BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Automatyczne miski dla kotów
Autor Wiadomość
hipoteza 


Barfuje od: 07/2011
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 226
Skąd: Legnica
Wysłany: 2011-10-18, 12:06   Automatyczne miski dla kotów

Cały czas zastanawiam się jak rozwiązać problem żywienia kota, gdy zostaje sam na cały dzień. Na innym forum był kiedyś wątek o automatycznych miskach i postanowiłam się za nimi rozejrzeć. Obawiałam się, jak to dobrze rozwiązać, żeby mięso w takiej misce się nie zepsuło, ale okazuje się to nieco prostsze niż może się wydawać, bo niektóre miski mają jakiś tam swój system chłodzenia :-D
Nie jest to tani wydatek, ale może jednak warto zainwestować? A może ktoś z Was już to przetestował?

Poniżej kilka odnośników do misek w zooplus, jak znajdę gdzieś jeszcze, może w lepszej cenie, to też wrzucę:
http://www.zooplus.pl/sho.../pet_mate/31458

http://www.zooplus.pl/sho.../pet_mate/30654

http://www.zooplus.pl/sho...karmniki/170420

http://www.zooplus.pl/sho...karmniki/134248

Znalazłam jeszcze w krakvet
http://www.krakvet.pl/tri...72-p-13172.html
_________________
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4807
Wysłany: 2011-10-20, 14:17   

Hmmm... Te automaty do karmienia mogą być ciekawą opcją. Ale raczej tylko, gdy się ma jednego, góra dwa koty.
Bardzo podoba mi się ta miska, w której można nagrać swój głos wołający kota do jedzenia. Akurat w tej nie ma z kolei chłodzenia automatycznego, tylko torebki chłodzące z lodem. Nie wiem na jak długo ten lód starczy w ciepłe dni...
Z kolei te, które mają chłodzenie jak lodówka, nie mają możliwości nagrania głosowego, szkoda.

Ciekawa jestem doświadczeń osób, które to zakupiły i używają. Dla mnie istnieje tylko jedna obawa - jak każdy automat może się zwyczajnie zepsuć w najgorszym momencie i nie otworzyć się przez cały dzień. A kot głodny. Nie wiem czy przestałabym choć na chwilę myśleć o tym podczas dłuższego wyjazdu i zostawienia kota sam na sam z taką miską... :roll: .
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 398
Wysłany: 2011-10-21, 08:02   

No tak, a do kota zadzwonić się nie da i zapytać, czy micha się otworzyła. Jednak myślę o tym rozwiązaniu na 2-dniowe wyjazdy np. na święta (wtedy nikt nie ma możliwości przyjść i nakarmić koty). Jak przetestuję, dam znać.
 
 
monika 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 31
Dołączyła: 03 Paź 2011
Posty: 200
Skąd: małopolskie
Wysłany: 2011-10-21, 16:10   

Też się zastanawiam nad kupieniem takiej miski automatycznej i chętnie przeczytam tu opinie :-> .

My mamy miskę z czujnikiem ruchu, gdy kot podejdzie miska się otwiera, i muszę przyznać, że nic się nie zacina. :-)
 
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-10-21, 18:54   

Czy w zamkniętym pojemniku mielone mięso nie psuje się szybciej? :-( W otwartej miseczce najwyżej trochę podsycha- jestem bardzo ciekawa,bo mój kot je "na raty" i jedzenie długo stoi ( parę godzin) :hair: Chętnie kupiłabym taką chłodzoną miseczkę :love:
 
 
Mari 


Barfuje od: 02.2010
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 168
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-10-21, 19:05   

U mnie krótka piłka - rano niezjedzone przed moim wyjściem - znika w lodówce albo w koszu na śmieci. Po południu i wieczorem podobnie.
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-10-21, 19:31   

To co zrobić -jak ten drań potrafi wcale nie podejść do miski zanim wyjdę do pracy? :cry: (lubi jeść w nocy) Głodzić go do czasu jak wrócę? :cry: Ma problemy z pH moczu więc się boję-powinien jeść często. :cry: Czytam o kotach "głodomorach" i trochę zazdroszczę-mój "rzuca się " tylko na rybie żarcie :cry:
 
 
Mari 


Barfuje od: 02.2010
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 168
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-10-21, 19:32   

Wyluzować! Koty najchętniej jedzą od wieczora do rana.
 
 
shalom 

Barfuje od: 11.2010r
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 32
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 58
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-15, 17:00   

Taa, u mnie te miski chyba nie dałyby rady :-/ bo jeden kot wciąż przy nich waruje, więc pewnie wyjadłby wszystko ze wszystkich, a reszta by głodowała :twisted:
Narazie na wyjazdy pozostajemy przy chrupkach niestety. Przez 3 dni tragedii nie ma, a przynajmniej wiem że nic się nie popsuło itp.
 
 
Villemo7 


Barfuje od: 2009?
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 26
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-12-17, 19:48   

Ja z kolei przy tych z chłodzeniem bałabym się o odwrotny problem - że kot dostanie jedzenie zimne. Przed każdym podaniem mieszankę z lodówki wkładam na 10-12 sekund do mikrofali. Inn a sprawa, że schizuję się też w druga stronę - żeby się nie ścięło.
_________________
 
 
niebieska 

Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 27 Paź 2011
Posty: 13
Wysłany: 2012-01-31, 15:10   

Sama się zastanawiam nad takim rozwiązaniem jak jestem w pracy, ale że cena niemała, to przed decyzją chętnie posłuchałabym opinii osób, które takie rzeczy używają :)

Co do obaw o zepsucie się urządzenia - znajomi mają takie dwie i jak wyjeżdząją na dłużej, to ustawiają je naprzemiennie.
 
 
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-31, 16:00   

Cytat:

Czy w zamkniętym pojemniku mielone mięso nie psuje się szybciej? :-( :


Z mikrobiologicznego punktu widzenia: większość bakterii odpowiedzialnych za gnicie i psucie żywności są to bakterie tlenowe.

Najlepiej jest zamykać żywność w pojemnikach próżniowych, z których wysysa się powietrze. Stwarza to warunki beztlenowe, które utrudniają (w niektórych przypadkach uniemożliwiają), a tym samym opóźniają rozwój bakterii tlenowych, co zwiększa trwałość.

U mnie jeśli jedzenie nie zniknie przed moim wyjściem (co zdarza się niezmiernie rzadko) to ląduje znów w lodówce.

Gdy mięso stoi w temperaturze pokojowej parę godzin z dostępem do tlenu, światła itd. są w nim świetne warunki do namnażania się drobnoustrojów. Dodatkowo duża część witamin jest wrażliwa na promienie słoneczne i pod ich wpływem ulega rozkładowi.
 
 
aurinko 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 05/2010
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 168
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-31, 22:18   

Ja bym nie pomijała jednak udziału bakterii beztlenowych w psuciu mięsa. Choćby taka Clostridium botulinum (laseczka jadu kiełbasianego), beztlenowiec, a jakie potrafi szkody wyrządzić.


Na chatulu znalazłam to co Sihaya kiedyś napisała na temat rozkładu mięsa:
"Istnieje wiele czynników wpływających na rozkład bakteryjny mięsa i produktów mięsnych. Do najważniejszych należy temperatura, wilgotność, rodzaje i ilość drobnoustrojów atakujących mięso.
Rozkład gnilny mięsa surowego przyśpiesza: a - podwyższona wilgotność względna 90-95%; b - podwyższona temperatura powyżej 120C. Najintensywniej rozkładają mięso proteolityczne drobnoustroje tlenowe i beztlenowe mezofilne. Dlatego rozkład mięsa najszybciej przebiega w optymalnej temperaturze ich wzrostu (25-40°C). Tylko bakterie psychrofilne mogą rozwijać się przy temperaturze ok. 0°C.
Temperatura jest jednym z czynników wybiórczo wpływającym na rozwój mikroflory gnilnej mięsa. Przy obniżaniu temperatury poniżej 20°C rozwój drobnoustrojów mezofilnych jest coraz powolniejszy, natomiast rozwijają się psychrofilne (Pseudomonas). Z innych tylko niektóre laseczki beztlenowe, np. Clostridium putrificum, a z tlenowych pałeczki Proteus, Achromobacter oraz laseczki tlenowe Bacillus mycoides, Bacillus cereus są zdolne rozkładać cząstki białka w tej temperaturze. B. cereus hydrolizuje białko do aminokwasów, a Proteus i niektóre beztlenowce rozkładają białka aż do końcowych związków nieorganicznych. Znacznie więcej rodzajów drobnoustrojów ma zdolność rozkładania białek tylko do peptonów lub aminokwasów.

Rozkład powierzchniowy i głęboki

W zależności od mikroflory powodującej rozkład mięsa rozróżnia się:


* rozkład powierzchniowy (zewnętrzny), zapoczątkowany przez drobnoustroje tlenowe,
* rozkład głęboki, wywołany przez laseczki beztlenowe.


Stwierdza się przy tym pewną kolejność rozwoju tych grup drobnoustrojów. Przemiany proteolityczne zewnętrznych warstw mięsa rozpoczynają tlenowce, stwarzając przez intensywny pobór tlenu warunki dla rozwoju beztlenowców względnych nawet na powierzchni mięsa. W miarę wnikania w głąb tkanek i alkalizacji środowiska, zaczynają rozwijać się beztlenowce. Typowy rozkład gnilny występuje rzadko, najczęściej proces ten jest wywołany przez gnilną mikroflorę tlenową i beztlenową.
Przykładem typowo beztlenowego gnicia zachodzącego w głębi mięsa jest tzw. zaparzenie przykostne. Beztlenowe gnicie charakteryzuje się wytwarzaniem dużej ilości cuchnących gazów.
Spośród tlenowców zepsucie mięsa powodują pałeczki odmieńca Proteus, paciorkowce kałowe, a zwłaszcza proteolityczny Streptococcus liguefaciens, gronkowce, pałeczki E. coli, B. alcaligens, laseczki z grupy Subtilis - mesentericus, B. cereus, B. subtilis i inne. Beztlenowcami gnilnymi są m.in. laseczka gnilna Clostridium putrificum i Cl. sporogenes."
_________________
 
 
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-01, 12:07   

Oczywiście zgadzam się iż bakterie beztlenowe także są ważne i biorą udział w psuciu mięsa, a także mogą stwarzać poważne zagrożenie. Jednak w początkowym etapie i w największej ilości występują mikroorganizmy tlenowe.

Niebezpieczne też są bakterie względnie beztlenowe z rodzaju Salmonella, która rośnie najlepiej w wysokich temp. 37-41 stopni. W Polsce najczęstszą przyczyną zatruć u ludzi jest Salmonella enertidis oraz Salmonella typhimurium. Na praktykach w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej cały czas przychodziły do nas próby mięsa (szczególnie drobiowego) do badania na obecność Salmonelli. I parę razy zdarzyło się iż została wykryta. Najczęściej wychodzi ona w szyjkach drobiowych oraz ogólnie w mięsie drobiowym. W momencie wykrycia Salmonelli w badanej próbie ZHW musi potwierdzić dokładnie jej gatunek i określić serotyp i sprawa zostaje zgłoszona do wyższych instancji, które interweniują u źródła zakażenia.

Oprócz bakterii w psuciu mięsa mają także udział drożdże i pleśnie. Te ostatnie są także bardzo niebezpieczne, ponieważ produkują mykotoksyny ( np. aflatoksyny, ochratoksyny). Jeśli zwierze hodowlane je skażoną paszę to po uboju może być zanieczyszczone mięso, a także jaja oraz mleko.

Mięso po uboju ma swoją naturalną odporność przez jakiś czas. Mikroflora znajdująca się w mięsie po uboju jest zwykle prawie identyczna z mikroflorą znajdującą na skórze zwierząt, w glebie, przewodzie pokarmowym i najbliższym otoczeniu.

Na ilość drobnoustrojów w mięsie ma też wpływ stopień higieny od uboju poprzez transport oraz przechowywanie w sklepie.

Zmielenie mięsa zmienia jego naturalną strukturę. Ułatwiony jest dostęp mikroorganizmów i tlenu. Dodatkowo zmiana struktury ułatwia zadanie mikroorganizmom, a dokładniej wytwarzanym przez nie enzymom.

Potocznie o całym procesie psucia mięsa mówi się gnicie. Jednak jest to jeden z etapów złożonego procesu i tak na prawdę gnicie jest to rozkład białka przez mikroorganizmy.

Jeśli w produkcie znajdują się sacharydy to najpierw one zostaną rozłożone jako najbardziej dogodne pożywienie, następnie następuje rozkład białka (gnicie), a na końcu rozkład tłuszczu do wolnych kwasów tłuszczowych i glicerolu (biologiczny rozkład tłuszczu).

Istnieje jeszcze rozkład fizykochemiczny. Tłuszcze mają dużą zdrolność pochłaniania tlenu z powietrza i powstają w tym procesie nadtlenki (autooksydacja). Światło słoneczne, a także obecność wody bardzo przyspiesza reakcję utleniania tłuszczów.Pod wpływem działania czynników fizycznych i chemicznych powstaje dwutlenek węgla, aldehydy, nadtlenki i różnej długości kwasy tłuszczowe. Część z tych związków nadaje tłuszczom nieprzyjemny smak i zapach.

Utleniony tłuszcz wchodzi w interakcje z białkami przez co zmniejsza ich przyswajalność. Dodatkowo utleniony tłuszcz może niszczyć wartościowe składniki żywności takie jak: biotyna, ryboflawina, kwas pantotenowy.

Na proces utleniania tłuszczu składa się wiele czynników: temperatura, promienie świetlne, tlen, budowa chemiczna, obecność substancji przeciwutleniających.
 
 
hipoteza 


Barfuje od: 07/2011
Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 226
Skąd: Legnica
Wysłany: 2012-02-01, 15:31   

Przede wszystkim nie chce mi się wierzyć, że te miski są idealnie szczelne i mogą się w nich zacząć rozwijać bakterie beztlenowe.
Myślę, że są warte uwagi dlatego, że niektóre z nich mają funkcje chłodzące, a więc jest różnica, czy zostawimy porcję mięsa w misce z opcją chłodzenia, czy na wierzchu, gdzie temperatura jest wyższa i mięso szybciej ulegnie zepsuciu.
Osobiście nie wiem czy zdecydowałabym się zostawić kota na dwa dni pod opieką tylko takiej miski, ale już w sytuacji, gdzie awaryjnie wychodzę bladym świtem i wracam późną nocą, sądzę, że taka miska warta jest rozważenia.
Ale nawet jeśli mielibyśmy zostawić kota z chrupkami ( a mój dałby się za nie pokroić), to łatwiej jest skontrolować ilość zjedzonych chrupek w określonych porach jeśli otwiera się miska, a tam jest wydzielona porcja i ani chrupki więcej. Taka refleksja mnie naszła ;-)
_________________
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne