BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Struktura mieszanki - jak mieszać i dodawać suplementy
Autor Wiadomość
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2012-01-11, 11:22   Struktura mieszanki - jak mieszać i dodawać suplementy

Moje koty nie lubią zup. Zwłaszcza Cirdanek. Woli pić czystą wodę albo poczekać az Sanjirko wychłepcze część "mokrą" i zostana kawałki mięsa i wtedy przegania Sanjira i zjada mięcho.

Poza tym w zupie ze zbyt dużą ilością wody część suplementów osiada (np. skorupki).

Zależy mi na tym, zeby koty dostawały duże kawałki mięsa - Sanjirkowi ładnie kamień zszedł, mimo, że nie obgryza kości. Mielone mielę w sklepie, ale zawsze mam co do tego wątpliwości (w końcu mielą w tym tez wieprzowinę). Poza tym mielone w ilości takiej, żeby nie było zupy, tylko gulasz suplementowy i żeby Cirdanek ewentualnie to zjadł zostawia niewielkie pole dla kawałków mięsa.

Jak dodajecie swoje suplementy pod względem kotów? Jak zmusić opornego kociastego do chłeptania zupy?
Ostatnio zmieniony przez dagnes 2013-03-15, 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-01-11, 11:38   

szczerze powiem , ze u mnie problemow z zupami nie ma , czkolwiek konsysntencja przypomina raczej wodnisty gulasz.Co do miesnych kawalkow to kroje np zoladki , one sa twarde i kot sie troche meczy zanim pogryzie , jakies 80-85% tych miesnych kawalkow jest zjadanych przez właściciela miski (reszta rpzez Zime jak "nie widze") wiec to i tak u mnie sukces bo hrabia Aleksander i księżniczka Kisiel nie przepadaja za gryzieneim (Kisiel ostatnio troche sie pod tym wzgledem poprawila) i czasem jakis kawalek po prostu wylizany zostawia.

Co do suplementow natomiast w takiej gulaszowatej konsystencji nic mi nigdy nie osiadlo .. a nawet jesli to nie zauwazylam bo moje futra wylizuja miski az sie blyszcza. ;D Ale wszystko jest na tyle dobrze wymieszane , ze nie oddziela sie .

moze sprobuj wymieszac w mielonym miesku suplementy , dodaj do tego miesne kawalki a po dodaniu wody dobrze i dlugo pomieszaj , zeby woda nabrala smaczku . Albo ulubione miesko wrzuc w rpzewazajacej ilosci i niech woda nim smakuje.. No nie wiem.
ALe szcze pwiem , ze u mnei jak grymasza to jest kwestia zjedzenia 1-2 , max 3 misek tego co im nie bardzo podchodzi i potem juz szamaja normalnie. Wiec moze i tobie uda sie przekonac panicza ;) 3mam kciuki.
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
sliver_87 

Barfuje od: XI.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 395
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-01-11, 18:56   

u nas tez gulasz wodnisty jest. dodatkowe porcje daje im do pysia wody i tyle. one chetnie mieso wtedy jedza a ja wiem ze jedzenie plus strzykawa to maja picie na bank wystarczajace. i one lubia pic z tej strzykawki, nie bojcie sie:D
w przewazajacej czesci miski wylizywane do czysta. czasem "makaronik" mielonego zostanie jakis. ale i potem jest zjadany.
_________________
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2012-01-11, 19:27   

U mnie "zupa" idzie dobrze,ale nie mogę przesadzić z ilością wody, bo takową wychłepcze i gęste mu się już w całości nie zmieści- zanim znowu zgłodnieje-wyschnie(czasem dojada-nie zabieram zaraz miski)Teraz było gorzej-był poważny strajk! :evil: Mieszanka z gęsią piersią i nogą kaczki(a tak się starałam!) jest "prawie niejadalna" :evil: .Już myślałam,że kot chory,sikał ledwie 1 dziennie! :hair: i to niewiele,złapać moczu nie mogłam do zbadania.W geście rozpaczy do mieszanki dodałam dobrej konserwy i kot ożył!! :twisted: Wcinał aż miło :food: .Piszę to po to,żebyś się nie zrażała byle czym,czasem trzeba troszkę ustąpić,niestety. :-D
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2012-01-12, 09:59   

Lubią strzykawki... Spróbuję. Ale zacznę od mleka kociego chyba ;) Niestety, z kotami albo nie działa zasada "energii spokojnej asertywności", albo mi nie udaje się w ten "stan energetyczny" z nimi wejść ;-)
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4817
Wysłany: 2012-01-12, 10:56   

Ja przestałam już walczyć z moim futrem o jedzenie "zup" :-( .
Jakby mu dać nawet mocno rozwodniony sos z jakiejś najgorszej saszetki, to wychłepcze w każdej ilości, a sosik z BARFa zostaje na talerzyku. Małpa.
Więc mielę ok. 1/3 porcji mięsa i dodaję tyle wody, żeby to jeszcze jakoś trzymało się kupy. Muszę tą paćkę dość długo i intensywnie mieszać, wówczas jako tako pochłonie wodę i soki nie wyciekają zbytnio. Długoterminowe obserwacje i eksperymenty z kotem wykazały ;-) , że futro jest mniej zestresowane jak ma co chce (za to ja bardziej :mrgreen: ) i będąc szczęśliwe, podchodzi do miski z wodą 1-2 razy dziennie coś tam dopijając. Mierzyłam nawet ilość wypijanej przez niego wody, dodawałam to co w mieszance i wychodziło jako tako, choć zachwycona nie byłam. Więc dostaje dodatkowo, jak tylko mam możliwość, pachnące rosołki i inne takie, które z chęcią pochłania. Ech, człowiek to się nakombinuje mając najukochańszego zwierza....
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 401
Wysłany: 2012-01-12, 12:00   

Dagnes, jak Ty robisz ten rosołek? Ja czuję, że Cirdanek mógłby zjeść, bo jest otwarty na nowe smaki, ale jak przygotowałam rosół, taki jak dla siebie, to nie chciał pić i "zakopywał" (za to złapałam go później, jak pożerał kawał ugotowanego selera...).
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-12, 15:50   

U nas konsystencja mieszanek wygląda bardzo różnie. Przeważnie staram się dodawać dużo wody uzyskując zupę, wodę koty najpierw wypijają, a potem biorą się za mięsko. Efekty widać po ilościach zasikanego żwiru - dobrze ponad 150 kg w miesiącu. Jeśli kotom nie pasuje duża ilość wody w mieszance, można spróbować dodawać taki rosołek w wersji galaretki, która jeśli trochę się rozpuści przypomina bardziej gęsty sos. Nasz rosołek to najzwyklejszy w świecie wywar mięsny lub mięsno-kostny z dodatkiem warzyw albo i bez, doprawiony z lekka solą i lubczykiem. Aby uzyskać galaretkę wystarczy dodać odrobinę żelatyny. Niektóre moje koty przepadają również za wywarem na rybich łbach.
 
 
sliver_87 

Barfuje od: XI.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 395
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-01-12, 18:32   

rozołki to tez super sprawa. Xelmiak uwielbia, Bombilla średnio. ale zawsze dodatkowe picie jakies jest dla kotow.
_________________
 
 
Iowa 


Barfuje od: 6.12.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 21 Lis 2011
Posty: 371
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-01-12, 18:52   

Ja chyba jakieś dziwne koty mam. Jednemu wody mogę dolać prawie każdą ilość - zje, najwyżej wyrzyga :twisted: (raz mi się zdarzyło przypadkowo przelać i dowiedziałam się, czym to grozi - całą drogę z kuchni do pokoju musiałam sprzątać :oops: ). Druga kota, w granicach rozsądku oczywiście, wypije wszystko - ale ona to typ "pęknę, a zjem" (w sumie dobre, bo jak przestaje dojadać to wiemy, że chora).

Co do wyglądu mieszanki: dolewam tyle wody, ile jest w przepisie, więcej mi do pojemników nie wejdzie. Staram się większość kroić, ale i tak sporo jest mielonego: wszystkie podroby, ryby itp, to czego najmniej potrzeba. W ten sposób mam pewność, że jest to w miarę równo podzielone.
_________________
...inexplicable catness...
 
 
leniwiec 


Barfuje od: VIII 2011
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 126
Skąd: Łódź/Lublin
Wysłany: 2012-01-13, 01:22   

Mnie też zupkowate te mieszanki wychodzą. Koty nie są tą konsystencja zachwycone, ale pogrymaszą trochę i zjedzą.

Teraz ok. połowę mięsa daję w kawałkach i mielę tylko pozostałą część - przez co woda z suplementami nie bardzo ma w co się wchłonąć. Przy następnej mieszance planuję zmielić prawie wszystko, a do gryzienia zostawić pocięte w grube paski kurze żołądki (twarde i trudno taki pasek połknąć w całości, trzeba przeżuć ;-) ). Całe skrzydełka i kawałki łososia podaję oddzielnie (choć oczywiście są wliczone w skład mieszanki).
_________________
 
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2012-01-14, 23:09   

o apropos galaratek , tez kiedys robilam. Z kaczuszki - Zima byla zachwycona, Kisiel nie chciala ;/ Olek nie mial okazji sprobowac , moze znow sie pokusze. Robilam dokladnie taki jka opisany przez Sihaye.

Nawodnienie pierwsza klasa xD
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4817
Wysłany: 2012-01-15, 18:15   

Terhie napisał/a:
Dagnes, jak Ty robisz ten rosołek?

Robię podobnie jak Sihaya - najzwyklejszy wywar mięsny lub mięsno-kostny z tego, co akurat mam. Tylko nie solę go i nie dodaję ziół. Czasem robię też galaretkę, która znika z miseczki bardzo szybko ;-) .
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
agusiad 

Barfuje od: 2009 roku
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 40
Dołączyła: 16 Sie 2012
Posty: 24
Skąd: Siechnice
Wysłany: 2012-08-31, 09:53   Jak mieszać mieszanki?

Robiłam wczoraj pierwszą mieszankę, wyszło chyba nieźle, bo kociaste wsuwają, aż im się uszy trzęsą :-)
Zastanowiła mnie jednak jedna sprawa – w jaki sposób mieszacie mieszanki? Ja najpierw wymieszałam wszystkie suplementy z wodą, potem taką „zalewę” wymieszałam z mielonym mięsem, a potem to z resztą mięsa pokrojonego w kawałki – niby starałam się dokładnie wszystko wymieszać, ale jakoś nie za bardzo mogę uwierzyć, że 2g tauryny czy 50 g łososia (to taki plasterek 2*2 cm) albo nawet 80g wątróbki równomiernie rozłożyło się w 2,5 kg mięsa :-?
Może nie przejmowałabym się tak, gdyby kot był jeden (na zasadzie, że jak dzisiaj zje trochę więcej tauryny, a jutro trochę mniej to bilans wyjdzie na zero) – ale są dwa. Skąd mogę wiedzieć, że każdy dostanie odpowiednią ilość tego co mu potrzeba?
 
 
oli-vka 


Barfuje od: 01.2011r.
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 40
Dołączyła: 19 Lis 2011
Posty: 29
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-08-31, 10:32   

Od pewnego czasu z powodu awarii sprzętu kuchennego mieszam ręcznie.
Do dużego garnka po prostu wlewam olej, wodę, dodaję wszystkie suplementy i mielone mięso i długo mieszam, aż zobaczę, że masa jest jednolita. Pewnie nie da się idealnie, ale myślę, że z czasem koty dostają tyle, ile trzeba.
Chwilowo nie jestem też w stanie mielić serc, wątróbki czy żołądków, więc te podaję osobno i w całości (oczywiście uwzględniając w kalkulatorze). To samo z szyjkami czy skrzydełkami - rozdzielam na porcje (moje koty ważą mniej więcej tyle samo) i daję do chrupania :)
_________________
Pozdrawiamy! Oliwia, Bąbelka oraz Franek!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne