BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Bezpieczne zamrażanie i rozmrażanie mięsa
Autor Wiadomość
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-23, 08:43   Bezpieczne zamrażanie i rozmrażanie mięsa

Przetłumaczyłam częściowo (to co Nas najbardziej interesuje) artykuł ze strony USDA (Amerykański Departament Rolnictwa) odnośnie bezpiecznego zamrażania i rozmrażania produktów.

Jedzenie w zamrażarce- czy jest bezpieczne?

Co roku tysiące osób dzwoni na infolinię "Mięsa i Drobiu USDA" nie będąc pewnym czy produkty przechowywane w ich własnych zamrażarkach są bezpieczne. Ta niepewność wydaje się bazować na fakcie iż tylko niewielka ilość osób rozumie jak zamrażanie chroni żywność. Poniżej przedstawiamy kilka informacji jak mrozić jedzenie bezpiecznie i jak długo przetrzymywać je w takim stanie.

Co możesz zamrozić?

Zamrozić możesz praktycznie każde jedzenie z wyjątkiem puszek oraz jajek w skorupkach. Jednakże, jeśli jedzenie zostanie wyciągnięte z puszki można je już zamrażać.

Czy zamrożone jedzenie jest bezpieczne?

Jedzenie przechowywane w temperaturze ok. -18C zawsze będzie bezpieczne. Jedynie jakość zmniejsza się wraz z długością przechowywania w zamrażarce. Zamrażanie chroni żywność poprzez spowolnienie ruch molekuł, powodując to iż mikroby wchodzą w stadium przetrwalnikowe. Zamrażanie konserwuje jedzenie przez dłuższy czas ponieważ zapobiega rozwojowi mikroorganizmów, które powodują psuje się żywności, a także zatrucia pokarmowe.

Czy zamrażanie niszczy bakterie?

Mrożenie do temperatury -18C dezaktywuje wszystkie mikroby- bakterie, drożdże oraz pleśnie- bytujące w jedzeniu. Jednakże te mikroby mogą być znów aktywne, namnażać się do poziomu powodującego zagrożenie dla zdrowia, jeśli zaistnieją odpowiednie warunki.

Zachowanie składników odżywczych

Proces zamrażania sam w sobie nie niszczy składników odżywczych. W mięsie i drobiu istnieją małe zmiany we właściwościach odżywczych podczas przechowywania w zamrażarce.

Enzymy

Aktywność enzymów w mrożonym mięsie i rybach nie jest zmniejszona.

Pakowanie

Odpowiednie pakowanie pozwala zachować jakość przechowywanego jedzenia i zapobiega powstawaniu brązowych przebarwień. Najlepiej pakować tak aby nie było dostępu powietrza do mrożonych produktów.

Brązowe plamy podczas mrożenia.

Pojawienie się brązowych plam na mięsie nie sprawia iż przestaje być ono mniej bezpieczne. Brązowe plamy pojawiają się wtedy, gdy mrożone jedzenie ma kontakt z powietrzem.



Czas przechowywania w zamrażarce

Ponieważ mrożenie sprawia iż jedzenie jest praktycznie cały czas bezpieczne, polecane czasy przechowywania tyczą się tylko jakości.

Mięso- steki, kotlety 4-12 miesięcy
Mięso- nieugotowane pieczenie 4-12 miesięcy
Mięso- mielone, nieugotowane 3-4 miesięcy
Drób- cały, nieugotowany 12 miesięcy
Drób- części, nieugotowane 9 miesięcy
Dziczyzna, nieugotowana 8-12 miesięcy

Bezpieczne rozmrażanie

Nigdy nie rozmrażaj jedzenia w garażu, piwnicy, samochodzie, zmywarce , czy plastikowej torbie na śmieci; z dala od kuchni, na zewnątrz, na ganku. Takie rozmrażanie może spowodować iż Twoje jedzenie będzie niebezpieczne do zjedzenia.

Są trzy bezpieczne sposoby na rozmrażanie:

1. w lodówce
2. w zimnej wodzie
3. w mikrofali

Najlepszym sposobem na powolne, bezpieczne rozmrażanie jest rozmrażanie w lodówce. Małe rzeczy mogą rozmrażać się przez noc; większość żywności wymaga dnia lub dwóch. Duże rzeczy takie jak indyki mogą rozmrażać się dłużej.

Jak bezpiecznie szybko rozmrozić jedzenie?

Aby szybko rozmrozić jedzenie, umieść je w szczelnej plastikowej torbie i zanuż w zimnej wodzie (jeśli torba przecieknie, bakterie z powietrza i z otoczenia mogą dostać się do jedzenia.) Sprawdzaj okresowo wodę aby być pewnym, że nadal pozostaje zimna. Zmieniaj wodę co 30 min.

Ponowne zamrażanie

Jeśli jedzenie zostało rozmrożone w lodówce, bezpiecznym jest jego ponowne zamrożenie bez gotowania. Jednakże może stracić na jakości.

Nie mroź ponownie żadnego jedzenia, które zostało pozostawione poza lodówką dłużej niż 2h; 1h w temperaturze powyżej ok. 32C

Źródło:

http://www.fsis.usda.gov/...ezing/index.asp
http://rawmeatcatfood.com...g-raw-cat-food/
http://www.catnutrition.org
http://ieatrawmeat.blogsp...al-mystery.html
 
 
Aldaker 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 114
Wysłany: 2011-09-29, 09:49   

ROZMRAŻANIE - ćwiczę dalej i pytania mam :-) .

Jak pisałąm do tej pory rozmrażam w lodówce, z uwagi na niechęć do mikrofali.
Ale... mięsa do zamrażania przybywa, tym samym do rozmrażania.
Pół lodówy mam zawalonej mięsem na rozmrażanie - to raz.
Dwa - idzie to jednak opornie. Pakiety mrożone po 650 gr. Płaski brykiet wielkości zeszytu.
Grubość tafli w granicach 1,5 cm - żeby szybciej odmrażać.
Poleżawszy przez noc w lodówce jest miękki do tego stopnia, żeby go pokroić w twardą kostkę, ale do jedzenia w tym stanie się nie nadaje. Trzeba podgrzać.
Czyli pakiet/ty w kostkę kroję, do wielkiej michy, owa micha do wielkiego gara z wodą i podgrzewamy. Oczywicie trzeba "pomiąchać" bo z wierzchu potrafi być w sam raz, a grudki lodu w środku. Bardzo przyjemna procedura takie "miąchanie" 2-3 kg mięcha podmrożonego rączką własną o siódmej rano - bo łyżką, to sobie można popukać w blat co najwyżej :evil: .
Sumując wywód: zamiast sobie wyciągać mięsko z lodóweczki i fruu do miseczki ,znowu stoję w kuchni. I grzębię w mięsie. Z dwadzieścia minut minimum, albo i dłużej jak porcja większa. Gotowce miały mi ułatwić życie, ale jakoś nie jestem usatysfakcjonowana.
No i z większą sympatią pomyślałam JEDNAK o mikrofali ;-) .

Funkcja rozmrażania.
Niszczy czy nie niszczy witaminy i suplementy w gotowych mieszankach?
Jakieś opinie? :mrgreen: Może jakieś polecane modele sprzętu?
Poproszę...
J.
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4804
Wysłany: 2011-09-30, 07:51   

Aldaker, moje osobiste zdanie jest takie, że JEDNAK w mikrofali nie rozmrażać.

Biorąc pod uwagę zasadę działania mikrofalówek, to nawet jeśli włączymy je tylko na niewielką moc (rozmrażanie), zawsze wywołają drgania cząsteczek i tarcie. Zawsze też stworzą się niewielkie ogniska, gdzie temperatura wzrośnie mocniej niż wokół i niż mogłoby się wydawać patrząc na temperaturę porcji jako całości. I w tych ogniskach temperatura będzie ZBYT wysoka. To raz. Dwa - działanie mikrofal, nawet słabych, ZAWSZE powoduje molekularne uszkodzenia w cząsteczkach żywności, niszcząc, w sposób niekoniecznie widoczny gołym okiem, struktury aminokwasów i witamin. A po to dajemy BARFA żeby wszystko było w stanie jak najbardziej naturalnym i nienaruszonym przez obróbkę żywności.

Ja jestem na NIE.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-30, 11:57   

U mnie się rozmraża w lodówce od rana do nast rana. Czyli rano od razu wyjmuję na następny dzień.
Pakiety mam tez ok 600 gram, ale takie kostki ok 6x6x12 cm.
 
 
Aldaker 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 114
Wysłany: 2011-09-30, 12:46   

Pfff... też żeś mi Dagnes argument zasunęła... mój własny ;-)
Kazia - no tak, tylko wiesz... ja pakiet 2,5-3 kg rozmrażam jeno dla qrdupli na dzień.
Do tego doliczyć należy dorosłych, którzy jedzą raz mniej, raz więcej.
Młodzież jada 3-4 razy dziennie.
Młodsi częściej.
W takim układzie wychodzi na to, że ja muszę lodówkę DO ROZMRAŻANIA kotom udostępnić, bo na nasze ludzkie produkty już miejsca nie ma :evil: .
Dlatego szukam rozwiązania.

Rozmrażanie w szafce przez noc... może i skuteczne, ale wizja, że mi mięso stoi z 6 godzin w temp pokojowej - jakoś mnie męczy...

Odgrzewanie w misce z ciepłą wodą... też można przegrzać...
No i jak rozmnażanie dla jednego czy pięciu kotów wydaje się proste, to w moim przypadku już zaczyna być męczące.

J.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-30, 14:43   

Hm...to może trzeba znaleźć w lodówce odpowiednie miejsce.
Na dole ja mam 2 szuflady, ja tam mam leki załadowane i szczepionki, więc nad jedną w szkle jest wycięta dziura. Ale jakby nie było dziury, to w szufladzie jest ponad 10 st.
Może udostępnić na rozmrażanie taką jedna szufladę pod szkłem? zmieści się z 5 kg mięsa, będzie w chłodzie, nie zajmie pólek lodówki.
 
 
harpia 
Ekspert


Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 711
Skąd: Libiąż
Wysłany: 2011-09-30, 15:21   

Kazia, Aldaker może nie mieć miejsca w lodówce na takie ilości mięsa, w tym tkwi problem ;)

Aldaker, możesz spróbować owinąć mięso w reklamówkę i przykryć ręcznikiem, zostawić tak na noc na stole, ja bym się nie bała zostawić mięsa na noc (często tak robię), robisz mieszanki ze świeżego mięsa, ono nie zepsuje się w kilka godzin podczas odmrażania, spróbuj.

Tak jeszcze z tych fajnych - głupich pomysłów, masz balkon? Spróbuj wystawić mięso na noc na balkon, w nocy jest teraz jakieś 7-8 stopni, do rana będzie odmrożone, ale nie ciepłe.
Oczywiście w miejscu zacienionym i zakryte czymś.
_________________
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
 
 
Aldaker 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 114
Wysłany: 2011-10-10, 09:35   

No... zamrażarka już wielka skrzyniowa zamieszkała z nami ;-) .
Minus 21 stopni jak poleci w dobę, to ręce przymarzają do pakietów, przy wyjmowaniu.
Rękawiczki se kupię chyba :-P .
Ale rozmrażanie, to ciągle temat do ćwiczeń.
Na blacie sobie zostawić mogę hehe... i nie zobaczę za chwilę.
W szafkach miejsca brak. W lodówce też ciasno...
Za okno nie wystawię, bo okoliczne sępy się zlecą.
No nic... chyba pomyślę o ekstra lodówce małej lub szafce DO ROZMRAŻANIA.

J.
 
 
yerba 

Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 27 Cze 2012
Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-19, 12:30   

Rozmrażam mieszankę w lodówce przez parę godzin, potem przed podaniem wkładam jeszcze w woreczku do małego garnka z ciepłą wodą, aż nabierze odpowiedniej temperatury. I tutaj pytanie- czy aby na pewno tauryna, witaminy itd. nie stracą na wartości przez takie ogrzewanie? Może macie jakieś lepsze sposoby na podgrzanie mieszanki wprost przed podaniem? :hura: Mikrofalówka odpada, ponieważ ogólnie od roku już nie używam.
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 27
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-29, 18:00   

Ja przed podaniem wyciągam z zamrażarki zamknięte pojemniki na zlew i tam się samoczynnie rozmrażają odmierzone, dzienne porcje. Dla mnie mięso po rozmrożeniu jest świeże przez 24 godziny w temperaturze pokojowej. BARFne mieszanki także, tylko te po prostu wysychają po paru godzinach.
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
yerba 

Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 27 Cze 2012
Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-29, 18:57   

Sojuz napisał/a:
Dla mnie mięso po rozmrożeniu jest świeże przez 24 godziny w temperaturze pokojowej. BARFne mieszanki także, tylko te po prostu wysychają po paru godzinach.

Pewnie racja, ale nieraz zapomnę wcześniej wyjąc z lodówki i trzeba jakoś podgrzać bo głodomory czekają ;-)
Z rozmrażaniem nie ma problemu, dzięki Koniczynce rozmrażam mieszanki w lodówce :-) tylko mam problem z pomysłem na szybkie podgrzanie mieszanki. :-D

Mari napisał/a:
Aldaker latem się boję, ale teraz spokojnie wystawiam pojemniczek 250 ml jak idę spać i rano mam rozmrożone, ale muszę jeszcze do ciepłej wody wstawić, bo zbyt zimne.

Mari także wstawia do ciepłej wody i nie napisała, że było coś nie tak z nimi, więc powinno być ok :-)
ale ale poszukuję jeszcze innych sposobów na bezinwazyjne dla witamin podgrzewanie porcji :-)
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 27
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-29, 20:05   

Wypróbowany pomysł na szybkie rozmrożenie mieszanki (dzisiaj sytuacja awaryjna :-P ):
przygotować garnek większy od pojemnika z mieszanką. Zagotować w czajniku odpowiednią ilość wody (info poniżej). Wlać wrzątek do garnka i ostrożnie włożyć pojemnik z mieszanką. Odczekać 20 minut i powinno być rozmrożone.

Według I zasady termodynamiki w układzie izolowanym na każdy 1g mieszanki ogrzanej z -18°C do 20°C (różnica 38°C + przejście fazowe) potrzeba 455 J energii cieplnej. Uwzględniając straty ciepła (20%) potrzeba 546 J/g mieszanki.

temp. zamrażarki | przelicznik wrzątku na 1g mieszanki
-24°C | 1,34ml
-21°C | 1,32ml
-18°C | 1,3ml
-15°C | 1,28ml
-12°C | 1,27ml


Przykład: do ogrzania 150g mieszanki o temp. -18°C do 20°C potrzeba 150 * 1,3 = 195ml wrzątku.
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-11-29, 20:15   

No tak...tylko że w ten sposób mieszanka przy ściankach jest bardzo gorąca, w pierwszych chwilach ma prawie temp. wrzątku. Czyli ścina się białko i zagrzewają sie suplementy, jeśli ktoś mrozi już z wmieszanymi.
 
 
coztego 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 262
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-11-29, 20:24   

yerba napisał/a:

ale ale poszukuję jeszcze innych sposobów na bezinwazyjne dla witamin podgrzewanie porcji :-)

Porcyjkę, która za moment ma być zjedzona podgrzewam "na parze", ładuję na talerzyk (duralex, lepiej izoluje i nie będzie gorący po kilku minutach), do filiżanki nalewam gorącej wody, stawiam talerzyk na filiżance i po chwili mam mieszankę w temp pokojowej.
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 27
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-11-29, 20:50   

Kazia, przemiana fazowa potrzebuje ok. 70% energii dostarczanej, żeby przeobrazić lód (zamrożoną mieszankę) w wodę (roztopiony BARF). Owszem, szoku termicznego dostaje mieszanka przy ściankach, momentalnie dobijając do 0°C, ale nie zamieniając się w wodę od razu, co powstrzymuje przyrost temperatury. Dodatkowo naczynie (garnek) ma pojemność cieplną, więc część udaru termicznego udaje się właśnie tam. Potem zmagazynowane ciepło w garnku będzie stopniowo oddawane do otoczenia i mieszanki. Termodynamika w skrócie ;-)
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne