo, jaki) psu, któremu w badaniach moczu ph wyszło 6,5 i flora bakteryjna nieliczna :-| Trzeba wypłukiwać kryształy, które zapewne są przyczyną podrażnienia śluzówki pęcherza, ostatecznie, jeśli lekarz uważa to za konieczne, podać antybiotyk niejako "profilaktycznie" (choć nie wiem, po co, bo bakterii mało, przy tym mogą być one zwykłym zanieczyszczeniem próbki), ale na pewno nie tak długo. A przede wszystkim jak już lekarz chce się bawić w tak poważną ingerencję w organizm, to powinien zacząć od powtórzenia badania moczu ze zrobieniem posiewu i antybiogramu, by antybiotyk był dobrany, a nie z kosmosu.
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4605
Wysłany: 2017-01-23, 14:20   

Rav, stan zapalny w pęcherzu nie jest równoznaczny z infekcją. Nie było badania moczu z posiewem i antybiogramem, więc antybiotyk podany jest w ciemno i na wyrost. Wałkujemy ten temat non-stop na Forum, bo szafowanie antybiotykami tylko szkodzi naszym zwierzętom!
Stan zapalny w pęcherzu może mieć charakter jałowy i być spowodowany podrażnieniem przez kryształy. Aby nie zaszkodzić psu, należało pobrać mocz w odpowiedni sposób (tak by zminimalizować możliwość zanieczyszczenia próbki) i zrobić posiew oraz (jeśli wyszłyby bakterie) dobrać antybiotyk, na który są one wrażliwe. Bez tego, antybiotyk może zaszkodzić o wiele bardziej niż pomóc. A podawany tak długo, to już w ogóle horror :hair: .

I jeszcze kilka uwag do wcześniejszych wpisów.

Rav napisał/a:
Dostaje ręcznie mielone skorupki z jaj, 6-7 łyżeczek na 1 kilogram.

Co to są za łyżeczki? Do herbaty? Jeśli tak, to podajesz o wiele za dużo wapnia! Na 1 kg mięsa dajemy nie więcej niż 5-6 gramów mączki ze skorupek (1 gram tej mączki mieści się w 1 mililitrze). Nadmiar wapnia nie tylko jest szkodliwy ogólnie dla psa, ale także powoduje alkalizację moczu, co w waszym przypadku może mieć duże znaczenie.

Rav napisał/a:
Delikatne mineralizacje przymiedniczkowe, do 1mm,

To może być efektem zakłócenia bilansu minerałowego organizmu, spowodowanego nadmiernym spożyciem wapnia i/lub fosforu (fosforu może być za dużo w zbyt chudej, bogatej w mięso diecie), niedoborem witamin D3 i K2 i/lub nadczynnością przytarczyc (która też może być skutkiem braku właściwego zbilansowania diety w zakresie wapnia/fosforu/D3/K2). Sprzyjającym czynnikiem do powstawania tych mineralizacji, przy istnieniu wymienionych wcześniej, będzie też zbyt mały pobór wody i w związku z tym zbyt słabe "płukanie" nerek.

traganek napisał/a:
Wątróbka traktowana jest jako źródło wit A. u Ciebie stanowi ok 5% (porcji mięsnej). To za dużo.

Niekoniecznie jest to za dużo, ale to będzie zależało od kompozycji diety. Wątróbka może stanowić około 2-6% całej porcji produktów zwierzęcych, bo tyle mniej więcej jest w całej ofierze. Z tym, że liczymy właśnie całą ofiarę łącznie, ze wszystkimi wnętrznościami, całym szkieletem, w tym z głową, wszystkimi płynami ustrojowymi, skórą itd. A zatem, w zależności od tego, z czego składa się jadłospis, ilość wątroby liczymy odmiennie. Jeśli używamy tylko mięsa i niektórych podrobów, to 5-6% z tej ilości będzie rzeczywiście za dużo. Jeśli natomiast używamy dużych, całych kawałków tuszy, łącznie z kośćmi, do tego dolewamy krew (czyli karmimy czymś w rodzaju ‘franken prey’), to te 5% może być odpowiednie. Generalnie powinno być procentowo tym mniej wątroby, im bardziej "skoncentrowana" w mięso jest dieta. Lub inaczej - aby obliczyć udział % wątroby, powinno się liczyć go z góry, po uwzględnieniu wszystkich produktów zwierzęcych plus suplementy oraz uzupełnieniu porcji o taką ilość wody, by wilgotność diety była w granicach 70-72%.

Rav napisał/a:
na moje pytanie, co w przemysłowej, weterynaryjnej karmie jest co rozpuszcza te kryształy, szczerze odpowiedział że nie wie, bo to tajemnica firmy...

Należy zatem zadać sobie pytanie, czy mamy do czynienia z lekarzem, czy z szamanem. I czy na pewno chcemy korzystać z usług szamana.

Rav napisał/a:
Co robić droga redakcjo?

Karmić odpowiednio zbilansowanym BARFem i zapewniać odpowiednią podaż wody (w przypadku niechętnego do picia psa, można to zrobić wyłącznie poprzez mieszanie BARFa z dużą ilością wody na wzór kocich mieszanek).

Rav napisał/a:
Dzień 1: posiłek* + woda wypita: 210ml
Dzień 2: posiłek + woda wypita:158ml
Dzień 3: posiłek +woda wypita:332ml
Dzień 4: posiłek + woda wypita:125ml

Po przeliczeniu wychodzi mi, że pies otrzymuje w sumie średnio tylko ok. 40 ml wody na 1 kg wagi ciała dziennie. To jest bardzo mało! To mniej niż dostają nie pijące wody koty. Musisz koniecznie spowodować, by pies pochłaniał znacznie więcej wody, inaczej nie pozbędziecie się problemu kryształów i stanu zapalnego w pęcherzu.

Rav napisał/a:
niewielka ilość drobnych zagęszczeń żółci

Te zagęszczenia żółci w pęcherzyku żółciowym są pierwszym etapem powstawania kamieni żółciowych. Ich przyczyną jest zbyt słaby odpływ żółci, co spowodowane jest zbyt chudą dietą i dodatkowo czasem też niedoborem tauryny. Zastój żółci w pęcherzyku powoduje jej gęstnienie i tworzenie się ognisk krystalizacji. Tylko wtedy, gdy w diecie jest odpowiednia ilość tłuszczu, żółć na bieżąco może być wydalana przez pęcherzyk, a na jej odpowiednią gęstość wpływa też odpowiednie zaopatrzenie organizmu w taurynę.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Rav 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 15
Wysłany: 2017-01-23, 18:58   

Dagnes, pewnie masz rację. Na pewno masz.
Pokazywałam wyniki moczu wetowi, ale nic więcej z tym nie robiliśmy- tzn nie zalecił ponownego badania, dopiero po wybraniu dawki antybiotyku.
Ufam temu lekarzowi, bo akurat ten, do którego teraz poszłam przestudiował wszystkie wyniki, pogadaliśmy o diecie, o tym co psu podaję, jak pies się czuje i zalecił antybiotyk.
Wątpię, żeby AŻ TAK nie wiedział co robić i przepisywał ten lek ot tak :-?

Co do wody- podaję psu tak dużo jak mogę. Niestety, wieczorem dostaje jej do posiłku więcej a rano...No cóż. Rano nie daję. Nie ma mnie w domu około 11 godzin (sic!) i nie chcę, żeby pies tyle trzymał i cierpiał. Miskę z wodą ma non stop wystawioną, więc z niej pije ile chce.

Co do wapnia. Niestety się rąbnęłam w obliczeniach. Przyznaję się bez bicia popełniłam potworny błąd. :/ Przez 2 tygodnie mu podawałam za dużo. Do tej pory mam do siebie o to pretensje, bo nie wiem czemu mi się ubzdurały łyżeczki od herbaty?!
Przez ostatnie 2 tygodnie nie dostawał więc wapnia, od wczoraj dodaję naprawdę trochę (czubeczek łyżeczki), nie mam wagi jubilerskiej niestety :/

przez tydzień od wprowadzenia barfa nie miałam skorupek, więc szczerze wątpię żeby te mineralizacje to było to. Oczywiście, to tylko moje domniemania, choć wydaje mi się, że to bardziej przez ten brak picia... :(

Psu dotłuszczam posiłki. Dostaje smalec kaczy, gęsi oraz słoninę (do tego mam dostęp, obecnie próbuję załatwić kawał łoju wołowego, ale to nie jest takie proste :D )
Słoniny do każdego posiłku dodaję tak około 20g, ale staram się mu podawać tłuste mięso (wieprzowina, baranina, kaczka, wołowina) a tam, gdzie podaję chudy drób zawsze jest kawałek słoninki.

Z podrobów psu staram się zapewnić większość wnętrzności: mam płuca, wątrobę, serca, grasicę, móżdżek, nerki... Wiadomo, że parę rzeczy brakuje ;) ale mam nadzieję, że to już jest jakieś urozmaicenie.

Dagnes, ja naprawdę nie chcę psu zaszkodzić. Pytam się gdzie tylko mogę o podpowiedzi, czytam forum, staram się wszystko robić tak jak trzeba. Chociaż czasami mam wrażenie, że jednak nie umiem, że to wszystko na nic, że zaszkodzę psu :-( bo coś źle zrozumiałam, zbilansowałam. Mimo że poczytuję forum od czasu do czasu i sobie przypominam już raz przeczytane wątki, to czasem mam wrażenie, że nie umiem. Że pies mi się pochoruje :-(


Czyli co? Dodać ostropest i taurynę do posiłków na ten woreczek żółciowy? Bardzo się martwię, że też tam zaczną się robić kamienie, bardzo mnie to zmartwiło chociaż weterynarz nie poświęcił za dużo czasu nad tym fragmentem opisu USG, bardziej skupił się na pęcherzu...

Za miesiąc zamierzam powtórzyć wyniki (biochemia, morfologia, jonogram i mocz).
Szczerze mówiąc nie wiem co robić. Wykosztowałam się na weterynarzy, suplementy, badania i szczerze mówiąc, ja już cienko przędę jeśli chodzi o kwestie finansowe... i tak jak pisałam wyżej. Boję się że spierdzieliłam po całości :cry:
Bardzo Ci dziękuję za Twój poświęcony czas na napisanie posta, chociaż przyznam że bardzo mnie zmartwił. Już nie wiem co mam robić, ile lać mu tej wody, co mu dawać, szczerze mówiąc zgłupiałam do reszty i coraz bardziej mi się wydaje, że może powinnam z surowego zrezygnować, bo chyba zabrałam się, mimo wszystkich moich chęci i przyswojonej wiedzy od d. strony i zrobiłam psu potworną krzywdę swoim niedoinformowaniem i przekręceniem dawkowania wapnia.

Pewnie mój post brzmi trochę zbyt emocjonalnie, ale najbardziej na świecie zależy mi na zdrowym psie, który pożyje u mnie naprawdę długo. Nie chciałabym, żeby przeze mnie zszedł z tego świata...
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4605
Wysłany: 2017-01-23, 22:02   

Rav, spokojnie. Tylko spokój może Cię uratować ;-) :kwiatek: .
U twojego psa priorytetowym problemem jest to, że on nie chce pić. I to powoduje, że kolejne problemy mogą powstawać łatwiej. To nie twoja wina i absolutnie nie myśl w tych kategoriach!
Ja komentuję wyniki i to, co się dzieje u psa, ale nie po to byś myślała, że mu szkodzisz, tylko po to, byś łatwiej mogła uniknąć błędów i wiedziała na co zwracać uwagę. Podstawą jest w tej chwili zapewnienie mu odpowiedniej podaży wody - to jest naprawdę najważniejsza kwestia. Zarówno z wyliczeń jak i z wyników badań wynika, że on pochłania za mało wody i prawdopodobnie cała reszta jest tego pochodną.
Nie uważam, że mogłaś zaszkodzić psu krótkoterminowym nie całkiem dobrze zbilansowanym BARFem, jednak w przyszłości, długoterminowo, musisz zwracać uwagę na to, by dieta była dobrze skomponowana. Problemy, które ujawniły się na USG oraz w badaniach krwi i moczu mogą być zarówno przyczyną poprzednich diet, jak i wynikiem splotu różnych okoliczności i uwarunkowań środowiskowych albo obu tych rzeczy łącznie. I wierz mi, że gotowymi karmami komercyjnymi można psu zaszkodzić co najmniej tak mocno, o ile nie mocniej, jak źle zbilansowanym BARFem. Karmy komercyjne, wbrew temu co mówią weterynarze, są naprawdę kiepsko skomponowane i ich skład dalece odbiega od ideału. Jest taki wątek, wprawdzie w dziale kocich karm, ale wszystko, co tam napisano można równie dobrze powiedzieć o psich karmach:
Dlaczego nie ma idealnej karmy dla kota?
Nie wiem, jakimi karmami żywiłaś psa przed BARFem, ale to właśnie w prawie wszystkich karmach komercyjnych jest nadmiar fosforu i wapnia, nadmiar witaminy D3, niedobór witaminy K2 oraz nadmiary i niedobory wielu innych substancji odżywczych, w tym niedobór tłuszczu.
Przechodząc na BARF, robimy to nie tylko po to by pies dostawał surowe produkty mięsne i był z tego powodu szczęśliwszy, ale przede wszystkim po to, by cała jego dieta była lepsza pod każdym względem niż karmy. Komponując samemu dietę jesteśmy w stanie zadbać o właściwą podaż wszystkich substancji odżywczych oraz wzajemne prawidłowe ich zbilansowanie, po to, by nie dopuścić do niszczenia zdrowia psa.
Psy ogólnie w dzisiejszych czasach coraz częściej chorują i coraz młodziej umierają, to jest fakt. Ale to nie jest wynik błędów popełnianych przez barferów, bo przytłaczająca większość właścicieli psów żywi je gotowymi karmami. BARF to margines, nie mający wpływu na statystyki. A zatem to właśnie będąc żywionymi tymi "wspaniałymi, super zbilansowanymi i polecanymi przez weterynarzy karmami", psy zapadają na coraz większą ilość chorób, w tym na tzw. choroby cywilizacyjne. BARF został wymyślony po to, by temu zapobiegać, ale może spełniać tę rolę tylko wtedy, gdy zapewni psu właściwe ilości, dobrze zbilanowanych substancji odżywczych. Oczywiście ze sporym marginesem na popełnianie drobnych błędów, bo Natura wyposażyła psy w umiejętność przystosowania się do wielu niesprzyjających warunków.
Czytaj i ucz się, a zobaczysz, że biorąc sprawy we własne ręce, będziesz w stanie dać psu lepsze jedzenie niż te, które są rzekomo skomponowane w sposób "naukowy" przez weterynarzy.

Ostropest i taurynę jak najbardziej możesz psu podawać. Ponadto dobrze byłoby po kuracji antybiotykowej podawać probiotyki. I upewnić się, czy na pewno tak długie podawanie antybiotyku jest uzasadnione. Tym bardziej, że jest to antybiotk podany całkowicie w ciemno.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Rav 

Wiek: 28
Dołączyła: 21 Lis 2016
Posty: 15
Wysłany: 2017-01-28, 11:07   

Dagnes, bardzo Ci dziękuję za wszystkie mądre uwagi i wsparcie :kwiatek:
To niesamowite, jak marketing silnie działa i jak to reklamy (jakiekolwiek zresztą) trwale wbijają nam niektóre rzeczy do głowy. Masz rację. "super zbilansowane" karmy to mit. Przecież my, sobie też "super zbilansowanych" posiłków nie przygotowujemy na co dzień i nie jemy każdego posiłku, który jest zbilansowany co do miligrama.

Wiesz, ja po prostu bardzo się martwie o psa. Chyba nawet bardziej niż o siebie :lol:

Bardzo teraz pilnuję, żeby do każdego posiłku dolewać mu wody. Widzę, że sika sporo, więc jest szansa, że się nawadnia odpowiednio.

Czesio to pies z przeszłością. Niestety nie wiem jaka ona była, ale na pewno nienajlepsza. Wzięłam go z fundacji jak miał około 6-9 miesięcy. Wolontariusze znaleźli go błąkającego się przy głównej drodze w Markach, więc nikt nie wie, co wcześniej jadł, skąd jest ani w jakich warunkach się urodził :-/ .
Wiem, że w DT jadł Ariona u mnie był na Brit Care (czasem z rybą a czasem zmieniałam mu na jagnięcinę dla małych psów) oraz na TOTW (nie podpasowało wcale, przemęczył jeden worek bo miał straszne bąki i brzydką kupę).

Przeglądam i czytam forum. Przeglądam internety w poszukiwaniu rozwiązań.
Znalazłam informację, że najważniejszą zasadą, przy bilansowaniu diety psów z problemami takimi jak struwity jest odpowiedni balans kationowo-anionowy. Czy jest gdzieś jakiś kalkulator, jak to wyliczać?
Czy po prostu wystarczy trzymać się ogólnych zasad BARFa żeby wszystko było w porządku? Podobno właśnie zakwaszanie to nie wszystko, że ten balans to główna zasada przy takich problemach.
Możliwe, że Czesio ma takie problemy, bo jest w typie sznaucera miniaturowego a ta rasa z tego co wyczytałam ma takie skłonności :-/
Czy warto podawać jeszcze skrzyp polny? Albo lubczyk? tu mam link http://www.poradnikzdrowi...wego_34062.html
Przepraszam za taką ilość pytań, ale Wasz wiedza jest niezastąpiona ;-)
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4605
Wysłany: 2017-12-03, 11:28   

Rav, dawno nic nie pisałaś i nie byłaś na Forum, a mnie ciekawi, co u twojego psa. Czy są jakieś zmiany? Czy odało wam się uregulować sprawy moczowe? I jak w długim okresie czasu sprawdzają się wodniste posiłki?

Rav napisał/a:
Znalazłam informację, że najważniejszą zasadą, przy bilansowaniu diety psów z problemami takimi jak struwity jest odpowiedni balans kationowo-anionowy. Czy jest gdzieś jakiś kalkulator, jak to wyliczać?

W wątku o problemach z układem moczowym u kotów były podawane takie infomacje. Tu o bilansie:
http://www.barfnyswiat.or...ighlight=#11593
A tu link do tabelki z zawartością siarki w produktach (tej informacji nie wyciągnie się z Kalkulatora):
http://www.barfnyswiat.or...p?p=72642#72642
To jest dość pracochłonna metoda liczenia, ale może w niektórych przypadkach zda egzamin.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne