BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach nerek
Autor Wiadomość
gpolomska 
Admin techniczny

Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1608
Wysłany: 2018-06-11, 07:58   

Ten wymiot może być od stanu zapalnego jelit lub trzustki - a one lubią powodować problemy z nerkami (Malutka jak się zakłaczyła, to kreatyninę miała 2.8; jak ma podrażnione jelita to ok. 2-2,2, a jak jelita super to spada do 1,6). Jak to jest nieogarnięte to nerki siadają trwale i wtedy masz typowe PNN, ale przyczyna pierwotna raczej Ci kota i tak zabije a nie nerki. Jeśli zrobili profil trzustkowo-jelitowy to jest szansa, że się wychwyci problem z jelitami i/lub trzustką (szansa, bo w fazie przewlekłej nie zawsze wychodzi).

Żółtko ma sporo fosforu - dlatego przy PNN w zaawansowanym stadium nawet jego się unika choć jest cennym źródłem witamin.

Pasożyty (zaróno robaki, jak i pierwotniaki) potrafią zatruć organizm powodując m.in. rozpad erytrocytów z racji toksyn, które wydzielają, rozwalić jelita itd. - także to wcale nie jest głupi trop. A sam fakt odrobaczania nie sprawia, że mamy pewność, iż robale są wybite (odrobaczacze na pierwotniaki w ogóle nie działają).

Co do fosforu - jeśli wapń jest niski albo średni, to możesz dać więcej czystego węglanu wapnia (najlepiej zbija), a jeśli jest wysoki, to niestety muszą być inne wyłapywacze fosforu.
 
 
holly 

Dołączyła: 05 Cze 2018
Posty: 9
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2018-06-11, 14:58   

Potworo,
jestem, nie dałam rady wcześniej zajrzeć. Pojechaliśmy na wizytę bez badania moczu, bo kicia, jak się później okazało nie chciała korzystać z tego specjalnego żwirku. Nie pobrano też moczu, bo nie było możliwości. Dopiero po powrocie do domu złapałam i pojechałam kolejne 200 km do weterynaryjnego laboratorium, bo już było za późno na kuriera. Wynik: leukocyty 3-6, ślad białka, białko/kreatynina 0,027 (norma max 0,330), posiew - b. wzrostu. Zalecenia: semintra, kroplówki podskórne z mleczanami, antybiotyk erofloksacyna, w razie wymiotów i braku apetytu cerenia. Prawdopodobnie odmiedniczkowe zapalenie nerek. Leczymy, kontrolujemy i czekamy. Mam nadzieję, że to ruszy w dobrym kierunku.
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4748
Wysłany: 2018-06-12, 19:27   

Zabrałam się po raz kolejny za "odchudzanie" niniejszego wątku poprzez usuwanie zbędnych, niczego nie wnoszących wypowiedzi, łączenie wielokrotnych postów jednego użytkownika oraz przenoszenie postów do innych tematów. Wierzcie mi, to naprawdę mozolna i ciężka praca...

W związku z powyższym mam do was 2 prośby:

1. Już jakiś czas temu został utworzony temat ściśle receptariuszowy dla kotów nerkowych:
https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=7123
Sukcesywnie wydzielam do niego pasujące posty i całe dyskusje.
W tamtym temacie należy zamieszczać wszelkie prośby o indywidualne przepisy dla kotów nerkowych oraz konsultować sporządzane przez siebie diety. Ponieważ dieta nerkowa zawsze jest konstruowana pod konkretnego zwierzaka, to większość przepisów nie będzie nadawała się dla innych kotów i czytający ten wątek opiekunowie z nich nie skorzystają. Dzięki takiemu wydzieleniu w niniejszym wątku informacje będą bardziej skondensowane i łatwiej będzie przez niego przebrnąć nowym użytkownikom. Natomiast w tym wątku (jako głównym, merytorycznym) powinny znajdować się wszelkie ogólne informacje dotyczące konstrukcji diety nerkowej, przydatne dla wszystkich opiekunów chorych kotów, na których podstawie bedą oni mogli sporządzac własne przepisy.
Z drugiej strony wątek receptariuszowy, dość krótki na razie (9 stron) będzie mógł służyć jako miejsce, gdzie w miarę szybko można zorientować się w "technologii" robienia przepisów dla nerkowców na podstawie komentowanych tam diet. Znajduje się tam wiele cennych uwag i sugestii, a także pokazywane są błędy popełniane przez początkujących. Przeczytanie kilku "studiów przypadków" z pewnością pozwoli nowicjuszom nabrać nieco wprawy "na sucho", bez przebijania się przez inne, nie dotyczące danych przepisów posty.

2. Ponawiam zamieszczaną tu już wiele razy wcześniej prośbę o trzymanie się tematu wątku i pisanie jedynie o sprawach dotyczących chorób nerek. To, że ja mam ogromne trudności z moderacją tego wątku to mniejsze zło, ale pomyślcie o nowych przybyszach, którym każe się przebrnąć przez wątek pełen off topów i wyłuskiwać z niego istotne informacje. A dla nich często czas ma znaczenie, bo muszą pilnie ratować ukochanego kota.
Jeśli macie chorego na nerki kota, to nie znaczy, że musicie o wszelkich sprawach związanych z tym kotem pisać w wątku nerkowym. Jest całe mnóstwo wątków na forum dotyczącyh wszelkich możliwych problemów okołokocich nie związanych z nerkami, w których możecie się swobodnie wypowiadać. A jeśli trapi was coś, co jeszcze na forum nie znalazło swojego miejsca, to załóżcie nowy wątek.
Weźcie pod uwagę fakt, że to wy tu obecni jesteście zbiorowym autorem tego wątku! Często nowi przybysze mają pretensje ogólnie do forum albo do administracji, że wątek jest tasiemcowy i nic w nim znaleźć się nie da, bo pełno różnch zaśmiecaczy. Tylko, że to nie administracja zamieszcza tu te wszystkie utrudniające naukę i czytanie wpisy.
Proszę, oszczędzajcie klawiaturę i piszcie tylko tyle, ile naprawdę konieczne :kwiatek: .
_________________
Jestem czasowo nieobecna na forum, nie odbieram pw ani e-maili. W sprawach administracyjnych, technicznych i moderatorskich proszę zwracać się do gpolomskiej.
 
 
Klara 


Barfuje od: 03.2018
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Lut 2018
Posty: 62
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-06-25, 20:36   

Nie wiem czy to dobre miejsce, ale tak mi się wydawało...
Drodzy...w piątek odebrałam wyniki mojej kici. Były to badania profilaktyczne.
No i się podłamałam...:(. Kotka 8 miesięcy, na barfie od połowy marca.
Możecie zerknąć na te wyniki? Mocznik przekroczony, keatynina też wysoko, no i fosfor...
Nigdy nie przekraczałam norm fosforu, stosunki zawsze poprawne, zresztą to tu właśnie wrzucałam swoje pierwsze przepisy do korekty...
O czym mogą świadczyć te wyniki? Czy to początki choroby nerek? :(
W środę idziemy na usg nerek, ale siedzę i się zamartwiam...ona ma dopiero 8 miesięcy...:(
Dodam, że w kwietniu miała kastrację i przed zabiegiem zrobiłam jej podstawowe badania to poziom kreatyniny wynosił 1, a mocznik 68,0.

Wyniki badań z piątku:



 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4748
Wysłany: 2018-06-26, 12:28   

Klaro, te wyniki mogą wskazywać na początki niewydolności nerek (zwłaszcza tak niski ciężar właściwy moczu może na to wskazywać; oznaczony refraktometrem więc wynik jest raczej pewny). Szkoda, że nie zostało zbadane SDMA, bo wiele by wniosło (dobrze byłoby uzupełnić diagnozę o ten parametr). Kreatynia 1,8mg/dl wprawdzie mieści się w normie labu, ale niestety jest już za wysoka i według naukowych norm sytuuje kota w II stadium PNN. Bardzo wysoki jest poziom fosforu we krwi - wprawdzie 8-miesięczna kotka jeszcze rośnie, a u kociąt fosfor zawsze jest wyższy, lecz nie powinien być aż tak wysoki. Jednak nie myśl tutaj, że jakoś zawiniłaś w tym dietą! W przypadku choroby to ona jest temu winna, a nie pokarm.
USG nerek powinno wyjaśnić ci sytuację, o ile będzie zrobione dokładnie u dobrego operatora.
Piszesz, że kotka miała w kwietniu kastrację i przed jej wykonaniem wyniki były prawidłowe. Czy wiesz jakiej narkozy użyto podczas zabiegu? Jeśli niewydolność nerek pojawia się w tak młodym wieku, bez jakiegokolwiek zatrucia substancjami chemicznymi lub roślinami i wkrótce po operacji z narkozą, to właśnie niewłaściwa narkoza najczęściej jest przyczyną choroby. Dowiedz się jaki typ narkozy zastosowano u twojej kotki i jakich dokładnie preparatów użyto, a także poczytaj wątek o znieczuleniu podczas kastracji (od tego miejsca praktycznie do samego końca znajdziesz mnóstwo informacji):
https://www.barfnyswiat.o...php?p=9235#9235

I poczekaj na wynik USG, ewentualnie dorób jeszcze SDMA oraz powtórz ciężar właściwy moczu za jakiś czas (dla upewnienia się).
_________________
Jestem czasowo nieobecna na forum, nie odbieram pw ani e-maili. W sprawach administracyjnych, technicznych i moderatorskich proszę zwracać się do gpolomskiej.
 
 
Klara 


Barfuje od: 03.2018
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Lut 2018
Posty: 62
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-06-26, 17:16   

Przyznam, że jestem załamana :cry:
Poczytałam wątek o narkozie i teraz pluję sobie w brodę, że nie znalazłam go wcześniej...
Wiem...muszę czekać na wyniki USG... Nie wiem jak dokładnie wyglądała narkoza, ale z tego co pamiętam jak weszłam do gabinetu, to wetka powiedziała, że dostała jakiś wybudzacz, dlatego jest lekko oszołomiona. Teraz siedzę i zastanawiam się co mam robić, czy karmić ją normalnie, czy od razu zmienić dietę? W tej chwili mam "normalną" mieszankę dla zdrowego kota. Dałam jej obiad i zastanawiam się czy właśnie jej nie szkodzę...
Przepraszam za ten lament, ale naprawdę się podłamałam... :cry:

Edit: Właśnie jestem po konsultacji telefonicznej z doktorem weterynarii (znajomy kogoś z rodziny).
Też stwierdził, że nerki mogą być "przetrącone" przez narkozę.
Ale na moją odpowiedź, że kot karmiony barfem, stwierdził: aaaa barfem...to lepiej odstaw tego barfa, bo za dużo białka i dawaj mu kurczaczka, serek biały, jajko....Tak jak się kiedyś karmiło koty...Załamka :(. Ale przynajmniej polecił podobno bardzo dobrą operatorkę od USG, więc spróbuję się tam umówić.
Ostatnio zmieniony przez Klara 2018-06-26, 18:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 396
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-06-26, 18:38   

Klara,
nie załamuj się, młody koci organizm, wyniki nie są wcale straszne, raczej sugerują, że sprawie trzeba się przyjrzeć. Nie wyrzucaj sobie tej narkozy - skąd mogłaś wiedzieć? Niestety taka prawda, że najczęściej uczymy się na błędach.
Co do BARFa - ja zmieniłam dietę mojej kotce z karmy na BARF właśnie przez to, że nabawiła się niewydolności (stan się zaostrzył również po narkozie - też nie wiedziałam, że to takie ważne). BARF wyciągnął ją z kiepskich wyników i w życiu z niego nie zrezygnuję. Już robisz dla niej wiele dobrego, nie zmieniaj tego. Weterynarz, z którym się konsultowałaś, obnażył swoją niewiedzę w temacie żywienia, polecając karmienie w sposób niezbilansowany, bez równoważenia fosforu wapniem. Ty już robisz znacznie więcej dobrego, niż on zaleca.
Dobry operator USG to cenny nabytek ;-)

Karm dalej mieszankami, ale jak tylko będziesz mogła sporządź taką z parametrami dla nerkowca, czyli bez kości (zastąp skorupkami z jajek, albo jeszcze lepiej węglanem wapnia), z fosforem najlepiej nie przekraczającym 50mg / kg kota /dzień, z białkiem najlepiej poniżej 5g / kg kota/dzień (optymalnie tak ok 4,6g), zwiększ udział Omega 3 nawet 2 razy, a stosunek wapnia do fosforu podnieś do 1,30 (jonogram na to pozwala). Obniżaj w mieszankach stopniowo sól, tak żeby Potas: Sód w kolejnej wyniósł 1,6, w następnej ok 1,8, aż dojdziesz do około 2,0.

Spojrzałam na ostatnie Twoje mieszanki - białko trzymałaś poniżej 5g, więc na pewno nie "przebiałczyłaś" kota ;-) Będzie dobrze :kciuk:
_________________
Tita 2005, Klakson 2007, Lola 2013
 
 
Klara 


Barfuje od: 03.2018
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Lut 2018
Posty: 62
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-06-26, 19:10   

Anilina, dzięki za słowa otuchy i wskazówki. dagnes, Tobie również :kwiatek: Twoja wiedza jest niezastąpiona.
 
 
Artoo 

Barfuje od: lato 2017
Udział BARFa: 50-75%
Dołączył: 19 Lip 2017
Posty: 72
Wysłany: 2018-06-27, 06:52   

Dla pocieszenia

Nasz poprzedni kot w wieku 0,5 roku polizał chemię i miał blokadę nerek.
Tylko cudem udało się go wyprowadzić z zapaści.
Kroplówki i leki przez dłuższy czas.

Do końca życia nerki miał słabsze i co jakiś czas odzywały się.

Dożył 19,5 roku życia.
Jak na persa to nawet weterynarz był mocno zaskoczony.

Jak będziesz uważać, dbać o czystą wodę w kilku miejscach to Twójdomownik też będzie miał taką szansę.
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 371
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-12, 09:44   

Hej, teraz ja piszę do Was z prośbą o pomoc i radę. Jest u mojej przyjaciółki kot - stary dziad taki. Znaleziony 2 lata temu leżący ze śmierdzącą raną z muchami po potrąceniu samochodu. Postawiły go dziewczyny na nogi i jedyną pozostałością po tym wydarzeniu jest, to że ma jakiś ucisk gdzieś na jelita i czasami ma problem z kupami i musi dostawać laktulozę. 8 miesięcy temu wyniki idealne. Karmiony barfem (bez warzyw, bardziej w kierunku barfa nerkowego). Wczorajsze wyniki już takie sobie.




Teraz pytania - nerki? trzustka? co robić, szaleć z kroplówkami? jak zmotyfikować barfa w takim przypadku?

Koteł od około miesiąca trochę więcej pije i sika. Sierść zrobiła się trochę bardziej matowa. Pierwsze co widzę, to obniżyć sól w mieszankach i zacząć dodawać więcej oleju z łososia, ale to chyba za mało.
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1608
Wysłany: 2018-07-12, 14:17   

A tarczycę sprawdziliście jeśli to stary kot? Bo w takim wieku lubi nawalać, a to daje po wszystkim (w tym nerkach). Amylaza wg mojej wet nie jest specyficzna i nie należy się nią przejmować natomiast warto by było zrobić profil trzustkowo-jelitowy przy takich wynikach. To tak na szybko - w ciemno trochę trudno to ogarniać a do tego jak już coś zacznie się robić, to później badania nie wychodzą wiarygodnie.
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 371
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-13, 08:26   

Dzięki! Postaram się go dzisiaj lub jutro zabrać do weta i dam znać jak tam.
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 371
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-18, 10:33   

Sandi po USG
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Klara 


Barfuje od: 03.2018
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Lut 2018
Posty: 62
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-07-19, 18:05   

Znowu proszę o pomoc Anilina, dagnes ;-) ...
Pisałam niedawno, że moja mała miała słabe wyniki (kilka postów wyżej). Po miesiącu zrobiliśmy kontrolę i: kreatynina spadła z 1,8 na 1,7, mocznik z 75 na 50, gęstość moczu wzrosła z 1,017 na 1,018. To chyba dobry znak? Niepokoi mnie jednak podwyższający się poziom fosforu. Miesiąc temu 8,1, a dziś 9,1 przy normie do 6,8. Od 3 tygodni jesteśmy na mieszance z obniżonym białkiem i fosforem. Sód poniżej normy (w tej chwili stosunek w mieszance potas:sód 1,6) miedź jeszcze spadła mimo, że mieszanki już z tym parametrem są w normie.
Co dalej robić?


 
 
Klara 


Barfuje od: 03.2018
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Lut 2018
Posty: 62
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-07-20, 12:06   

Jonogram to chyba jeszcze bardziej się posypał przez te 3 tygodnie na zmodyfikowanej mieszance. Cynk spadł drastycznie, a był sporo powyżej normy. Miedź też spadła, mimo, że według kalka już od jakiegoś 1,5 miesiąca jest zgodna z normą . No i sód i potas też się rozjechał. Nie wiem co mam teraz robić :(.
Czy z sodem i potasem wrócić znów do "normalności"? Mieszanka się kończy, pomóżcie..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne