BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Prawdopodobna diagnoza - nowotwór żołądka
Autor Wiadomość
Ewa i Thorn 

Barfuje od: 28/04/2019
Dołączyła: 28 Kwi 2019
Posty: 31
Wysłany: 2019-05-07, 12:32   

Dzien Dobry wszystkim,

Dzieki wielkie za posty.
Co do mocznika, obecne badania wykazaly ze mocznik i kreatynina sa w normie. Zastanawiam sie czy w tym przypadku sa wskazania do robienia badania moczu. Polski lekarz (holistic i medycyna chinska) powiedzial mi ze pora wymiotow (rano ok 4, 5 am) i wrazliwosc w okolicach biodder a takze krysztalki ktore byly obecne w jego moczu wskazuja na problemy z nerkami, tyle ze ten mocznik i kreatynina sa w normie (takze w normie jest SDMA wskaznik - choc podobno jest on niewiarygodny). Nas tutejszy Vet powiedzial ze obecnosc krysztalkow moze wskazywac ze gestosc moczu jest wlasciwa - juz sama nie wiem.

Dzieki za info dotyczace miesa!!!! - bardzo by nam to ulatwilo zycie gdybysmy mogli przygotowywac mieszanki na kilka dni i je mrozic.

Co do Kory wiazu - Dzieki Dorota, my mamy kore dla ludzi (holistic vet przekonywal nas ze mamy kupowac suplementy dla ludzi) i w necie znalazlam ze powinnam podawac 1/4 lyzeczki na 10 pounds czyli dawalam mu tylko 1/6 dziennie; idac za Twoim przykladem, przy jego 2.8 kg zwiekszylam mu do 1/4 na dzien.

Ostatniej nocy Thorn wymiotowal mniej - czyli byc moze przesadzilismy z CBD, juz zamowilam CBD o mniejszym stezeniu. Wczoraj podalam znow kurkumine i wydaje sie okej - Juhuuu!!! bczy tez Juchuuuu!!!

Pozdrawiamy serdecznie
 
 
Koci_Ogon 


Barfuje od: 06.2018
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 13 Wrz 2018
Posty: 141
Skąd: Chamonix-MB
Wysłany: 2019-05-07, 21:24   

Dobry wieczór Ewa :)
Tutaj informacje na temat mrożenia mięsa :)
 
 
Ewa i Thorn 

Barfuje od: 28/04/2019
Dołączyła: 28 Kwi 2019
Posty: 31
Wysłany: 2019-05-08, 17:36   

Czesc,

Koci Ogon, dzieki za informacje dotyczace mrozenia, zaraz do tego zajrze.

Bylismy u weterynarza i Thorn dostal zastrzyk B12, co do cerenii, musi poczekac az vet sprawdzi czy mozna ja podawac kotom; wspomnialam ze znam przypadki gdzie ten lek byl z dobrym skutkiem podawany kotom jednak vet stwierdzila ze musi to sprawdzic sama.
Jutro zanosimy mocz do analizy.

Dzwonilam do kliniki Fithzpatrica i tak jak myslalam, konieczne jest skierowanie od weterynarza. Juz rozmawialismy z nnaszym vetem i jest gotowa to zrobic.
Niestety rowniez informacje dotyczace kosztow testow diagnostycznych i opcji leczenia moga byc podane, w przyblizeniu, tylko lekarzowi prowadzacemu. Jutro poprosze naszego Veta o telefon do tej kliniki.
Slyszelismy ze sam koszt MRI to ok. £3000. Oj.... No coz poczekamy, zobaczymy.

Dobra informacja - Thorn utyl 60 gram' czyli mamy 2,88 kg cudownego, walczacego jak rycerz KOTA. Sam vet stwierdzila ze lepiej wyglada i ze poraz pierwszy od kilku miesiecy, w trakcie wizyty, Thorna puls byl w normie; dotychczas jego male serce galopowalo jak szalone.

To na tyle, czekamy na dostawe Tauryny i z produktow z Luterland`d.

Mam nadzieje, ze u Was coraz lepiej i optymizm Wam towarzyszy.

Pozdrawiamy Ewa & Thorn.
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 231
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-05-08, 19:20   

Witaj Ewa, to bardzo dobre wiadomości, mam nadzieję że przepisze waszemu Thornowi wet ta cerynie, tak jak pisałam nasz wet też Anglik przepisał Bootsowi, jest ona dla psów ale podaje się 1/4 tabletki, chyba koci ogon + na Facebooku ibd kitten czytałam że nawet niektórzy weci pozwalaja podać 1/2 tabletki jak taka konieczność. A cerynia naprawdę pomaga na nudności i pomaga zmniejszyć wymioty/zminimalizować, bo jak mój Boots zjadł kurczaka jak jeszcze nie wiedziałam że ma na niego alergię i tego dnia miał zastrzyk z cerynia to się zwymiotował ale to było tylko raz i b mała ilość.
Mam nadzieję że dostaniecie się do super veta i nie będzie aż tak kosztowna ta wizyta i wam pomoże. Jak widać dieta działa. Aby tak dalej, to naprawdę pozytywne że Thorn przybrał na wadze, trzymam za was kciuki i pozdrawiam, pisz bo jestem ciekawa jakie u was postępy.
 
 
Ewa i Thorn 

Barfuje od: 28/04/2019
Dołączyła: 28 Kwi 2019
Posty: 31
Wysłany: 2019-05-08, 19:39   

Dzieki Dorota,
Co u Was?
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 231
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-05-08, 20:15   

Witaj Ewa, u nas Boots już tydzień na 1mg prednisolone, apetyt wciąż mu dopisuje, kuleczka się z niego zrobiła, jak tylko mi się da to mu zmniejszam porcję bo za szybko teraz rośnie, na szczęście jutroszkę mniej je no i jak wcześniej pisałam jak dodam coś czego nie lubi to nie tknie, tylko wacha i czeka na zmianę miski. Mięsa mu się nudzą, muszę podawać dobra puszkę na zmianę niestety i jako zachęcacz. Za dwa tygodnie kolejne badanie krwi aby sprawdzić jak teraz ta jego tarczyca, bo mu poszło w niedoczynność. 27 maja zaczyna mi się urlop ale do Polski pojedziemy w czerwcu na ok 2 tyg, bardzo mnie stresuje myśl że będę go musiała zostawić u weta. Mój Boots jest bardzo rozpieszczony, w nocy wstaje 2-3 razy żeby mu podać troszkę zazwyczaj łyżeczkę jedzenia bo się domaga, tak go rozpiescilam kiedy było z nim gorzej i tak mu pozwalam. Jak będzie u weta to nie będzie dokarmiany w nocy. No cóż może ciut schudnie. Boots jest bardzo grzeczny i nie domaga się wyjścia na dwór,może bo zimno jest, a może tabletki na stres pomagają. Jest z nami już od roku a czuje się jak bym go miała od kociaka. Kochany jest. A nie sądziłam że mogę tak pokochać koty, kiedys miałam psa, o kocie nie myslalam.Pod koniec czerwca skończy 12 lat. Poza tym na szczęście jest stabilny, aby tak dalej. Pozdrawiamy.
 
 
Ewa i Thorn 

Barfuje od: 28/04/2019
Dołączyła: 28 Kwi 2019
Posty: 31
Wysłany: 2019-05-09, 19:11   

Czesc Dorota. Rozumiem Twoje rozterki; my tez mamy problem z wyjazdami; teraz jak Thorn jest taki chory wyjezdzamy pojedynczo. Szkoda, ze nie mieszkamy blisko siebie. Mam nadzieje, ze jakos w miare bezbolesnie przetrwacie ta rozlake. Super ze Boot tak pieknie przybral na wadze, wyglada na to, ze chlopak dochodzi do siebie i miejmy nadzieje ze niedlugo bedzie mogl cieszyc sie wolnoscia w ogrodzie.
U nas dzisiaj gorzej, wiecej wymiotow i smutny pysiak. Nie wiem dlaczego, czy nadal CBD jest zbyt wysokie, teraz dajemy mu po kropelce 3% olejku - czyli 1.5mg.
Czekamy na wiesci od veta co do wynikow badania moczu i co do cereni, ktora by nam sie przydala. Kora wiazu dzis nie pomaga.
Dobrego wieczoru, pozdrawiamy; Ewa & Thorn
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 231
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-05-09, 22:40   

Witaj Ewa, nie wiem czy czytałaś o CBD ten link ale możesz poczytać https://www.royalqueensee...s-it-work-n935, co do wymiotów to niestety im więcej wymiotuje tym mocniej podrażnia i tak już podrażniona, zapalna śluzówkę żołądka, dlatego tak ważne jest osłaniać i przerwać proces wymioty aby śluzówka mogła zaczac się regenerować. Sprawdzilam dziś jeszcze raz opakowanie kory wiązu która mam dla zwierząt i recomendacja jest taka dla kotów poniżej 10 kg pół łyżeczki dziennie z ilością wody jaka odpowiada kociakowi, w razie potrzeby można zwiększyć ilość kory. Ewa dopóki nie macie cerynia to może powinnaś zwiększyć korę albo dawaj na zmianę z glutem z siemienia.
No Boots ładnie przybrał, apetyt mu dopisuje aż za bardzo dlatego niestety nie może cieszyć się wolnością bo chodzil gdzieś i podjadał. Jak już miał w styczniu jelita mocno podraznione, poszedł gdzieś a jeszcze wtedy wychodził ale to był jego ostatni wypad i najadł się suchej karmy, jakiejś szynki i nie wiem czego jeszcze przyszedł do domu i zwymiotował to wszystko, miałam w kuchni placek, w pokoju dwa, bo szedł do piwnicy wymiotować i tam trzy ilość przeogromna, jak dorosły człowiek przy poważnym zatruciu. I to niestety skłoniło mnie do ograniczenia wolności, bo on wychodzil jadł świństwa i podrażniał sobie jelita, a on ma nietolerancję na kurczaka i Jelenia na 100 procent. Kiedy go zamknęłam w domu to już miał tak podraznione jelita i żołądek że surowizna wogole nie wchodziła co zjadł to zwymiotował, gotowane mięso też, tylko ryba i wówczas wet przekonal mnie do zd i wprowadziliśmy zmianę ranitydyna na omeprazol i po 3 dniach wciąż wymiotowal i zaczęłam steryd i po sterydzie z omeprazolem mu się wyciszyło, ale dieta zd nie była dobra bo wydaje mi się że zboża też go uczulaja, dopiero jak Bobson podesłał mi artykuł jak wprowadzać mięsna dietę przy ibd, od gotowanego rosołu z mięsem to zaczęłam od przepiórki bo z nią Boots nigdy nie miał kontaktu i zaczął przybierać na wadze i skończyły się wymioty, no i tarczyca została w miarę ustabilizowana bo miał bardzo wysokie T4.
No szkoda że nie mieszkamy bliżej, można by sobie pomóc nawzajem. Rok temu to koleżanki przychodzily na zmianę i mi dokarmialy Bootsa, ale teraz jak potrzebuje leku na tarczycę 2 razy na dobę i steryd plus kurkuma,CBD i zapomniałam ci napisać podaje mu również digestive enzymes Dr mercola, to mi doradziła polska wet Dorota Sumiński, bo się z nią też konsultowałam, no i obserwacja czy nie wymiotuje, nie wymiotował czy je,jaki apetyt, to trochę wiele dla osoby z zewnątrz. Mój Boots to na szczęście uwielbia lek na tarczycę i jak wyciągam podelko i mam strzykawkę to podchodzi i przyjmuje jak jakiegoś snacka by jadł, na szczęście nie musze go stresować podaniem leku.
Ewa, może jutro zadzwoń do waszej vet,bo już powinna sprawdzić ta cerynie, tylko wystukać w necie, no I podytaj może o większą dawke prednisolone, czasami musi się wejść z większą aby wyciszyć stan zapalny, i dieta była skuteczna, koniecznie też o ten refferal, Thorn music dostać odpowiednie leczenie aby się ustabilizował no i dieta. Mam nadzieję że jutro u was zaświeci słońce i Tthorn będzie się lepiej czuł, mniej wymiotował, pozdrawiamy.
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 231
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-05-13, 20:38   

Witaj Ewa, co u was słychać, jak Thorn sobie radzi, macie już cerynie? Mam do ciebie prośbę, dalbys mi tel do tego polskiego holistic weta co ty śpisz nim kontaktowalas, bo muszę znaleźć odpowiedź na pytanie z płynem Lugola dla mojego Bootsa na tarczyce, a nasz tu vet holistic I normalny, nie umie nam doradzić bo nie znaja płynu Lugola, byłabym wdzięczna, pozdrawiam.
 
 
Ewa i Thorn 

Barfuje od: 28/04/2019
Dołączyła: 28 Kwi 2019
Posty: 31
Wysłany: 2019-05-13, 21:04   

Witaj Drapad,

U nas kiepsko, Thorn odmawia jedzenia. Przegrywamy, Rak wygrywa

Namiary na weterynarza: Andrzej Waszczak +48 500 107 155.

Uprzedzam, jest specyficzny ale nam, mnie i mojej Tosiuni ktora odeszla w zeszlym roku na jesien pomogl; zyla 19 lat pomimo wielu chorob.

Pozdrawiam Was serdecznie
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 231
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-05-13, 21:18   

Dzieki Ewa, nie poddawaj się, może to takie chwilowe załamanie, a macie cerynie, próbowałaś dokarmaic strzykawka, pewnie tak, a jak ostatnie badania krwi? Mam nadzieję że Thorn nie cierpi za bardzo i ty też się jakoś trzymasz, trzymam za was kciuki.
 
 
bobson 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 230
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-14, 03:46   

hey, czy to już stwierdzone, że to na 100% nowotwór?
 
 
Ewa i Thorn 

Barfuje od: 28/04/2019
Dołączyła: 28 Kwi 2019
Posty: 31
Wysłany: 2019-05-14, 16:52   

Hej hej,
Wlasnie wrocilismy od weterynarza. Thorn dostal zastrzyk Cerenii i po pol godzinie zjadl cale 10 gram swojego mieska. Przez ostatnie 2 i pol dnia glownie karmilam go strzykawka. CBD, gluty z siemienia, kora wiazu nie pomagaly; ciekawe ze zwykle zoltko i gesi tluszcz Thorn zjadal samodzielnie.
Badania krwi - anemia, choc nie bardzo powazna; nerki - w porzadku.

Hej Bobson, dzieki za posta. Nie nie mamy 100% pewnosci. Wyniki biopsji byly niejednoznaczne, albo IBD albo chloniak, podobnie jak u Boots`a; tyle ze Sterydy Thornowi nie pomogly a do tego od ok 3 tygodni ma wyczowalny guz w zoladku no i niestety objawy sie poglebiaja. Miewa lepsze okresy ale jak pojawia sie ten gorszy okres to jest gorzej niz poprzednio.

W czwartek mamy kolejne USG i mozliwe ze biopsje.
Weterynarz zalatwi nam cerenie w tabletkach jesli po zastrzyku Thorn bedzie czul sie lepiej.

Nie uwierzycie, moj drugi kot zaczal czuc sie kiepsko. Robilismy jej badanie krwi - 1 stadium niewydolnosci nerek. Z nia przejscie na diete Barf - oj to zakrawalo by na cud!!!!.
Od czasu mojego "oswiecenia" staram sie ja przekonac do palaszowania Tzw "jedzenia mokrego" - skutek mierny, kilka lizniec i "wrzeszczy ze chce swoje chrupki".

Trzymajcie prosze za nas kciuki

Pozdrowienia Ewa Thorn i maly uparciuch Petal
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5223
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2019-05-14, 16:57   

Ewa i Thorn :kwiatek:

Trzymamy !! :kciuk: :kciuk: :kciuk:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 231
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-05-14, 19:37   

Witaj Ewa, cieszę się że cerynia troszkę pomogła, jak twój vet nie wypisze wam tych tabletek to daj znać mam prawie całe opakowanie i mogę ci podesłać a ja sobie w razie potrzeby kupię nowe opakowanie bo mój wet nie widzi problemu z cerynia zresztą sami ja mi zaproponowali. Trzymam kciuki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne