To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

BARFne ABC dla psów - BARF dla początkujących - pytania, problemy

traganek - 2016-11-06, 22:39

Leonki, Przedstaw swoją Leosię w powitalni i może jakieś fotki suni pokaż.
A wracająca do tematu. Z mojego krótkiego doświadczenia:
- zamrażam dawkę mięsną a warzywa podaję osobno.Nie podaje się warzyw i mięsa razem zmieszanych.
http://www.barfnyswiat.or...der=asc&start=0

-suplementy: dużo zależy też od stanu zdrowia Twojej suni. Ja swoim psom podaję: olej z łososia, drożdże browarnicze, żółtko jaja, suszoną krew, taurynę, skorupki jajek (ale Ty zamierzasz podawać kości więc być może nie będzie to konieczne)i tran, algi i wit E.
W dziale o suplementach znajdziesz dużo ciekawych informacji.
http://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=13

Leonki - 2016-11-13, 10:21
Temat postu: To jakaś masakra:)
Kurcze jesteśmy już tydzień na barfie, a ja dziennie wymieniam po kilka rolek do zbierania sierści:D Czy taki stan długo się utrzymuje?
Shila ma też przekrwione oczy...wychudła...nie powiem, żeby wyglądała teraz przepięknie:(
Pociesza mnie tylko fakt, że w miskach nic nie zostaje:)

traganek - 2016-11-13, 13:27

Leonki, Dużo czytania przed Tobą. Ale nie zrażaj się.
Polecam ten wątek : http://www.barfnyswiat.or...p?p=29834#29834
A w nim m.innymi posty isabelle30
isabelle30 napisał/a:

Kilka dni po przejściu na Barf możemy z niepokojem stwierdzić, że oczka naszego pupila zaropiały, sierść zaczęła się sypać garściami….. Przeciwnicy Barfa mają argument w garści. W tym miejscu niektórzy rezygnują – bo jednak taka dieta szkodzi.

A jaka jest prawda? My wieloletni i doświadczeni barfiarze śmiejemy się, że organizm naszego psa nagle pozbawiony środków konserwujących rozsypuje się nie potrafiąc funkcjonować prawidłowo :mrgreen: . Nie dzieje się nic złego – to objawy detoksu, czyli najzwyklejsze oczyszczanie organizmu z chemii, toksyn, szkodliwych metabolitów obróbki dużych ilości białka roślinnego oraz węglowodanów, sztucznych dodatków witaminowych w karmie (tez konserwantów). Po kilku dniach wszystko się normuje a odrastający włos staje się mocny, pięknie wybarwiony, lśniący i elastyczny. Oczy zaczynają lśnić, stają się wesołe i zadziorne.

wistra - 2016-12-17, 19:01

Jest gdzieś wątek, gdzie jest taka pigułka, jak powinien wyglądać dzień psa na BARF?
Z kotami mi nie idzie, za to pies będzie przeszczęśliwy na mięsie. Do tej pory był na bezzbożowym suchym, ale ma tyłozgryz i kamień odkłada się w zastraszającym tempie.
Oprócz tego dostaje delirki, jak widzi jedzenie.
Od około 10 dni dostaje co drugi dzień pół szyi indyczej, z zachowania to już nie ten sam pies.
Chciałabym, żeby był na BARF całkowicie

Owczarek szetlandzki, lat 4, kastrowany, 12kg wagi.

PatPat - 2016-12-18, 09:11
Temat postu: BARFowanie u dostawców
Witam,
jestem nowym użytkownikiem forum i mam od razu jedno pytanie. Mieszkam w małym miasteczku, gdzie absolutnie nie mam dostępu do fajnych, świeżych mięs.

Sam ''stołuję'' się z marketowych tacek, ale w takich sklepach też nie ma dużego wyboru. Postawiłem więc na firmy, które specjalizują się w dostarczaniu mrożonek - są to mięsa w kawałkach oraz mielone, ale również wszelkie mieszanki.

Nie wiem czy mogę tu podać nazwy, więc się wstrzymam, ale proszę o informację, czy jest to dobry pomysł? Mój pies ma podejrzenie alergii lub nietolerancji pokarmowej i weterynarz polecił nam spróbować BARF.

Prowadzę bloga o psach i ostatnio opisałem nasze próby BARFowanie, ale spotkało się to z ogólnym hejtem. Podobno takie mrożonki są złe dla psa, żołądki szkodliwe i ogólnie od takich dostawców nie wolno kupować, a jedynym źródłem produktów powinni być rzeźnicy - ogólnie mięso ma być świeże.

Jak jest naprawdę? Po 2 tygodniach mój pies czuje się znacznie lepiej - nie ma biegunek ani innych problemów z brzuszkiem. Nie chciałbym rezygnować, ale po prostu jestem ciekaw opinii użytkowników tego forum na temat barfowania u dostawcy, a nie ze świeżego mięsa.

Z góry dzięki :)

dagnes - 2016-12-19, 16:22

PatPat, witam Cię serdecznie na Forum :macha: .
Mamy już tematy, w których bardzo obszernie forumowicze opisali kwestie, które Cię interesują, łącznie z opiniami o produktach poszczególnych producentów:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=2083
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=688

Później, jak już przeczytasz mój wpis, przeniosę twojego posta w odpowiedniejsze dla niego miejsce.

PatPat - 2016-12-20, 11:35

Hej - widziałem tamte tematy, ale wydawały mi się bardziej dotyczące opinii na temat konkretnych produktów, ale oczywiście przenieś jak uważasz :)

Mnie interesuje ogólne podejście społeczności barferów do tego typu produktu, ponieważ zaskoczył mnie ten hejt na gotowe mrożonki :)

dagnes - 2016-12-20, 23:59

Ten drugi temat jest długi, trzeba przebrnąć aby wyciagać wnioski i poznać odpowiedź na twoje pytanie. Ja Ci jej nie udzielę, bo ona jest zbiorem wypowiedzi wielu osób. Warto poczytać całość, by wyrobić sobie zdanie ;-) . Mniej opinii o produktach, a więcej dyskusji merytorycznych o karmieniu "gotowcami" zaczyna się tak gdzieś od 10. strony :-P .

Dodam Ci jeszcze jedną lineczkę "gratis" ;-)
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=4106

I przenoszę wąteczek.

Arya90 - 2017-02-04, 11:10

Czytam, czytam i czytam i kompletnie nic nie rozumiem.
Mam koty na barfie, wydawało mi się, że psi będzie tak samo prosty, ale dla mnie to czarna magia.

Mam psa, ponad rocznego labradora, ważącego 40 kg.
Mam kalkulator ale on tylko bardziej mi w głowie namieszał.

Wyliczyłam sobie ile pies ma zjadać dawki tygodniowej i dawki dziennej jedzenia.
Nie rozumiem natomiast :

1.ile dawać supli?
2. Czy dodawać je do mięsa czy robić suplozupę?
3. Jak często dawać suple (codziennie, raz w tygodniu)?
4. Dlaczego w kalkulatorze są tylko kości z kurczaka? Nie chcę podawać kurczaka psu.
5. Jak liczyć więc ilość supli skoro nie można wpisać dokładnie tego co się daje?
6. Słyszałam że niektórzy nie korzystają z kalka. Czy tak można? Jak wtedy wyliczacie to wszystko?

Zofijówka - 2017-02-04, 22:04

Witaj Aria.
Nigdy nie korzystałam z kalkulatora. Moje psy mają doskonałe wyniki krwi.
Te wszystkie wyliczenia traktuj jako pomoc, nie jako ścisłą wytyczną. Wylicz sobie na początek, jaką ILOŚĆ żarcia dziennie pies powinien jeść. Wprowadź tę zasadę i obserwuj, jak funkcjonuje na tym Twój pies. Dostosowuj dietę pod psa, nie na odwrót.
W praktyce nie ma żadnego znaczenia, czy podasz psu suplozupę, czy wypanierujesz w nich mięso, czy wmieszasz suplementy w mielone mięso. Na początek w ogóle sobie je odpuść najlepiej, bo one mocno wpływają na wygląd (konsystencję, kolor, zapach) kupy, a ona powinna być Twoim przewodnikiem w przygodzie karmienia naturalnego :-P Pamiętaj by mięso podawać na przemian z mięsnymi kośćmi. Zacznij od jednego, max 2 gatunków mięsa. Bez podrobów, bez suplementów. Kości nigdy posiłek po posiłku. Zadbaj, by były mocno mięsne i nie za twarde. Patrz na początku głównie na konsystencję kupy swojego psa. Tym się kieruj na początku. Na urozmaicenie gatunków, suplementy i inne rzeczy przyjdzie czas.

Ataga - 2017-02-13, 10:20

Witam wszystkich :)

Mam prawie rocznego owczarka z którym chcę przejść na barf. W weekend przeczytałam książke p. Olejnik Pies na Barfie. Bardzo przejzyście pisze na temat tej diety, jego bilansu itd. Wg wyliczeń wg. podanego w książce wzoru mcx0.02x1.5, Zorka powinna dostawać 750g dziennie, z tego 80% to mięcho, a 20% to warzywa i owoce. To drugie chciałabym jednak podawać okazjonalnie, nie jako element stałej diety. Czy w zwiazku z tym sucz powinna dostawac 750g miesa? Czy to nie będzie za dużo?

Snedronningen - 2017-02-14, 05:58

Nie 750g mięsa a produktów zwierzęcych, bo w tym jest mięso, podroby i mięsne kości. U nas przyjęło się, że podajemy psu 2% masy ciała, czyli 750g będzie na 37 kg psa. Ale inaczej będzie u kanapowca a inaczej u psa bardzo aktywnego. Zacznij od 2% mady ciała i przyglądaj się czy nie trzeba zmniejszyć bądź zwiększyć dawki.
dagnes - 2017-02-14, 13:50

Arya90 napisał/a:
Jak często dawać suple (codziennie, raz w tygodniu)?

Wiem, że wielu opiekunów barfujących psów podaje suplementy raz w tygodniu, uważając, że skoro "pies ma się świetnie", to tak jest dobrze. Moim zdaniem jednak zdecydowanie lepiej jest podawać suplementy małymi porcjami częściej, nawet codziennie albo i do każdego posiłku. Specyfika procesu wchłaniania substancji odżywczych powoduje, że większość witamin i minerałów zostaje zaabsorbowana tylko w określonej części z danej dawki. Wygląda to w praktyce tak, że jeśli podamy psu jedną jednostkę danej witaminy bądź minerału w jednorazowej porcji, to wchłonie się z tej dawki np. 5%. Jeśli natomiast rozłożymy tę jedną jednostkę na 7 porcji (czyli codziennie 1/7 dawki tygodniowej), to codziennie wchłonie się 20% z tej 1/7 porcji (bo im wyższa dawka, to w tym mniejszym procencie jest wchłaniana; są to naturalne bariery z jednej strony zapobiegające przedawkowaniom, a z drugiej strony będące bezpośrednią pochodną wydolności procesu aktywnego wchłaniania w jelitach; mogą jednak prowadzić do niezamierzonych niedoborów, jeśli niewłaściwie rozumie się "procedurę" suplementacji). W związku z tym, podając raz w tygodniu 1 jednostkę czegoś, dostarczamy psu 0,05 jednostki, natomiast podając codziennie, przez 7 dni 1/7 jednostki, dostarczamy psu w sumie 0,2 jednostki, czyli 4 razy więcej.
Nie mam tu na myśli konkretnej witaminy ani konkretnego minerału, bo dla każdej substancji te proporcje przedstawiają się inaczej, a jedynie chciałam pokazać jak to działa. Należy mieć to na uwadze projektując indywidualny system suplementacji i odpowiednio wyliczać dawki wszystkiego.

Przy okazji chciałabym też po raz kolejny podkreślić, że wyniki badań krwi nie są miarą właściwego zaopatrzenia organizmu w witaminy i minerały. Wszelkie niedobory wychodzą w krwi bardzo późno, dopiero gdy sytuacja zaczyna być dramatyczna i zostały wyczerpane wszystkie możliwości pobierania substancji odżywczych z tkanek i organów do krwi.

Zofijówka napisał/a:
W praktyce nie ma żadnego znaczenia, czy podasz psu suplozupę, czy wypanierujesz w nich mięso, czy wmieszasz suplementy w mielone mięso.

Jeśli suplozupę podamy odrębnie, niezależnie od posiłku, albo z niewłaściwym posiłkiem (w zakresie makroskładników), to zagwarantujemy jednocześnie, że wiele substancji zawartych w suplementach nie zostanie wchłoniętych, bądź tylko w małej części. Wiele z tych substancji wchłania się bowiem lepiej (bądź w ogóle) w obecności białka albo konkretnych aminokwasów, część jest odpowiednio trawiona tylko w obecności odpowiedniego pokarmu.
Tak więc ja bym sugerowała jednak "panierowanie" suplementami mięsa i/lub wmieszanie ich w przygotowany pokarm.

Z niewłaściwego rozumienia suplementacji oraz stosowania jej wbrew biologii i kinetyce wchłaniania substancji odżywczych wynikają najczęstsze problemy psów wiązane z suplementami, o których czytam i słyszę. I z tego potem powstają mity, że "suplementy szkodzą" albo "są zbędne", albo "zalecamy ich za dużo" i inne takie.

Grażyna - 2017-02-28, 19:29

Piszę po raz pierwszy,bo dopiero wczoraj odkryłam tą stronę i się zarejestrowałam.12 lat temu wzięłam ze schroniska suczkę.W schronisku ocenili jej wiek na 4 lata,a w przychodni weterynaryjnej na 6 lat,a więc jest to bardzo starsza pani. Zrobione kilka dni temu badanie krwi wykazało problem z wątrobą i niedoczynność tarczycy.Wyszedł jeszcze duży kwas moczowy,ale moja weterynarz mówi,że jest to związane ze schorzeniem wątroby,ponieważ kreatynina jest w normie.Przez ostatnie 4 miesiące była leczona u weterynarza okulisty na owrzodzenie rogówki na prawym oku i zapalenie naczyniówki na jednym i drugim.
Prawie nie śpi tylko cały czas chodzi po mieszkaniu.Wg weterynarza akurat to jest problemem neurologicznym, bo ma przekrzywiona na lewą stronę głowę,a nie z powodu chorych oczu, bo one na dzień dzisiejszy są wyleczone.Niestety na żadne nie widzi.
Już zastosowałam może jeszcze nie idealna dietę "wątrobową". Mało mięsa,a dużo warzyw i ryżu.Mamy jeszcze jeden problem,bo pieskowi ten neurologiczny problem nie pozwala też jeść. Przełyka,ale nie potrafi nabrać jedzenia do pyska.Dmucha w jedzenie,wciąga do nosa ,a do pyszczka mało wchodzi.Może ktoś podpowie jak karmić łyżeczką,lub są jakieś inne sposoby. Próbowałam,ale mało jej nie udusiłam,usiłując włożyć jedzenie głębiej.Próbowałam zrobić małe kuleczki,bo pies jest mały i waży 10kg,ale przy takiej małej ilości mięsa nie wyszły mi także z tej karmy kuleczki,które wsadzałabym do psiej buzi.
Pies jest bardzo zestresowany,a wizyty u weterynarza to zawsze był i jest horror.
Zastanawiam się,czy ten problem neurologiczny nie wziął się z brania dużej ilości tabletek przeciwbólowych ,lub z zabiegu usuwania kamienia na który mnie namówili ze względu na niegojące się choroby oczu.

Tufitka - 2017-03-18, 05:56

Natrafiłam na książkę Pies na diecie BARF. Zdrowe i naturalne jedzenie dla twojego pupila. Małgorzaty Olejnik


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group