To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

BARFna Hodowla - BARF u suk ciężarnych i karmiących

kelpie87 - 2012-11-08, 23:20
Temat postu: BARF u suk ciężarnych i karmiących
Przeszukałam forum i nie znalazłam zbyt wiele informacji na temak stosowania BARFu u suk ciężarnych i karmiących. Jest to temat bardzo mnie interesujący, gdyż aktualnie czekam niecierpliwie na termin usg :-D
Byłoby miło gdyby barfowi spece i hodowcy z praktycznym doświadczeniem napisali coś na ten temat, myślę że nie tylko mi sie przyda.
Nie zależy mi na jadłospisach, raczej na określeniu czym BARF w takiej "sytuacji szczególnej" różni się od żywienia na codzień. Czego dawać więcej, czego mniej, jak dobierać odpowiednią dzienną dawkę pokarmu itd.

Sojuz - 2012-11-09, 19:29

Ja nie mam doświadczenia w hodowli czy z ciężarnymi zwierzakami, ale na BARFski rozum suka powinna mieć nieograniczony dostęp do pożywienia i wody oraz dobrze by było dodawać więcej (chyba ok. 120%? Czysty strzał... :oops: ) minerałów/witamin, żeby mieszanka szybko nie schodziła (suczka sama sobie będzie regulowała żywienie, na pewno przez to nie przytyje). Po urodzeniu przez cały okres karmienia maluchów także powinna mieć nieograniczony dostęp do jedzonka i wody.

P.S. Pewnie znów piszę "herezje" :roll:

zenia - 2012-11-09, 20:06

już widze moją Ninotchkę z nieograniczonym dostepem do jedzenia
kociaki nie przecisnęłyby sie przez tłuszcz :hair:
ta pożre wszystko w każdej ilości
jest młoda rosnąca a juz brzuch do ziemi


ja w ciąży karmię normalnie
nieraz troche więcej wapnia jak miot duży
w laktacji to co innego
wtedy kotka sama mówi ile chce jeśc
tzw "na żądanie "

w każdym razie tak karmiłam najstarsza w czasie ciąz i karmienia

ale co na to powiedziała by dagnes :?:

koniczynka - 2012-11-10, 09:30

Nie mam doświadczeń praktycznych, ale robiąc kalkulator dla psów uzupełniałam dane odnośnie zapotrzebowania suk w ciąży (od 5 tygodnia) i karmiących (<4 szczeniaki i 4-6 szczeniąt) na składniki odżywcze na podstawie książki Ernahrung des Hundes i suka w ciąży od piątego tygodnia według danych z książki ma ok. 2 wyższe zapotrzebowanie na wapń i fosfor, prawie 5 krotne wyższe zapotrzebowanie na żelazo, ponad dwukrotne wyższe zapotrzebowanie na cynk, ok. trzykrotnie wyższe zapotrzebowanie na jod i witaminę A, dwukrotnie wyższe zapotrzebowanie na witaminę D i E i wyższe zapotrzebowanie na witaminy z grupy B (dwu-trzykrotnie wyższe, szczególnie witamina B12 i kwas foliowy) w stosunku psa dorosłego w "zwykłym stanie".

Sugerując się tym moim zdaniem dobrze jest wzbogacić dietę suki w ciąży w drożdże browarnicze (witaminy z grupy B), algi (źródło jodu), hemoglobinę (źelazo), witaminę E oraz tran (witamina A i D) i olej z łososia oraz odpowiednio dobrać ilość wapnia i fosforu. Aczkolwiek tak jak mówię nie mam doświadczenia praktycznego. Pewnie dziewczyny mające hodowle się wypowiedzą niebawem.

Także uważam, że nie ma co wyliczać jedzenia i psica powinna jeść tyle ile chce. Poza tym posiłki powinny być moim zdaniem jak najbardziej urozmaicone i bogate w tłuszcz (tłuste mięsa, z przerostami itd.)

Zofijówka - 2012-11-10, 10:48

Koniczynka napisała, jak zwiększa się zapotrzebowanie. Ja mogę powiedzieć tylko, jak wyglądało żywienie w trakcie ciąży, laktacji:
Na początku ciąży nic nie zmieniasz w żywieniu, dopiero gdzieś tak od połowy. Trzeba uważać, żeby suki nie upaść, bo poród wtedy może być dla niej trudniejszy.
W dniu porodu suka nie chce nic jeść. Taki stan niestety może się utrzymać nawet kilka dni po porodzie. Moja Tundra nie chciała nic tknąć, choćby nie wiem co pysznego dostała.
Potem jednak jak maluchy już ciągną, to żre aż miło ;-) a potem okrada dzieciaki z resztek, wylizuje talerzyki po nich, a i przepędzić potrafi, i tyje na potęgę :lol:

kelpie87 - 2012-11-14, 19:55

Nikt więcej nie rozmnaża barfożernych psów? :kwiatek:
zenia - 2012-11-15, 08:17

więcej tu tylko właścicieli czworonogów niż hodowców
więc dlatego mało info

cromikowa - 2012-12-15, 21:01

http://www.barfnyswiat.or...p?t=804&start=0

tu była podobna rozmowa, ale też jakoś się nie rozkręciła, ja nadal jestem zainteresowana tematem, kelpie87 napisz za jakiś czas o swoich doświadczeniach, moja sunia będzie kryta dopiero wiosną

kelpie87 - 2012-12-15, 23:23

Na razie mam takie doświadczenia że główna zainteresowana pochłania coraz więcej :lol:
Mamy prawie dwa tygodnie do wylęgu, jada już 4 razy dziennie, ograniczam jej całe kości na rzecz mielonek. Mam na szczęście maszynkę która świetnie radzi sobie z drobiowymi kośćmi.

isabelle30 - 2012-12-16, 18:40

Czyli liczę na to, ze za dwa tygodnie zobaczymy fotki małych barfowych kluseczek?
Please!

kelpie87 - 2012-12-16, 21:54

Na pewno :) Tylko mam nadal wątpliwości co do karmienia samych klusek ze względu na nowych właścicieli, ale mleko na pewno będą pić barfowe ;)
Anonymous - 2013-01-10, 22:47

Wykarmiłam z powodzeniem, ale jeden jednoszczeniakowy miot chihuahua i jego mamusię.

Wyniki trzy miesiące po porodzie były takie (delikatny nadmiar wapnia bo byłam głupia i dałam jej parę razy mocny środek wapniowy za namową 'mądrego' hodowcy, profilaktycznie, co nie było potrzebne ;/)

http://sphotos-c.ak.fbcdn...355469127_n.jpg

http://sphotos-e.ak.fbcdn...884981790_n.jpg

Więc chyba nie takie strasznie złe.

Mleka miała multum. Karmiła, wstyd się przyznać, dopóki szczeniak nie skończył 12 tygodni. Doszłam do wniosku, że skoro jest w dobrej kondycji a mleka miała mnóstwo, to nie będę go na siłę odstawiać, męczyć się z zatrzymaniem laktacji itp.
Przybierał błyskawicznie, wg tabeli wychodziło, że to szczeniak rasy średniej, dziś ma rok wyrósł pięknie, jest zdrowy, odporny i mieści się we wzorcu choć miał iść na kolana bo myślałam, że będzie potworkiem ogromnym.

Do połowy ciąży suczka dostawała normalne racje żywieniowe, z tym, że dodatkowo od pierwszego dnia cieczki (powinno się nawet trochę wcześniej) dostawała kwas foliowy (praktycznie aż do rozwiązania). I... to wszystko co dawałam z takich dodatkowych sztucznych rzeczy.
Reszta witamin, minerałów znajdowała się w jedzeniu.
Dopiero po połowie ciąży zwiększyłam rację żywieniową, z moich obserwacji wynikało że te 5-7% masy ciała w zupełności jej wystarczało, nie chciała nawet więcej. Trzeba uważać, żeby mocno suczki nie otłuścić, bo to nie ułatwia sprawy. Tak pod koniec dodawałam trochę zmielonych skorupek jaj kurzych (takich wiejskich od babci), profilaktycznie.
To, ile razy zwiększamy rację żywieniową zależy od tego ile szczeniaków oczekujemy (orientacyjnie cośtam można już zobaczyć nawet w USG, u nas miały być dwa a urodził się jeden ;]).
Niestety u nas nie było porodu naturalnego, ale nie z powodu żywienia czy czegokolwiek innego - po prostu szczeniak był jeden, wyrósł sobie ładnie i był nieprawidłowo ułożony - mogła rodzić sama ale nie chcieliśmy ryzykować zaklinowaniem szczeniaczka.
Natomiast to co mogłam powiedzieć już po porodzie to to, że suczka oczyściła się całkowicie w jakieś 2 tygodnie, co na prawdę jest bardzo 'ładnym' czasem, poprzednie oczyszczanie, na suchym trwało dłużej.

Oczywiscie, zapomniałam dodać, w ciąży podajemy naturalne dodatki jak drożdże, hemoglobina, algi, oleje itp - ale to raczej podaje się równiez normalnie, tak więc tu też nie należy zapomnieć :)

isabelle30 - 2013-01-12, 11:43

Kolejny argument za tym, że to co naturalne jest najlepsze. I żadne sztuczne suche bobki superzbilansowane, żadne startery nie zastąpią normalnego jedzenie i naturalnych witamin.
disel - 2013-01-12, 13:57

koniczynka napisał/a:
Nie mam doświadczeń praktycznych, ale robiąc kalkulator dla psów uzupełniałam dane odnośnie zapotrzebowania suk w ciąży (od 5 tygodnia) i karmiących (<4 szczeniaki i 4-6 szczeniąt) na składniki odżywcze na podstawie książki Ernahrung des Hundes i suka w ciąży od piątego tygodnia według danych z książki ma ok. 2 wyższe zapotrzebowanie na wapń i fosfor, prawie 5 krotne wyższe zapotrzebowanie na żelazo, ponad dwukrotne wyższe zapotrzebowanie na cynk, ok. trzykrotnie wyższe zapotrzebowanie na jod i witaminę A, dwukrotnie wyższe zapotrzebowanie na witaminę D i E i wyższe zapotrzebowanie na witaminy z grupy B (dwu-trzykrotnie wyższe, szczególnie witamina B12 i kwas foliowy) w stosunku psa dorosłego w "zwykłym stanie".

Sugerując się tym moim zdaniem dobrze jest wzbogacić dietę suki w ciąży w drożdże browarnicze (witaminy z grupy B), algi (źródło jodu), hemoglobinę (źelazo), witaminę E oraz tran (witamina A i D) i olej z łososia oraz odpowiednio dobrać ilość wapnia i fosforu. Aczkolwiek tak jak mówię nie mam doświadczenia praktycznego. Pewnie dziewczyny mające hodowle się wypowiedzą niebawem.

Także uważam, że nie ma co wyliczać jedzenia i psica powinna jeść tyle ile chce. Poza tym posiłki powinny być moim zdaniem jak najbardziej urozmaicone i bogate w tłuszcz (tłuste mięsa, z przerostami itd.)


A możesz polecic jakiś suplement w którym można znaleźć te wszystkie witaminy o których piszesz. Tak żeby nie kupować wszystkiego z osobna. A który moze być stosowany z powodzeniem przy barfie.

Zofijówka - 2013-01-12, 14:48

Założenie Barfa jest takie, że wszystkie niezbędne witaminy i minerały dostarczane są w sposób naturalny w mięsie (/warzywach). Czy sama jedząc w sposób różnorodny łykasz codziennie Centrum?

Co do wymienionych wyżej suplementów, to są dwie szkoły. Jedni dają, inni nie ;-)
Ja daję, choć nie codziennie. Stawiam na różnorodność. Myślę, że nie musisz dawać specjalnie witaminy D, pod warunkiem, że do menu wprowadzisz produkty w tę witaminę bogate. Tylko uważaj, bo człowiek myśli, że suka w ciąży ma nie wiadomo jak zwiększone potrzeby... Poczytaj sobie o przebiegu ciąży u suki tydzień po tygodniu. Była kiedyś w sieci taka fajna strona. Jest o o zmianach u suki, o zapotrzebowaniu na energię, jest o tym, co zaczyna się dziać z płodami. To dobre wskazówki.

Przede wszystkim zwracaj uwagę na jakość produktów, które podajesz, na różnorodność, nie zapominaj o jajkach, daj czasem tłustą rybę morską, dodawaj suszoną krew, drożdże (mnóstwo kwasu foliowego). Karmiąc sunię w ten sposób na pewno niczego jej i maluchom nie zabraknie!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group