BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pchły i kleszcze
Autor Wiadomość
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 184
Wysłany: 2017-04-19, 08:22   

Mam pytanie o preparatu z olejkami eterycznymi (np. FRANCODEX olejek z miodli indyjskiej)
* Czy jak kot wyjdzie na dwór, w deszcz, to olejek trzeba ponownie nałożyć?
* Czy myzianie, głaskanie kota obniża działanie olejków?
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4607
Wysłany: 2017-04-21, 23:38   

..Asia.. napisał/a:
dagnes napisał/a:

Teraz używam okrzemek (od zeszłego roku, gdy pojawiły się w trawniku roztocza :evil: :evil: :evil: ) i wygląda, że działają dobrze (tylko futro po zabiegu jest trochę "przykurzone" i matowe).

Czy ten zabieg zabezpiecza kota przed wejściem kleszcza na futro? Czy tylko służy do wybicia kleszczy, które juz są?
Jak często trzeba zabieg powtarzać?

Okrzemki zabijają w ten sposób, że niszczą zewnętrzną powłokę woskową insektów, która chroni je przed wysuszeniem. Gdy woskowy film ulegnie zniszczeniu, odparowywanie wody z powierzchni robala jest tak silne, że błyskawicznie się odwadnia i umiera. Dodatkowo ostre krawędzie cząstek okrzemek wbijają się w zewnętrzny szkielet insekta, raniąc go i powodując jeszcze szybszą utratę wilgoci. Ziemia okrzemkowa nie zapobiega całkowicie wejściu pasożytów na zwierzę, choć czyni to wejście bardzo nieprzyjemnym a więc pełni rolę częściowo odstraszającą. Jednakże po wejściu na psa czy kota potraktowanego okrzemkami, insekt dość szybko ginie (nie zdąży skorzystać z "jadłodajni").
Zabieg "pudrowania" trzeba powtarzać co około 2-3 tygodnie.


..Asia.. napisał/a:
naturalne olejki eteryczne (geranium, cedr)

Mój kot dostał na nie uczulenia :-( .


Raczek napisał/a:
BRAVECTO (...)
Czy ktoś z Was wie może coś więcej o tym produkcie?

Środkiem czynnym jest w nim fluralaner - nowy syntetyczny insektycyd, będący w użyciu od niedawna (Bravecto wprowadzono na rynek w 2014 roku), dla którego bezpieczeństwa próżno szukać niezależnych badań.
Trochę informacji o poważnych skutkach ubocznych Bravecto, ze śmiercią włącznie, można znaleźć na facebookowej grupie "Does Bravecto Kill Dogs?" ("Czy Bravecto Zabija Psy?"):
https://www.facebook.com/...394679/?fref=ts
Warto poczytać relacje właścicieli zwierząt, którym zaaplikowano Bravecto.


..Asia.. napisał/a:
Czy jak kot wyjdzie na dwór, w deszcz, to olejek trzeba ponownie nałożyć?
Czy myzianie, głaskanie kota obniża działanie olejków?

Olejek nie zmywa się zbyt łatwo i troche deszczu mu nie zaszkodzi, a głaskanie tylko bardziej rozprowadzi olejki po całej sierści kota.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 184
Wysłany: 2017-06-14, 09:19   

Zastanawiam się nad tańszą alternatywą dla kropelek FRANCODEX (które rewelacyjnie działają przeciw kleszczom)
Skład:
Olej z nasion słonecznika* – Wyciąg z miodli indyjskiej (nr CAS: 84696-25-3): 5% – Tokoferol

Kupiłabym po prostu olej (olej nie olejek eteryczny):
http://natura24.pl/olej-n...yjska-50ml.html
OLEJ Z MIODLI INDYJSKIEJ na zimno tłoczony, nierafinowany


Czy mogę to stosować na kota (i na siebie też ;-) ) , czy jednak ten FRANCODEX?

(pewnie trzebaby to zakonserwować tokovitem....FRANCODEX ma 5% a tu nie ma nic)[/i]
 
 
traganek 


Barfuje od: 12.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 31 Mar 2015
Posty: 325
Wysłany: 2017-06-14, 21:17   

Stosowałam miodilę, tzn mój TZ na włosy. Jest świetna na łupież, czyli zwalczanie łupieżu. Ale ma okropny zapach. Nie wiem jak kot czy pies zareaguje na ten zapaszek. Czy FRANCODEX "pachnie" tzn śmierdzi też tak intensywnie?
Miodile, którą kupowałam dostawca zalecał trzymać w lodówce. Na tym linku który podałaś nic nie jest napisane. Może popytaj o dokładny skład tej miodili.? Być może ma "w sobie" wit E lub jakiś konserwant?
_________________
Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba,
to mnie tam także iść nie potrzeba.
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 184
Wysłany: 2017-06-17, 09:02   

Francodex praktycznie nie pachnie, delikatnie czuć podczas aplikacji, a potem w ogóle nie
Też zastanawiałam się czy to jest konserwowane np
wit E, pisałam maila ale nie odpowiedzieli jeszcze.

U mnie Francodex obecnie działa max 2 tyg :-/ a nie jak pisze producent 4.
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 184
Wysłany: 2017-06-19, 08:12   

Zdecydowałam, że spróbuję z ziemia okrzemkową.
* Czy powinnam kupić "spożywczą" np. taką http://allegro.pl/ziemia-...6819073640.html
Na aukcji jest napisane "jej struktura jest krystaliczna a nie amorficzna." - czy taka struktura będzie działać tak jak opisała Dagnes?
* Czy mogę pudrować i olejkować kota? Np w jednym tyg dam Francodex, a za tydzień okrzemki - czy jedno nie zniesie działania drugiego?


usunęłam cytat
Ostatnio zmieniony przez dagnes 2017-06-19, 23:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4607
Wysłany: 2017-06-19, 23:30   

..Asia.., w aukcji jest napisane, że okrzemki spożywcze mają strukturę amorficzną i tylko takie preparaty można spożywać. Oferowany produkt to okrzemki o jakości spożywczej czyli o strukturze amorficznej.

Okrzemki i olejki wzajemnie się nie wykluczają tylko należałoby zachować dłuższy odstęp pomiędzy użyciem olejku a pudrowaniem ziemią okrzemkową. Chodzi o to, by okrzemki nie przylepiły się do tłustych miejsc (pomijając wątpliwy efekt estetyczny, który by powstał, to ziemie okrzemkowa działa zabójczo na owady w sierści tylko wtedy gdy jest całkiem sucha).
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 184
Wysłany: 2017-06-21, 15:54   

Ziemia kupiona, kot wypudrowany od stóp po wibrysy. Chronilam oczka i uszka.

Zobaczymy jak to będzie działać. Olejki działają, ale bardzo krótko.
Ostatnio Mruczek przyniósł kleszcza na siusiolku i wyjęcie graniczyło z cudem.
Przy okazji napiszę, że wyjmuję kleszcza 'kleszczołapką' - to takie zielone szczypczyki - okręca się kleszcza i wychodzi cały - żywy. Kota to nie boli, zajmuje 2-3 sekundy. Przetestowałam różne urządzenia, ale te są najlepsze. 100% kleszczy wyjetych w całości.


W ogóle jak wraca do domu, to kleszcze chodzą po nim. Ja go zawsze przeszukuję, a one potrafią przejść na mnie. Tego się boję najbardziej. Boje się, że paskudne kleszczory wejdą nam na pościel, bo kot śpi z nami w łóżku.

Dlatego chcę połączyć okrzemi z olejkami. Zrobię tygodniową przerwę - czyli dziś okrzemki, za tydzień olejki. Okrzemki będą co 2 tyg, a olejki raz na tydzień. Może uda nam się jakoś przetrwać ten ciężki okres.

Jeśli kogoś będzie to interesować, to napiszę o skuteczności :)
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4607
Wysłany: 2017-08-04, 11:47   

Przy okazji aktualnie toczącej się afery jajecznej w Holandii, Belgii i Niemczech, piszę tego posta by kolejny raz wywołać choć odrobinę refleksji wśród zwolenników oblewania psów i (zwłaszcza) kotów preparatami z fipronilem.

Dla tych, którzy dotąd nie mieli okazji dowiedzieć się o co chodzi:
http://biznes.onet.pl/wia...iemczech/2rhwlj
http://www.dw.com/pl/skan...zech/a-39938922

Zobaczcie co się rozpętało, gdy okazało się, że w jajkach znajują się niewielkie ilości fipronilu. Holandia wydała właśnie zakaz spożywania jajek. Tymczasem, zjadanie dużych ilości fipronilu z sierści przez koty (i mniejszych przez psy) oraz umożliwianie stałego kontaktu z fipronilem opiekunom kotów i psów (poprzez głaskanie ich, spanie z nimi itd., nawet całymi latami), zwłaszcza dzieciom, które często biorą palce do ust, uznawane jest przez tak wielu za całkowicie bezpieczne. Nie wiem ilu ludziom uda się dzięki aferze z jajkami dostrzec niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą fipronil w preparatach na pchły i kleszcze, ale może przynajmniej kilku się ocknie.

Obszernie pisałam na temat szkodliwiści fipronilu już dość dawno w tych postach:
http://www.barfnyswiat.or...=fipronil#72790
http://www.barfnyswiat.or...=fipronil#20848

co niestety nie wzruszyło zdeklarowanych zwolenników oblewania zwierząt fipronilem, ale może teraz, po tym jak media mainstreamowe uderzają po oczach wielkimi hasłami o szkodliwości trującego fipronilu i zatrutych fipronilem jajkach ktoś dostrzeże niebezpieczeństwo i uniknie problemów po użyciu preparatów przeciw pchłom i kleszczom.
Wprawdzie nagłośnienie afery w Polsce jest żadne i nikt nie panikuje tak jak u zachodnich sąsiadów, ale mimo wszystko coś się przebija, więc nadzieja jest. W Holandii i Niemczech to obecnie temat nr 1, w związku z czym możliwe, że więcej ludzi zwróci uwagę na to, co podają swoim zwierzętom.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
AniaR 


Barfuje od: 2005
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 447
Skąd: z daleka
Wysłany: 2017-08-06, 18:08   

Oby. Wiekszosc ludzi jednak uwaza, ze jak cos zostalo dopuszczone do sprzedarzy to znaczy, ze jest bezpieczne. Zwlaszcza jak producent napisze na opakowaniu, ze nie szkodzi. Czasem wydaje mi sie, ze to walka z wiatrakami :(
_________________
http://www.garnek.pl/aniar/a
 
 
Szary 


Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Sie 2017
Posty: 13
Wysłany: 2017-09-13, 22:28   

Podobnie jak Dagnes (uklony!) jestem zagorzala przeciwniczka stosowania chemii. Bezpieczne srodki chemiczne nie istnieja. Dlatego z wielka radoscia przeczytalam informacje Dagnes o ziemi okrzemkowej i roslinnym srodku Melaflon - jak sie okazuje, rewelacyjnie skutecznym. Dziekuje tez wszystkim innym za informacje i linki! :kwiatek:

Na razie moje kocurki sa zabezpieczane tuz przezd spacerem olejkiem lawendowym (2-3 krople na skore na karku), a po siersci rozprowadzam im wode, w ktorej co najmniej dobe moczyl sie czosnek. Tylko z tym trzeba ostroznie, bo ta roslina jest dla kotow toksyczna.
Oba te srodki skutkuja, ale, jak sie wydaje, do ok. 4 godzin.

Zabezpieczenie dla ludzi. Przy okazji: jesli nie macie stuprocentowej pewnosci, ze zwierzak nie przyniosl do domu kleszcza (a takiej pewnosci nie ma nigdy, pomimo srodkow, wyczesywania i sprawdzania palcami), lub sami bywacie w "kleszczowych" miejscach, swietnym zabezpieczeniem przed koszmarnymi pajeczakami jest wlasnie czosnek. Wystarcza 2-3 zabki dziennie, a zapach waszej skory sprawi, ze kleszcz moze i na was wejdzie, ale bedzie lazil, nie wpijajac sie. (Jak ktos krepuje sie zapachu z ust, to mozna go zniwelowac surowa natka pietruszki)

Kiedy sie wpije. Na wszelki wypadek przypomne tez, ze jesli juz nieszczescie sie zdarzy i kleszcz sie wczepi, to nalezy go wyjac jak najszybciej i w miare mozliwosci calego.
Na kleszczu dokonujemy egzekucji, najlepiej wzorem inkwizycji - palenie zywcem. W zadnym razie nie wolno zywego kleszcza wrzucac do toalety czy umywalki, bo potwor moze przezyc pod woda co najmniej 20 minut (testowalam) i potem wylezie wam w nocy w postaci zombi.
Jezeli aparat gebowy, a zwlaszcza glowa pajeczaka (szczegoly tu) zostaly w ciele waszym lub zwierzaka, nalezy je jak najszybciej usunac.
Jesli nie macie akurat dostepu do chirurga, mozecie wydostac pozostalosci kleszcza sami, sterylna igla od strzykawki, mozliwie gruba. Rane nalezy porzadnie zdezynfekowac jodem i alkoholem 80%.

Gdzie siedza kleszcze. Nie jest prawda, jak tu juz wspomniano, ze kleszcze "skacza" na swoje ofiary z drzew, ale moze przenosic je wiatr - sama tego doswiadczylam jadac kiedys przez las na rowerze. Najwiecej jest ich w trawie, do 30cm nad ziemia, ale czesto przesiaduja na krzakach znacznie wyzej, zwlaszcza po deszczu. Sezon kleszczowy trwa praktycznie caly okres bez mrozu, ale te cholery sa malo aktywne, kiedy temperatura dobiega 30 stopni, chowaja sie wtedy gleboko w poszukiwaniu wilgoci.

Nie jest to temat tego forum, ale zasanawiam sie nieraz, dlaczego dawniej problem kleszczy nie istnial. Starsi ludzie opwiadali mi, ze przed wojna jako dzieci duzo przebywali w lesie i nikt nawet nie slyszal o kleszczach...
 
 
Szary 


Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 27 Sie 2017
Posty: 13
Wysłany: 2017-09-25, 19:05   

dagnes napisał/a:

3 tygodnie temu pierwszy raz w historii zdarzyło się, że mój kot przyniósł kleszcza z naszego ogrodu (poza ogród nie wyłazi). Więc zaczęłam kropić go "perfumami" ;-) czyli olejkiem Melaflon Anibio:
http://www.anibio.de/unse...elaflon-spot-on

Dagnes, a kupilas go w Niemczech? Bo na sajcie wyzej z krajow jest tylko wariant Deutschland do wyboru. Z gory dzieki.
 
 
Artoo 

Barfuje od: lato 2017
Udział BARFa: 50-75%
Dołączył: 19 Lip 2017
Posty: 19
Wysłany: 2017-09-26, 10:04   

Pchły obecnie są na Fipronil już uodpornione.
Prywatne doświadczenia to potwierdzają nawet Frontline Combo nie działa.

Miodla Indyjska z FRANCODEX-u też nie jest skuteczna, a jak śmierdzi.

Dopiero stosunkowo nowoczensy insektocyd w preparacie Vectra Felis załatwił raz a dobrze sprawę.

Przy okazji to specjalny preparat dla kotów stosunkowo mało toksyczny - niestety to chemia ale działa
 
 
..Asia.. 


Dołączyła: 17 Paź 2016
Posty: 184
Wysłany: 2017-09-26, 17:07   

A u mnie Francodex działał i zupełnie nie śmierdział. Na początku aplikacji delikatny zapach (żaden smród), potem w ogóle nie było tego czuć.
Przed kleszczami chronił około 2 tyg, pcheł mój wsiowy włóczęga nie złapał jeszcze nigdy.

Próbowałam ziemi okrzemkowej, ale w naszym przypadku nie za bardzo działała.

Natomiast Vectra zupełnie nie chroniła przed kleszczami, ale z tego co czytałam, to w przypadku kotów Vectra chroni tylko przed pchłami.
 
 
aina 

Dołączyła: 13 Paź 2016
Posty: 60
Wysłany: 2017-10-25, 01:43   

ziemia okrzemkowa nasypana na gazę , kwadracik 5cmx5cm z apteki , związać 4 rogi w supełek , mniej pyli , takim gałgankiem z ziemią wcieram ją w sierść ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne