BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
IBD (nieswoiste zapalenie jelit)
Autor Wiadomość
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-13, 17:38   

tak też się doczytałem - ale czy to możliwe, aby biegunka trwała aż 4 dni po 1 dawce 15 ml glutka?
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5055
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-11-13, 17:46   

bobson :kwiatek:
Mogło się nawarstwić kilka problemów... A jak ten koopal wygląda? Jak często jest? Czy kot je czy nie ma smaku, jest apatyczny czy normalny. W jakim wieku jest kotek bo nie widziałam nigdzie takich danych.

Może zaczniesz leczenie od Enterosgelu??
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-13, 20:53   

Właśnie wróciliśmy od weta. Diagnoza tak jak mówiłaś prawdopodobnie podrażnienie przez psyllum i dodatkowo przez siemie lniane podane po kilku dniach (trzustka, którą ma wrażliwą). Dostał przeciwzapalne, rozkurczowe i Supplexan na kilka dni i espumisan, głodówka do rana i ban na psyllum. Kupka była ciemna, bez krwi płynna. Samopoczucie bardzo dobre i apetyt ma. Kociak 3.5 roku. Czy ten żel warto dołączyć do obecnego zestawu?
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5055
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-11-13, 21:43   

bobson :kwiatek:
Uważaj z przeciwzapalnymi typu Metacam (Meloksykam) czy Toledyna (NLZP), one są nefrotoksyczne. Jedna dwie dawki ujdą, ale dłużej to już trzeba bardzo uważać.
No -Spę rozkurczowo czy coś innego? Zamiast Supplexanu lepsza biała glinka lub i Enterosgel.
Z probiotykami też uważaj, w/g myśli przewodniej postu Dagnes o tu:
https://www.barfnyswiat.o...574423#12574423

Inna flora bakteryjna jest u drapieżnika (kot na Barfie) a inna u kota karmionego komercyjnymi karmami.

Poczytać uważnie !!
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-14, 17:10   

Narazie jest OK - szkoda ze szybciej nie napisałem na forum, to oszczędził bym Bobowi wizyty u weta :) Jednak przeciwzapalnych nie dostawał - tylko leki iniekcyjne na uformowanie mas kałowych i rozkurczowe - ale chyba nie nospa - niestety nie mam zapisanej nazwy.
Poki co zostanę przy tym Diadogu, aby mu nie mieszać - a jesli jeszcze raz zobaczę biegunkę to od piątku skorzystam z glinki i enterosgelu przed kolejną wizytą u weta ( jak nie przejdzie to miał wejść antybiotyk)

Super, że wspomniałaś o probiotykach - nie miałem o tym pojęcia. Bobo miał przepisaną fortiflorę do końca życia w związku z IBD.
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-15, 12:49   

Niestety mamy nawrót. Pierwsza kupa OK, ale po 2 godzinach juz pół twarda - pół miękka. Do tego dużo sikania po wecie i dziś bardzo duuży głód. Enterosgel będę mógł mieć dopiero na poniedziałek - wet dostępny tylko dziś w tym tygodniu - więc pewnie wejdzie antybiotyk :/
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 635
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-11-16, 15:54   

bobson,
i jak kociak? ja z moim maluchem 4 miesiące walczymy z biegunkami, więc 4 dni to dla nas pestka ;-)
Enterosgel działa cuda, a najlepiej połączony z dietą monobiałkową. Widzę, że Bobi też na króliku.

Podsunę Ci moje obserwacje z tych miesięcy walki z biegunką. Mamy ustabilizowaną sytuację na mieszankach z mięsa z całego królika + wątróbka +nerki + serce + tłuszcz wołowy + hemo wołowa, reszta supli z Lunderlandu. Gdy do mieszanki dodałam mózg i kości, to mi koteł znów zaprotestował. Nie mam 100% pewności czy to wina kości, mózgu, czy po prostu trefnego królika. Wróciliśmy do mieszanki bezkostnej i znów jest dobrze.
Historię Omka opisywałam w wątku Schorzenia układu pokarmowego
Może znajdziesz tam coś przydatnego. Też zrezygnowałam z probiotyku i to był krok w dobrą stronę. Antybiotyk dostał tylko raz, na początku. Ostatecznie uporaliśmy się z problemem dzięki diecie i Enterosgelowi. Aczkolwiek zdarzają mu się jeszcze "gorsze dni", ogólnie jest ustabilizowany.
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007, Omek 2018.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-19, 21:00   

U nas wczorajsza kupa już ładnie uformowana - a Enterosgel będe miał jutro. Dziś niestety silne mdłości rano i 2 serie wymiotów i znowu nie wiadomo po czym. Jedyną różnicą było dodanie kawałka wątrobki kroliczej - ktorej i tak zjadł niewiele + dodanie niewielkiej ilości tauryny ( wątróbkę wcześniej jadł, ale od innego królika, a tauryne rowniez dostawał kilka razy i nie bylo takiej nagłej reakcji|). Najgorsze w diecie Bobiego jest to, że bez suplementów już jesteśmy 4 tygodnie - bo co chwila dzieje się coś dziwnego. Poki co najbardziej podejrzewam nawrót choroby IBD. W środę jedziemy na USG i jak będzie OK to zaczynamy z samym mięsem i cytrynianem wapnia - i tym razem taurynę wprowadzimy na końcu.
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-21, 13:19   

W poniedziałek mieliśmy wymioty ( rano dostał kawałek wątróbki króliczej i nie umyłem mięsa z "tauryny"). Na USG mamy znowu tak jak kiedyś powiększoną trzustkę i przebudowę zapalną jelit. Radiolog sugerowała alergię pokarmową i teraz nie wiemy czy rzeczywiście to była kwestia tego psyllum i siemienia lnianego czy może jednak mięso trefne ( mimo ze z niewielkiej hodowli w osiedlowym sklepiku). W każdym razie królik wygląda i pachnie świeżo - serducho ma tylko solidnie otłuszczone - bo zawsze prosze aby wybrali mi tłuściochy. Jeśli chodzi o tą wątróbkę to też Bob ją często zostawia - a gdy dostawał wątróbkę od królika, którego sam ubijałem u znajomego rolnika - to wątróbka została normalnie zjadana. W każdym razie od jutra nowy królik, ale niestety z tego samego źródła + enterosgel juz mamy. Zastanawiam się nad królikiem eko, póki nie mam dostępu do sprawdzonych od rolnika.
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 635
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-11-21, 13:43   

bobson, to bardzo ciekawe, bo ja mam równolegle podobny problem. Wczoraj podałam Omkowi znów BARFa z królikiem, na pewno był to świeży królik, a biedak mi wieczorem zwymiotował okrutnie, chyba wszystkim, co przez cały dzień zjadł...

Zastanawiam się, czy słusznie się tego królika trzymam. Co prawda był okres, że się na nim unormował, ale ostatnio jest tragedia.
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007, Omek 2018.
Psy: Szira 2010, Lola 2013.
 
 
migimom 

Dołączyła: 11 Sty 2019
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-01-12, 14:58   IBD + alergia pokarmowa

Cześć wszystkim!

Trafiłam tutaj po sześciu miesiącach walki o zdrowie mojej koteczki. I ja i kot nie mamy już siły na wieczne "nie wiemy co jej jest". Biegunki z krwią, anemia i utrata masy ciała rozpoczęły to całe zamieszanie. Nie będę się rozpisywać o przebiegu leczenia, bo wyszedłby z tego esej. Postaram się opisać wszystko w skrócie.



Kot miał wcześniej w wieku 6 miesięcy zdiagnozowane uczulenie na pchły. Regularnie rozdrapywał się na karku i szyi mimo stosowania odpowiednich środków zapobiegawczych. Odpuszczało po zastrzykach odczulających na jakiś czas. Weterynarze mówili, że pewnie dlatego że "jedna pchła ugryzła i to wystarczyło". Diagnozę postawiło 3 wetów w oddzielnych klinikach. Uwierzyłam. Dzisiaj wiem, po konsultacji z którymś z kolei weterynarzem, że kotka prawdopodobnie cierpi na alergię pokarmową.

Powoli (ze względu na biegunki i stan jelit) wprowadziłam mięso królika. Najpierw w postaci mokrej karmy TROVET a obecnie kicia dostaje surowego/gotowanego królika. Przestała się drapać, anemia ustąpiła, zniknęły rany i stan skóry, sierści oraz wyniki się poprawiły - jednak biegunki z krwią nie ustają (nowe żywienie od 4 miesięcy). Tydzień temu z plikiem wszystkich wykonanej do tej pory badań inny weterynarz stwierdził, że powinnam wprowadzić terapię sterydami, bo podejrzewa IBD, którą to opinię podzielił hematolog, zaznajomiony ze stanem mojej kotki. Przed terapią powtórzymy badanie kału, aby mieć pewność, że to na pewno nie pierwotniaki.

Przerażona wizją stosowania sterydów, zaczęłam szukać rozwiązania w internecie. Przeczytałam, że dobrze zbilansowany BARF potrafi czynić cuda w przypadku kotów z podobnym do mojego problemem. Wiem jednak, że dietę dobiera się pod kota i tutaj moje pytanie: Jakie jeszcze badania powinnam zrobić, żeby na ich podstawie komponować kici dietę? Jonogram? Trzustka? Jeśli tak, to jakie badanie? Robiłam amylazę pół roku temu, wyszło w normie. Kicia była kłuta ze względu na masę badań prawie dwa, trzy razy w tygodniu przez okres dwóch miesięcy. Chcę zrobić wszystko na raz, by nie psuć jej biednych łapek.

Wyniki, które mam: https://drive.google.com/file/d/1mraecRvTI5CzRiHAFtUJKUBjQq6JoU_S/view?usp=sharing

Chciałabym także dowiedzieć się, co w przypadku biegunek powinnam wprowadzać stopniowo. Mięso, podroby + woda i żółtko raz w tygodniu, jako początek, mamy już za sobą. Chciałabym zadbać o prawidłową suplementację, jednak z tego co udało mi się wyczytać - nie wszystko będzie odpowiednie dla mojego kota. I przyznam szczerze, że się pogubiłam. Jest jeden wątek z poradami dla kociątka. Moja kicia ma już prawie 6 lat i nie ma problemów, na które cierpiał opisany kotek. Apetyt ma wilczy, jest kontaktowa i zachowuje się tak, jak wtedy, gdy problemów z kupami nie było. Nie chcę jej jednak zrobić krzywdy stosując wyjałowioną z suplementów dietę przez dłuższy okres czasu. A chciałabym już więcej o sterydach nie słyszeć, tylko mielić jej mięso w kuchni przy akompaniamencie kocich śpiewów.

Rozumiem, że nie wszyscy mają czas i chęć na przebrnięcie przez taki wątek i udzielnie rad niedoświadczonej w ciemno. Nie zakładałabym jednak takiego mając zdrowego kotka - nie chcę pogorszyć jej stanu. Zabieram się za ponowne czytanie forum, być może coś przeoczyłam i głębsza lektura wspomoże mnie w moich pytaniach i być może zrodzi kolejne. Liczę na to, że z waszą pomocą za niedługo będę wrzucała tu zdjęcia koteczki i moje przepisy barfowe oraz doświadczenia już bardziej w temacie "jak wyleczyłam swojego kota z IBD".

Przepis, który chciałabym wypróbować, a boję się, ze względu na stan kota to:
Kod:
1,4 kg mięsa królika bez kości
400 g serc króliczych
200 g wątroby króliczej
4 żółtka
4 g tauryny
2 łyżeczki oleju z łososia
800 IU witaminy E (tj. 4 kapsułki Tokovit E200)
4 łyżeczki mączki kostnej (35/15)
200 mg witaminy B-komplex z kwasem foliowym
4 łyżeczki psyllium (proszek) lub 8 łyżeczek psyllium (całe łuski) - opcjonalnie
2 łyżeczki żelatyny bezsmakowej
1 płaska łyżeczka soli jodowanej
450 ml wody


Co z niego wyrzucić? Coś czym zastąpić? Podobno olej z łososia dobrze wprowadzać stopniowo. Czy 0,5 łyżeczki to będzie za mało na pierwsze mieszanki? Co jest najważniejsze a co mogę wprowadzić później?

Pozdrawiam!
Monika
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-13, 06:01   

Jaki ogólnie kot się czuje?

1. skąd ten przepis?

W kalkulatorze barfowym nie ma do wyboru B-complex, w przepisach na forum też nie kojarzę, bo B-complex nie polecana.

Co jadł wcześniej, że zdiagnozowano wcześniej alergie pokarmową?

Teraz tylko jest na surowym i gotowanym króliku i nie dostaje żadnych suplementów?

psyllum zdecydowanie odpada przy IBD

Jeśli chodzi o wprowadzanie supli to znajdź wątek o wprowadzaniu dla kotów wrażliwych. Nie pamiętam gdzie to było.

Jak dokładnie zbierałaś próbki kału na badanie?

Zajrzyj do tego wątku - https://www.barfnyswiat.o...575302#12575302
mam nieco inną sytuację - ale możesz zapytać o niektóre badania weta.

Poza tym szukaj specjalistów w całym kraju - próbuj się konsultować z nimi online odpłatnie.
Pisz o najważniejszych rzeczach - jak wstawisz całą historię choroby z szczegółowym opisem to mogą przeoczyć ważne kwestie - wiem z doświadczenia.

Podziel się również prosze informacjami od wetów - szczególnie jak już kot sie wyleczy to daj znać co pomogło, abyśmy mieli większe szanse z naszymi kotkami.
 
 
migimom 

Dołączyła: 11 Sty 2019
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-01-13, 13:27   

Kicia czuje się całkiem nieźle odkąd wyniki wskazujące na anemię poszły w górę i się unormowały. Jest kontaktowa, ciekawska i gadatliwa. Wkurza mamę, bo potrafi wyciągnąć mięso wielkości połowy swojego ciałka z garnka przykrytego pokrywką i zawlec do pokoju na dywan. Musimy dociążać pokrywki i pilnować jedzenia, bo ten kot poluje na wszystko "pachnące" jak wariat. Zakładam więc, że jak tak dokazuje to musi mieć i siłę i humorek. Dzisiaj męczy mnie od rana o dodatkową porcję jedzenia. To nie tak, że dostaje mało, nie zrozumcie mnie źle. Czasem myślę, że jakby jej dać, to by zjadła z kośćmi kilo mięsa.

Przepis z gotowców barfowych (www.catnutrition.org) z zamienionym mięsem na mięso królika. Być może to jakiś stary temat. Dziękuję za informację, poszperam po innych tematach z przepisami i poszukam tematu o którym wspomniałaś.

Wcześniej Purina ta niby lepsza i w postaci chrupek, którą wsuwała jak odkurzacz. Później Acana, której kot nie chciał jeść i się wypiął. Jakoś niedługo po zmianie na Acane schudła, więc kot wrócił do swoich "ulubionych" za namową weta ("by jadł" i "ja też karmie puriną") i waga wróciła do normy. W czasie badań wyszła anemia i tak się zaczęło. Kolejny wet po oglądnięciu jej skóry i sierści powiedział, że takie objawy daje prędzej alergia pokarmowa (rozdrapywanie się w okolicach głowy) a nie uczulenie na pchły i zalecił wprowadzenie właśnie karmy TROVET z królikiem. Surowe mięso bez suplementacji dostaje od niedawna. Dlatego się tą suplementacją martwię, bo nie chcę jej zrobić niedoborów. TROVET tylko puszki, bo chrupki ma w głębokim poważaniu nawet jak leżą jako dodatek.

Próbki kału zbierałam patyczkiem do pojemnika raz dziennie jak tylko znajdywałam coś w kuwecie, którą monitorowałam. Nie czyszcząc ze żwirku (gdzieś wyczytałam, że tak można). Trzy dni pod rząd w lodówce i następnego dnia na badania. Czy robię coś nie tak? Dziś po wczorajszym czekaniu na kupę, która się nie pojawiła, w końcu się jej doczekałam (twarda, wzorowa). Powinnam inaczej zabierać się do zbierania próbek?

Z tymi specjalistami to już mi ręce opadają. Była konsultowana we Wrocławiu - diagnoza "nie wiemy co" i "próbujemy sterydy". Po zmianie weta to samo - sterydy. Ja wiem, że po sterydach się jej poprawi, ale to przecież nie jest leczenie a zaleczanie. Ona ma tylko 5 lat. Za niedługo będę się przeprowadzać na wieś i chciałabym, żeby wesoło skakała po ogródku (oczywiście zabezpieczonym, albo na smyczy) a na kocią starość wylegiwała się na oknie w słoneczku. A nie wyrywać włosy z głowy zastanawiając się ile wytrzyma takie małe ciałko na sterydach podawanych do końca życia. Mnie, laikowi, wydaje się, że zakładając, że ma alergię pokarmową i była tak długo karmiona zbożowymi karmami, to miało prawo się pojawić przewlekłe zapalenie jelita. I kluczem jest dieta plus kompleksowe badania wykluczające inne schorzenia. Porobię te w kierunku trzustki i może wątroby plus ogólne i pierwotniaki. Może uda mi się znaleźć też jakiś dobry kontakt z fajnym weterynarzem - wtedy oczywiście polecę.

Dziękuję Ci za informację o suplementach. To dla mnie bardzo ważne i wartościowe. Trzymam kciuki za wszystkie chore kotki. Zwierzątka nie powinny w ogóle chorować.
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 112
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-01-13, 15:03   

https://www.laboratoriumfelix.com/badania,s,1.html

badania kał wg opisu tutaj inaczej może nie wyjść wiarygodny wynik

Apropo alergii to chodziło mi o to czy miała np kurczaka w diecie - koty z alergią na kurczaka często źle reagują na jajka kurze

Jeśli kot jest w tak dobrej formie to rzeczywiście nie ma co się aż tak śpieszyć ze sterydem - tylko zdiagnozować przyczynę.

My też się leczyliśmy sterydem i antybiotykami - po kilku miesiącach problemy wróciły
 
 
migimom 

Dołączyła: 11 Sty 2019
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2019-01-17, 18:20   

Dziękuję za info o jajkach! Poszukam zamienników. : )

Pasożytów zero. Pierwotniaków też brak. Właśnie dostałam wyniki. No nic, wybiorę się na kompleksowe badania jak tylko znajdę porządną lecznicę. W międzyczasie zaobserwowałam dużą zmianę na plus po wprowadzeniu mięsa. Kot szaleje po domu i bawi się jak nigdy. Energii i humoru jej nie brakuje. Kupy też są ok. Przyjrzę się baczniej wprowadzaniu supli i zaczynam działać z BARFem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne