BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy BARFne zwierzaki różnią się od chrupkożerców?
Autor Wiadomość
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-03-01, 10:43   

Sibed , nie bardzo rozumiem co masz na mysli mówiąć , że są jak "ragdolle" ...Mozesz to sprecyzować?
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
sibed 

Barfuje od: 30 lat
Wiek: 66
Dołączyła: 25 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Bialystok
Wysłany: 2012-03-01, 11:35   

Takie miękkie jakby były bez kości, jak mięciuśki pluszak, poddaje się ciałko pod dłonią, ale generalnie sprężyste, jak będziesz miała okazję, weź ragdolla na ręce -rewelacja, wrazenie przedziwne.
_________________
sibed
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-03-01, 11:43   

A więc z całym szacunkiem sibed , pozwole sobie nie zgodzić się z Toba. ;-)

Tak się składa, że jestem szczęśliwą posiadaczką kocura tej rasy. Wiec biore go na ręce , miziam, tulam i głaskam kilkanaście razy dziennie, jak nie częściej. I moge zapewnić , ze odkąd jest na 100% barfie nie ma w nim nic mięciutkiego poza tym specyficznym futrem. Kiedy się już przez nie przebije napotykam na normalne twarde, umięśnione ciałko . I nawet tzw brzusia , który czasem u ragów występuje wymacać u swojego nie moge za bardzo... Jedyne co jest w nim luźnego to mięśnie kiedy jest u mnie na rękach :mrgreen:

Dla porównania mam tez dwie dachówki. W rożnym wieku, różnej budowy anatomicznej, w różnym wieku zaczynały barfowac,, nie są spokrewnione i obie również są twarde, umięśnione i cięższe niż na to wyglądają. Żadnej luźnej skóry, żadnych oponek.


Ponadto na tym forum jest kilka posiadaczek ragów , które mam nadzieje wypowiedza się na ten temat ;-)
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2012-03-01, 12:02   

Cytat:
Żadnej luźnej skóry

:shock:
To straszne! ;-) To jak one się przeciągają, skaczą, biegają?
A poważnie: luźna skóra to u kota normalna rzecz. To nie psy ;-)

Nie trzymałam nigdy ragdolla, natomiast mój Cirdan jest własnie taki - miękki, przelewa się przez rece - a jak nacisnąć - sprężyste, żylaste i umięśnione to to. Nie mam takiego wrażenia przy Sanjim, więc tez mogę powiedzieć, że koty dzielą się na "lejące się" i "twardzieli". ;-) :-)
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-03-01, 12:28   

Terhie... z ta luzna skora chodzi o to , ze u ragdolli potrafi pojawiac sie tzw brzuszek , ktory czesto jest raczej luzna skora zwisajaca , chyba , ze rzeczywiscie kot jest otyly to i tluszczyk sie tam zbierze. Oczywiscie , ze maja normalna skore, to normalne koty chodzi mi o to , ze u barfujacego ragdolla nie zauwazylam tego "brzuszka" , ktory jest właśnie taki mieciutki , luzny itp ;)

A jak już żartujemy - "przecież ragdolle to ciapy ;p zabijaja sie o własne łapy, nie biegaja bo sa duze, nie skacza bo to koty niskopodlogowe".... dziwne, ze w ogole sie ruszaja ;p
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
sibed 

Barfuje od: 30 lat
Wiek: 66
Dołączyła: 25 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Bialystok
Wysłany: 2012-03-01, 12:50   

_Jadis_ napisał/a:
A więc z całym szacunkiem sibed , pozwole sobie nie zgodzić się z Toba. ;-)

Tak się składa, że jestem szczęśliwą posiadaczką kocura tej rasy. Wiec biore go na ręce , miziam, tulam i głaskam kilkanaście razy dziennie, jak nie częściej. I moge zapewnić , ze odkąd jest na 100% barfie nie ma w nim nic mięciutkiego poza tym specyficznym futrem. Kiedy się już przez nie przebije napotykam na normalne twarde, umięśnione ciałko . I nawet tzw brzusia , który czasem u ragów występuje wymacać u swojego nie moge za bardzo... Jedyne co jest w nim luźnego to mięśnie kiedy jest u mnie na rękach :mrgreen:

Dla porównania mam tez dwie dachówki. W rożnym wieku, różnej budowy anatomicznej, w różnym wieku zaczynały barfowac,, nie są spokrewnione i obie również są twarde, umięśnione i cięższe niż na to wyglądają. Żadnej luźnej skóry, żadnych oponek.


Ponadto na tym forum jest kilka posiadaczek ragów , które mam nadzieje wypowiedza się na ten temat ;-)

No własnie to mialam na mysli, nic nie pisalam o brzuszkach i oponkach :-)
_________________
sibed
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-03-01, 13:03   

Ale jeśli dobrze Cie rozumiem to to o co Ci chodzi to kwestia tego , czy kot rozluźnia mięśnie bo czuje się pewnie a nie ma to nic wspólnego z jego dietą. :-/
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2012-03-01, 13:12   

O, na to nie wpadłam. Choć nie pasuje mi to jakoś do mojego obrazu moich kotów.
Choć raz mi wet powiedział, że jeszcze się nie znalazł taki, co by wiedział, co w kociej głowie tkwi. ;-)
 
 
sibed 

Barfuje od: 30 lat
Wiek: 66
Dołączyła: 25 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Bialystok
Wysłany: 2012-03-01, 14:13   

_Jadis_ napisał/a:
Ale jeśli dobrze Cie rozumiem to to o co Ci chodzi to kwestia tego , czy kot rozluźnia mięśnie bo czuje się pewnie a nie ma to nic wspólnego z jego dietą. :-/


To, czy koty są "twarde" czy "miękkie" zależy od nie wiem czego, na pewno nie diety, bo ja karmie naturalnie, prawie Barf, i mam 3 twarde i 1 miękkiego, przedtem też były i takie, i takie. Mam 3 dorosłe nowe koty, które były karmione byle czym, jeden był zagłodzony wręcz (2,7 kg dorosły kocur, już nabiera ciałka, szczurze łapki obrastają mięśniami) bo ma problem z dziąsłami i on jest twardy i jeszcze jedna kotka, a druga jest miękka, a mój kocur wychowany od kociaczka małego(miał 4 tyg jak go zabrałam, pewnie zaraz na mnie wsiądziesz że takich małych się nie zabiera, ale inaczej nie miał szans na przeżycie) jest wielki, waży 7,5 kilo i nie ma grama tłuszczu i jest twardy.
I to nie chodzi o napięcie czy rozluźnienie mięśni, ja sama nie wiem dlaczego tak jest.
_________________
sibed
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-03-01, 15:08   

Sibed, bynajmniej nie mam zamiaru atakować nikogo kto "ratuje" kociaka 4 tygodniowego, byleby tylko wiedzial co robi i jeśli sytuacja rzeczywiście tego wymagała ( a nie mam powodu ani podstaw zażucać CI , że nie była to taka sytuacja). Jak to ujęłaś wsiadłabym na hodowce , ktory sprzedaje kociaka ponizej 12 tyg - ale to zupelnie inna sprawa;)

Sama adoptowalam jedna z kotek z TOZ kiedy miala 8 tyg.;)
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
sibed 

Barfuje od: 30 lat
Wiek: 66
Dołączyła: 25 Lut 2012
Posty: 26
Skąd: Bialystok
Wysłany: 2012-03-01, 15:58   

Kotki urodzily sie na gołej ziemi , bo pozamykano okienka do piwnic, przedluzyłam o tydz. wakacje, wzięłam 2, bo z większą ilością nie dałabym rady(karmienie co 2 godz)

A wracając do tematu Koty barfowe od chrupkożerców różnią się tym, że żyją długo, do końca są aktywne, u mnie kot 20-letni łowił myszy, ptaków już nie dal rady, bawił sie zabawkami jak kociak, fakt ze aktywność wraz z wiekiem słabnie, dłuzej śpią, nie chorują czyli nie ma problemów z otyłością, jedne są grubsze inne chudsze to cechy indywidualne, cukrzycą i nerkami. Zęby wysiadają około 18 roku życia, trzonowce.
_________________
sibed
 
 
mirela 


Barfuje od: 09-2011
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 144
Skąd: śląsk
Wysłany: 2012-05-08, 10:43   

A ja z innej beczki ....
Przez okres około 2 tygodni musiałam zrezygnować z barfa i przeszłam na chrupki . Nie wiedziałam, czy to wiosna czy jedzenie, ale Bandzior(devon) zaczął spędzać dużo czasu na fotelu (spał ciągle), niczym się nie interesował, nie zaczepiał Młodego. Od tygodnia wróciłam z barfem (dalej 100% barfa) i ... Bandziora jest wszędzie pełno. Zagląda wszędzie, kradnie, chce się więcej miziać, siada w dziwnych miejscach (wcześniej cały dzień leżał na swoim fotelu). Bije się z Młodym (nie agresywnie, takie kocie zaczepki), ganiają po całym domu. Jest wesoło.
Widzę, ze na leniwego, dwuletniego devona barf działa bardzo dobrze. Jest wesoły. Jest z powrotem moim wszędziebywalkim kotem.
Z młodym jest inna sprawa - on wesoły jest zawsze, więc w jego przypadku nie widzę żadnej zmiany - zawsze go wszędzie pełno było i jest.
To niesamowite, jak na koty działa mięso... zauwazyliście też takie zależnoći ?
 
 
bonsai88 

Dołączyła: 05 Maj 2012
Posty: 8
Wysłany: 2012-05-29, 01:27   

W sumie z moją Nekulką mam podobnie... przez pierwszy miesiąc była karmiona suchą karmą - na początku w ogóle się nie ruszała [winę zwalam na nerwy poschroniskowe i posterylkowe], później już kręciła się troszkę po mieszkaniu, interesowało ją coś więcej niż wstać 2 razy dziennie do kuwety [miseczki mój syn przynosił kotu pod nos :food: ].
Teraz od miesiąca jest na barfie - dużo łazi po domu, bawi się swoimi zabaweczkami SAMA Z SIEBIE [wcześniej nie dało jej się namówić do zabawy]...

Po za tym maleńka zaczęła mi przepięknie chudnąć na barfie [ma krótki łapki, więc brzuchem prawie szurała o ziemię :hair: ]. Dostaje więcej niż powinna, ale skoro chudnie to najwyraźniej tyle jej potrzeba :food: .
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-18, 09:44   

sibed napisał/a:


To, czy koty są "twarde" czy "miękkie" zależy od nie wiem czego, na pewno nie diety,


Zgodzę się w 100% :) Józka, dla której, przez którą, dzięki której (niepotrzebne skreślić ;) ) zaczęłam robić moim kotom BARF-a jest mięciutka. Co nie znaczy, ze jest tłusta - ma po prostu takie naddatki skóry :) Jej dzieci tez takie są. "Najtwardszym" kotem jest Sydney, na barfie z konieczności od roku z haczykiem (kupiłam bowiem worek TOTW, który okazał się dla tego kotka niejadalny ;) i wtedy, z głodu po prostu, zaczął jeść BARF-a; teraz zdecydowanie częściej wybiera barfa niż suche).

A.
  Zaproszone osoby: 1
 
Meri 

Barfuje od: 12.08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 07 Lip 2012
Posty: 863
Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 2012-08-13, 12:07   

Mój Haru ma luźną skórę na brzuchu, pochodzi z hodowli gdzie był karmiony BARFem, jego matka, która była też tak karmiona również ma luźną skórę...a ani ona,ani mój Haru nigdy do grubych kotów nie należeli ;-) .

Ja zauważyłam jedno, chociaż jeszcze w 100% nie BARFujemy to że jest więcej energii... owszem przez dzień również sporo śpią, ale Haru coraz więcej i częściej ma ochotę się bawić, ślizga się po panelach, skacze po drapakach, potem z drapaka pod łożko, potem znowu skok na schody, istny szalony kot :lol: . Zawsze lubił się bawić, ale nigdy nie rzucał się tak na wszystko haha.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne