To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

BARFna Hodowla - Zapalenie gruczołu mlekowego u karmiącej kotki

agal - 2013-12-17, 09:07
Temat postu: Zapalenie gruczołu mlekowego u karmiącej kotki
Zanim dopiszę się do porodówki, chciałam się zapytać szanownych koleżanek, może któraś z Was spotkała się z taką postacią zapalenie gruczołu mlekowego.

Otóż - jeden gruczoł jest rozdęty do wielkości śliwki, miękki, niegorący. Sutek wciągnięty. W sobotę Milunia miała bardzo wysoką gorączkę (prawie 41st), dostała betamox, odżyła, funkcjonuje normalnie. Ja jej robię gorące okłady z sody na ten cycek. W niedzielę udało mi się sporo oddoić - ale zebrałam mleko tylko z jednej płaszczyzny (wzdłuż kota) - w poprzek kota skóra się spuchnięta, różowa. Masowałam wczoraj wieczorem - nie doi się :(

Czy ktoś ma jakiś pomysł, jak jej pomóc? Wczoraj dostała drugą dawkę antybiotyku. Ale obrzęk cycka się nie zmniejsza :( Nigdy nie widziałam czegoś takiego - do tej pory zapalone cycki były raczej twarde, gorące i płaskie.

Ag.

zenia - 2013-12-17, 11:39

a przed porodem nie miała tego?
agal - 2013-12-17, 11:47

No nie (tak dużego na pewno; drobnych zmian w sutkach nie miała; macam ją, bo jej matka i babka miały nowotwory sutka - zoperowane i żyją już blisko 2 lata). Ona jest stara (10,5), to jest jej ostatni już poród (dziewiąty). Nigdy nie miała kłopotów z laktacją :/ A co? Myslisz, że to nowotwór sutka? Nie mówię nie, ale skąd do cholery, gorączka? Chyba że nowotwór zatkał kanaliki... Jutro każę wetowi jeszcze raz obejrzeć.

Ag.

zenia - 2013-12-17, 14:24

nie,nie nowotwór
myslałam raczej o tym guzie,progesteronowym
fibroadenoma
sama to miałam u dwóch kotek
w ciązy,po karmienie,az do spadku progesteronu pare tyg po porodzie(ale to narasta juz przeciez od 3-4 tyg ciązy)
więc tak tylko zapytałam


naprawde nie mam pojęcia
hhmm
ale rośnie,zmienia się,maleje?
czy utrzymuje sie w takim samym stanie niezaleznie od leków

agal - 2013-12-17, 17:23

Jest jakby mniejszy, ale nie na tyle, zebym powiedziała: oo, nareszcie się zmniejszył.

Kotka czuje się dobrze. Jutro poproszę weta, żeby jeszcze raz rzucił dokładnie okiem.

Eh, myślę, że to uroki późnego macierzyństwa :( Nic nie jest takie, jak ZAWSZE ;) I poród długi, i dwa zgubione łożyska urodzone dobe i dwie po porodzie, a teraz to...

Na pociechę kociaki fajne :) Barfa wcinają z matki miski - muszę uważać, bo oczywiście wyciągają największe kawałki i się nimi zatykają :P Co tam posiekany drobno indyczek z mlekiem - niech mamusia wcina takie świństwo :P

Ag.

harpia - 2013-12-17, 21:50

Zastoinowe zapalenie jest bolesne, normalnie mamuśka nie da sobie tego dotknąć, tu musi być coś jeszcze, najlepiej poczekać na wypowiedź weta, który ją zobaczy.
isabelle30 - 2013-12-18, 14:18

Próbowałaś okładów z mrozonej, tłuczonej kapusty? To zawsze działa u kobiet kazdego gatunku
agal - 2013-12-18, 15:24

isabelle30 napisał/a:
Próbowałaś okładów z mrozonej, tłuczonej kapusty? To zawsze działa u kobiet kazdego gatunku


jeszcze nie, ale rozważam ten sposób ;) Cycek jakby mniejszy, ale jeszcze opuchnięty. Ja bym chciała, żeby się zasuszył. Cztery czynne cycki na pięć kociaków rzadko jedzących o tej samej porze powinny wystarczyć (sądzę). Barfa wcinają! One mają równiutko miesiąc :)

Ag.

czesia - 2013-12-18, 23:08

Okłady na zastoje o ile to zastój robi się raczej zimne a nie ciepłe. Liście kapusty należy schłodzić, okłady z sody też zimne. Czy z tego cycka leci jej mleko? Moim zdaniem gdyby to był zastój mleko cycek był by gorący . Raz widziałam u kotki to co opisujesz ale była to kotka która dostała zastrzyk hormonalny blokujący rujkę i nie jeden a wszystkie cycki miała jak śliwki a raczej jak ogromne śliwki i nie było w nich mleka.
Jeszcze jedno pytanie czy kociak który ssał tego cycka ssie go dalej czy olał go.
Zastój mógł się zrobić jest to wielce prawdopodobne bo kociaki podjeły samodzielne jedzenie i są najedzone w związku z tym nie są głodne i ssą.
Na swoim doświadczeniu ludzkim mi się zrobił zastój jak karmiłam piersią na połowie piersi jakiś kanalik się przytkał i połowę miałam twardą jak kamień a drugą miękką. Synowi dawałam do ssania tylko tą pierś do puki nie wyssał, z drugiej upuszczałam tylko tyle by nie bolało.

agal - 2013-12-19, 08:49

No więc z tego cycka marnie leci mleko. Sutek wyglada na nieużywany od dawna. Kociaki uzywały pięciu cycków, teraz są używane 4, a piąta kotka od jakichś dwóch tygodni wymagała dokarmiania - robiłam to raz na dobę, żeby właśnie nie zmniejszyć laktacji.
Opuchnięcie, nabrzmienie gruczołu zmniejsza się, ale powoli. Mleko nie leci przy normalnym dojeniu - dopiero po bardzo mocnym ściśnięciu - co zrobił wczoraj mój wet (nie lubię go za to) trysnęło jak pod cisnieniem. Nie chcę tak mocno ściskać kotce tego cycka, żeby jej czegoś nie pouszkadzać (np. spowodować popękanie kanalików).
Mówisz, żeby okłady zimne? Eh :( Robiłam gorące :-?

Ag.

harpia - 2013-12-19, 10:57

Gorące mogą powodować tworzenie się ropni, jeżeli trysnęło po ucisku to jest zapchany, trzeba masować, okładać i powoli odprowadzać zastałe mleko, innej opcji nie ma.

Takie zastoinowe zapalenie miałam dwa razy u jednej samiczki (fretki), w tym roku było to dość poważne bo Fi miała sporą gromadę do opieki i ruszyła nadprodukcja mleka, ale udało się to zatrzymać.
Tak wyglądała w najgorszym momencie:
http://i44.tinypic.com/34s3rc6.jpg
A tak rok wcześniej, zatkało jej tylko dwa najwyższe cyce:
http://i50.tinypic.com/f2kke9.jpg

czesia - 2013-12-19, 16:14

Tak Harpia ma rację okładać sodą lub kapustą zimną i masować i cisnąć i jeszcze raz i jeszcze aż do skutku.
Zastój stary już skora małą musiałaś dokarmiać ale wydaje mi się, że zostawienie tego będzie gorsze niż ryzyko popękania kanalików w sumie o tym nie pomyślałam.
Ja osobiście miałam dwa razy zastój i walczyłam z nimi, natomiast oprócz mojej zwierzyny dwie kotki doiłam w innych hodowlach.

agal - 2013-12-19, 17:23

Doję, masuję, jest lepiej - przede wszystkim juz po chwili masowania leci mleko, a poza tym cycek nie jest taki ogromny. W sobotę był jeszcze większy niż te u Harpiowej Freci - jeden taki w trzecim rzędzie jak balon.

Myślę, że to trochę uroki rozmnażania starej kotki, a może przypadek po prostu...

Dzięki dziewczyny :)

Ag.

czesia - 2013-12-19, 17:32

Stawiam na przypadek. Cieszę się, że lepiej.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group