BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kocie furie i ataki
Autor Wiadomość
coztego 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 262
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-02-09, 18:24   

doradora napisał/a:
jeju, w życiu się z kotem tak nie certoliłam! kocicom oczywiście się nie podoba obcinanie, ale z każdym kolejnym jest łatwiej, bo zaczynają jarzyć, że w końcu puszczam jak skończę :kwiatek:

Zapraszam :twisted: Ja też się nie certolę, ale pracuję rękami i nie mogę ich stracić :twisted:
Wczoraj straciłam cierpliwość, rozwiązałam problem siłowo odpowiednio się zabezpieczejąc... Ciekawa jestem czy weźmie sobie do serca nauczkę i następnym razem podda się obcinaniu po dobroci, czy przeciwnie - wkurzy się natychmiast... ;-)
 
 
shana55 
Moderator


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4423
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2016-02-09, 21:58   

Jak to dobrze, że moje darmozjady obsługiwalne są :twisted: i obcinanie pazurków nie stanowi żadnego problemu. Mówię po prostu "choć obcinamy pazury, bo drapiesz" i tak po kolei cała szóstka załatwiona. Czesanie to przyjemność zwłaszcza że przysmaczek czeka :mrgreen: a naszych wetów chyba lubią, bo też za dużego problemu nigdy u nich nie robiły.
Szczęściara jestem :mrgreen:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1525
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-10, 08:29   

a widzisz coztego, ja zawsze przechodzę do metody siłowej i nie ma to tamto, muszę skończyć,
przysiądę, przygniotę czym trzeba i walczę do skutku
przecież jestem silniejsz :faja:
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-12-09, 08:54   Kajtek agresorek

hej, nie mogłam znaleźć podobnego tematu wiec wpisuje sie tu, jeśli coś juz jest gdzieś w tym temacie to prosze o przeniesienie.
W czerwcu dokociłam mojego rudzielca małym 3 miesiecznym kociakiem. Rudy ze stresu dostal SUK koty sie nie dogadały, w ramach próby od połowy września wyladowalismy na 1,5 miesiaca u moich rodziców zeby zmienic teren na wiekszy, inny itd ze moze bedzie łatwiej. Duzy nadal fuczał na młodego ale była jednak lekka poprawa. Zdecydowałam sie wiec wrocic z nimi do domu - i szopka zaczeła sie od nowa. Po kontakcie z behawo wetem, koty zostały rozdzielone - młody trafił do rodziców i w sumie został tam juz na stałe. Przynajmniej ja na razie bo u rudego wyniki nadal sa srednie, ciagle problemy z wynikami moczu.
Z młodym natomiast wszystko było ok, rodzice go rozpieszczaja, ma duzy dom dla siebie, ogromne ilosci zainteresowania trwało to dwa miesiace (lacznie z moim pobytem u nich, to wiecej czasu spedził w domu rodziców niz moim)...Ostatnio jednak Kajtek obecnie 9 miesieczny kociak zaczał gryźć - jak nie podoba mu sie za długie juz siedzenie na rekach to zaczyna gryźć po rece i to nie do konca delikatnie, potrafi tez podejsc polasic sie i nagle tez ugryźć. Do tego jakis tydzien temu zaczal sie "odgryzac" - jak sie na niego krzyczy (podniesniony glos, zadne tam wrzaski czy przemoc fizyczna) ze czegos niewolno albo ze niedobry kot bo cos broi czy własnie gryzie, to siedzi i patrzy sie na osobe krzyczaca i potrafi nagle skoczyc np. do twarzy albo odwrócić się, skoczyc i dziabnac w łydke...
nie wiem co sie stalo, to był kochany słodziak, ciagle sie bawił, w duszy mial duzego ktory na niego fuczał itd, tulił sie, rozrabiał i taki jet nadal plus własnie pojawienie sie takich zachowac.. ktos cos moze podpowiedziec ? obawiam sie zeby to nie eskalowało, ni i zaczynaja ie te ugryzienia robic bolesne
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4649
Wysłany: 2017-12-09, 22:46   

Czy Kajtek jest już wykastrowany? Bo jeśli nie, to chłopak jest akurat w takim wieku, że hormony mogły mu zacząć mocno do głowy uderzać....
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 67
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-12-10, 11:59   

Kastracja już była mial wtedy 6 mcy. Dodam jeszcze ze kot jet wybawiany, zarowno przez rodziców jak i zaprzyjaźnionego 10 latka, wiec nuda tez opada
A i ewentualne dokocenie Kajtka (wiem ze czesto sa takie głosy) odpada całkowicie. Dokocenie mojego rudzielca z Kajtkiem skonczyło sie tym ze młody musial trafic do rodziców (dzięki bogu bo inaczej musialabym mu szukac jakiegos domku i chyba by mi serce pekło) - rudy niestety rozchorował się ze stresu, praktycznie z dnia na dzień i od czerwca ciagle jest na lekach (za wysokie PH, struwty, leukocyty, bakterie, podwyższony mocznik). Poza tym ja mam kota, siostra ma 2 i teraz rodzice - świeta spedamy razem wiec beda 4 koty razem (rudy rozdzielony z kajtkiem całkowicie, zamianka pokojów w których beda osobno) i rudzielec trafia do rodzicow jak jade na urlopy (do tej pory nei było z tym problemu, teraz siostra bedzie na ten czas brala młodego do siebie bo jej koty sa dwa i lepiej akceptuja trzeciego gówniarza).

szukam wiec innej alternatywy i przyczyn takiego zachowania. na czas swiat zakupilam juz obrózki dla rudego i Kajtka feromonowe - zastanawiam sie czy nie załozyc jej młodemu juz teraz moze go to troche uspokoi ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne