BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rośliny szkodliwe dla naszych zwierząt
Autor Wiadomość
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1740
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2013-11-26, 19:32   

Podawałam powyżej link do roślin z opisem, która w jaki sposób jest toksyczna.

gpolomska 2013-11-24, 16:35 napisał/a:
Kilka info o tym, w jaki sposób co truje jest tutaj, bo nie każde są w takim samym stopniu mordercze.

Wystarczyło zajrzeć...

Cytat:
Diffenbachia

trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: podrażnienie i obrzęk pyszczka i gardła, ślinotok, trudności w oddychaniu, podrażnienie żołądka
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-26, 20:38   

Aglaonema
trujące: liście, pędy i korzenie
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok oraz podrażnienie żołądka
Aloes
trujące: sok z rośliny
wywołuje: podrażnienie jelit i dermatozę
Alokazja
trujące: liście, pędy i korzenie
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, a także podrażnienie żołądka
Amarylis
trujące: cebule
wywołuje: podrażnienie żołądka, wymioty oraz biegunkę.
Anturium
trujące: liście, pędy oraz korzenie
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok oraz podrażnienie żołądka
Asparagus
trujące: jagody
wywołuje: wymioty, bóle brzucha, biegunki
Awokado
trujące: owoce oraz liście
wywołuje: wymioty oraz biegunkę
Azalia, różanecznik, rododendron
trujące: każda cześć rośliny
wywołuje: podrażnienie żołądka, ból brzucha, zaburzenia rytmu serca oraz konwulsje
Bieluń
trujące: wszystkie części, w szczególności nasiona
wywołuje: rozszerzenie źrenic, duże pragnienie, pobudzenie, drżenie, delirium, śpiączkę i śmierć
Bluszcz pospolity
trujące: liście i jagody
wywołuje: podrażnienie pyszczka i żołądka, biegunkę, wymioty, trudności w oddychaniu, śpiączkę oraz śmierć
Brzoskwinia
trujące: pestki, zwiędłe liście
wywołuje: niepokój, trudności w oddychaniu, konwulsje, zapaść, nagłą śmierć
Cibora zmienna
trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: powoduje wymioty, biegunkę, ból żołądka, kurcze.
Diffenbachia
trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: podrażnienie i obrzęk pyszczka i gardła, ślinotok, trudności w oddychaniu, podrażnienie żołądka
Epipremnum
trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: powoduje wymioty, biegunkę, ból żołądka, kurcze.
Filodendron
trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, podrażnienie żołądka
Hiacynt
trujące: cebule, pędy, kwiaty
wywołuje: ból żołądka, wymioty, biegunka
Hortensja ogrodowa
trujące: wszystkie części, w szczególności pąki kwiatowe
wywołuje: ból żołądka, wymioty, osłabienie.
Jabłoń
trujące: trujące pestki
wywołuje: powoduje niepokój, trudności w oddychaniu, zapaść, nagłą śmierć
Jemioła
trujące: owoce, łodygi i liście
wywołuje: dolegliwości żołądkowo-jelitowe, zapaść, duszności, bradykardia, i inne
Kaladium
trujące: liście, pędy i korzenie
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, a także podrażnienie żołądka
Kalanchoe
trujące: trujące liście oraz pędy
wywołuje: trudności w oddychaniu, konwulsje, parali
Kalla, Cantedeskia, Białokrasa
trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok oraz podrażnienie żołądka.
Kasztanowiec
trujące: cała roślina
wywołuje: wymioty, biegunka lub zaparcia, bóle brzucha, ślinotok, drżenie mięśni, zaburzenia oddechowe
Konwalia majowa
trujące: wszystkie części rośliny
wywołuje: podrażnienie żołądka, wymioty, zaburzenia rytmu serca, konwulsje, śmierć.
Kroton
trujące: kora, korzenie i żywica
wywołuje: pieczenie jamy ustnej i oczu, łzawienie, wysypkę, biegunkę
Lilie
trujące: cebule, liście, pędy i kwiaty
wywołuje: podrażnienie żołądka, wymioty, depresję, brak apetytu, śmierć
Monstera
trujące: liście, pędy, korzenie
wywołuje: podrażnienie pyszczka i gardła, ślinotok, podrażnienie żołądka
Morela
trujące: pestki (wewnętrzna część)
wywołuje: niepokój, trudności w oddychaniu, zapaść, nagłą śmierć
Oleander
trujące: wszystkie części, szczególnie liście
wywołuje: podrażnienie żołądka i jelit, nieprawidłową pracę serca, śmierć
Pieris japoński
trujące: cała roślina
wywołuje: wymioty, rozwolnienie, ślinotok, osłabienie, śpiączkę, niedociśnienie, zapaść sercowo naczyniową, śmierć
Poinsecja
trujące: liście i pędy, a także sok mleczny
wywołuje: podrażnienie skóry, pyszczka, oczu i żołądka
Sanseveria
trujące: trujące liście
wywołuje: podrażnienie pyszczka i żołądka, wymioty, biegunkę
Skrzydłokwiat
trujące: liście, pędy, kwiaty oraz kłącza
wywołuje: podrażnienie żołądka, wymioty, depresja, brak apetytu, śmierć
Zimowit jesienny
trujące: cała roślina
wywołuje: podrażnienia jamy ustnej, krwiste wymioty, biegunka, uszkodzenia organów wewnętrznych, zanik szpiku kostnego
http://www.vetopedia.pl/a...ce_rosliny.html
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
Nina_Brzeg 


Barfuje od: 10.2013r
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 31
Dołączyła: 26 Wrz 2013
Posty: 862
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2013-11-26, 21:06   

Ja mam dzisiaj problemy z kompem (laptop hp i już pora na wyczyszczenie go bo się koszmarnie przegrzewa i muli przeokropnie) więc może to dlatego? Nie wiem, nie znam się :oops:
Dzięki za skopiowanie ;-)


Widocznie moje koty się uodporniły na diffenbachie bo nigdy nie miały żadnych z wymienionych objawów.
Na szczęście żadnych z tych trujących kwiatków nie lubię :-)
 
 
Freya 


Barfuje od: 09.2013
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 30 Wrz 2013
Posty: 149
Skąd: Finlandia
Wysłany: 2013-11-29, 22:47   

Ines napisał/a:
Jadis, być może zabrakło u Ciebie w takim razie elementu "coś za coś". Tak jak pisałam wcześniej, karcenie staram się stosować jak najrzadziej, bo z moich obserwacji wynika, że to najmniej skuteczny sposób wychowania kotów (i pewnie nie tylko kotów). Staram wychowanie ich opierać głównie na tym, że rozumiem ich potrzeby (takie jak podgryzanie roślin) i umożliwiam im realizowania tych potrzeb, ale w akceptowany sposób (tak jak pisałam - papirus zamiast fikusa i tak do znudzenia).


Ja mam bardzo podobny sposób działania ;-) Jak widzę, że kociaki robią coś, co mi przeszkadza, zastanawiam się najpierw z czego to wynika a potem próbuję zrealizować ich potrzeby. Ostatnim moim osiągnięciem było oduczenie paskud drapania kanapy, stawiająć niewielki drapak tam, gdzie drapanie zazwyczaj miało miejsce. Koty od razu uznały drapak za lepszą opcję i mebel został uratowany 8-) Oczywiście nie wszystko zawsze uda się w ten sposób załatwić, np. nie znalazłam jeszcze nic, co mogłoby zastąpić bujanie się na zasłonach i w efekcie ich zrywanie :hair: ale mam generalnie taką filozofię, żę kto ma zwierzaka musi też być gotowym do pewnych wyrzeczeń. To my bierzemy futrzaki do naszych mieszkań i musimy być przygotowani, na spełnienie ich potrzeb (także tych do bujania się na zasłonach, jeśli takowe mają :mrgreen: )
_________________
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury" - Leonardo da Vinci
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2013-11-29, 22:55   

No i właśnie to jest jedno z moich wielu wyrzeczeń pomimo tego iż kocham gotować prawdopodobnie nigdy nie będę mieć zielnika składającego się z doniczek na parapecie.;]

NIestety nie bede szukać czegoś zastępczego bo na tyle poznalam swoje koty , zę widze jasno iż im przeszkadza po prostu to, że coś na parapecie stoi, Jak lezy na podlodze tracą tym zainteresowanie , byle by mozna bylo sie wylozyc na parapecie i obserwować co sie dzieje ze oknem.

Cale szczescie rzucaja doniczkami a nie wiszą na zaslonach ;p Przy tylu kg poszłyby mi karnisze :mrgreen:
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
Freya 


Barfuje od: 09.2013
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 30 Wrz 2013
Posty: 149
Skąd: Finlandia
Wysłany: 2013-11-29, 23:04   

Jadis, a próbowałaś czegoś takiego:
http://www.xdecor.pl/cera...flower-pot.html
Taką doniczkę możesz powiesić na ścianie (byle odpowiednio wysoko ;-) ) i hodować swoje zioła bez ryzyka zrzucenia ich na podłogę 8-)
_________________
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury" - Leonardo da Vinci
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2013-11-29, 23:06   

Myślałam o tym ale ja mam ciemną kuchnię , długą i wąską i nie ma opcji powieszenia czegokolwiek (brak miejsca), nie przezylyby ;/
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
  Zaproszone osoby: 2
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-12-13, 18:43   

Mam niewiele kwiatów w domu, ale w łazience rośnie calathea blue grass (na szczęście zostawiłam kartonik z nazwą) Wyczytałam, że calathea (najczęściej ma takie łaciate liście) jest bardzo trująca dla zwierząt, a mój kot bardzo się tą moją zainteresował. Czy wszystkie rośliny z tego gatunku są trujące ? Jeśli tak to muszę te kwiaty wywalić (a myślałam, że to jakaś hosta, bo podobnie wygląda)
 
 
karakalek 


Udział BARFa: 90-100%
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Mar 2012
Posty: 159
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-16, 20:06   

Na stronie ASPCA jest długaśna lista roślin trujących dla kotów.
_________________
Kto mnie kocha, kocha mojego kota
 
 
kasiek1510 

Barfuje od: 1.10.2013
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 10 Gru 2013
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-06-17, 23:04   tuja

Witam,
nie wiedziałam gdzie umieścić pytanie wiec padło na ten dział:)
otóż moja kociasta zgraja lubi bawić się wokół tuj, nie gryzą ich (wiem ze spożycie jest trujące) ale wiadomo czasami się otrą a potem jak to koty wylizują sierść -nie daje mi to spokoju- zdrowie najważniejsze wiec jakby co roślinki aut
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-18, 00:18   

Słuszne posunięcie. Tuja jest trująca dla kota.
 
 
kasiek1510 

Barfuje od: 1.10.2013
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 10 Gru 2013
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-06-18, 11:26   

dzieki, ale nurtuje mnie czy same ocieranie bez rozgryzania igiełek może szkodzić, nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi,a tuje cóż są w doniczkach wiec eksmisja nie będzie problemowa
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-18, 17:17   

Jeżeli z ocieraną częścią kot ma kontakt per os, to tak.
 
 
rEni 


Barfuje od: wiosny 2013
Udział BARFa: 25-50%
Wiek: 47
Dołączyła: 10 Kwi 2013
Posty: 247
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-12, 11:15   czy żyworódka jest trująca dla kota

Wie ktoś może, czy ta roślina jest bezpieczna?

Dostałam to od koleżanki, że jakieś cudowne, lecznicze i mi do głowy nie przyszło, że może być dla kota szkodliwe. Minął tydzień odkąd mam to coś na parapecie i jest mocno obgryzione przez kociaste, żadnemu nic się nie dzieje. Dziś mnie coś tknęło, szukam w necie, na miau piszą, że to trujące.

Wyrzucać?
 
 
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5338
Wysłany: 2014-09-12, 18:01   

rEni :kwiatek:
Jesli to roślina z rodziny Kalanchoe to wyrzuć dla kotów jest trująca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne