BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kocie natręctwa
Autor Wiadomość
coztego 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 262
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-08-09, 21:55   

Nitka napisał/a:
Może załóż jej kubraczek na brzuszek?

Myślałam o tym, ale z drugiej strony kubraczek jest dla kota bardzo stresujący, obawiam się, że jak się jeszcze zestresuje kubraczkiem, to po zdjęciu go będę miała całkiem łysego kota :roll:
 
 
Nitka 

Barfuje od: 08-2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 12 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 2013-08-09, 23:13   

Moim zdaniem zdecydowanie bardziej stresujący jest kołnierz. Natomiast taki rękaw jeśli nie będzie bardzo obciskać tułowia i ograniczać ruchów to kwestia jednego dnia i Koto przyzwyczai się. Pamiętaj, że to dla jego dobra.
Mi też mojej małej było bardzo szkoda, bo gorąco i wiadomo niewygodnie. Ale jak wyobraziłam sobie tą ranę na szyi to nieustające gojenie to wcale długo nie robiłam sobie wyrzutów. W nagrodę za to więcej ją miziałam i starałam się czymś zajmować. Jak była pod moim okiem, to zdejmowałam jej ubranko na trochę - ale to naprawdę musiałam ją bacznie pilnować. Skubana jak sama nie dosięgała to od razu pojawiał się pomagier i pędzlował ją dwa razy skuteczniej :evil:
Czasem są takie sytuacje, które nie podobają się naszym ogonkom, ale czasem są ważniejsze sprawy i nie ma co się oglądać na ich humory. Jeszcze miesiąc albo dwa i brzucho będzie całkowicie łyse, skóra jest delikatna i nawet nie zorientujesz się, kiedy pojawią się rany. I tak w jakiś sposób trzeba będzie zabezpieczyć to brzucho, bo to nie będą już żarty.

To jest tylko taki mój prosty pomysł. U mnie się sprawdził i u Tufitki też. Bez antybiotyków i innych "chemicznych wspomagaczy".
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-10, 17:34   

coztego Nitka dobrze radzi, spróbuj z kubraczkiem. kupić w ciucholandzie bawełnianą bluzeczkę z długim rękawkiem (taką najcieńszą wynaleźć na tę porę roku) rękaw powinien być elastyczny (rozciągliwy), żeby kotek się w nim komfortowo czuł. I wyciąć tak,żeby zrobić dziury an 4 łapki.
Moja na początku też troszkę nieswojo się w nim czuła, ale teraz to traktuje ja zbroję :mrgreen:
Niestety musi w nim chodzić, bo jak tylko się go zdejmie, to zaraz wydrapany placek na szyi się pojawia :-( . Ale przyzwyczaiła się do niego i nie stanowi n dla niej problemu. Więcej czasu jej poświęcam, drapię pod kubraczkiem.

Spróbuj, niewiele kosztuje a może się sprawdzić.
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-11, 10:29   

Zastanawiam się również (oprócz kubraczka), że może by zastosować specyfik prze Kazię polecony (tryptofan). Ja chyba swojej kupię i zobaczymy czy będzie bardziej zrelaksowana. Może za jakiś czas będę mogła już zdjąć z niej kubraczek i nie będzie się drapać po szyi.
 
 
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5336
Wysłany: 2013-08-11, 14:01   

Ten aloes chyba cuda czyni :-D natarłam kotu te wylizane plecy i brzuch, bo i brzuch zdążył wylizać i narobił małych ranek i ..... uspokoiło się lizanie :-D ranki przyschły i zbladły. Jeszcze coś tam ozorem próbował sięgać, ale mu palcem pokiwałam że nie wolno i się uspokoił. O rany jak się cieszę :mrgreen: A o kubraczek i tak się postaram :twisted:
Dziękuje dziewczyny za dobre rady :kwiatek:
Jak długo można ten aloes stosować??
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1728
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2013-08-11, 16:56   

Tak z moich doświadczeń (może komuś się przyda).

Oby się nie okazało jak u mnie, że lekarstwem na wylizywanie brzucha jest... śniadanko o 3 w nocy :evil: oraz wleczenie kokcydiów załapanych w schronisku (dostała baycox - koszt znikomy na kota, jednorazowe podanie, a milion niedomagań jak ręką odjął); wszystkie badania były porobione (łącznie z hodowlą grzyba 4 tyg. w labie) i wszystko wyszło w porządku, ale było albo śniadanko o 3, albo liżemy brzuch :evil: (po zmarłej starszej pani jest i chyba tak była nauczona prze 5 lat, bo starsi ludzie często wstają o takich godzinach).

Z tego, co czytałam rady behawiorystów (tonący brzytwy się chwyta), to najważniejsze jest usunięcie przyczyny stresu (a to może być dosłownie wszystko - najlepiej sięgnąć pamięcią do dnia, kiedy się zaczęło i przemyśleć gości, wyjazdy, przemeblowania itp.). Niektórym pomagają obróżki behawioralne czy feliway, ale... całe życie nie bardzo kota na tym trzymać, więc lepiej jednak znaleźć przyczynę. Wielu pomaga też dolanie naparu z rumianku i tymianku do wody albo nawet bardzo mocny napar w pobliżu miejsca wypoczynku (można dodać lawendę).

Co do ranek, to u mnie nawet weci załamywali ręce, więc rozegrałam po swojemu (korzystając z rad jul-kota): kołnierz na 3 dni (jak dochodzi dużo powietrza, to się wszystko lepiej goi) i pryskanie 1-2 razy dziennie octeniseptem, który też przyspiesza gojenie (dawka toksyczna dla kota to butelka 250ml na raz wypita, ale raczej żaden by nie skorzystał, bo potwornie gorzkie to jest); po 3 dniach ledwo były ślady (bo to grzybo/bakterio/wirusobójcze, zasadniczo dla ludzi) i na tyle się uspokoiło, że kotuś nie próbował uporczywie wylizywać ran dla samych ran. 3 dni w kołnierzu to nie wyrok (tylko sama go robiłam, że był przezroczysty - ograniczał lizanie, ale nie widoczność i miał długość tylko do końca noska - tak, że nawet na szafy wskakiwała w nim spokojnie, a ściągany tylko do jedzenia i mycia pod kontrolą - jak wchodziła na brzuch, to kołnierz na głowę). To, czy bardziej stresuje kaftanik, czy kołnierz, to chyba jednak indywidualna sprawa dla każdego kota (przy próbie założenia kaftanika - wg rad wet - wierzgała, wrzeszczała i od razu cała energia w ściągnięcie tego - skuteczne zresztą).
 
 
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5336
Wysłany: 2013-08-18, 19:32   

Dziewczyny :kwiatek:
Czy tym sokiem z aloesu rozcieńczonym można przecierać kotu oczy?? Karmelkowi znowu łzawią oczy i lekko ropieją po nocy, nie chce mu dawać znów Gentamecyny. Przemywam mu normalną herbatą na chwile jest lepiej. I jak długo można ten sok stosować??
 
 
Annazoo 


Barfuje od: 14.04.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 61
Dołączyła: 09 Kwi 2012
Posty: 211
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-18, 19:40   

A może spróbuj ziele świetlika?
Z aloesem bym uważała, oczy to jednak bardzo delikatna tkanka...
  Zaproszone osoby: 2
 
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5336
Wysłany: 2013-08-18, 19:47   

Annazoo :kwiatek:
Dzięki za info, to ma być ziółko takie do parzenia czy może to jakiś preparat gotowy ??
coś takiego??
http://www.doz.pl/apteka/...awon_2_g_30_szt
czy raczej takie
http://www.aptekafortuna....334cc8347816b3e
 
 
Annazoo 


Barfuje od: 14.04.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 61
Dołączyła: 09 Kwi 2012
Posty: 211
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-08-18, 20:10   

Ja ziele świetlika kupuję w aptece, zaparzam i przemywam oczy nasączonym wacikiem kosmetycznym
Można też nazbierać i ususzyć, to bardzo pospolite ziele :)
  Zaproszone osoby: 2
 
martens 

Barfuje od: 8 XI 2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 02 Paź 2013
Posty: 104
Skąd: USA
Wysłany: 2014-01-14, 21:20   Kot memla ogon

Mam pytanie/prośbę o pomoc - od jakiegoś czasu Mimir memla ogon. Ciamka go i ciamka, ślini i memla i obgryza sierść. Jak skończy, to końcówka ogona jest oblepiona śliną i obrzydliwa. Jak ogon wyschnie to widać dookoła poprzygryzaną sierść. Nie wiem, o co może chodzić. Jak widzę, że go ciamka, to staram się odwrócić jego uwagę od ogona, ale nie zawsze mi się udaje. Kot ma niecałe 5 miesięcy. Czy ktoś z Was miał podobne przeboje?
_________________
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 28
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-01-14, 22:05   

On ten ogon ssie, ciumka, zaciąga? Czy w tym czasie mruczy albo widać, że jest w dobrym nastroju? Jeżeli tak to prawdopodobnie przypomina sobie picie mleka z cycka mamy :-)
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-15, 08:13   

Co prawda nie końcówka, ale ogon u nasady - sprawdziłabym pęcherz i wątrobę. Jesli nie to, to stawiałabym na stres (a czym spowodowany, to tylko kot wie ;) ). U kotki moga być tez sprawy behawioralne - Fryga wyrwała sobie wiele lat temu futro z nasady ogona podczas bardzo silnej rui. Wyglądała jak myszoskoczek ;) Ogon odrastał latami, a ja ją poiłam kroplami Bacha. Pomagało.

Ag.
  Zaproszone osoby: 1
 
Komanka 


Barfuje od: 03.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Sie 2012
Posty: 662
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-01-15, 08:32   

Martens, przemyśl, czy coś się w domu zmieniło - zwyczaje, porządek dnia, wyjazdy, przyjazdy, przemeblowanie, nowy mebel. Być może coś go zestresowało.
Tak mi przyszło do głowy z doświadczenia (kot "zrytualizowany" u mnie w domu :-/ ). Jak nie to, to ktoś z większym doświadczeniem coś na pewno podpowie.
 
 
martens 

Barfuje od: 8 XI 2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 02 Paź 2013
Posty: 104
Skąd: USA
Wysłany: 2014-01-15, 11:01   

No właśnie się tak zastanawiałam i nic mi do głowy nie przychodzi takiego, co by się w domu mogło zmienić. Nic nie kupiłam nowego, plan dnia jest taki sam jak zawsze, żaden nowy domownik nie doszedł/odszedł, jedyny wyjazd to był mój weekend w Czechach na początku stycznia, Mimir był w domu z moją siostrą. Ja na początku myślałam, że on tak męczy ten ogon, bo mu zęby będą rosły, ale zajrzałam mu w paszczę i nic nie widzę, żeby mu coś wypadło/wyrosło/ruszało się.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne