BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Problemy żołądkowo-jelitowe u kotów na BARFie
Autor Wiadomość
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 406
Skąd: warszawa
Wysłany: 2019-02-10, 20:36   

Jasia,

Czy badałaś kupy na coś oprócz giardii? W grę mogą wchodzić jeszcze kokcydia, clostridium, rzęsistek. Same lamblie są trudne do wyleczenia, bo wydalane cysty mają zdolność do zarażania przez kilka miesięcy. Może kot nie został jeszcze do końca z nich wyleczony albo zaraził się ponownie?
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-10, 21:27   

Koci_Ogon napisał/a:
Dagnes na początku tego wątku opisała schemat dla wrażliwców tutaj


Koci Ogonie, właśnie nad tym się zastanawiam. Którym powinnam iść schematem, biorąc pod uwagę jego aktualny stan zdrowia.
 
 
Koci_Ogon 


Barfuje od: 06.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 13 Wrz 2018
Posty: 141
Skąd: Chamonix-MB
Wysłany: 2019-02-10, 21:32   

A jak reagował teraz na surowe mięso i wcześniej, kiedy próbowałaś barfa? Jeśli chętnie je surowe, to schemat dla wrażliwców będzie idealny, ale jeśli nie podchodzi mu to, to łatwiej będzie go przekonać mieszając z dotychczasową karmą i po tym etapie przejść do schematu wrażliwców, tak myślę
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-10, 21:51   

apple napisał/a:
Jasia,

Czy badałaś kupy na coś oprócz giardii? W grę mogą wchodzić jeszcze kokcydia, clostridium, rzęsistek. Same lamblie są trudne do wyleczenia, bo wydalane cysty mają zdolność do zarażania przez kilka miesięcy. Może kot nie został jeszcze do końca z nich wyleczony albo zaraził się ponownie?


Cześć apple,

dziękuję za zainteresowanie naszym problemem. :kwiatek:

Kot, obok giardii, miał badany kał na obecność cryptosporidium i toxo. Wyniki negatywne. Na rzęsistka nie. Dopiero dzisiaj o nim, w tym wątku, przeczytałam i przesłałam maila z zapytaniem do naszej wetki.

Oprócz tego miał badanie bakteriologiczne, ale clostridium tam nie widzę.

Być może masz rację, że leczenie giardii nie zakończyło się sukcesem albo zaraził się ponownie, ale z badania to nie wynika, i co z tym fantem zrobić?
Ostatnio zmieniony przez jasia 2019-02-10, 22:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-10, 22:04   

Koci_Ogon napisał/a:
A jak reagował teraz na surowe mięso i wcześniej, kiedy próbowałaś barfa? Jeśli chętnie je surowe, to schemat dla wrażliwców będzie idealny, ale jeśli nie podchodzi mu to, to łatwiej będzie go przekonać mieszając z dotychczasową karmą i po tym etapie przejść do schematu wrażliwców, tak myślę


Koci Ogonie,

parę lat wcześniej próbowałam barfować z gotowym suplami FC, w ogóle im to nie podeszło i odpuściłam. :oops:

A dzisiaj rano kuweta i biegunka, potem śniadanko z samym wołowym, jadł raczej chętnie, może 50 g, na obiad już było be, zaledwie 2 kawałeczki, czyli standardowo: zjadłem, dobre było, teraz daj pasztet albo chrupy albo jedno i drugie. Nie dałam. Na kolację znowu dałam mięsko, zjadł mniej niż na śniadanie i bez specjalnego entuzjazmu. Teraz siedzi na półce i się pucuje. Od rana żadnej biegunki i w ogóle żadnej kupy. :roll: Ale dzień się jeszcze nie skończył.

Boję się, że jutro to już będzie strajk generalny i co wtedy? Mam go głodzić?
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-10, 22:26   

Zawieszę tu jeszcze dzisiaj dwa pytania. Może ktoś doradzi.
Od zeszłej środy podaję kotu Omep Mut 20 mg - pół tabletki. Omeprazol ma za zadanie hamować nadmierne wydzielanie kwasu żołądkowego. Z kolei gdzieś na forum przeczytałam, że podanie surowego mięsa nasila wydzielanie soku żołądkowego. Czy to ma sens? Odstawić?

Z powyższego wątku wyłowiłam kilka substancji/preparatów przeciwbiegunkowych: korę wiązu, suszone owoce borówki, białą glinkę i sanofor. Od którego powinnam zacząć?
Koci Ogon poleca sanofor.
 
 
Koci_Ogon 


Barfuje od: 06.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 13 Wrz 2018
Posty: 141
Skąd: Chamonix-MB
Wysłany: 2019-02-11, 07:45   

Nie miałam nigdy problemów z biegunkami, tylko po oleju z łososia i przeszły szybko. Jedna z kotek wymiotuje po surowym i sanofor na to pomógł ekspresowo, po pierwszym podaniu. On też zmniejsza wydzielanie kwasu żołądkowego, więc może lepiej go nie łączyć z lekami o podobnym działaniu? W okresie przejściowym warto czymś działać na ten kwas, sporo kotów sobie z tym nie radzi na początku barfa.

Na biegunki wiele osób poleca enterosgel, ma szerokie spektrum działania, weź go też pod uwagę :)

Sama ryba przez dłuższy czas to bardzo kiepski pomysł, może jakieś inne mięso go nie odrzuca? Z gotowych produktów polecam we Francji suplementy stąd , ale jeśli kot ma alergie łatwiej jest z naturalnymi suplementami, żeby ustalić, co dokładnie go uczula.
 
 
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 406
Skąd: warszawa
Wysłany: 2019-02-11, 20:08   

Cytat:
Być może masz rację, że leczenie giardii nie zakończyło się sukcesem albo zaraził się ponownie, ale z badania to nie wynika, i co z tym fantem zrobić?

Jeżeli z badania nie wynika, to giardie raczej zostały wytępione.
Co do clostridium i trichomonas to ostatnio wcale nie tak rzadkie przyczyny biegunek u kotów,
polecam do przeczytania tutaj
Jest tu dużo pożytecznych informacji i dodatkowo historia kotki, która tak jak Twój kot po przeleczeniu giardii miała nadal biegunkę,
dopiero test PCR wykazał, że przyczyną było clostridium.

Ale może u Twojego kota to faktycznie kwestia alergii/nietolerancji na pokarm.
Nie wiem jak u Ciebie, w Polsce test PCR dużo kosztuje więc może warto wypróbować najpierw inne możliwości.
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-11, 20:59   

Koci_Ogon napisał/a:
Sama ryba przez dłuższy czas to bardzo kiepski pomysł, może jakieś inne mięso go nie odrzuca? Z gotowych produktów polecam we Francji suplementy stąd , ale jeśli kot ma alergie łatwiej jest z naturalnymi suplementami, żeby ustalić, co dokładnie go uczula.


Jesteśmy drugi dzień na samej wołowinie. W schemacie dla wrażliwców Dagnes napisała, że bezpiecznie można kota trzymać na samym mięsie 2-3 dni. Moje suple nie dojadą do jutra.
Dać mu puszkę? Czy czekać na samym mięsie?
O dziwno najtrudniej tu o wit. E w tak małej dawce, po prostu taka tu w przyrodzie nie występuje. Ale ta na szczęście nie jest potrzebna na początku i mogę poczekać aż przyjedzie z PL.
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-11, 21:03   

apple napisał/a:
Co do clostridium i trichomonas to ostatnio wcale nie tak rzadkie przyczyny biegunek u kotów, polecam do przeczytania tutaj
Jest tu dużo pożytecznych informacji i dodatkowo historia kotki, która tak jak Twój kot po przeleczeniu giardii miała nadal biegunkę, dopiero test PCR wykazał, że przyczyną było clostridium. Ale może u Twojego kota to faktycznie kwestia alergii/nietolerancji na pokarm.


Apple, dziękuję, na pewno przeczytam.

apple napisał/a:
Nie wiem jak u Ciebie, w Polsce test PCR dużo kosztuje więc może warto wypróbować najpierw inne możliwości.


Kot ubezpieczony ;-)
 
 
Koci_Ogon 


Barfuje od: 06.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 13 Wrz 2018
Posty: 141
Skąd: Chamonix-MB
Wysłany: 2019-02-11, 21:14   

Przepraszam Cię za tę rybę, rozmawiam w podobnym wątku w Powitalni i pomyliłam... Jeśli kot się lepiej czuje na tej wołowinie i chętnie ją zjada, takie 70g dziennie powiedzmy, to ja bym mu nie mieszała. Jeśli nie bardzo chce to jeść to mieszaj mu z mokrą karmą, którą lubi. Zanim zdecydowałam się przejść na barf, moja chora kotka zdecydowała się sama przejść na surowe mięso - po sklepowej karmie wymiotowała i okropnie ją brzuch bolał, straszliwie miauczała. Zanim dowiedziałam się od weta, że mięso trzeba koniecznie suplementować, zanim ogarnęłam co to barf i kupiłam suplementy, minęły ze dwa tygodnie na piersi kurczaka. I było lepiej, nie gorzej, ale oczywiście to, że kot nie umrze, nie znaczy, że mu to na zdrowie idzie. Im szybciej zaczniesz wprowadzać suplementy, tym lepiej. Masz już dostęp do kalkulatora? Zanim przyjdą zamówione suplementy, możesz już dodać sól i skorupki z jajek, o ile masz młynek do mielenia i możesz je sobie przygotować. Możesz też wprowadzać stopniowo żółtko, wątróbkę i rybę, w ramach witamin A i D, chyba że jest na coś z tego uczulony.
Co do wit. E to bardzo polecam mieszankę tocoferoli z tocotrienolami, czyli naturalną wit. E w pełnych 8 postaciach, tam zawsze jest mniej alfatocoferolu, na zachodzie jest już bardzo popularna, więc u ciebie pewnie też, łatwo się dawkuje i kot się cieszy pełną gamą wit. E :)
 
 
bobson 

Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-02-11, 22:20   

Co do Clostridium.

Mało kiedy bakteria jest pierwotną "przyczyną" biegunek.
Clostridium Perfringens występuje naturalnie w jelitach kocich tam samo jak e-coli.
W jelitach można również spotkać groźniejsze szczepy tych bakterii, ale nie stanowią one zagrożenia dla kota.

Jednak gdy mamy do czynienia z zakażeniem pierwotniakami lub złą dietą, w wyniku której dochodzi do zaburzenia pracy jelit to "złe" bakterie się namnażają, wywołują niedobory i nasilają objawy - więc jeśli biegunki trwają bardzo długo, to układ odpornościowy nie zawsze będzie sobie w stanie z tym poradzić jeśli wyeliminujemy pierwotną przyczynę.

Enterosgel jest tutaj polecany i u wielu kotów się sprawdza o ile zostanie wyeliminowana główna przyczyna.
Ostatnio zmieniony przez bobson 2019-02-11, 22:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-11, 22:33   

Koci_Ogon napisał/a:
Zanim dowiedziałam się od weta, że mięso trzeba koniecznie suplementować, zanim ogarnęłam co to barf i kupiłam suplementy, minęły ze dwa tygodnie na piersi kurczaka. I było lepiej, nie gorzej, ale oczywiście to, że kot nie umrze, nie znaczy, że mu to na zdrowie idzie. Im szybciej zaczniesz wprowadzać suplementy, tym lepiej.


Sądzę, że to bardziej kwestia 2-3 dni niż 2 tygodni.

Koci_Ogon napisał/a:
Masz już dostęp do kalkulatora?


Teoretycznie mam, ale mam też Maca, a ten odmawia współpracy z OpenOffice'm.

Koci_Ogon napisał/a:
Co do wit. E to bardzo polecam mieszankę tocoferoli z tocotrienolami, czyli naturalną wit. E w pełnych 8 postaciach, tam zawsze jest mniej alfatocoferolu, na zachodzie jest już bardzo popularna, więc u ciebie pewnie też, łatwo się dawkuje i kot się cieszy pełną gamą wit. E :)


Czy ten preparat ma jakąś nazwę? Kupujesz go w necie? We Francji?
 
 
Koci_Ogon 


Barfuje od: 06.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 13 Wrz 2018
Posty: 141
Skąd: Chamonix-MB
Wysłany: 2019-02-11, 22:45   

To się po prostu nazywa naturalna witamina E, tak pytałam w aptece, a teraz na szybko widzę spory wybór na amazonie, gdy wpisze się tocotrienol, np. taka. Pozostaje porównać ceny do zawartości witaminy i wybrać taką, która najbardziej ci odpowiada i ma najmniej dziwnych dodatków.

Jeśli już za parę dni będziesz miała wszystko, co potrzebne, to akurat masz czas na spróbowanie na kocie żółtka, wątróbki i rybki, w takich malutkich ilościach jak podaje Dagnes w schemacie dla wrażliwców. A tymczasem jak? Kotek je, był w kuwecie?
 
 
jasia 

Dołączyła: 28 Maj 2016
Posty: 58
Wysłany: 2019-02-11, 23:01   

Koci_Ogon napisał/a:
Jeśli już za parę dni będziesz miała wszystko, co potrzebne, to akurat masz czas na spróbowanie na kocie żółtka, wątróbki i rybki, w takich malutkich ilościach jak podaje Dagnes w schemacie dla wrażliwców. A tymczasem jak? Kotek je, był w kuwecie?


Jaką rybkę i w jakiej formie mogę mu podać?
Żółtko takie całkiem, całkiem surowe? :hair:

Kotek je, qpala brak, od wczoraj rana; mam się już zacząć martwić? :-?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne