BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Sterydy - działanie, skutki uboczne, roślinne zamienniki
Autor Wiadomość
Lena06 


Barfuje od: 28.07.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 21 Lip 2014
Posty: 1292
Wysłany: 2014-10-18, 22:05   

Pies ma sporą nadwagę, więc ja raczej od razu przerzuciłabym go na ilość pożywienia wagi właściwej...
Może ktoś doradzi inaczej? Może mówię źle, ale... niedługo na Barfie będzie mój kot, który też ma sporą nadwagę i też od razu zaczniemy z wysokiego C :mrgreen:
Mi przynajmniej się wydaje, że przy takiej ilości kg do zgubienia, nie ma co się rozdrabniać.

No właśnie, tu jeszcze te sterydy dochodzą.... :niewiem:
 
 
Kirke 


Barfuje od: 23.09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 9
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-10-18, 22:13   

Lila2006
to co teraz napiszę jest bardzo ważne
Jeśli Twój piesek przyjmuje sterydy musisz koniecznie zrobić badania kardiologiczne i sprawdzić czy nie powiększyło mu się serduszko. Nie pisze tego ze względu na dietę ale tak ogólnie. 9 miesięcy temu wet zastosował sterydy u mojego Labka Asterixa, po tej kuracji pies dość że przytył to bardzo się męczył. Z końcem sierpnia tego roku nagle osłabł .. okazało się że sterydy zniszczyły mu serduszko.. falowo poszło na wodę w płucach, jamie brzusznej , nerki i wątroba przestały pracować. w konsekwencji odszedł 14.09 - stanęło mu serduszko.
Nie wiem czemu Wet zapisał Twojej suni sterydy ale koniecznie sprawdź czy serce ma w prawidłowej wielkości. Kiedy słyszę ( widzę) że jakiś Wet przepisuje sterydy to aż mną trzęsie bo Astuś mógł jeszcze żyć .. miał 9 lat :cry:
 
 
 
Lena06 


Barfuje od: 28.07.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 21 Lip 2014
Posty: 1292
Wysłany: 2014-10-18, 22:33   

Bo niestety steryd obecnie uznawany jest za lek na wszystko... Mojemu kotu wet chciał przepisać sterydy na dziąsła (a wystarczy wyrwać zęby), mój już nieżyjący Maksio miał mieć sterydy na stawy, przy już chorej wątrobie i nerkach... Ach..
 
 
Lila2006 


Barfuje od: 29.10.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 55
Dołączyła: 12 Paź 2014
Posty: 20
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-10-19, 20:12   

Kirke, no to mnie nastraszyłaś, tym bardziej, że wydaje mi się, ze Azja dostaje dość sporą dawkę. Ona była osłuchiwana pod kątem serca bo od początku dość szybko się męczyła. Wet osłuchiwał ją długo i dokładnie i uznał, że wszystko jest OK i nie są potrzebne dodatkowe badania. Zaufałam mu bo kiedyś w ten sposób stwierdził powiększenie serca u innego mojego psa, którego inni lekarze leczyli na zapalenie gardła lub krtani (pies kaszlał).
Teraz już sama nie wiem. Dlatego też tak wielkie nadzieje wiążę z tą dietą i mam ogromną nadzieję, że będę mogła ten encortolon odstawić. Trzech różnych lekarzy uprzedzało mnie o skutkach ubocznych ale chodziło o nerki i wątrobę. Stwierdzili też, że nie ma innego wyjścia. :-/
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 257
Wysłany: 2018-12-13, 02:57   

Wkurzona jestem.
Kot mi schudł z blisko 4kg do niecałych 3,3. Choruje na niewydolność nerek i IBD, i to właśnie IBD jest od dłuższego czasu jego głównym problemem. Nie wiem już czym go karmić, od jakiegoś czasu jedzenia barfa odmawiał na tyle, że bez dodatku marketowej saszetki nie ruszył, czasem nie ruszył i z dodatkiem i w ruch musiały iść czyste saszetki. Dużo tego zjadł, z czego wcale nie jestem dumna, ale coś musiał. Parametry nerkowe poszły mu w górę, wątrobowo-trzustkowe też - te drugie według lekarza ze względu na stan jelit. Parę godzin temu dostał pierwszą dawkę encortolonu a ja nie wiem jak go dalej karmić. Dziś dostał zasugerowane przez lekarza catz finefood purrr (w ciągu całego dnia zjadł raptem lekko ponad pół puszki, czyli około 100g), tylko pytanie, co dalej. Pomijając kwestie problemów jelitowych, barf wpływał na niego bardzo dobrze - brak wymiotów lub wymioty bardzo sporadyczne, parametry nerkowe przez większość czasu całkiem nieźle utrzymane, brak jakichkolwiek oznak, że jakiekolwiek niewłaściwe procesy toczą się w organizmie. Do czasu, aż nie zaczął mi wrzeszczeć w kuwecie, nie pojawiły się ewidentne problemy z wydalaniem i nie schudł. Na ten moment muszę postawić na dietę odciążającą jelita ale boję się, że przez to jeszcze bardziej polecą nam parametry nerkowe. No i bądź tu mądry i pisz wiersze : |
 
 
małga 


Barfuje od: 11.2014
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 20 Lis 2014
Posty: 518
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-12-13, 12:14   

Potwora :tuli: nie wymyślisz nic. Przykro mi to pisać :-( niech je cokolwiek będzie w stanie jeść.
_________________
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 257
Wysłany: 2018-12-13, 16:06   

Ech, mam nadzieję, że ten encortolon mu w jakimś stopniu pomoże i za bardzo nie zaszkodzi. Podchodzi do miski, ale zjada bardzo małe porcje - tego co mu zostawiłam na noc w ogóle nie ruszył. Wygląda dobrze, jest kontaktowy, chce nawet wychodzić na spacery, a tu taki klops. Jelita mi go wykończą przed nerkami :-|
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5223
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-12-13, 17:12   

Potwora :kwiatek:
A pomyślałaś o gotowanym barfie? Może to jest jakaś alternatywa... Steryd pomoże na chwile ale zepsuje coś innego np.wątrobę. Masz większe możliwości w gotowanym Barfie niz w puszkach jak chodzi o dobór parametrów mieszanki. Może spróbuj. My trzymamy :kciuk: :kciuk:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 257
Wysłany: 2018-12-13, 21:51   

Gotowany barf może być dobrym pomysłem, zbadam ten temat w trakcie wyjazdu (bo niedługo wyjeżdżam) i spróbuję go wprowadzić po powrocie. Póki co niech je cokolwiek, byle tylko jadł. Udało mi się go podejść dwa razy z miską tuż po przebudzeniu i jadł chętnie, może da się go w ten sposób trochę podtuczyć.

Jeżeli chodzi o steryd, to przypisała mi go dr. Neska do której mam zaufanie i wierzę, że wie co robi - zrobiła to na podstawie USG i wyników badań. Zaczynamy zresztą powoli, bo póki co ma dostawać 1/4 tabletki.

Dzięki :kwiatek:
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5223
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-12-13, 23:07   

Potwora :kwiatek:
Nie ma znaczenia który lekarz przepisuje steryd...Steryd to steryd.
Mój Collin brał Encorton 5mg (też wierzę moim wetom) co drugi dzień na alergię i plazmocytarne zapalenie dziąseł przez 7 miesięcy. Efekt? Alergia sie uspokoiła, pysk o tyle o ile, ale do zabiegu usunięcia 5-ciu zębów wytrzymał...Badania wyszły kiepskie, wątroba do leczenia... 4 miesiące ostropest i Epato 1500 Plus na zmianę.
Stan po 7-miu miesiącach... Alergia wróciła, plazmocytarne zapalenie pyska z przerostem bakteryjnym dziąseł również, usuwanie kolejnych zębów mija się z celem...Podaję Boswellię nie pogarsza sie ale i nie polepsza tak jak bym chciała ale to dopiero 7 tygodni. Najważniejsze że kot je Barfa.
Jestem na rozdrożu i załamana... Włączymy antybiotyk na święta, bo wtedy stan paszczy sie poprawia i po wszystkim chyba powrót do sterydu, bo zaczyna znów wylizywać plecy.
I co dalej??? Kot ma 12 lat.....
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 257
Wysłany: 2018-12-14, 00:51   

Wiem, że steryd to steryd. Ale nie jest tak, że został przypisany ot tak, odkładałyśmy to przez rok. Mam też wprowadzić napar z kory wiązu i glutka z siemienia lnianego, więc może taki miks coś pomoże i będzie można w miarę szybko odstawić te sterydy. Póki co niestety są konieczne, kot ma naprawdę brzydko wyglądające jelita i problem z wydalaniem (boli go). Jeżeli steryd ma mu przynieść ulgę to będę go stosować.

Przykro mi czytać o problemach z Collinem, naprawdę. Chyba na twoim miejscu próbowałabym się tak nie obawiać sterydu, jeśli faktycznie przynosi kotu jakąś ulgę. Jeżeli nic za bardzo nie pomaga, to jest to już kwestia wybrania mniejszego zła, a tym mniejszym złem wydaje się mniejsze cierpienie kota. U nas niestety też zęby są w na tyle złym stanie (znowu - a około półtorej roku temu miał ściągany kamień i usuwane zepsute), że zanosi się na usunięcie wszystkich trzonowców. No i z jednej strony wyniki ma dość średnie, więc wolałabym go jeszcze przez jakiś czas nie kłaść pod narkozę, a z drugiej te zęby pewnie go bolą i to też może być przyczyna tego, że je mniej. Oszaleć czasem idzie przy tych zwierzętach :roll:
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1683
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2018-12-14, 07:55   

Potwora napisał/a:
Na ten moment muszę postawić na dietę odciążającą jelita ale boję się, że przez to jeszcze bardziej polecą nam parametry nerkowe.

Niekoniecznie - czasami pogorszone parametry nerkowe to efekt zapalenia jelit/trzustki. U mnie jak się Malutka zakłąaczy to potrafi dostać CREA 2,8, a jak ma jelita podleczone to spada do 1,6.
Steryd to zło jeśli jest nadużywany, ale czasami ratuje życie i pozwala na start dać organizmowi kopa. Poza tym zawsze możesz próbować jak ja u Nefi - najpierw boswellia lub boswelli i dodatek kurkumy, a później olejek CBD (jest dedykowany dla kotów - nie śmierdzi tak jak ten ludzki). Jak chcesz to mogę podać linki do tego, co stosowałam.
Teraz jedziemy z homeopatią z dr Prokopem, żeby supli nie musieć dawać całe życie (nie wierzę w nią jak moja wet choć obydwie zakładamy, że może jednak coś w tym jest, bo kot wygląda sto razy lepiej a już bałam się, że to koniec i jedynie terapia paliatywna ze sterydem - także mam mocno mieszane uczucia, bo niby naukowo podważane, ale... no kot od autosugestii na wadze nie przybiera - tonący brzytwy się chwyta, więc się chwyciłyśmy).
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-12-14, 19:42   

gpolomska, możesz podać linka do tego CBD?
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1683
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2018-12-14, 22:18   

Dokładnie tego używamy. Homeopata powiedział mi, że nawet sam zaleca olejek CBD na początku terapii np. nowotworów. Oczywiście wiem o nim od niezawodnej Shana55(o boswelii też) - inaczej to by Nefi już dawno za Tęczowym Mostem biegała.
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-12-14, 22:43   

Ok, dziękuję. To akurat nie dla moich kotów, ale chciałam ewentualnie komuś polecić. Tylko muszę jeszcze poczytać bo kot ma chorobę immunologiczną i nie wiem też co powie na to lekarz co leczy kota (teraz dostaje non stop antybiotyk).
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne