BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach nerek
Autor Wiadomość
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 285
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-08-26, 07:44   

Witaj ja kota nerkowego nie mam, mój ma problemy gastryczne: ibd, teraz zapalenie trzustki, mój tak je trawę jak coś go tam w brzuszku podrażnia i potrzebuje się zwymiotować, choć czasami po prostu skubie i nie wymiotuje, więc u was może to tylko kłaki, z badań może USG jamy brzusznej?-jelita, żołądek wątroba, może trzuska?-ale to tylko dobry operator, choć u was to i tak pewnie nie trzuska. Powodzenia.
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 995
Wysłany: 2019-08-26, 10:11   

malk,
zrób standardowo profil nerkowy z trzustkowym.
Jeśli ciągnie ją do trawy i dużo wymiotuje, to czuje jakiś dyskomfort. Czy w wymiotach zauważyłaś jakąś krew? Profilaktycznie podałabym większą dawkę psyllium do 2-3 posiłków na udrożnienie jelit i poza tym trochę glutka z siemienia lub kory wiązu na załagodzenie podrażnienia w przełyku/żołądku.
My mamy tak mamy ;-) Niby nic się nie dzieje, a coś jest nie tak z zachowaniem kota.
Dobrze, że jesteś czujna. Instynkt rzadko myli. Ale to może być coś drobnego, jak zakłaczenie np. Warto jednak sprawdzić poziom mocznika i pozostałe parametry z krwi, byle bez nadmiernej paniki :kwiatek:
_________________
Od 16.01.2020 jestem nieobecna na Forum.
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 20
Wysłany: 2019-08-27, 12:05   

Dzięki, Anilina i drapad!

Byłyśmy u weterynarza, czekam na wyniki krwi. Weterynarz mówiła, że objawy nie wskazują na nerki. Mela wydawała się jej bardziej nerwowa. Mocz badałyśmy niedawno, był w miarę ok.
Po wizycie myślę, że albo to stres, albo pojawiły się jakieś problemy ze stawami. W chodzie trudno mi coś zaobserować, bo to ślepy kot, więc chodzi powoli i ostrożnie. Ale nagle przestała się wdrapywać na barierkę na balkonie, no i mniej się wdrapuje/zeskakuje na kanapę. Weterynarz dała jej zastrzyk przeciwbólowy, żeby sprawdzić, czy pomoże. Wieczorem i w nocy faktycznie była bardziej aktywna, choć i tak nie tak bardzo, jak zwykle. Martwi mnie, że jeśli problemem jest po prostu ból związany ze starczymi zmianami, to nie będzie jej jak pomóc bez obciążania nerek :(
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 995
Wysłany: 2019-08-27, 12:20   

malk,
można pomóc bez obciążania nerek. Też mam dwóch seniorów, już mniej ruchliwych, "niedoskakujących" do blatów, które wcześniej nie stanowiły problemu. Oba z PNN. Do tego psa ze zwyrodnieniem kręgosłupa. Wszystkie suplementowane Boswellią.
Jeśli we krwi wszystko będzie w normach, upewnij się, czy kupa jest ok, bo z moich doświadczeń to zwykle zalegający kłak psuł futrom humor. Podaj psyllium czy mielone siemię lniane - nie zaszkodzi, a trochę oczyści jelita "na wszelki wypadek".
A potem poczytaj w internetach o Boswellia Serrata i jej działaniu na stawy i bóle reumatyczne - u mnie w domu czyni cuda.
Na BŚ temat Boswelii pojawił się przy okazji chorób immunologicznych tutaj: https://www.barfnyswiat.o...light=#12575010 bo ma też działanie immunomodulujące.

Więc głowa do góry ;-)
_________________
Od 16.01.2020 jestem nieobecna na Forum.
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 549
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-08-27, 18:28   

malk, jak wyniki? Czy kotka je ostatnio tyle samo co zwykle?

Mam podobną sytuację, nerkowy emeryt, ślepy więc raczej chodzi niż biega, w tym roku jakby nie wyszedł z zimowego snu. Kontrola lekarska i diagnoza, z którą jestem skłonna się zgodzić: wiek. Ale... okazało się, że kot odzyskuje żwawość, gdy zjada mniej :) Serio. Gdy zje dużo zaraz idzie spać i wstaje dopiero na kolejny posiłek. Gdy zje mniej, jest sprawniejszy, bo nie jest obciążony trawieniem zbyt dużego posiłku. Metabolizm mu tak zwolnił. Muszę teraz tylko wyczuć ile mu dawać, by zachować równowagę. Oczywiście nie oszukuję się, wiek zrobi swoje.
Swoją drogą upał jak na porę roku też nie ułatwia.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
malk 

Dołączyła: 16 Sty 2018
Posty: 20
Wysłany: 2019-10-09, 17:42   

Cześć małga! Przepraszam, że nie odpisywałam - miałam ostatnio więcej problemów z własnym zdrowiem, niż Melą.
Mam wrażenie, że po tamtym epizodzie Mela wróciła do siebie w jakiś 90%. Śpi dużo, myślę, że na ten moment jakieś 22h/dobę :sleep: - ale to trudno ocenić, bo koty mają taki lekki sen, że jeśli leży obok i co chwilę łypie okiem czy zamruczy - to śpi właściwie, czy nie? Ładuje się na kolana, woła, jest bardzo towarzyska. Prawda jest taka, że ona nie ma przecież nic do roboty poza jedzeniem i mizianiem. Jakieś pół godziny dziennie spędza na balkonie, o ile nie ma zbyt silnego wiatru. Nigdy już nie wspięła się na barierkę - ale zaczęła wchodzić na dość wysoki stolik skubać trawę.
Wyraźna różnica jest taka, że kiedy się o nią martwiłam, leżała raczej z dala ode mnie. To dla mnie zawsze martwiący objaw, bo jedyny poza brakiem apetytu objaw dyskomfortu u kota. Przeszło w zasadzie z dnia na dzień po powrocie mojej mamy, a powtórzyło się, kiedy ja poszłam do szpitala. Ten ślepy i głuchy sierściuch doskonale wie, że opiekują się nim dwie "mamy", i faktycznie tęskni :-P
Nie mam doświadczenia z innymi kotami, dlatego tak szczegółowo to opisuję. Nie wiem, w jakim wieku jest Twój kot. Może faktycznie do pewnych zmian trzeba się przyzwyczaić... Pozdrawiam staruszka!
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 549
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-10-09, 21:52   

Dzięki :) mój zaraz skończy 16, czasem ciężko mu znaleźć miskę, z czym nie miał wcześniej problemu, jest częściej bardziej zdezorientowany, jakby zapominał gdzie co jest i co ma robić.
Jego rówieśnicy biegają i skaczą, ale ja po prostu dopuszczam myśl, że każdy kot ma prawo starzeć się inaczej. Twoja kicia wyraźnie reaguje na otoczenie, może to tylko i aż tyle ;-)
Jak coś to mamy temat seniorów https://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=379 :kwiatek:
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 343
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-20, 17:03   

http://www.rawfeedingfori...us-control.html

wrzucam, bo wydaje mi się, że nie widziałem na tym forum żadnych info o stosowaniu b3 w celu obniżenia fosforu
 
 
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-11-21, 17:37   

Co robicie zeby zlagodzic problemy z jedzeniem z powodu nadzerek, plazmocytarnego zapalenia dziasel itp? Wiadomo, ze kot z mocnym pnn sie na zabieg z narkoza nie klasyfikuje. Przepis opracowany, suplenty sciagniete, kot przestawiony na jedzenie surowego i takie problemy nawracajace, ze nie che nic jesc. Jego nawet strzykawka boli. I jak tu przestawiac na barfa?

Artykul daje nadzieje ale czy jest wiarygodny? Co myslicie?Czy dwukrotnosc dawki dla czlowieka dziennie to nie za duzo?
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
Ostatnio zmieniony przez Komori 2019-11-21, 18:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 343
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-21, 18:13   

https://pl.iherb.com/pr/Sovereign-Silver-Bio-Active-Silver-Hydrosol-Vertical-Spray-10-PPM-2-fl-oz-59-ml/4862


topowe srebro jonowe
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 343
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-11-22, 02:46   

Jeśli już o witaminach mowa to wspomnę o witaminie C

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15888972
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16502108

Proponuję sobie wygoglować więcej badań na jej temat - jest tego sporo.

Podaję Bobiemu wit C ze względu na jelita, ale gdzieś przeczytałem, że może wywołać problemy z nerkami więc zagłębiłem się w temat dzięki czemu znalazłem bardzo dużo badań wykazujących bardzo dobry wpływ witaminy C w niewydolności nerek.

Oczywiście dość łatwo znaleźć artykuły mówiące o szkodliwości wit C i uszkodzeń nerek przy jej zbyt dużych ilościach u ludzi. W tych przypadkach mowa jest o kamieniach szczawianu wapnia.

Moim zdaniem jeśli kot ma dobrą dietę i nie ma ph moczu (należałoby je regularnie kontrolować) sprzyjającego powstawaniu szczawianom wapnia to nie ma się zupełnie czym przejmować. Mimo wszystko to tylko moje zdanie i nie zagłębiałem się jeszcze bardziej w temat. Nikt nie wspominał o tym w znalezionych przeze mnie artykułach, badaniach co trochę budzi jednak niepokój. Chętnie bym usłyszał opinię kogoś bardziej doświadczonego.

U mojego Bobcia wit C w postaci askorbinianu sodu działa chyba nawet alkalizująco, więc teraz mieszam z kwasem askorbinowym - myślę, że to kwestia sodu w końcu sód jest raczej zasadotwórczy - ale to też moje przemyślenia
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 995
Wysłany: 2019-12-11, 18:14   

bobson,
drugi z podlinkowanych artykułów jest sponsorowany przez Hill'sa i dotyczy dodatku witaminy E, C i betakarotenu do ich suchej karmy... Szkoda czasu na czytanie.

Ten pierwszy, dotyczący szczurów, jest ciekawy (pomijam aspekt etyczny).
Dotyczy wpływu antyoksydanta, jakim jest witamina C, na ochronę komórek nerwowych szczurów, którym podano toksynę. I faktycznie, natychmiastowe (w ciągu 5 minut od wprowadzenia do organizmu toksyny) podanie wit. C (niestety nie wiemy, w jakiej formie) w znacznym stopniu zapobiegło uszkodzeniom nerek, które odniosły szczury niesuplementowane witaminą.
Niestety artykuł nie daje nam odpowiedzi na pytanie, czy podanie wit. C po upływie jakiegoś czasu: 2, 4 czy 6 godzin od zatrucia również przyniosłoby efekty? I jaki skutek miałoby długotrwałe podawanie witaminy C, którą kot sam produkuje? Czyli każda dodatkowa suplementacja tej substancji jest niejako jej nadpodażą do organizmu, którą ten organizm musi jakoś zmetabolizować.
bobson napisał/a:
Nikt nie wspominał o tym w znalezionych przeze mnie artykułach, badaniach co trochę budzi jednak niepokój.

No właśnie - cały eksperyment trwał 24 godziny, więc niewiele nam powie na temat długotrwałego efektu stosowania wit C na funkcjonowanie nerek.

Druga sprawa - badanie opierało się na podaniu antyutleniacza, który zapobiegł oksydacyjnemu uszkodzeniu tkanki nerkowej. Podobny efekt uzyskał inny zespół badaczy: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15669049 który jako antyutleniacza użył wit. E.

No i tu dochodzimy do meritum sprawy.
Antyutleniacze działają ochronnie na komórki nerek (i nie tylko). Dlatego w diecie nerkowca tak ważne są kwasy Omega3, które suplementujemy olejem rybim lub krylem. Przy czym wiemy, że te suplementy stosowane w określonych dawkach, nie szkodzą ani nerkom ani innym narządom przy długotrwałym stosowaniu.
W BARFie stosujemy zarówno Omega 3 jak i witaminę E będące antyutleniaczami, które są dla kota związkami egzogennymi (nie są wytwarzane przez organizm kota, jak to jest w przypadku wit. C)

Nie neguję możliwości, że suplementacja wit. C działa ochronnie na nerki czy inne organy u kota. Nie udało mi się jednak znaleźć badań wskazujących na to, że tak się dzieje przy długotrwałej suplementacji, bez nieakceptowalnych skutków ubocznych. Nie wiadomo przez to, jakie dawki byłyby skuteczne i bezpieczne zarazem. Potrzeba więcej danych. Na pewno będę czujna w tym temacie i jeśli na takie natrafię, niechybnie się podzielę :kwiatek:

Do tego czasu pozostanę przy alfa-tokoferolu i oleju z Omega 3, bo wiem, że tym nie zaszkodzę.
_________________
Od 16.01.2020 jestem nieobecna na Forum.
 
 
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-12-18, 17:04   

Mój Znajduś nagle się tapnął, poradzcie coś... Znajdusia wyrzucono z rodzeństwem jak był jeszcze malutki, wystawiono na działki w kartonie...kotki nie piły nic a jeszcze były na mleczku przez dwa dni...Znajduś ma zniszczone nerki. Jest takim cudownym czułym głuptaskiem, nikt poza nim nie całuje, nie ociera pyszczkiem, :201461 a mam sporo kotów pod opieką. Zawsze był słaby, wiecznie odnawiające sie kk, panleukopenia na początku, w koncu badania i wyrok - nerki. nie pracują wprawdzie ale stan ogólny nie był zły, byłam u czterech wetów, ale generalnie nerek nie leczą. Kroplówki dwa razy dziennie, antybiotyk na problemy z pyszczkiem, renal, którego kot nie tknie. Szukałam ,myślałam - przeszliśmy na barfa dla nerkowców. Kot utył, anemia znikneła, do tego uwielbia surowe, mielone. Ok, myśle kupiliśmy sobie czas, problem z tym pyszczkiem, antybiotyki nie działają, kot krzyczy przy jedzeniu, karmienie strzykawką jeszcze gorzej. Amosycyklina, clindamycyna, wróciliśmy nawet na doksycyklinę bo wcześniej świetnie działała nic. Kot zmęczony karmieniem strzykawką, nawiał na 28h, wrócił w poniedziałek o pólnocy, chudy, skrajnie odwodniony i nie mogę go ustabilizować. Ringer z mleczanami pod skórnie, limit jest 100ml /kg mc, a to za mało! kroplówka co 4h nawet w nocy, poliuria potężna i wciąz odowodniony, a jeszcze parę dni temu 100ml dziennie starczało. Problem z karmieniem, nadzerki , pewnie od wysokiego poziomu mocznika. :placz: Weci bo obkoledowałam z nim wczesniej kilku, zrobią to samo podadzą kroplówkę, kazą karmić na siłę. Może jeszcze mu podam duphalite podskórnie. Nie będę mu teraz krwi spuszczać zeby sprawdzic mocznik bo co mi to da. Kupiłam gencjane roztwór wodny do pyszczka,jutro odbieram solcoseryl pastę do pyszczków. Jak go postawić do pionu? Ataków mocznicowych nie ma, ile mu ringera podawać s.c. zeby nie zaszkodzić? Teraz tylko renal a on jak moze chce surowe mielone najlepiej serca i wątrobe. Pronefrę dostaje. jak barf odstawiony
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 995
Wysłany: 2019-12-18, 17:33   

Komori napisał/a:
Ringer z mleczanami pod skórnie, limit jest 100ml /kg mc, a to za mało! kroplówka co 4h nawet w nocy,

Komori, kota można tez przewodnić. Nadmiar płynu obciąża nie tylko nerki, ale i serce. 50ml/kg m.c. na dobę to max, a jak nie wystarcza, to zamiast podskórnych trzeba podać kroplówkę dożylną, bardzo, baaaardzo wolno, przez pompę fuzyjną. Dodatkowo ostatnio usłyszałam od wetki, że Ringera z mleczanami nie powinno się podawać podskórnie, tylko właśnie dożylnie.

Komori napisał/a:
Kot zmęczony karmieniem strzykawką, nawiał na 28h, wrócił w poniedziałek o pólnocy, chudy

28h to za mało, żeby kot schudł. Chyba, że zjadł dodatkowo coś trującego, co go drastycznie odwodniło (biegunka, wymioty itp)

Komori napisał/a:
Teraz tylko renal

a dlaczego nie BARF nerkowy, skoro go lubi? Na pewno lepiej odżywi kota naturalny pokarm.

Komori napisał/a:
Weci bo obkoledowałam z nim wczesniej kilku,

i to jest właśnie problem. Nie można z przewlekle chorym zwierzęciem skakać od weta do weta. Wiem, że to trudne, ale trzeba wybrać jedną najbardziej zaufaną osobę i jej powierzyć prowadzenie kota, ewentualnie konsultować się z innymi a potem z nią. Ale z tego co piszesz to straszny chaos. Nie dość, że jeździsz po różnych wetach to jeszcze podajesz płyny na własną rękę - przynajmniej tak rozumiem Twój wpis.

Nikt z nas nie pomoże Ci na odległość, nie widząc kota, nie znając jego wyników, nie będąc lekarzami. Tobie potrzebny jest dobry weterynarz i konsekwencja w prowadzeniu kota.
_________________
Od 16.01.2020 jestem nieobecna na Forum.
 
 
Wieczorynka 


Barfuje od: 07.2015
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 37
Dołączyła: 03 Sie 2015
Posty: 11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2019-12-18, 20:30   

Hej,

Potrzebuję pomocy. Moja kotka Wieczorynka, turbo alergiczna, która prawie 4 lata była na barfie kurczak + indyk (jedyne mięsa, na które nie wyszła Jej alergia w testach) musi miec jak najszybciej zmienioną mieszankę: 4 tygodnie temu zaczęła się drapać, zrobiłam ponownie testy alergiczne i okazało się, że rozwinęła się alergia właśnie na kurczaka i indyka. Została nam teraz tylko jagnięcina. Dodatkowo, wyszedł podwyższony wynik testu SDMA (kreatynina i mocznik nadal w normie), czyli muszę przygotować barfa z samej jagnięciny i dodatkowo pod profil nerkowy. Czy ktoś mógłby mi pomóc? Muszę zrobić tą mieszankę jak najszybciej i przyznam, ze obie te wiadomości (nowa alergia plus podwyższony wynik SDMA) totalnie mnie "zdezintegrowały" :(

Do tej pory, Wieczorynka dostawała mieszankę z tego przepisu (nie dodawałam hemoglobiny, ponieważ na wieprzowinę jest silna alergia, podobnie nie dodawałam wit E, ponieważ Tokovit ma otoczkę z żelatyny wieprzowej):


2450g Indyk udo ze skórą
500g Kurczak skrzydełka całe (zmielone z kością) lub skrzydełka z indyka
300g Indyk serce
250g Indyk żołądek

Suplementy naturalne:

4,0szt Żółtko jajka
4,2g Tran z wątroby dorsza Lunderland
93,0g Wątroba indycza
5,7g Mączka z alg morskich
10,5g Drożdże piwne
35,0g Olej z łososia
18,4g mączki ze skorupek jaj
13,3g Sól himalajska
140g pietruszka – opcjonalnie
8,5g Tauryna
1223g Woda
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne