To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

Kulinaria dwunogów - Żelazo - sposoby na pozbycie się (uniknięcie) anemii

pocahontaz - 2014-01-09, 21:49

buraczki pomagają.. :D
Tufitka - 2014-01-10, 08:10

mnie pomaga hemo zwierzęca :faja:
Sandra - 2014-01-10, 13:59

Problem może tkwić w przyswajalności-szczególnych predyspozycji organizmu, które są zdolnością osobniczą. Jeden z buraczków przyswoi kilkadziesiąt procent, a drugi znikomą ilość.
Moja znajoma ma ostrą niedokrwistość i dostaje w szpitalu żelazo dożylnie i tylko takie przyswaja ...na inne szkoda czasu.

dagnes - 2014-01-10, 18:04

Tufitka napisał/a:
Tilia napisał/a:
Tufitko, tak nieco przekornie - czyli jedzenie mięsa wcale nie chroni od anemii? ;)

w moim przypadku dobrze, że jem mięso, przynajmniej nie mam większej anemii :mrgreen: Co byłoby gdybym nie jadła :shock:

Wbrew pozorom jedzenie mięsa wcale nie chroni przed anemią. Od czasu, gdy ludzie zaczęli odrzucać ze swojej diety najwartościowsze części zwierząt, zawierające znaczne ilości żelaza, w tym krew i szpik kostny oraz maksymalnie odkrwawiać tusze po uboju i mięso po podziale tuszy, anemia stała się powszechna także u mięsożerców. Żelazo znajduje się w największych ilościach we krwi, w podrobach (nerki, śledziona, wątroba, serce) i w szpiku kostnym, natomiast samo mięso, takie jakie kupujemy w sklepie, zawiera go znikome ilości.

Druga rzecz - ile tak naprawdę tego mięsa zjada przeciętny "mięsożerca"? Zgodnie z panującą propagandą, zwlaszcza przeciwko czerwmonemu mięsu, zjada się go coraz mniej i taki zwykły 300g stek raz w tygodniu uchodzi powoli za przesadę. Podrobów ludzie zaczęli się brzydzić, a niestety chuda polędwiczka z kurczaka nie dostarcza organizmowi niczego oprócz białka i tony chemii. Gdy mówię, że jadam szpik kostny czy móżdżek, to patrzą na mnie jak na kosmitę ;-) .

Kolejna sprawa, to z czym jada się to mięso. Te znikome ilości żelaza, które znajdują się w sklepowym mięsie nie zostaną wchłonięte przez organizm jeśli posiłek oprócz mięsa zawiera błonnik i przetwory zbożowe albo mleczne.

Dlatego anemia jest dziś tak powszechna, a u kobiet w ciąży uznawana jest już wręcz za "normę". To nie jest żaden defekt genetyczny człowieka, że jedna ciąża jest w stanie spowodować anemię. To skutek neologicznej diety ubogiej w żelazo i obfitej w produkty utrudniające jego wchłanianie. Przy normalnej diecie kobieta powinna bez najmniejszych problemów urodzić 4-8 dzieci bez jakichkolwiek suplementów czy zastrzyków z żelazem! Do takiej dzietności jest zaprogramowany nasz organizm, co było konieczne by zapewnić przetrwanie gatunku w czasach ogromnej śmiertelności niemowląt. A po ciąży trzeba było wykarmić w 100% piersią każde dziecko przez 2-3 lata. Gdyby kobiety w czasach bez dostępu do medycyny i suplementów dostawały anemii już przy pierwszej ciąży, to gatunek ludzki dawno by wyginął. To nie z nami jest coś nie tak i to nie my wymagamy leczenia lecz nasza dieta.

motyleqq - 2014-01-10, 19:05

pocahontaz napisał/a:
buraczki pomagają.. :D


oj, chyba jednak nie. raptem 1.7mg żelaza na 100g produktu.

Komanka - 2014-02-05, 16:59

Milenka, jak wyniki i samopoczucie?
milena88 - 2014-02-24, 20:14

Z wynikami jest tak, że są dobre bądź zadowalające tylko wtedy gdy przyjmuję codziennie hemo. W innym terminie jeśli nie jestem systematyczna to np.: z 3,9 spada na 3,2 w ciągu 2tyg. czy nawet prawie od razu.
Codziennie zjadam łyżeczkę suszonej hemoglobiny. Chciałam napełniać kapsułki ale moja dawka mieściła by się w siedmiu pełnych rozmiaru 0. Zrezygnowałam i tak po prostu połykam + pomarańcz/e. Zmieniłam nawyk picia czarnej herbaty u siebie i u męża. Pijamy owocowe lub wodę , ja h.różanej nawet nie słodzę i jest tylko dla mnie. Ogólnie muszę się zmuszać do odpoczynku w ciągu dnia bo zapominałam o tym i zbyt wiele rzeczy robiłam; Jedyne zmartwienie to spinający się i twardniejący brzuszek. Wzrosły mi odrobinę przeciwciała na toxo. ale nie wiem czy to ma związek z suszem krwi. Pozdrawiam i polecam. Maleństwo fika nieziemsko. /
:kwiatek:

gerda - 2014-11-15, 10:45

Czym (jakim preparatem) można podnieść poziom żelaza u 7 miesięcznego dziecka :niewiem:
dagnes - 2014-11-15, 11:08

Zdecydowanie hemoglobiną suszoną. Można mieszać z jedzeniem, bo taki dzieciak nie ma jeszcze wyuczonego przez dorosłych obrzydzenia do jedzenia krwi i nie ma świadomości, że "cywilizowany człowiek nie powinien jeść jak barbarzyńca" ;-) .
Mam doświadczenie w wyciąganiu małych dzieci z anemii suszoną hemoglobiną wołową - działa pięknie :-D .

gerda - 2014-11-15, 11:50

A ile jej sypać żeby był efekt a jednak nie zepsuła smaku ? Można tak na oko ?
milena88 - 2014-12-19, 14:16

krew jest słodka :mrgreen:
Tufitka - 2014-12-23, 14:16

może i słodka, ale czasem żelazem zajeżdża :twisted:
Lena06 - 2015-01-21, 11:25

Mam problem z moim dziadkiem. Od świąt ma krwiomocz. W piątek bardziej szczegółowe badania, ale już badanie krwi wskazało, że krew jest słaba. Dziadek nie chce przyjmować żadnych "chemikaliów", bo już przyjmuje garść leków. Pomyślałam, że idealnym wyjściem byłaby właśnie hemoglobina. Pytanie jednak ile mój dziadek miałby jej przyjmować? Nie wiem jakie dziadek ma dokładnie wyniki (mieszka 100 km ode mnie), ale ma 84 lata i waży 70 kg, jeśli to ma znaczenie. Proszę o wskazówki :kwiatek:
saphirith1987 - 2015-03-18, 09:11

Czy ktoś mógłby mi poradzić, ile tej suszonej hemoglobiny spożywać przy wynikach:
żelazo: 60 µg/dl (50 - 170)
ferrytyna: 57.9 ng/ml (4.63 - 204)
:kwiatek:

Lena06 - 2015-03-18, 10:02

hm, ja przy niedoborze (mam 39, a norma od 60) biorę dwie kapsułki 00... :roll:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group