To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

Medycyna weterynaryjna - Badanie poziomu selenu we krwi (koty i psy)

Ewik72 - 2017-02-03, 21:30

Myślę , że na etapie gdy próbki krwi pierwszych zwierzaków są już w trakcie badania , odpowiedzi na pytania zadane przez Shanę, Kazię i Karakalka powinny być już zdecydowanie znane.

Do tej pory myślałam też, że celem badania będzie zbadanie jak największej grupy zwierząt karmionych w różny sposób i z różnych rejonów (miejskich i wiejskich) po to, by określić normy dla SELENU dla psów i kotów dla naszego rejonu geograficznego. Plus dodatkowo badanie miedzi, cynku i manganu.

Obawiam się, że cel indywidualny jest jednak inny (piszę "indywidualny" bo odróżniam go od celu jaki może mieć instytut wykonujący badanie )

Skipper napisał/a:
(co jak pisałam jest doskonałą okazją do sprawdzenia jak się ma kalkulator do rzeczywistości i czy nie warto byłoby zmienić czegoś w sposobie żywienia) -


Jeśli jednak cel byłby taki właśnie o jakim wspomina Skipper, to nie rozumiem dlaczego próbki jedzenia badane są wybiórczo:

karakalek napisał/a:
Proszę o odpowiedzi na pytania: jaka jest celowość badania próbek jedzenia skoro część osób ich nie dostarczyła ?

Skipper - 2017-02-03, 22:32

Ewik72 napisał/a:
Myślę , że na etapie gdy próbki krwi pierwszych zwierzaków są już w trakcie badania , odpowiedzi na pytania zadane przez Shanę, Kazię i Karakalka powinny być już zdecydowanie znane.

Przepraszam bardzo, ale skąd masz takie informacje, że próbki już są w trakcie badania ?

Ewik72 napisał/a:
Do tej pory myślałam też, że celem badania będzie zbadanie jak największej grupy zwierząt karmionych w różny sposób i z różnych rejonów (miejskich i wiejskich) po to, by określić normy dla SELENU dla psów i kotów dla naszego rejonu geograficznego. Plus dodatkowo badanie miedzi, cynku i manganu.

Akurat w tym temacie podstawowe wnioski są dobre, jakkolwiek można to jeszcze mocno rozszerzyć.

Ewik72 napisał/a:
Obawiam się, że cel indywidualny jest jednak inny (piszę "indywidualny" bo odróżniam go od celu jaki może mieć instytut wykonujący badanie )

Skipper napisał/a:
(co jak pisałam jest doskonałą okazją do sprawdzenia jak się ma kalkulator do rzeczywistości i czy nie warto byłoby zmienić czegoś w sposobie żywienia) -

Oczywiście, to co napisałam ma odniesienie do osób, które dadzą paszę do badania i będą miały możliwość porównania z tym co kalkulator pokazywał. I (o ile pamiętasz) pisałam również, że nie sądzę, żeby organizatorów badania interesowało co pokazuje nasz kalkulator - pisałam o tym tutaj; celem badań nie jest ocena poprawności obliczeń dokonywanych z użyciem kalkulatora. Jakkolwiek w przypadku stwierdzenia dużych rozbieżności (jeżeli takowe by były) powinno to dać do myślenia jego twórcom.

Ewik72 napisał/a:
Jeśli jednak cel byłby taki właśnie o jakim wspomina Skipper, to nie rozumiem dlaczego próbki jedzenia badane są wybiórczo:

karakalek napisał/a:
Proszę o odpowiedzi na pytania: jaka jest celowość badania próbek jedzenia skoro część osób ich nie dostarczyła ?

Próbki jedzenia nie są badane wybiórczo, bo każdy te próbki mógł dać :faja: A jeżeli nie dał, to w moim odczuciu jest to tylko i wyłącznie jego strata.

Ewik72 - 2017-02-03, 22:57

Skipper napisał/a:
Sihaya informowała osoby zainteresowane, że będzie wiozła próbki z Łodzi 26 stycznia. Zorganizowała pobór krwi w określonej lecznicy (dla osób z Łodzi była puszczona informacja gdzie i kiedy mogą się zgłosić na pobranie krwi). Wyjazd do Lublina wyszedł co prawda dzień wcześniej, ale próbki miała wtedy zebrane, więc nie miało to już większego znaczenia.


Z tego wnioskuję że próbki są w Lublinie od 25 stycznia. A więc od 10 dni. No i gdzieś są w tym Lublinie. Optymistycznie zakładam że w jakimś laboratorium. Jeśli więc jest to laboratorium, to są na jakimś etapie badania. Jest etap przedanalityczny, analityczny i poanalityczny. No i wszystko wg planu (procedur).Powinno być.

Dla mnie to jedna wielka ściema.
Bez odbioru.

Ps.
karakalek, dlaczego nie oddałeś próbek jedzenia? Teraz nie dowiesz się czy dobrze karmisz swojego psa. Ty gapo no... ;-)

Skipper - 2017-02-03, 23:01

Surowica przekazana do badania nie musi być od razu badana. Można ją zamrozić i poddać badaniu w terminie późniejszym jak zbierze się cała partia próbek. Akurat w tym przypadku odpowiednie przygotowanie aparatury do badań jest dość czasochłonne, więc bardziej zasadne jest wykonywanie całej partii badań.

Ewik72 Pozwolisz jednak, że się odezwę - jeżeli te badania to dla Ciebie to wszystko wielka ściema to przecież nikt Ciebie nie zmusza do wzięcia w nich udziału. To Twój wolny wybór i ani ja (ani nikt inny) nie zamierza Ciebie do tego namawiać ani na siłę przekonywać. Nie chcesz - Twoja sprawa.

Annazoo - 2017-02-03, 23:32

Skipper napisał/a:
Moi drodzy, odnoszę wrażenie, że temat tych badań traktowany jest na forum troszeczkę "jednostronnie".
Przede wszystkim, że dzięki naszym zwierzakom będzie możliwa realizacja tych badań.

Proponuję spojrzeć na to z innej strony

Mylisz się, Skipper.
Ja moim zrobiłam już badania w laboratorium niemieckim i nie mam potrzeby potwierdzenia wyników w laboratorium w Lublinie. Tym bardziej, że surowica nie została poddana badaniom, a na nieokreślony czas zamrożona.

Do tych badań przystąpiłam za namową, w celu badawczym.
Tymczasem widzę, że moje zwierzęta były stresowane niepotrzebnie, a ja poniosłam niepotrzebne koszty, bo cel badawczy jest nieznany, jedynie frekwencyjne określenie ilości pierwiastków śladowych, z czego nie wyniknie norma.

Wg pierwszej informacji, jaką otrzymałam i która zaważyła na moim przystąpieniu do projektu: "Jest możliwość, aby nasze psy i koty wzięły udział w badaniach wykonywanych i finansowanych przez Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Badania dotyczą oznaczenia poziomu pierwiastków śladowych w surowicy psów i kotów. Będą stanowiły ważną część empiryczną do publikacji naukowej."

Dwa dni później otrzymałam inne dane badającergo: dr Agnieszka Chałabis-Mazurek, adiunkt, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, Zakład Toksykologii i Ochrony Środowiska, Wydział Medycyny Weterynaryjnej.

Nie wiem, dlaczego nastąpiła zmiana laboratorium.
Nie wiem, jaka jest metodologia i cel badań. Dlaczego nie mogę uzyskać tych informacji?
Nie rozumiem, dlaczego temat owiewa jakaś tajemnica, czy są tu jakieś podskórne, niewypowiedziane powody? Dlaczego Skipper sekuje każdego, kto zgłosi jakiekolwiek zapytanie?

Taka atmosfera ujmuje wiarygodności projektowi.

Skipper, czy to Ty jesteś organizatorem tych badań? Czy Lilka Cię upoważniła do bycia rzecznikiem tego projektu?

Skipper - 2017-02-03, 23:37

Annazoo - jeżeli podajesz publicznie jakieś dane na forum , to czy ta osoba upoważniła Cię,do tego ?
Ewik72 - 2017-02-03, 23:53

użycie imienia i nazwiska Pani Agnieszki Chałabis -Mazurek w kontekście w jakim użyty został przez Annazoo NIE WYMAGA UPOWAŻNIENIA.
w przypadku JAKICHKOLWIEK zarzutów o bezprawym użyciu w tym przypadku imienia i nazwiska i potrzebie w tej kwestii konsultacji prawnej proszę o kontakt na priv.

Skipper - 2017-02-03, 23:58

Ja powtórzę jeszcze raz - nikt nikogo nie zmusza do brania udziału w badaniach.
Moje koty wzięły w tym udział, jest to moja decyzja i ja się z tego wycofywać nie zamierzam :kciuk:

I jeszcze raz podkreślę to, co napisałam parę godzin temu
Cytat:
Zaś jak pisałam już dwukrotnie, szersze info zostanie podane po dograniu szczegółów tych badań (jak wcześniej podawałam związanych m.in. z możliwością ich rozszerzenia o dodatkowe parametry). No cóż, chcielibyśmy po prostu uniknąć sytuacji, że ktoś będzie miał potem zastrzeżenia, że nie o wszystkim wiedział (co ma miejsce w obecnej chwili).
I mam nadzieję, że w obecnej sytuacji jest to dla wszystkich zrozumiałe :kciuk:

Proszę więc o odrobinę cierpliwości, bo nie zawsze wszystko można załatwić w 5 minut i od ręki :kwiatek:


Annazoo - jeżeli masz jakieś zapytania co do idei badań i mojej osoby to skonsultuj je z Sihayą.

Skipper - 2017-02-04, 05:22

Annazoo napisał/a:
Dlaczego Skipper sekuje każdego, kto zgłosi jakiekolwiek zapytanie?

Zgodnie ze słownikiem języka polskiego słowo sekować oznacza «nękać lub prześladować kogoś». Synonimy owego słowa są tutaj ( dokuczać; dręczyć; nękać; prześladować; szykanować).

Ja nikogo z pytających nie sekuję tylko przez cały czas cierpliwie tłumaczę (w tej chwili robię to po raz czwarty), że szersze info zostanie podane po dograniu szczegółów badań. Jak również podaję powody dlaczego.

Zaś mając na uwadze znaczenie słowa "sekować" tudzież jego synonimów pozwolicie, że przytoczę niektóre wypowiedzi z tego wątku skierowane pod adresem mojej osoby:

Ewik72 napisał/a:
to, że knujesz intrygi to dla mnie jest teraz oczywiste.

Ewik72 napisał/a:
Ps. Skipper, nie oczekuje od Ciebie odpowiedzi, to takie....pytania retoryczne. .Nawet mnie nie obchodzi co odpowiesz. Jesteś dla mnie osobą niewiarygodną tak samo jak Sihaya i Izabela Sekuła.

Ewik72 napisał/a:
Ach to Ty dzwoniłaś...wszystko jasne...jak widać jesteś arogancka nie tylko w słowie pisanym.

Ewik72 napisał/a:
Wyłączam się z komunikowania z Tobą bo to strata czasu i energii.

Margot napisał/a:
Co do tradycji wyciągania pochopnych wniosków na tym forum, Ty akurat ją świetnie podtrzymujesz (poczytaj swoje posty).

Margot napisał/a:
Skipper, przecież jeszcze zbyt wiele się nie napisałaś, ani nie narobiłaś jeśli chodzi o pożyteczne rzeczy w temacie tych badań (no chyba, że dla siebie, a to raczej niewiele interesuje innych, tzn, przepraszam, piszę za siebie).

Margot napisał/a:
Skipper, jestem po prostu wzruszona, kolejna męczennica na tym forum, która tak się poświęca dla innych. No myślał by ktoś. Jeśli uważasz innych za głupców i wydaje Ci się, że kupią te historyjki, to gratuluję dobrego samopoczucia.

Margot napisał/a:
A teraz Skipper, już nie licz na moje kolejne odpowiedzi, przynajmniej w dniu dzisiejszym (wiem że z wypiekami na nie czekasz). Muszę się zająć bardziej wyrafinowanymi i wymagającymi intelektualnie czynnościami niż sparing z Tobą, nawet jeśli ten nie jest pozbawiony kolorytu i bywa zabawny.

Ewik72 napisał/a:
Dla mnie to jedna wielka ściema. Bez odbioru.

To wszystko na 3 (niecałych) stronach. Pozwolicie, że zostawię bez komentarza... :nudy:

dagnes - 2017-02-04, 15:20

Czy badanie, o którym tu mowa, obejmuje wyłącznie zwierzęta całkowicie zdrowe i nie zażywające żadnych leków?
(jakiekolwiek przewlekłe schorzenia np. PNN, problemy wątrobowe, trzustkowe, jelitowe, chorby serca, alergie, zaburzenia metaboliczne itd. albo stany ostre oznaczają, że zwierzę nie jest zdrowe)

Czy zwierzęta przed pobraniem krwi (lub innych materiałów) są badane przez lekarza?

Czy jednocześnie są / będą oznaczane inne parametry krwi niż tylko pierwiastki śladowe, pozwalające ocenić całościowo ogólny stan zdrowia zwierząt biorących udział w badaniu?

Ewik72 - 2017-02-08, 19:29

Sihaya napisał/a:
Ponieważ uważam, że temat należy pociągnąć dalej, udało mi się namówić Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach do przeprowadzenia szerzej zakrojonych badań panelu pierwiastków u kotów i psów. Laboratorium PIWET w Puławach jest laboratorium akredytowanym.


Skipper napisał/a:
Badania będą prowadzone w Lublinie, w zeszłym tygodniu zawiozłyśmy z Sihayą pierwsze próbki surowicy i paszy


karakalek napisał/a:
Do dzisiaj przekonany byłem, że materiał pojechał do Puław. Z niniejszego wątku dowiedziałem się, że tak jednak nie jest. Ten fakt zirytował mnie mocno ponieważ nikt nie rozmawiał ze mną na ten temat ani nie poinformował o zmianie planów. Nie ulega wątpliwości, że mam prawo decydowania o wyborze instytucji i sposobie badania krwi mojego psa. Tego prawa właśnie mi odmówiono.


Annazoo napisał/a:
Wg pierwszej informacji, jaką otrzymałam i która zaważyła na moim przystąpieniu do projektu: "Jest możliwość, aby nasze psy i koty wzięły udział w badaniach wykonywanych i finansowanych przez Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Badania dotyczą oznaczenia poziomu pierwiastków śladowych w surowicy psów i kotów. Będą stanowiły ważną część empiryczną do publikacji naukowej."

Dwa dni później otrzymałam inne dane badającergo: dr Agnieszka Chałabis-Mazurek, adiunkt, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, Zakład Toksykologii i Ochrony Środowiska, Wydział Medycyny Weterynaryjnej.


Skipper napisał/a:
Osoba zajmująca się tymi badaniami od początku ustaleń jest ta sama tylko zaszła pomyłka odnośnie jej lokalizacji


Osoba o której napisała Annazoo nie pracuje w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach.
Jak najbardziej jest natomiast pracownikiem Uniwersytetu w Lublinie.
To bardzo proste do sprawdzenia.

A na merytoryczne pytania odpowiedzi nie ma...chociaż na tym etapie powinny być znane.
Zwierzętom pobrano krew, pełna poświęcenia ekspedycja próbki zawiozła osobiście do Lublina, rozmowa z osobą która prowadzi badania została przeprowadzona.

Ja naprawdę nie pojmuję czemu ta dezinformacja ma służyć.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group