To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

Medycyna weterynaryjna - Schorzenia układu pokarmowego u kotów

Artoo - 2019-11-22, 11:20

W Kujawsko-Pomorskim nr 1 - Sebastian Słodki i długo długo nic.

Od 2014 roku korzystamy z usług Sebastiana Słodkiego.
Barf toleruje lecz nie jest jego zwolennikiem - fakt, z którym zgodzę się z bobsonem
Jak trzeba korzysta z oficjalnej medycyny, a gdy jest szansa na inne środki wprowadza.
Stosuje sporo preparatów na bazie ziołowej.

Zajmuje się już drugim naszym kotem.
Poprzedni miał poważne problemy nerkowe.
Mieliśmy w związku z charakterem pracy kontakt z wieloma weterynarzami.

Pan Słodki to REWELACYJNY WETERYNARZ.

Poza tym jest rewelacyjnym diagnostą otwartym na różne formy terapii w tym niekonwencjonalne.
Ma bardzo dobrze zorganizowane i wyposażone stanowisko fizykoterapii z dedykowanym pracownikiem - rzadkość na skalę krajową.
W klinice (kilka gabinetów) ma wszystkie niezbędne urządzenia:
- RTG
- w każdym gabinecie USG - obecnie co najmniej 4 sztuki
- własne małe laboratorium krwi - spektrograficzne
- urządzenia do fizykoterapii wiele (nie korzystaliśmy lecz widzieliśmy pacjentów poddawanych różnym terapiom: lampy, fale, prądy a może i więcej)

Osobiście ma trzy specjalizacje i nadal się kształci:
- choroby małych zwierząt
- okulistyka
- diagnostyka
Jest wykładowcą na Uniwersytecie na Wydziale Weterynarii

Poza tym, czego w dokumentach brak ma dar diagnozowania zwierząt już z samego wyglądu czy z dotyku. Niektórzy nazywają go Bydgoski Dr. Dolitle gdyż zwierzęta jakby miały z nim bezpośredni kontakt.
Nigdy nie spotkaliśmy tak dobrego weterynarza.

Gdyby przyjmował ludzi byłby naszym lekarzem pierwszego kontaktu.

P.S. wielu hodowców również kotów korzysta z jego kliniki, co dobitnie świadczy, że to nie tylko psy.

Natka - 2019-11-25, 14:55

Dzięki za podpowiedzi. Zapisuje sobie doktora.
Po poście tu i odpowiedzi od dziewczyn umówiłam się do dr Mederskiego w Grudziądzu mam na 27 wizytę. Mamy spory kawałek ale liczę na porządna diagnozę.
Antoniusz jak zawsze w okresie kiedy mamy iść na badania itp kupki robi śliczne i to chyba ja najbardziej tu się stresuje. Właśnie on nie ma „zatwardzeń” był macany itp i nigdy w nim nic nie pozostawało. Raz zjadł nam plastikowa głowę myszy to miał prześwietlenia ale sama wyszła <gdy już barfował>. Ale ja nie wiem już sama czy to to. Teraz mam bardziej podrobowe mieszanki i bardziej tluste. Koty załatwiają się co 2 dni ale czasem krew jest a czasem nie ma a wcześniej jak barfowałam normalnie co 3 dni i ok. Kupki z krwią śmierdzą i są jakby niedokończone w ze śluzem. Podejrzewałam jakieś podrażnienia czy coś. Jedna pani wet wspominała o polipach ale ze nie są w stanie twgo zdiagnozować u mnie. Cały czas daje probiotyk z vet food. Z racji remontu i tygodniowego pobytu u rodziny gdzie zapomniałam proszku na kłaczki który normalnie dostaje <tez ten z vetfood> brał tylko probiotyk i nadal idealnie! Kwiatów ani liści jie podgryzał nigdy, nie dojada resztek, obecnie zabrałam tez wszystkie przysmaki. Staramy się żeby codziennie biegał <nie tylko ganiając się z kotem nr 2> mam wszędzie miski z woda żeby dużo pił..
Odrobaczam regularnie. Właśnie wydaje mi się ze skoro moje ciapciaki śpią razem to wtedy i drugi powinien się czymkolwiek zarazić? A tamta idealnie się załatwia itp. Mój kilka razy już był na antybiotyku, raz wskoczył na drapak, który mąż dopiero miał składać i 8 szwów na opuszce łapki i raz zmiany na dziąśle. Ale to dawniej. Trawę ma zawsze. Wyciąga się kilkanaście razy dziennie na drapaku co przy problemach chyba powinno być bolesne.

Natka - 2019-11-28, 13:45

Miał ktoś może tak, że kot naprawił mu się na innym jedzeniu? Po wizycie jestem trochę załamana, z racji, że zawsze na wstępie mówię, iż nie interesują mnie karmy suche i na takowe nie zmienię żywienia mam ograniczane propozycje badań bo okazuje się, że skupia się wszystko na tym, że problemy trawienno jelitowym powoduje żywienie-barf. Sama chciałam może jakieś mokre wysokomięsne puszki czy coś, ale mam wrócić do starego żywienia <czyli wszystkie różne pakiety symphoni i purra> bo to ostatnie na czym było dobrze- zn wogóle krwi. a na puszkach był max 3 mce wcześniej barf i było dobrze.... Mam znów zacząć dawać Lactulosum by osiągnąć konsystencje "krowiego placka" <zn zwiększyć dawkę> ale Antek chyba mało siusia i nie wiem czy go nie odwodnię... Tym bardziej, że po zwiększeniu ilości podrobów (głównie serc bo delikatniejsze) kupki są częstsze i raczej bardziej miekkie <na oko> Nadal zabieram wszystkie przysmaki i tylko daje kapsułki Flora Balance- poleca ktoś może inny probiotyk? Ostatnio jest ok, chociaż może przez ten remont i ciepłe kaloryferki mniej biegają oba koty. Puszki to dla mnie trochę ostateczność widzę, że na barfie mają oba piękną sierść, dziąsła, Kleosia przyszła do nas z taką szczeciną <była na macu i suchej> a teraz jedwab normalnie. I sama do końca nie wiem co miałaby puszka zmieniać. Czekamy na wyniki morfologii.
kasikw - 2020-01-03, 11:49

Dzień dobry.
Poszukuję pomocy - mianowicie mam kotkę 7 miesięczną, u której ponad miesiąc temu wystąpiła pierwsza biegunka dość ostra w przebiegu i od tamtej pory mam problem z unormowaniem jej wypróżnień.
Kotka miała wykonaną morfologię krwi, biochemię oraz jonogram - wszystko jest w porządku.
Kolejne badanie dotyczyło kału i wykryto masę jaj glist - podjęto odpowiednie lecznie, po zakończeniu ponownie badanie kału i brak pasożytów.
Miała wymaz na pierwotniaki w kale na Giardia intestinalis - wynik ujemny.
Badanie na toksoplazmozę - wynik ujemny.
Badanie uzg jamy brzusznej wykazało zapalenie jelita grubego oraz powiększenie węzłów chłonnych jelita. To na tyle jeśli chodzi o badania.

Kotka karmiona jest gotową mokrą karmą wysokomięsną i bez dodatków zbóż. Ogólnie jest pogodna, w wyniku problemów z wchłąnianiem pokarmu nie tyje ale również nie traci na wadze.

Aktualnie lekarz zalecił stosowanie pasty z probiotykiem, która ma poprawić pracę jelit i przystopować biegunkę (marne rezultaty) oraz od wczoraj kotek wraz z drugim dostają Kalmvet. Zdaniem weta biegunka jest wynikiem stresu, długotrwałego. Jako czynnik stresogenny wskazuje on drugą kotkę, zmianę miejsca zamieszkania i zmianę właściciela a do tego zmianę karmy - kotka z hodowli karmiona była rc dla kociąt oraz surowym mięsem (nie wiem czy barfem).

Polecono mi również w internetach zastosowanie glinki kaolinowej przeciwbiegunkowo.

Nie mam już pomysłów co zrobić aby kotu pomóc.

Proszę o poradę.

Dziękuję.

Anilina - 2020-01-03, 12:20

kasikw,
Jaką dokładnie karmę puszkową dostaje Nunan? Niektóre karmy mięsne, choć dobrej jakości, mają duży udział podrobów. Podroby przyspieszają perystaltykę jelit, u niektórych, wrażliwszych kotów ich duża ilość może prowadzić do biegunki. Podaj nazwy, przyjrzę się składowi.

Druga rzecz, karmy suche często zawierają w składzie dodatki typu glinka kaolinaowa, czyli producenci "na wszelki wypadek" dodają substancje wiążące, bo bez nich syfna karma też wywoływałaby biegunki (błędne koło). Dlatego przestawienie na karmę nie zawierająca takich dodatków może prowadzić do rozwolnienia. Glinkę kaolinową można stosować doraźnie - nie jako stały składnik diety. Ale w przypadku biegunki to faktycznie dobry środek.

Kolejna rzecz - dopytaj hodowcę jakie dokładnie karmy stosowała i jakie gatunki mięsa. Jeśli w Twojej karmie są białka, których kot nie dostawał wcześniej, to biegunka może być objawem nietolerancji na to białko lub alergii. Porównaj skład.

I na koniec - czy podajesz kotu olej z łososia lub kryla? Może karma, którą stosujesz go zawiera? Zdarza się, że koty, zwłaszcza młode, mają biegunki po oleju rybim (miałam dwa takie przypadki u siebie).

kasikw napisał/a:
Aktualnie lekarz zalecił stosowanie pasty z probiotykiem

podasz nazwę?

kasikw - 2020-01-03, 13:15

Anilina jeśli chodzi o karmę to raczej są to saszetki catz finefood purrrr smak kangur lub kurczak. Dostawała również mac's - a ale nie te wersje monobiałkowe. Saszetki i puszki Real Nature. Wcześniej podawałam Gussto, Power of Nature i Fernige ale te niechętnie jadła. Ostatnio stale na catz finefood purrrr. Jak dałam jej troszkę chrupek RC Gastro Intestinal to troszkę kał zagęściło na drugi dzień. Aktualnie to prawie cały czas konsystencja krowiego placka ze śluzem i krwią.

Pastę, którą podaję kotu to Dolfos STOPER PASTE - dwa razy dziennie.

Nie podaje kotu dodatkowo żadnego oleju rybiego a w gotowej karmie kojarzę, że czasem był dostępny olej z łososia chyba w Real Nature. To były pierwsze karmy, które dostawała u Nas w domu i początkowo było wszystko dobrze.

Anilina - 2020-01-03, 14:13

kasikw,
ta pasta nie zawiera probiotyku, a jedynie prebiotyk (FOS), czyli substancje sprzyjające rozwojowi flory bakteryjnej jelit. I tu tak trochę na dwoje babka wróżyła, bo biegunka mająca źródło w jelicie grubym może być spowodowana przerostem flory bakteryjnej właśnie... Poza tym ma w składzie smektyt, który działa wiążąco, ale ma też lecytynę sojową, która znów u wrażliwego kota może powodować rozwolnienie...

Doraźnie postawiłabym na czysty kaolin, bez żadnych dodatków.

Catz Finefood Purr jest fajną karmą, jeśli eliminujemy alergię, ale zawiera bardzo dużo podrobów. Na pierwszym miejscu w składzie są serca, dopiero na drugim mięso mięśniowe, a potem jeszcze wątroba i żołądki (zgodnie z przepisami skład zawsze podany jest w kolejności malejącej, czyli to co na pierwszym miejscu listy ma największy procentowy udział).
Feringa i Real Nature podobnie jak CFF Purr - głównie serca. Serca są podrobem, który mocno rozluźnia kupę. Po Mac's też zdarzają się biegunki u co wrażliwszych osobników.

To jest właśnie problem karm gotowych - nawet te 100% mięsne są mocno podrobowe. Ze znanych mi karm nieco lepszy skład ma Granata Pet (skoro wiemy, że to nie olej z łososia jest powodem biegunki można ją wypróbować).

Powiem jednak wprost - nic nie da Ci takiego pola manewru jak BARF. Nawet jeśli nie chcesz przestawić się na 100% BARFa, to do czasu wyleczenia kotki radziłabym odstawić puszki przez np tydzień podawać wyłącznie średniotłuste mięso mięśniowe (ale nie kurczaka, lepiej wołowinę albo np perliczkę jeśli masz dostęp) z dodatkiem źródła wapnia (możesz zrobić w domu mielone skorupki z jaj) i odrobiną soli. Zobaczysz, czy nastąpi zmiana w konsystencji wypróżnień. Jeśli tak, ustabilizujesz kotkę, wyleczysz stan zapalny i będziesz miała możliwość weryfikacji, co podrażnia kocie jelita.

Przy kocie z przewlekłą biegunką bardzo ważna jest wytrwałość. Często identyfikacja czynnika wywołującego rozwolnienia trwa długie miesiące, a najlepszą metodą postępowania jest eliminacja wszystkiego, co może potencjalnie kotu szkodzić. Po ustabilizowaniu kota (przynajmniej 3-4 tygodnie) wprowadzasz stopniowo do diety nowe składniki i obserwujesz...

kasikw - 2020-01-03, 14:53

Anilina bardzo dziękuję Ci za zainteresowanie moim problemem!
Co do pasty... dzisiaj jadę zakupić kaolin i podam kotce - mam nadzieję, że to pomoże.

Otrzymałam również odpowiedź od hodowcy w kwestii tego czym kotka była karmiona; poniżej oryginalna wypowiedź:
"Dzień dobry. Nadal nie ma poprawy? to dziwne..... Bo robaki powinny być zlikwidowane do tego czasu i w sumie nie wiadomo co jest nie tak. Może te puszki jej rozwaliły układ pokarmowy i coś ją drażni....może jest uczulona na jakiś składnik. Może trzeba jednak do suchego wrócić by ją ustabilizować....małymi porcjami rozmoczonej karmy z dodatkiem może sosiku i powoli znów przestawiać. Nie miała problemów będąc żywiona w taki sposób.
U mnie Nunan jadła suche i to była podstawa. Nie karmiłam barfem. Barf jest suplementowany i indywidualnie dobierany do kota. Nie podawałam też puszek i ich nie znała, których jak umówiłam unikam ze względu na rewolucje.Mięso surowe, przemrożone koty dostawały jako jeden posiłek ( suche do woli) Wołowina, indyk, wieprzowina z dodatkiem podrobów takich jak kurze lub indycze żołądki- czasami też serducha. Wszystko pomieszane, pokrojone i poporcjowane. Dostawała też jajko na twardo, surowe żółtko czasami ( białka surowego się nie podaje), czasami ciut sera żółtego. To wszystko co jadła."


Rzuciła mi się w oczy wieprzowina, której ja osobiście bym nie podała no i te nieszczęsne chrupki.

Spróbuję z tym mięsem jak radzisz tylko pytanie jakie ilości soli i skorupek jaj w stosunku do mięsa? A jeśli chodzi o perliczkę to mięso wraz ze skórą?

Co do barfa to coraz częściej o tym myślę aby spróbować swoich sił, nawet zapisałam się na barfne korepetycje, które za kilka dni odbędą się w Krakowie.

Bardzo chcę kotu pomóc a cierpliwości z każdym dniem niestety mam coraz mniej

Anilina - 2020-01-03, 15:49

kasikw,
super, że jesteś gotowa do działania!

Sposób karmienia, jaki stosował hodowca, mógł jedynie maskować istniejący problem. Albo tak rozwalił kotu jelita, że teraz nie radzi sobie z trawieniem mięsa ;) Z hodowcą nie podyskutujesz - bo przecież wszystko wie najlepiej, nie ważne, co mówi nauka i zwykła fizjologia zwierzęcia.
Ale spokojnie, małymi kroczkami na pewno opanujesz sytuację i przywrócisz jelita do sprawnego działania. Na BARFie wyciągałam schorowane kocięta z paskudnych, krwawych biegunek.

Perliczka na pewno ze skórą. To i tak będzie bardzo chude mięso, ale właśnie od takiego bym zaczęła by wyciszyć układ pokarmowy. Nie możesz za długo być na samej perliczce, po kilku dniach/max tygodniu (o ile biegunka ustanie) trzeba będzie zacząć dodawać po trochę tłuszczu, najlepiej twardego, wołowego (np ze szpondra, po trochu zwiększając jego udział, by docelowo osiągnąć pół na pół mięso z perliczki i szponder).
Cały czas kontroluj wypróżnienia u kotki - by nie wpaść ze skrajności w skrajność i nie spowodować zaparcia. Kot na diecie mięsnej wypróżnia się standardowo co 2-3 dni. Gdyby przerwa była dłuższa, trzeba dodać więcej tłuszczu albo zacząć już dodawać podroby. Uważaj z kaolinem. Podaj jeden, max dwa dni kotu, ale jak już będziecie na czystym mięsie, nie podawaj glinki.

Na 100g perliczki powinnaś dać 0,5g maczki ze skorupek (zmiel w młynku do kawy bardzo, bardzo dokładnie, aż konsystencja będzie przypominała mąkę, by nie podrażniała mechanicznie jelit) i jakieś 0,2g soli (najlepiej himalajskiej - niejodowanej). Kup sobie zwykłą, tanią wagę jubilerską - i tak będzie Ci potrzebna do BARFa (na allegro 20-30zł). Możesz też przygotować od razu mieszankę z większej ilości (na 1 kg mięsa 5g skorupek i 2-3g soli), podzielić na porcje i pomrozić.

W kolejnych etapach powinnaś zacząć wprowadzać kolejne składniki prawidłowego BARFa - odrobinę wątroby (nie więcej niż 5% porcji całego mięsa), potem hemoglobinę (albo bogatą w żelazo śledzionę wołową), następnie mączkę z alg morskich itd. Pamiętaj, by po wprowadzeniu nowego składnika diety odczekać minimum 4 dni, by w razie wystąpienia nietolerancji nie było wątpliwości, co ją spowodowało. Jeśli wszystko będzie ok, to po 3-4 tygodniach możesz zacząć wprowadzać też inne gatunki mięs.

Napisz do Hebe prywatną wiadomość z prośbą o udostępnienia kalkulatora i zaczynaj lekturę o BARFie (możesz zacząć od wątków "ważne tematy" z tego działu: https://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=9 ).


Dawaj znać jak Wam idzie, pisz, gdyby działo się coś niepokojącego.
Trzymam kciuki, by szybko pojawiły się pozytywne efekty zmiany.

małga - 2020-01-03, 22:27

kasikw, na spokojnie, na wszelki wypadek spytaj hodowcę o testy na panleukopenię i kaliciwirozę w hodowli, oraz sprawdź swoją kotkę pod tym kątem, miesiąc temu pojawił się problem w hodowlach, może byłaś też na wystawach kotów ostatnio? Koty chorowały mimo posiadanych szczepień, zależnie od posiadanej odporności.
kasikw - 2020-01-04, 20:07

Anilina wczoraj już nie dałam rady odpisać. Sytuacja wygląda tak, że nie udało mi się dostać w sklepie perliczki... Kupiłam mięso wolowe gulasz i postanowiłam powycinać trochę przerośniętego tłuszczu ale też trochę zostawiłam aby nie przesadzić. Dodałam sól niejodowaną oraz mączkę ze skorupek. Z kg mięsa wyszło mi prawie 7 porcji po około 170g na dzień. Czy to prawidłowa liść? Aktualnie Nunan waży 2.5kg. Wagę też udało mi się kupić stacjonarnie ale trochę przepłaciłam w stosunku do allegro.
Kaolin podałam wczoraj wieczorem i dzisiaj już nie. Kuweta była zaliczona dzisiaj 4 razy i póki co kupa bez zmian.

Kalkulator już mam i wczoraj próbowałam coś nie coś go ogarnąć ale z marnym skutkiem. Może dzisiaj pójdzie mi lepiej.

Pisałam wczoraj z hodowcą i zaznaczyłam, że suche jedzenie może równie dobrze maskować problem, który uwidocznił się w momencie karmienia kotka puszkami to dostałam informację zwrotną, że ja sama na własne życzenie stworzyłam sobie problem bo mimo zaleceń jakie mi dała czyli sucha karma to podstawa - ja nie posłuchałam i teraz mam... i że snuje teorie spiskowe podejrzewając, że kot miał problem jeszcze będąc w hodowli...

Przykre trochę, że ludzie mają takie podejście do sprawy.

Nunan dzisiaj zjadła już 3 posiłki mięsne i ma niesamowity apetyt. Bardzo jej surowe mięso smakuje i raczej nie powinno być w jej przypadku problemu aby w pełni przejść na barf.

Dziękuję za pomoc i będe stosowała się do rad. Mam nadzieję, że również na forum znajdę dużo odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Będzie ich sporo!

małgazapytam o testy, dziękuję za info. Nie byłam w ostatnim czasie na żadnej wystawie. Kotkę mamy u siebie od końca września tego roku.

Dziękuję Wam serdecznie za pomoc!

kasikw - 2020-01-05, 12:24

Przepraszam, że piszę post pod postem ale minęło już 120 min i nie mogę użyć opcji edycji. Wprowadziłam ilość mięsa do kalkulatora i wyliczył mi, ze powinnam mieć tej mieszanki na 16 dni po 80g mieszanki na dzień. Czy to nie za mało? Bo już sama zgłupiałam.
Anilina - 2020-01-05, 13:15

Kalkulator liczy ilość mieszanki na dorosłego kota. Ty Masz kotkę rosnącą, więc w ogóle się nie sugeruj porcjami proponowanymi przez Kalkulator. Kota do 12 - 18 m-cy karmi się na żądanie, sam reguluje ilość. Musi rosnąć.
kasikw - 2020-01-07, 11:02

Anilina dziękuje za informację. Faktycznie słyszałam o zasadzie karmienia kociąt "na zawołanie" a tu jakoś kompletnie wyleciało mi to z głowy zasugerowana wskazaniem z kalkulatora.

Co do rezultatów - pierwsze już są. Kotce musiałam niestety podać drugą dawkę glinki ponieważ biegunka się na drugi dzień nasiliła. Od soboty Nunan jest na surowym. Apetyt ma niesamowity. Niedziela była dniem bez kupki ale już w poniedziałek pojawiła się i w dodatku miała normalną konsystencję :mrgreen: Mojej radości nie było końca... ponad miesiąc się człowiek razem z kotkiem męczył.

Teraz zastanawiam się jakie kroki dalej podjąć. Głównie chodzi mi o suplementy - czy zakupić cały zestaw potrzebnych do mieszanki naturalnych suplementów czy też na początek zakupić preparat all in one jak np easy bafr. Muszę doczytać co w moim przypadku będzie lepsze.
Chociaż w przypadku nietolerancji pokarmowych bardziej rozsądne wydaje się dodawanie poszczególnych składników z osobna.

Pozdrawiam!

Anilina - 2020-01-08, 16:12

kasikw,
super, cieszę się razem z Tobą.

Co do rodzaju suplementów, nie ma prostej odpowiedzi... U jednych "wrażliwców" lepiej sprawdza się na początek Easy BARF Sensitive (szczególnie u kociąt w fazie szybkiego wzrostu, których nie można za długo trzymać na diecie bez kompletu supli), ale faktycznie w skali długoterminowej lepiej wprowadzać suplementy naturalne i pojedynczo. W przypadku Nunan chyba skusiłabym się na to drugie podejście, ona nie rośnie już tak gwałtownie, by chwilowe niedobory wpłynęły negatywnie na jej zdrowie w przyszłości.

Pamiętaj, wszystko powoli i małymi kroczkami.
Powodzenia!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group