BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach wątroby
Autor Wiadomość
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-11-20, 13:08   

Panterowo napisał/a:
podczas próby ratowania moich Kocurków


miały hemobartonellę?

Panterowo napisał/a:
weci bywają bardzo omylni...a nawet bardziej...


mam wrażenie, że brną w zaparte i niekoniecznie poszukują innych rozwiązań :(
Okreśam to jako ciasnotę umysłu.

Znajomi w RPA też mają teraz problem z hemobartonellozą. Tamtejszy wet podjął próbę leczenia lekami antymalarycznymi i silnymi antybiotykami standardowo stosowanymi przy hemobartonellozie.
 
 
Panterowo 


Barfuje od: 23.07.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 199
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-20, 13:30   

mam wrażenie, że brną w zaparte i niekoniecznie poszukują innych rozwiązań :(
Okreśam to jako ciasnotę umysłu.

Niestety, nie dotyczy to tylko wetów, ale i ludzkich lekarzy...
_________________
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Ostatnio zmieniony przez Sandra 2014-01-22, 20:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-11-20, 13:35   

Panterowo napisał/a:
Moje poprzednie Kocurki odeszły na haemobartonelle w dodatku polaczona z fipem :-(


Tak mi przykro :-(
 
 
Panterowo 


Barfuje od: 23.07.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 199
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-20, 13:51   



To moi Chłopcy: Elviś na pierwszym planie i Jimiś nad Nim. Odeszli w grudniu zeszłego roku, a dalej kręci mi się łezka w oku.

Opis kociczki znajomych kwiatpaczyli od razu skojarzył mi się z Nimi. Oby Jej się udało!
_________________
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
 
 
 
kwiatpaczuli 


Barfuje od: 04-2012
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 27 Kwi 2012
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-11-21, 11:16   

Witajcie, dziękuję wam wszystkim za wsparcie.
Niestety wczoraj koteczka odeszła za TM.

Miała transfuzję krwi, leczenie, ale nie udało jej się przeżyć.


[*]
_________________
"to co robimy dla innych jest tym co warto robić"
Ostatnio zmieniony przez Sihaya 2012-11-23, 09:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Panterowo 


Barfuje od: 23.07.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 199
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-11-21, 11:39   

['] biedna Kicia... :cry:
_________________
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
 
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-11-21, 13:02   

Szkoda koteczki :-(
 
 
Sandra 
Ekspert

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 3447
Wysłany: 2012-11-21, 15:50   

Przykro mi bardzo, trzymaj się jakoś :-(
Koteczka już nie cierpi.
  Zaproszone osoby: 2
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1528
Wysłany: 2012-11-21, 17:50   

Też mi bardzo przykro. Miałam nadzieję, że jednak się uda koteczce z tego wyść :-(
 
 
kwiatpaczuli 


Barfuje od: 04-2012
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 27 Kwi 2012
Posty: 86
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-11-21, 21:36   

Dzięki za wsparcie.

Jesteśmy w szoku...










Na prośbę autorki postów usunęłam informacje, o usunięcie których mnie prosiła.
Sihaya
_________________
"to co robimy dla innych jest tym co warto robić"
Ostatnio zmieniony przez Sihaya 2012-11-23, 09:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
zenia 
BARFny Hodowca


Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 1132
Wysłany: 2012-11-22, 07:41   

:cry:

trzymaj się ciepło
 
 
1000days 


Barfuje od: gru 2012
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-05, 04:41   

Witajcie.
Jestem nowa nie tylko tu na forum ale i w temacie BARFowania.
Miałam plan żeby przestawić kota i psa na częściowy lub pełny BARF (zależnie od funduszy) i coś tam podczytywałam na ten temat myśląc, że spokojnie, nie pali się, mam czas. Kot zadecydował inaczej ;-)
Fidel 1,5 tygodnia temu zaczął robić się apatyczny, mało jadł, mało pił, mało się ruszał a do tego trzy razy zwymiotował brązowawym płynem. Okazało się, że ma problemy z wątrobą, jest odwodniony i ma gorączkę.
Podaję wyniki badania krwi sprzed tygodnia:

Morfologia
Leukocyty (6-20) 10.70
Erytrocyty (6.5-10) 8.90
Hemoglobina (6.21-9.31) 7.76
Hematokryt (0.30-0.45) 0.37
MCV (39-55) 41.70
MCHC (18.6-22.3) 20.93
Płytki (300-800) 202

Oznaczenia krwinek białych
Kwasochłonne (2-12) 6
Pałeczki (0-3) 3
Segmenty (35-75) 66
Limfocyty (20-55) 25

Oznaczenia biochemiczne
Aspat (6-44) 171
Alat (20-107) 610
AP (23-107) 205
Glukoza (100-130) 126
Kreatynina (1-1.8) 1.70
Mocznik (25-70) 47
Białko (60-80) 77

Dostawał kroplówki, antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i przeciw wymiotny. Do tego zalecono zmianę diety a kiedy zapytałam na jaką to... dostałam ulotkę Royala ;) Przy prawie każdej wizycie był inny lekarz i zawsze słyszałam to samo a jak pytałam o np. surową wołowinę czy kurczaka to słyszałam, że wołowina to złe mięso dla kotów a kurczak ok ale ugotowany. Stwierdziłam, że najwyraźniej nie pogadamy, kupiłam chwilowo worek Hepatilu RC (na pierwszym miejscu w składzie ryż, a jakże, przecież jest taki lekkostrawny...) i usiadłam do komputera.
I tak trafiłam na Wasze forum, z którego teraz informacje, w trybie przyspieszonym, próbuję przyswoić. Tak samo w forum Chatul, które jak rozumiem jest jakby poprzednikiem tego.

Wczoraj kot znów poczuł się źle. Myślałam, że poczeka do środowej wizyty u weta (jesteśmy umówieni na USG wątroby i ogólnie całej jamy brzusznej - na wszelki wypadek) ale dziś wieczorem stwierdziliśmy, że nie ma co czekać i pojechaliśmy do weterynarza. Znów odwodnienie i gorączka więc kroplówka, antybiotyk, przeciwgorączkowy. Jutro pobierzemy mu krew, bo na USG idziemy do weterynarza bliżej domu i tam też chciałabym go leczyć dalej.

Na razie nie mam nawet suplementu dla całkiem początkujących, dopiero będę zamawiać z zooplusa (co mnie boli, bo mam złe doświadczenia z tym sklepem, niestety), więc jeszcze trochę na niego poczekam. Ale mam wołowinę dobrej jakości, mogę kupić kurczaka, indyka, serca drobiowe, mam świetne jajka od "szczęśliwych kurek" własną ręką spod kurzego tyłka zabrane, mogę pójść do apteki po olej z łososia i...
No właśnie. I co jeszcze? Tak jak mówię, FC dopiero zamówię, jutro. Czy od razu coś jeszcze zamówić? Czy kupić coś jeszcze w aptece?

Zapomniałam napisać, że kot jest wieku nieokreślonego (różni weterynarze dawali mu od dwóch do siedmiu lat), nie znam jego przeszłości, oprócz tego, że przez co najmniej rok mieszkał na ulicy zanim go z niej zgarnęliśmy. Ktoś go kiedyś wykastrował ale nie fundacja bo nie ma naciętego ucha. (i tu mały smaczek dla "fanów" weterynarzy- ja oceniłam płeć kota na "chyba facet". po zgarnięciu z ulicy poszliśmy do weta na szczepienia i odrobaczanie i pani weterynarz powiedziała "dziewczynka". ok, dziewczynka to dziewczynka. umówiłam sterylkę w innym miejscu, lekarze podali narkozę, zaglądają pod ogon a tam... ucięte jajka. dobrze, że najpierw spojrzeli, zanim otworzyli kota :roll: stąd właśnie ma imię Fidel, bo Fidel Castro ^^ ).
Fidel w ciągu pół roku przytył 80 gram i waży teraz 3,80kg.

Dostałam od lekarza lek w płynie, Heparenol, miałam podawać 8ml przez 10 dni. Efektu chyba nie przyniósł...

Borze, przepraszam, że tak chaotycznie piszę ale chcę jednocześnie napisać wszystko co ważne i zapytać o tyle rzeczy a jakoś nie umiem tego zebrać w sensowną całość :-(


Zasadnicze pytanie jest takie: Czym karmić Fidela w czasie oczekiwania na FC?

Czy może być mieszanka składająca się z
600g chudej wołowiny
400g kurczaka (z tłuszczykiem?)
3 (?) żółtka
ileś? oleju z łososia
ileś? rozgotowanej marchwi
może dodać łososia?

(100g dziennie w dwóch lub trzech porcjach plus dostęp do suchego - nie jest odkurzaczem)

Czy może kupić na razie coś dostępnego w Kakadu? Na ich (ubogiej) stronie znalazłam takie dwie rzeczy http://e-sklep.kakadu.pl/...smak.250.ml.htm oraz http://e-sklep.kakadu.pl/...mega.6.30.g.htm ale nie wiem czy jest sens kupować?


Ogólnie z przejściem na BARF nie powinnam mieć problemów bo kot chociaż chętnie chrupie suche (obecnie tego nieszczęsnego Royala ale gdyby to ode mnie zależało to TOTW lub Orien) to zawsze jadł też jedną saszetkę dziennie, w dwóch posiłkach. Tylko przy saszetkach jest wybredny okropnie i najbardziej smakuje mu najgorsze gie pod względem składu. I koniecznie w kawałkach, pasztety są fuj.
Ale kiedy podetknęłam mu surową posiekaną wołowinę i posiekanego kurczaka to tylko było słychać mlaskanie i zaczepiał mnie o więcej.
Teraz też dostał wołowinę (samą) i to była jedyna rzecz, na którą mój chory kot spojrzał.


Jeśli ktoś tu dobrnął to podziwiam i jestem pełna wdzięczności.
A jeśli jeszcze ktoś odpisze i mi pomoże to nie wiem... kwiaty wyślę :kwiatek:
Ratunku, co robić!

Dziękuję i pozdrawiam
1000days
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1528
Wysłany: 2012-12-05, 09:09   

1000days, przeczytałam na wariata twojego posta, bo nie mam teraz czasu. Polecam do badania USG wizytę u dr'a Marcińskiego. To najlepszy specjalista w Wawie (chyba, że to właśnie u niego sie umówiliście). Przyjmuje w 4-ech miejscach w Warszawie. Na Gagarina, w Wilanowie, na Gocławiu i jeszcze nie pamiętam teraz gdzie.
Co do diety dla wątrobowca, to na pewno Dagnes z Sihayą tu zajrzą i coś doradzą. Trzymam kciuki.
 
 
Sandra 
Ekspert

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 3447
Wysłany: 2012-12-05, 13:11   

1000days trzymaj się, na pewno Barfne Anioły nadlecą i pomogą Fidelowi. :kwiatek:
Wiem, że czas jest tutaj bardzo ważny, ale napisałaś w dobrym dziale, a on jest załatwiany w pierwszym rzucie...
  Zaproszone osoby: 2
 
1000days 


Barfuje od: gru 2012
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-05, 14:16   

Dziękuję Wam za odpowiedzi :)

Dr. Marcińskiego znam, oglądał mi szczury od środka (niestety, już nie ma ich z nami) ale na razie jestem zapisana do kogoś innego bo zależało nam na czasie a u dr. Marcińskiego wszystkie późne terminy (czyli po 20:30) były zajęte. Ale i tak do niego pójdziemy.
Przyjmuje jeszcze w całodobowej lecznicy na Powstańców Śląskich na Bemowie i chyba też w całodobowej na Schroegera na Żoliborzu.



Kot już wczoraj czuł się lepiej po tych lekach i kroplówkach, wciągnął wołowinę ale dziś rano już jej nie chciał jeść. Może za monotonnie dla niego a może znów się gorzej czuje.



edycja

Mam w domu Essentiale Forte (300mg), które sama dostałam na wątrobę ale okazało się to niepotrzebne. Ma formę kapsułek a w kapsułkach jest taki glutek, więc łatwo byłoby to podać kotu (antytabletkowy). Czy mogę mu to podać? I ile? I czy dawać ten Heparenol, który dostałam do weta?
Czytam wątki o barfie przy chorej wątrobie na forum Chatul i widzę, że tam jednej forumowiczce polecono do Zentonilu podawać Hepatil lub właśnie Essentiale Forte.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne