BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Choroba kota Dieselki - problemy jelitowe i nie tylko
Autor Wiadomość
Amanita 

Barfuje od: 2011
Dołączyła: 26 Wrz 2011
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-12, 23:45   

Macie juz umówioną operacje dla Małego? I jak ten mały bohater ma sie dzisiaj?
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-06-13, 23:45   

No właśnie nie ;/
Jak byłam w czwartek to im jakiś profesor zmarł i wszyscy leźli na pogrzeb (jak ja dotargałąm się na chirurgię to nikogo już nie było)
w piątek nie mogłam weta dorwać na klinikach bo miał jakieś durne szkolenia na których siedział nie wiadomo ile, bo wydzwaniałam do 19:00 i się nie dodzwoniłam
Dzisiaj rozmawiałam no i albo jutro albo we wtorek możemy się zobaczyć. A ja jutro nie mogę bo mamy super-duper konferencje we Wrocku, taka z prezydentem i jakimiś tam wymiataczami z rządów różnych państw. No i ja przy tym pracuję, więc się zwolnić nie mogę.

Czyli wtorek i to i tak nie operacja tylko kolejne badanie. Bo mi mój chirurg powiedział że on na słowo kota nie będzie otwierał. Zwłaszcza w takim stanie i na tak poważny zabieg.

Musze zrobic USG i ma to opisać mi dr Atamaniuk (taki spec nasz, chciałam do niego wcześniej ale jak mówiłam.... pogrzeb był....), i on dopiero wtedy z nim skonsultuje.
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-14, 12:56   

A jak się Mała czuje ?
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-06-18, 08:23   

sorki ale musiałam wyjechać. Z Diesliskiem sobie pojechaliśmy się wybyczyć i teraz mam 2choraki. Bo stało się to czego się obawiałam - przy wkładaniu do auta coś Dieslowi w łapkę się stało. Darł się strasznie ale w sumie jak go zaraz z auta wyciągnęłam to kulał na "zdrową" łapkę. Teraz bardzo go ta chora boli - mam nadzieję że zwykłe przeciążenie i sobie rozchodzi. Bo w sumie on od roku na wsi zamknięty.

A Małe.... wegetujemy jakoś. Jak pisałam, mój chirurg nie zgodził się na opisywanie wyniku USG. W przypadku Małego Kota koniecznie chce mieć wynik od fachmana - Atamaniuka. Tylko tam się dostać..... jesteśmy umówieni na jutro, na 11:00 i zaraz później do chirurga. Jeszcze tylko pytanie kiedy się uda na ewentualną operacje umówić.

Małe na ostatniej wizycie dostała długodzałający steryd. Jak jeszcze miałam nadzieję że dzisiaj będę u weta, to nie walczyłam żeby dawać nowy. Steryd przestał działać a Małe zaczęło sikać i robić kupę pod siebie. Trzeba było podkładki dawać.

A że wizyta dopiero w środę, więc wzięłam dla niej rapidexon i się troche poprawiło. Tzn. do kuwety nie chodzi ale przynajmniej z łóżka złazi. No i przestała mieć duszności i znowu je sama. Czyli tylko te sterydy ją przy życiu trzymają.

Codziennie dostaje rutinoscorbin - oczka są już prawie idealne. Kolor oryginalny wrócił, nie ma już praktycznie żadnych glutów, jedynie troszkę ta źrenica nie do końca regularna jest. Ale że sika na meeeega żółto, to chyba muszę zmniejszyć ilość?

No i ją wzięło na wyjadanie ziemi ze schodów wejściowych. Diesel tak czasami ma, ale on wyżera czarną ziemię z kwiatków. Małe jakoś zasmakowało na niezamiatanych schodach.

Codziennie dostaje aptobalance na poprawę perystaltyki.

zastanawiam się cały czas nad tą glinką. Ale nie wiem - ona ma zjechane na maxa te jelita ciągłymi biegunkami (jedynie kupa po aptobalance jest w miarę uformowana, reszta to woda z grudkami - czasem kupy, czasem niestrawionego mięsa)
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-06-18, 08:26   

aaaa no i cały czas wpitala to mleko.
Wody nie ruszy za nic - tylko mleko, mleko, mleko.....

Z jednej strony to nie wydaje mi się żeby mleko na biegunki dobre było, ale z drugiej to głupio mi jej tego nie dawać. Może ona coś tam czuje, że jej ono pomaga? Bo ona normalnie to mleka zbytnio nie piła.
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2987
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-18, 11:47   

Może kup jej mleko dla kotów, jeśli dajesz normalne, krowie - to po nim jak najbardziej może ją gonić (moja raz się dorwała do mleka - przez dwa dni latała do kuwety i rzadzizna z niej szła).
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-18, 11:58   

Jeżeli masz forumową glinkę, to ja myślę, że warto Małej dać.
Pamietaj, że ma być 2 godziny po jedzeniu, i lekach oczywiście, i 2 godziny przed.
I możesz jej dać ze 3 razy dziennie po trochu.
A jak jest z trzustką ?
Takie kupy jak opisujesz, są przy niewydolności trzustki i braku enzymow trzustkowych. Może warto jej te enzymy dac i zobczyć, co będzie ?
Jeśli dasz, to pamiętaj, że daje sie 3-4 granulki (wyjęte z kapsulki) z pierwszymi kęsami jedzenia, czyli na samym początku posilku. Do kazdego posilku.
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-06-18, 12:16   

trzustka jest ok.

jelita są do kitu. Jutro się dowiemy czy guz czy jaka inna cholera.
Jednak pomimo sterydu bidula kupę robi pod siebie. Standardowo po aptobalansie jest bardziej uformowana. Ale Małe coraz słabsze.
Byle do jutra.
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-06-18, 12:18   

Ja z tą glinką się cykam bo pamiętam że ten pierwszy wet strasznie się rozkrzyczał, żeby tylko nie glinkę bo ona ściągająca. Fakt, że opinię o nim mam...... niezbyt pochlebną... ale może?

Już sama nie wiem....
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5223
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2013-06-18, 12:59   

Jak już tyle wytrzymała Mała bida a jutro będą szczegółowe badania od speca i chirurg, to może już niczego nie zmieniaj w diecie, ani w lekach. Glinka powlecze jelitka warstwą ochronną i może zaciemnić ich obraz....Tak myślę....
a kciuki trzymamy nieustannie :kciuk: :kciuk:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-18, 14:11   

No ale w jakiej sytuacji ten wet zakazał glinki? o ile pamietam, wtedy Mała była zatkana ?
Jeśli miala zator w jelitach to wet miał rację, glinka by ja przytkala bardziej.
Teraz jest inna sytuacja, wszystko przez jelita przelatuje. Jak glinka zagęści , powinno być lepiej.
Mała słabnie, bo jak wszystko przez nią przelatuje, na rzadko, to sie też koszmarnie odwadnia. Co jej wciśniesz plyn, tylem wypływa.
Odzywiona ona też przecież nie jest, skoro jedzenie wypływa niestrawione.
Czy ona dostaje jakiś antybiotyk, czy tylko te sterydy?
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 34
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-06-18, 14:18   

żadnych antybiotyków nie dostaje bo nie ma po co.

Może faktycznie teraz ta glinka nie byłaby zła. Zobaczymy co będzie jutro - faktycznie nie będę już dzisiaj kombinować
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
anna187
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-18, 16:15   

Co do mleka to się zgadza, jak kot nie jest do niego przyzwyczajony to może go popędzić.
U mnie pies uwielbia mleko ale niestety czyści go po nim równo. :((

Glinkę zgodnie ze wskazaniami ( tą formową) zaaplikowałam mężowi, skutek był katastrofalny. Dostał tak strasznej biegunki, że nie poszedł do pracy. Dałam ją również psu, który co prawda biegunki nie miał , ale na spacerze udawał krowę i od trawy nie dał się odciągnąć. Żeby mieć czyste sumienie za jakiś czas powtórzyłam eksperyment na mężu ( w niedzielę) i psie. Efekt był taki sam.
Moi za glinkę - dziękują.
Będzie miała córka na ciałko :))

pozdrawiam i mocno trzymam kciuki
Ania
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-18, 16:26   

Hm...
To ciekawe.
Ja w tym miocie dawalam kociakom, i pięknie regulowała kupki.
Doroslym kotom też już dawalam, i też bardzo dobrze reagowały, kupki sie utwardzały, widać bylo że pomaga.
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2987
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-06-18, 19:09   

jedni nie tolerują glinki inni mogą ją spożywać bez żadnych złych efektów. Tak jak jedni mogą zjeść kiszonego z mlekiem - i nic, innych pogodni do wc :mrgreen:

[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2013-06-22, 16:28 ]
Mały Kot z wielkim sercem odszedł za Tęczowy Most :-( :
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1955
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne