To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
BARFny Świat
Dieta BARF dla kota, psa i fretki. Naturalne i zdrowe żywienie zwierząt domowych.

BARF dla fretek chorych i szczególnej troski - Żywienie fretki z PNN

Jo - 2011-09-23, 08:31

Witam(y).
My w sumie nie BARFowi, bo nasz senior niestety jest absolutnym "niemięsożercą", ale mała już tak.
Właściwie to szukam porady dla fretki ze zdiagnozowaną PNN i chorym sercem. Freciak jest mięsożerny i tu zaczynają się schody (tzn. dla mnie w sumie nie, ale dla wetów tak). Otóż część wetów twierdzi, że cyt. "podawanie mu mięsa go zabije", część, że skoro nie je niczego innego, to niech je mięso, część, ze mięso i owszem, ale z mniejszą ilością białka i np. z ipakitine.
Wiem, że to mało znany temat, ale może ktoś ma jakieś sensowne rady. Interesują mnie też diety kocie stosowane przy PNN.

Z góry dziękuję.

dagnes - 2011-09-23, 11:36

Witaj Jo,
Ja jestem nie "fretkowa" ale za to o BARFie dla kotów z PNN będę wstawiać wkrótce temat w dziale dla kotów "BARF w chorobie i sytuacji szczególnej" :-) . Skoro fretki są tak do kotów podobne pod względem metabolizmu, to sądzę że z informacji będą mogli korzystać także posiadacze chorych fretek. Postaram się to zrobić w najbliższych dniach.

Jo - 2011-09-23, 11:51

Super, dziękuję.
Natknęłam się w necie na Twoje posty, ale to co mnie interesowało, było wykropkowane.
Postaramy się przełożyć to kocie na frecie, zawsze to lepsze niż wmuszanie na siłę mięsożercy specjalnych karm dla nerkowców, za to mających białko pochodzenia roślinnego.

harpia - 2011-09-23, 12:32

Witaj Jo :)

Najważniejsze, który freciak jest chory i jak daleko zaszła choroba, czy to lekko podwyższone wartości biochemiczne, czy już stwierdzona niewydolność?
To ważne bo przy stwierdzonej niewydolności, gdzie wchodzimy już z płukaniem poprzez wlewy, dietę dobiera się trochę inaczej niż przy początkowym stadium choroby.

Przy początkach spokojnie zwierzak spokojnie może sobie w miarę normalnie funkcjonować, nawet bez kroplówek :)

Jo - 2011-09-23, 12:55

Hej, hej.

Chory Wigo (Marcina pewnie nie kojarzysz - oni mieli Rikiego i Wiga właśnie). 6,5-latek. Stwierdzona PNN. Ostatnio mocznik z 525 zbiliśmy kroplówkami do 290-kilku, ale kreatynina rośnie. Teraz 3,12. :-( Dodatkowo ma problemy z sercem. Wyklucza nam się leczenie - jedne leki szkodzą nerkom (np. Prilium czy Furosemid), drugie nie pomagają sercu. Trochę pat.
Wetka kazała go przegłodzić!!!, bo nie chciał jeść renala ani k/d, a twierdziła, że mięsem go zabiją. Ja uważam, że szybciej zabijemy go głodzeniem, niż dawaniem lepiej dobranego mięsa+dodatków. Po zupełnym ponad dobowym oprotestowaniu przez Wiga tamtych karm (ostentacyjnie nie jadł nic), kazałam dać mięso i zaczął normalnie jeść.
Wyniki ma kiepskie (delikatnie mówiąc), ale... chce jeść (mięso), chodzi, potrafi pogonić inne fretki, domaga się spacerów. Dopóki on daje sobie radę, trzeba "powalczyć".
PS. O pokrzywie już czytałam.

harpia - 2011-09-23, 14:29

Krea to największe cholerstwo przy niewydolności, wyniki faktycznie wywindowane, nie fajnie :-(
Postaram się wieczorem opisać jak żyliśmy i jedliśmy z Majeczką, jej lekarze nie dawali dużych szans a już sam fakt, że karmiłam ją tylko mięsem był dla nich równoznaczny ze świadomym powolnym zabijaniem jej przeze mnie :roll:
Dopiero po śmierci Majeczki weci zobaczyli, że tak się da, Maja przeżyła kilka innych fretek z lepszymi parametrami, ale będącymi na suchych renalach i lekach, ona nie dostawała nic poza stosownym żarełkiem, a do picia herbatki.
Zbiorę do w całość i wstawię w miarę szybko.

Jo - 2011-09-23, 14:36

Dzięki. Wigo nie mój, ale jakby "mój" - trudne do wytłumaczenia, ale pewnie wiesz jak to jest jak chorują zwierzaki przyjaciół z którymi jest się zżytym.

Cytat:
już sam fakt, że karmiłam ją tylko mięsem był dla nich równoznaczny ze świadomym powolnym zabijaniem jej przeze mnie


Wiesz co, ja w PL słyszę to samo (oprócz mojego weta), a jak konsultuję z zagraniczniakami, to już tak nie mówią. Pomysły typu przegłodzimy fretkę, wepchniemy jej na siłę renala albo k/d, doprowadzają mnie do rozpaczy. Tak jak teksty, że nieważne jakie mięso, bo to i tak białko. A przecież każdy typ mięcha ma inny poziom białka czy fosforu i można wybierać takie, które mają mniej.
To samo z Fuzkiem, szanse miał wg wetów małe, a od postawienia diagnozy niedługo minie rok i żyje.

harpia - 2011-09-23, 15:00

Jo napisał/a:
Dzięki. Wigo nie mój, ale jakby "mój" - trudne do wytłumaczenia, ale pewnie wiesz jak to jest jak chorują zwierzaki przyjaciół z którymi jest się zżytym.


Doskonale wiem jak to jest, wczoraj ryczałam do telefonu w rozmowie z zupełnie obcą osobą, która dzwoniła do mnie szukając pomocy dla umierającej samisi z niewydolnością nerek, od słowa do słowa i wróciły wspomnienia o Majeczce, ja płakałam za nią, on z bezsilności.

T724 - 2012-03-26, 14:35
Temat postu: Dieta dla Nerkowców ( Fretka)
Dzień dobry, założyłam nowy temat mimo iż czytałam inne tematy podobne do tego niewiele z tego zrozumiałam... Mam 4 letnią fretkę chorą na nerki, lekarz zalecił karmę dla nerkowców renal, do dziś karmiona jest tylko tym mimo iż ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ, że tym zwierzakom potrzebne jest białko. Nie jest to usprawiedliwienie ale bałam się podawać jej mięso, bo już niejednokrotnie widziałam ją w okropnym stanie, za każdym razem po badaniu moczu wyniki był podobne : białko w moczu. Chciałabym prosić was o konkretne odpowiedzi, jakim mięsem i w jakich ilościach karmić fretkę? Waży 650g, od jakiegoś czasu je tylko renala ale strasznie sie martwie tym,że ta karma jest nie wystarczająca dla jej potrzeb... Nie wiem czy dobrze zrozumiałam z tego co wyczytałam, jeżeli się mylę proszę o poprawienie mnie - z związku z chorobą nerek, trzeb auważać na ilośc wapnia i fosforu w diecie, słyszałam o suplementach diety ale nie chciałabym faszerować jej niepotrzebnie chemią, więc może są inne naturalne sposoby? ( nigdy nie robiłam jej badań krwi) Oto ostatnie wyniki moczu : http://i41.tinypic.com/347afcn.jpg

Bardzo proszę o odpowiedzi osób, które mają doświadczenie z ta chorobą

Chica - 2012-03-26, 14:50

badanie krwi też jest ważne, poziom mocznika i kreatyniny.
A zanim zacząłeś dawać renala czym karmiłeś ogonka i od kiedy je tego renala?

T724 - 2012-03-26, 14:55

Zanim przeszła na karmę dla nerkowców( jakieś 3 tygodnie ), jadła normalne mięso ( mieszanka kurczaka, indyka, wołowiny ) jajko, tran, od czasu do czasu malt pasta, prapryka, pomidor, banan.
Wcześniej mocznik też był podwyższony, z kreatyną nigdy nie było problemów, jeżeli to pomoże mogę zeskanować wcześniejsze wyniki fretki

Jestem gotowa wydać na nią każde moje pieniądze, jeszcze dziś kupię jej mięso ale najpierw chciałam aby ktoś mądrzejszy wpowiedział się w tej sprawie i podpowiedział jakim mięskiem karmić.

harpia - 2012-03-26, 17:41

Witaj.

Najważniejsze i jak najszybsze to badanie krwi, biochemia (kreatynina i mocznik), bez tego nic nie zdziałasz bo nie wiesz co tak na prawdę dzieje się z nerkami, badanie moczu jest niemiarodajne i nie można na jego podstawie wystawiać diagnozy.

Od razu usuń tego renala i daj jej mięso jakie jadła do tej pory, tą karmą tylko dobijasz nerki, jeżeli faktycznie toczy się niewydolność.

Jednak bez wyników badań krwi, nie wiele mogę pomóc, skąd jesteś?

T724 - 2012-03-26, 19:02

Lekarze nie chceli za bardzo robić badań krwi, żeby jej nie stresować i narazie bazowali na badaniach moczu,.
Jestem z pyrzyc, okolice szczecina, dojeżdżamy do 2 weterynarzy, Pro Amicis i aktualnie do szczecina lecznica Pana Andrzeja Pępiaka. Na początku jeździliśmy do Stargardu, bo kilka razy tez mielismy problem z nerkami, tym razem lekarz też postawił diagożę o nerkach, dostawała kroplówki, zastrzyki, i aminokwasy((?)taki żółty płyn na w2zmocnienie),lekarz zaproponował dietę renal; byliśmy tam 2 razy, ale w pewną sobotę fretka była w naprawdę kiepskim stanie nie moglismy sie dodzwonic do naszego weterynarza, wiec pojechalismy do lecznicy w Szczecinie, gdy juz bylismy na miejscu była w stanie agonalnym :(, wcześniej pomyślałam,że czymś mogła się zatruć, bo miała bardzo silne wymioty, nie piła, nie jadła, znowu dostała kroplówkę i gdy wrócilismy do domu ożywiła się, nawet piła wodę i załatwiła się ( czarna biegunka ) kilka razy a za każdym razem kupka wyglądała normalniej. Odwiedziłyśmy lecznice 2 razy, tym razem dostała tylko zastrzyki moczopędne, a później zrobiliśmy wynik moczu, mamy przyjechac na poczatku kwietnia i wtedy zdecydować o badaniu krwi.

Zjadła papkę z udka kurczaka i zmielonych skorupek jaj( na szczęście bez marudzenia ) Pospała półgodziny, wstała i zaczęła rozrabiać :)

Chica - 2012-03-26, 19:43

jak najszybciej zrób pełne! badanie krwi morfologia i biochemia, wątrobowe też i glukoza. Ważne, żeby freciak był na czczo czyli bez jedzonka minimum 4h, wodę może pić.
T724 - 2012-03-26, 19:50

Rozumiem, lekarz też uprzedził mnie o tym, postaramy się pojechać jak najszybciej, niestety nie posiadam prawa jazdy i muszę świecić oczami przed dziadkiem... Badanie krwi : Morfologia, Biochemia( czyli kreatyna i mocznik?) Przepraszam że zadaje takie pytanie ale... czy do tych wszystkich badań pobierana będzie duża ilość krwi? Jadźka jest taka mała i jak patrze na te wszystkie badania to nie wiem czy jej krwi wystarczy :) Nie wiem jak wyglada pobieranie krwi u fretki, ale coś czuję,że będzie wojna...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group