BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
BARF dla ludzi?
Autor Wiadomość
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2988
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-10, 21:36   

możesz zarazić się włośnicą - wprawdzie mięso się bada, ale....
Zarażenie włosieniem skrętnym następuje po zjedzeniu zarażonego, surowego mięsa - w wypadku człowieka najczęściej świni lub dzika.
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Ostatnio zmieniony przez Tufitka 2014-05-10, 21:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ines 
BARFny Hodowca
Ekspert


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2659
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-10, 21:38   

Tylko czy to jest większe "ale" niż w przypadku innych surowych mięs?
_________________
Instrukcja obsługi Kalkulatora
  Zaproszone osoby: 160
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2988
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-10, 21:42   

na biologii w liceum kiedyś uczono o tym :mrgreen:
wieprzowinę powinno się poddać obróbce termicznej (smażenie, gotowanie, pieczenie) przed spożyciem, żeby nie zarazić się tym paskudztwem.
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
Ines 
BARFny Hodowca
Ekspert


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2659
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-10, 21:53   

No tak, tylko że dziś mięso musi być przebadane pod kątem tej choroby, zanim trafi do sprzedaży. A że należy poddać mięso obróbce termicznej, to trąbi się o każdym gatunku, niekoniecznie słusznie jak wiemy. Zastanawia mnie właśnie to, czy ryzyko przy spożywaniu surowej wieprzowiny rzeczywiście jest realne.

(Pomijając oczywiście fakt, jak żywione są świnie tuczne i sposób odżywiania świń w ogóle.)
_________________
Instrukcja obsługi Kalkulatora
  Zaproszone osoby: 160
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2988
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-05-10, 22:01   

Wiem, że musi być przebadane - ale jak to się mawia "strzeżonego pan b. strzeże" :mrgreen: a jak z tym ryzykiem zarażenia się włośniem przy surowej wieprzowinie jest to nie wiem i wolę się nie dowiedzieć.
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
zenia 
BARFny Hodowca


Udział BARFa: do 25%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 1115
Skąd: gdynia
Wysłany: 2014-05-11, 06:56   

no wiesz
kazdy aspekt zycia można poddac "strzezonego....."
kurczaka tez nie powinnismy bo salmonella "strzezonego........"
jajka surowe to samo
ja wieprzowiny sama bym akurat nie zjadła,bo nie przepadam za tym posmakiem nawet po obróbce
ale kotom surową daje od lat
ale to kazdego decyzja
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1566
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2014-05-11, 08:53   

Miałam tasiemca z badanej wołowinki, nie mrożonej ze sklepu... :roll: (nieuzbrojony, ale i tak nie od razu się pozbyłam brrrr :hair: ) Mam znajomą która lubiła podjadać mielone wieprzowe - więc tasiemiec był uzbrojony, wyleczony dopiero w szpitalu :shock:
 
 
vesela krava 
Ekspert


Barfuje od: 10/2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 955
Skąd: Francja
Wysłany: 2014-05-17, 18:17   

Mam pytanie o stosunek wapnia do fosforu w ludzkiej diecie.. Wg danych, ktore znalazlam, dzienny zalecany poziom spozywanego wapnia dla kobiet ponizej 55 roku zycia to 900 mg (widzialam tez 800 mg i 1000mg), zas fosforu 750 mg. Jedzac sporo miesa dosyc szybko ten fosfor przekraczam, a z drugiej strony ciezko mi dobic do normy wapnia (tak tak, chcialo mi sie to liczyc :-P ). Czy prawda jest, ze u ludzi stosunek wapnia do fosforu powinien wynosic min. 1? A jezeli tak, to czy z racji przekraczania fosforu, mozna rownowazyc ten stosunek przekraczajac zalecane spozycie wapnia np podkradajac kotom suplementy ;-) ?
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 26
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1454
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-05-17, 21:05   

Ciągle się głowię nad tym ważnym pytaniem, bo jeszcze nie dotarłem do rzetelnego źródła. Na razie ponownie czytam dwie ciekawe pozycje, aby uwzględnić dietę protoplastów. Spodziewam się stosunku wapnia do fosforu między 0,9 a 1,30. Ja dotarłem do źródła które mówi (www.iom.edu), dla kobiet między 30 a 55 rokiem życia:
fosfor 700 mg/dzień (maks. 4 000 mg/dzień)
wapń 1 000 - 1 300mg/dzień (maks. 2 300 mg/dzień)
Wychodzi z tego stosunek wapń:fosfor 1,42-1,85... I sam nie wiem co o tym myśleć :niewiem:
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
vesela krava 
Ekspert


Barfuje od: 10/2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 955
Skąd: Francja
Wysłany: 2014-05-17, 22:11   

W takim razie bede suplementowac sobie wapn, bo w tym momencie, jak sie postaram, to zjadam go ok 500 mg, za to norme 750 mg dla fosforu przekraczam bardzo szybko. Ciekawi mnie, czy osoba jedzaca codziennie mieso ma w ogole szanse sie w tej normie zmiescic.. A jezeli norma dla wapnia jest do 1300 mg to krzywdy sobie chyba nie zrobie.
Ja znalazlam takie dane, w tabelkach mozna zobaczyc normy (dla Francuzow, zdazylam sie zorientowac, ze nie we wszystkich krajach sa takie same), wzmianka o stosunku Ca:P jest dosyc lapidarna, pisza tylko, ze ponizej 1 moze spowodowac wtorna nadczynnosc przytarczyc.
Interesuje mnie tez, czy istnieja jakies rozsadne wytyczne na temat spozycia bialka i tluszczu i ich udzialu procentowego w diecie? I czy norma bialka 0,8 mg/kg mc ma jakies uzasadnienie? Bo te tez przekraczam przynajmniej dwukrotnie.
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 26
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1454
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-05-18, 12:52   

Weź pod uwagę, że czasami "Zalecane Dzienne Spożycie" nie oznacza, że przyjmując tyle a tyle Twój organizm będzie miał wszystko co potrzebne. Te zalecenia są po to, aby nie wystąpiły objawy niedoborów. Dlatego podałem też wartości maksymalne, przy których nie występują objawy nadmiaru.
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4761
Wysłany: 2014-05-18, 23:53   

Radziłabym daleko posuniętą ostrożność w suplementacji wapnia. Normy spożycia tego minerału ustalane są z sufitu po to, by jakoś wytłumaczyć masom, dlaczego wszyscy chorują na osteoporozę lub "osteoporozę" (tj. osteomalację błędnie diagnozowaną jako osteoporoza) oraz uzasadnić konieczność konsumowania całej nadprodukcji przetworów mlecznych.
Czynnikiem dietetycznym, który decyduje o prawidłowym poziomie wapnia w organizmie, przy zachowaniu właściwej zdrowej diety, jest witamina D. Witamina D to najbardziej niedoborowa witamina we współczesnym społeczeństwie zachodnim i to właśnie jej niedobór jest przyczyną odwapnienia kości oraz wielu innych problemów. Unikanie słońca oraz powszechne używanie filtrów przeciw promieniowaniu słonecznemu leży u podstaw niedoborów witaminy D, który jest potęgowany zalecaną powszechnie dietą zbożową wyjątkowo ubogą w tą witaminę. Natomiast wysokie spożycie wapnia niczemu dobremu nie służy, a może spowodować problemy. W zdrowej diecie dorosłego człowieka jest wystarczająco wapnia, by przy zachowaniu właściwego poziomu witaminy D mieć prawidłową gospodarkę wapniową.
Spójrzcie na pierwotną dietę Innuitów (tą sprzed I wojny światowej) - jak niewiele wapnia oni jedli. Za to zjadali bardzo dużo witaminy D. Dzięki takiej diecie mieli mocne zęby i nie cierpieli na osteoporozę (oraz inne choroby "cywilizacyjne", na które zaczęli zapadać po tym, gdy uszczęśliwiono ich mąką i cukrem oraz odebrano możliwość połowu ssaków morskich i polowania na karibu).
Co do fosforu - cytowane normy (rzędu 700 mg/dzień) są dopasowane do obowiązującej piramidy żywieniowej - przecież wszystko musi się zgadzać.

Nie mam niestety w tej chwili czasu by opisać wszystkie zależności dietetyczno-metaboliczne układu wapń-fosfor-witamina D, mogę jedynie odesłać Was do tego artykułu, który jako tako te sprawy wyjaśnia:
http://blog.endokrynologi...eki-rozdzial-11
oraz tego:
http://www.endokrynologia...obor-witaminy-d

Co do stosunku wapń:fosfor w ludzkiej diecie, to spróbujcie przeanalizować sobie dietę ludzi paleo. Ile wapnia i z czego mogli oni zjadać?
Nieco inaczej wygląda ta kwestia u ludzi niż np. u kotów. Znaczenie ma tu zarówno różnica w bezwzględnej ilości spożywanego fosforu w przeliczeniu na jednostkę wagi ciała (oraz białka), jak i umiejętność syntezy witaminy D w ludzkiej skórze, a co za tym idzie - znacznie większa ilość dostępnej witaminy dla metabolizmu (bo łącznie z tym, co w diecie). Zauważcie jak duża jest różnica w szacowanym zapotrzebowaniu na witaminę D pomiędzy ludźmi a kotami. Takie ewolucyjne ukształtowanie metabolizmu świadczy o tym, że ludzie musieli w swych dziejach spożywać relatywnie o wiele mniej wapnia niż nasze małe drapieżniki. Dlatego nauczyli się wykorzystywać te minimalne ilości, które były dostępne w ich diecie dzięki wyjątkowo wysokiemu poziomowi witaminy D (więcej wapnia spożywały jedynie dzieci do ok. 3. roku życia pijąc mleko matki). I oczywiście nie znaczy to, że teraz będzie nam łatwiej i będziemy mogli unikać słońca oraz tranu jeśli zaczniemy wcinać wapń garściami. Niestety nie jesteśmy do tego przystosowani. Paradoksem wydaje się tu fakt, że społeczeństwa największych mlekopijców (jak USA, północna Europa) są objętę największą plagą osteoporozy, pomimo tego, że mleko i jego przetwory są bogate w wapń. Tymczasem społeczeństwa, w których spożycie wapnia jest na niskim poziomie (jak u rasy żółtej oraz u większości rasy czarnej, które nie tolerują laktozy i dzięki temu nie spożywają mleka) są wolne od tej choroby. Ciekawym wyjątkiem jest plemię Masajów, ale ich przypadek wymagałby odrębnego, dłuższego omówienia.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Ines 
BARFny Hodowca
Ekspert


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2659
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-05-19, 01:59   

Szczerze mowiac, to kwestia podazy wapnia w paleo zastanawiala mnie tylko przez ktotki moment. Uznalam, ze skoro naturalna dieta naszego gatunku nie obfituje w ten pierwiastek, to nie ma sensu sie nin klopotac. Czlowiek pierwotny nie pil w doroslym zyciu mleka ani nie jadl kosci. Starajac sie odzywiac "ludzkim" barfem, zawsze zastanawiam sie, czy to, co znajduje sie na moim talerzu, mogloby stanowic posilek czlowieka pierwotnego. Zwykle te produkty nie zawieraja wiele wapnia, na logike uznalam wiec, ze wapn w zwiazku z tym nie jest az tak istotny, jak probuje sie nam to dzis wmowic.
_________________
Instrukcja obsługi Kalkulatora
  Zaproszone osoby: 160
 
vesela krava 
Ekspert


Barfuje od: 10/2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 955
Skąd: Francja
Wysłany: 2014-05-19, 08:10   

Dlatego tez ostroznie podchodze do tych norm, bo pochodza one z tych samych zrodel, ktore min. 50% energii kaza czerpac z weglowodanow. Wapn mnie do tej pory nie interesowal, tez mi sie wydawalo ze naturalnie nasza dieta nie jest szczegolnie bogata w ten pierwiastek, w koncu nie zjadamy ofiary z koscmi, i pewnie tak nasz organizm umie funkcjonowac. Dopiero jak przeczytalam o tych normach i podliczylam moje spozycie wapnia to zlapalam sie za glowe. Nie wyeliminowalam produktow mlecznych, bo pije kefir, jadam niektore sery a czasem i mleko do kawy. Jednak zeby zaspokoic norme 1000 mg czy chocby 900 mg musialabym chyba przejsc na diete tylko mleczna albo suplementowac. Akurat witaminy D jem sporo, wiec chyba wyluzuje.
 
 
AniaR 


Barfuje od: 2005
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 447
Skąd: z daleka
Wysłany: 2014-05-19, 17:38   

Nadmierne spozywanie/suplementowanie wapnia jest szkodliwe. Kosci nie skladaja sie z samego wapnia. Wystarczy porownac surowa kosc kurczaka i kawalek kredy. Kosc kurczaka jest elastyczna, kreda jest twarda i latwo sie lamie. Jesli dostarczymy do organizmu za duzo wapnia nasze kosci staja sie jak kreda - geste i lamliwe. W Stanach czesto bada sie "gestosc" kosci, rzadko kiedy ich sklad, podkresla sie wage dostarczenia wapnia do organizmu (dlaczego tak sie dzieje uwazni czytelnicy tego forum wiedza) i potem jest zdziwienie, ze kosci przebadane i w porzadku i sie lamia. Mam kolezanke ktora wiecznie sobie cos lamie, ma ponad 50 lat, i zarowno ona jak i lekarze bardzo sie dziwia, bo bierze stale suplementy i bada sie. No zagadka normalnie :hair:
_________________
http://www.garnek.pl/aniar/a
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne