BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
IBD (nieswoiste zapalenie jelit)
Autor Wiadomość
inquaa 


Dołączyła: 03 Cze 2014
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-03, 12:18   IBD (nieswoiste zapalenie jelit)

Witam wszystkich Kociarzy

Postanowiłam napisać po przeczytaniu artykułu na temat odżywania kotów.
10 miesięcy temu przygarnęłam 4-tygodniowego zapchlonego, wychudzonego dzikuska, który urodził się w obskurnej piwnicy w centrum Wrocławia. Postanowiliśmy z narzeczonym przygarnąć jednego o dla reszty poprosiliśmy fundację o pomoc. Kotek był totalnie dziki.. będąc na przekątnej pokoju czyli jak najdalej ode mnie tylko jak na niego spojrzałam to na mnie syczał.. wtedy moim największym zmartwieniem było, że mnie nie zaakceptuje i będzie się strasznie męczył. Szybko jednak się do mnie przyzwyczaił (trochę mnie to wysiłku kosztowało) i pokochał mnie tak jak ja jego. Wszystko musiał robić ze mną. Na początku karmiłam go zmiksowanym kurczaczkiem z ryżem i marchewką.. w między czasie przechodził odpchlenie i dostał biegunkę. Pani wet po OPR dla mnie jaka to jestem nie odpowiedzialna tak karmiąc małego kota- dała mi bezwzględną dietę czyli suchą karme dla maluszków royala. Kot nie chciał tego jeść meczyliśmy się strasznie a biegunka nie ustępowała. Kot dostał też antybiotyki i zaczęło się odrobaczanie.. dopiero za 4 razem wyszły glizdy. Kotek nigdy nie miał badania kału choć o to prosiłam, a wet na to, że i tak pewnie nie wyjdzie lepiej odrobaczyć. Po tych zabiegach jakby się uspokoiło choć kupka nadal była miękka. Wet mnie uspokoiła, że po prostu tak ma i że jak miałczy w kuwecie to po prostu się chwali, że zrobił.. ale byłam glupia i naiwna… I tak w połowie kwietnia odwiedziła mnie koleżanka z kotkiem (z którym mój Albercik regularnie się „spotyka”) i tym razem za pole „walk” wzieli sobie kuwete.. i jak zobaczyłam jak wygląda kupa zdrowego kota a mojego Albercika to już następnego dnia byłam u weta, a tam ta sama spiewka.. zero badań o które prosiłam z informacją „zobaczymy jak zareaguje na antybiotyk” i znów OPR dlaczego przeszłam z suchej karmy na morką dla małych kotków, że jestem nie odpowiedzialna i a jak usłyszała, że daje mu mięsko.. to już w ogóle. Kot po tygodniu na antybiotyku i na tej suchej karmie z żywego sreberka zmienił się na ciągle spiącego i odpoczywającego kota. Po tygodni nie wytrzymałam i zabrałam kota do weta z mojego rodzinnego miasta. I tak pierwsza diagnoza, ze nie ma za dobrych wieści chora trzustka- i że trzeba wykonac specjalistyczne badania krwi i usg i odesłał mnie do weta we Wrocławiu. Udało się wykluczyć białaczkę, FEV, pierwotniaki, glizdy i tasiemce. Chorą wątrobe, chore nerki, chorą trzustkę… na usg wyszło zapalenie pęcherzyka żółciowego no i diagnoza.. przypuszenie zapalenia dróg żółciowych i IBD. Kot jest na specjalnej karmie dla alergików suchej.. przeszedł kurację antybiotykiem i sterydami i nic… teraz odstawiliśmy i mam wykonać jeszcze raz usg a potem kolonoskopię (ty mam duże wątpliwości). Kot już nie ma cuchnących i żółtych biegunek ma stała kupkę ale z krwią. Widać, że ma spuchnięty odbyt.. tyle męczyłam kota badaniami zaszczykami, kroplówkami i nic nadal nie wiadomo..
Kot przez maj miał raz lepszy czas raz gorszy gdzie pierwszy raz w życiu pojawiły się wymioty, które wyglądały jak kupa wtedy schudł w przeciągu tygodnia 0,6kg. Już nie wiem co robić ciężko się patrzy jak zwierzę się tak męczy..

Proszę o radę czy w takim przypadku jest sens teraz z testowaniem na nim z dietą, czy na razie powinnam się trzymać tego co mówi wet?

 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2988
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-03, 13:06   

Lepiej chyba dla niego będzie przejście na barf.
Mam nadzieję, że forumowe Anioły podpowiedzą w miarę szybko czym go karmić.
Ja ostawiłabym suchą karmę i podawała surowe mięsko.
Wklej wyniki badań, pomoże w tym ten wątek http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=381
Poczytaj również wątki:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=233
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=268 (choć może przy takim maluszku nie będzie problemu z wprowadzeniem mięska)
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1494
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=381
poczytaj wątki z tematu Barf dla kotów chorych i szczególnej troski, może tam coś znajdziesz.

I zapraszam do powitalni http://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=29 przedstawić kociaczka :mrgreen:
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
Komanka 


Barfuje od: 03.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Sie 2012
Posty: 658
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-03, 13:25   

Inquaa, chora trzustka i nerki to właśnie jest jednym z ważniejszych powodów, dla których powinnaś rozważyć przejście na barf lub na dobre mokre (których praktycznie nie uświadczysz w stacjonarnych zoologicznych).
Dobrze, że tu trafiłaś, poczytaj linki od Tufitki, poszukaj w wątkach dobrego weterynarza, który nie straszy barfem i spróbuj może od początku diagnozować.
Po co ci zaproponowano karmę dla alergików?? :shock: Kot jest chory, a nie alergiczny [pomijam jakość tych karm].
Sterydy i antybiotyki podawane w ciemno dodatkowo szkodzą nerkom i wątrobie, więc robi się pętla...
Sucha karma (RC) ma tyle węglowodanów ze zbóż, że kot w kuwecie zostawia śmierdzące miękkie odchody, bo zbóż nie trawi (mysz to mięso, a nie puszka kukurydzy).
Węglowodany z chrupek powodują, że trzustka ma mnóstwo roboty z wydzielaniem insuliny i dodatkowo szkodzą kotu.
Odrobaczanie 4-krotne takiego maluszka to zbrodnia, tak w ciemno weterynarz aplikowała kotu kolejne tabletki?

Kot jest malutki, jeszcze bez utrwalonych nawyków żywieniowych, więc łatwo go będzie przestawić na barf i zachęcam cię, aby dla jego zdrowia zrobić to jak najprędzej. Gdybyś potrzebowała suplementów, to skontaktuj się ze mną, chętnie ci odstąpię na dobry początek. :-)

PS Śliczny kotek :love:
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-03, 13:39   

Czy kociak był leczony przeciw pierwotniakom? giardia, kokcydia? one nie zawsze wychodzą w badaniach.
Ja bym zaczęła od przejścia na surowe mięso. Na razie bez żadnych suplementów, on już ma 10 miesięcy, więc nawet niedobór wapnia nie grozi mu tak od razu. Suplementy zaczęłabym dodawać po trochu dopiero po kilku dniach, tygodniu.
Do tego forumowa glinka (dwie godziny odstępu w każda stronę od jedzenia i leków).
No i te pierwotniaki...albo zbadać albo od razu dać Metronidazol....tylko nie wiem, jak Metronidazol ma sie do trzustki.
Pupkę smarować wazeliną lub innym tłustym kremem (wazelina najlepsze).
Przez te kilka dni poszukałabym polecanego weta we Wrocławiu, który wie co to BARF i go poleca.

Napisz, jakie antybiotyki i inne leki okciak dostawał do tej pory.

Jak znam życie, to kociak przy tych wszystkich lekach, nie dostawał żadnych probiotyków?
Myślę, że warto spróbować dać mu to
http://www.kuchniapupila....ora,p1778209870
Podobno to ma skład specjalnie dobrany dla kotów...jak mojemu bachorkowi coś zaszkodziło, pomógł sam ten probiotyk bez innych leków (tzn ja oczywiście dałam również glinkę)
 
 
inquaa 


Dołączyła: 03 Cze 2014
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-03, 16:02   

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi zaraz się z wszystkim zapoznam.. w między czasie wyśle wyniki:
1. Pierwotniaki nigdy nie wyszły i właśnie skończył brać metronidazol za jakiś czas znów zaniosę bo zaledwie wczoraj przestał brać, ale również zanim zaczął nic nie wyszło.

2. Kotek ogólnie ma apetyt to duży już kot- chyba jakaś krzyżówka z main coonem czy syberyjskim ma już 10 miesięcy a surowe/ gotowane mięso uwielbia- nie trzeba go namawiać, żeby to zjadł.

3. W badaniach krwi wyszło ze jednak trzustka nie jest chora po mino podwyższonej lipazy. Również USG ok.

4. nerki są ok mocznik i kreatynina w normie. w moczu natomiast kryształki szcaw. wapnia (d.liczne)

5. USG zdiagnozowało zapalenie pęcherzyka żółciowego widać było na usg nawet ja to widziałam :) z kolei kotek miał za dużo pokarmu i jelit nie można było jednoznacznie ocenić więc umówiłam się na poniedziałek- i tu zaznaczę, żeby byłam niby u najlepszego chirurga we Wrocławiu na klinikach. Pan dr bardzo miły i jak każdy mówił, że kota trzeba bedzie uspać do badania to on nic takiego nie zrobił i kot grzecznie leżał na grzbiecie przez 40 minut. Mogę go szczerze polecić. Poza tym nie wziął ode mnie pieniążków bo jak powiedział ze ze względu na pokarm nie może mi dać pełnego opisu i że zapłace w poniedziałek. Również poszerzenie żyły wrotnej. Reszta jest bez zmian

6. Pierwszy lekarz polecony przez fundację nadaje się do niczego.. Potem lekarz z mojego miasta polecił mi swojego kolegę ze studiów. Moja mama kupuje u niego karmę i powiedziała mu co i jak to bardzo się zdenerwował na tego swojego kolegę ze w zasadzie zrobił to samo co on a on wyraźnie go prosił o usg.. az zadzwonił do mnie i wysłał mnie do doktora też podobno bardzo dobrego i teraz tam się leczymy.

7. Testy na FIV, FeLV, specyficzna lipaza trzustkowa ujemne.

Pierwsze wyniki krwi


Badanie moczu


Pierwsze badania kwri


pierwsze badanie kwri


USG


Wizyta we Wro


2Wizyta we Wro


Ostatnie wyniki kolejny wet we Wro


8. Dostawał probiotyk purina juz mu nie podaje bo miałam odstawić wszytsko poza Kreonem.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-03, 16:11   

Ok, czyli pierwotniaków nie ma.
Jak dla mnie, nie wygląda to najgorzej...na pewno sie wypowiedzą osoby, które mają więcej doświadczenia, ale wg mnie dobra dieta i mądry wet i kociak będzie zdrowy.
W moczu są kryształki i tu bym pomyślała, jak się ich pozbyć.
Może Urosept?
ja swojej kotce dawałam Urosept i Rowatinex kapsułki, bardzo dobrze działało.
Pogadaj z wetem. Tylko nie daj sobie znowu wcisnąć żadnej karmy nerkowej. pH moczy jest dobre i nie trzeba zakwaszać.
 
 
inquaa 


Dołączyła: 03 Cze 2014
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-03, 17:23   

Ale co to znaczy dobra dieta?
od czego powinnam zacząć nie chciałabym mu zaszkodzić teraz zmianami pokarmu?
Jak miał biegunki to był przez 1,5 tygonia na gotowanym kurczaku+ ryż+ marchewka wyłącznie i nadal miał biedunki.. wkońcu zastosowałam karmy wskazane przez weta najpier Royal gastro moderate calorie kiedy było podejrzenie trzustki a teraz hypoallergenic niby na nietolerancje pokarmową.
Wczoraj kupiłam na necie karmę mokra zd Hillsa allegren free ... bo moj kot karme suchą traktuje jako dodatek więc meczy się na suchej karmie pernamentnie.

Oprócz tego jego pogorszenie stanu może być spowodowane, ze wlasnie wprowadziałam do jego diety surowe wołowe mięso.. zaczełam końcem marca i w kwietniu prawie co dziennie jadł surowe..nigdy tego nie łaczyłam, ale wyczytalam wczoraj, że wołowina często uczula, czy to prawa? A ja podawałam wołowinke bo to niby bezpieczne mięso.

A jak z innym surowym mięsem wiepszownią kurczakiem indykiem? nie jest to przeiceż tak bezpieczne mięso?

Z góry przepraszam jeśli pisze glupoty ale wszytsko co do teraz wiem to wyczytałam w necie i nasłuchałam się od wetów.
 
 
Komanka 


Barfuje od: 03.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Sie 2012
Posty: 658
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-03, 19:29   

Inquaa, to po kolei :-D :
1. Twój kot przy suchym się męczy, bo mu instynkt podpowiada, że to nie jest jedzenie właściwe. Mądry kot, słuchaj go i odstawiaj suche.

2. Weterynarz zalecił Hypoallergenic RC, ale zobacz na skład:
Skład: Ryż, hydrolizowany izolat białka sojowego, tłuszcz zwierzęcy, celuloza oczyszczona, sole mineralne, oleje roślinne (w tym olej z ogórecznika), pulpa buraczana, hydrolizowana wątróbka drobiowa, tran, fruktooligosacharydy (FOS), zeolit, L-tyrozyna, chelatowane pierwiastki śladowe, tauryna, DL-metionina, wyciąg z aksamitki (bogaty w luteinę), witaminy.

W tej karmie nie ma mięsa! Jest nieco wątróbki, ale na tak odległej pozycji, że to chyba dodatek zapachowy i tłuszcz zwierzęcy dla zmylenia :confused: To karma roślinna! Ryż, białko sojowe, oleje roślinne, buraki, cukry... Tego kot-drapieżnik w przyrodzie nie upoluje i nie ugotuje.
Jest za to dodatek zeolitu, czyli glinki i to ona może powodować poprawę przy biegunkach, bo stosuje się ją na problemy z trawieniem. Jednak z drugiej strony, te zboża w karmie powodują rozstrój żołądka, więc robi się błędne koło.
Glinkę lepiej podać w czystej postaci, a karmę zbożową odstawić.

3. Nie wiem, jak podawałaś surowe mięso, ale nie łączy się w jednym posiłku chrupek/puszek i surowizny, bo trawienie tych dwóch pokarmów nie przebiega jednocześnie. Jeśli już, to zachowując pomiędzy suchym a mięsem 7-8 godzin odstępu, a pomiędzy mięsem a suchym 4-5 godzin. Czy w kwietniu jadł tylko surowe, czy również chrupki? Mieszanie może powodować właśnie biegunki!

4. Jeśli możesz, podaj kociakowi przez 2-3 dni jeden rodzaj mięsa (i nic więcej) i poobserwuj zawartość kuwety. Nie bój się o niezbilansowany posiłek, bo przez 2-3 dni krzywdy to nie wyrządzi. Jakieś tłustsze mięso, z jednego rodzaju zwierza (indyk, wołowina).

5. Wołowina jak każde mięso może uczulać, ale w tym wypadku bardziej prawdopodobną przyczyną może być mieszanie różnych typów pokarmu.

6. W barfie podaje się różne mięsa, podroby, natomiast nie zaleca się podawania wieprzowiny (i dzika) z uwagi na wirus Aujeszkyego. Do przeczytania wątek Mięsa w diecie barf

Powodzenia! :kwiatek:
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-03, 20:36   

I jeżeli możesz sobie na to pozwolić, to niealergizującym mięsem jest królik, kaczka (jeśli sądzisz, że może mieć alergię...ja bym była sceptyczna).
Najbardziej alergizujący jest kurczak, i najmniej ogólnie polecany, bo ma najwięcej chemii (krótki okres tuczu)
Możesz kupować kacze serca, szyje dawać zmielone lub do pogryzienia, świetne sa żołądki, to piękne mięsko.
 
 
immortal 

Dołączyła: 04 Kwi 2013
Posty: 445
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-03, 22:14   

Królik i kaczka są alergizującymi mięsami podobnie jak wszystkie inne gatunki... Najlepiej wybrać coś, czego dotąd zwierzak nie jadł - wtedy jest pewność, że nie jest na to uczulony
 
 
Komanka 


Barfuje od: 03.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Sie 2012
Posty: 658
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-04, 06:46   

Tylko póki co, alergia u Inquaa to domysły niepotwierdzone żadnym badaniem, więc można zacząć od każdego rodzaju mięsa.
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-04, 07:05   

immortal napisał/a:
Królik i kaczka są alergizującymi mięsami podobnie jak wszystkie inne gatunki... Najlepiej wybrać coś, czego dotąd zwierzak nie jadł - wtedy jest pewność, że nie jest na to uczulony
Słusznie, źle sie wyraziłam.
Jest bardzo duża szansa ze królika i kaczki kot nigdy nie jadł, dlatego są najbezpieczniejsze....przy alergii. Tutaj, alergia jest mocno wątpliwa.
Ale kurczaka jednak lepiej pominąć.
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-04, 08:57   

inquaa, zapalenie dróg żółciowych to dość poważna sprawa. Widać je tak naprawdę jedynie na USG. Badania krwi jednoznacznie tego nie sugerują, a kot na całe szczęście nie ma problemów z odprowadzaniem żółci. Przy zapaleniu dróg żółciowych bardzo często występują wymioty a kot odczuwa wyraźny ból, wykazuje niechęć do pobierania pokarmu i jest osowiały. Czy obserwowałaś któreś z tych objawów? Tej podwyższonej leukocytozy tak bardzo bym się nie czepiała, podejrzewam że przede wszystkim na tej podstawie wet zaordynował antybiotyk i steryd. Zostało zastosowane leczenie schematyczne ukierunkowane na trzustkę, wątrobę i drogi żółciowe. Czy po nim nastąpiła wyraźna poprawa? Czy w trakcie podawania metronidazolu dało się obserwować jakąś spektakularną zmianę w samopoczuciu kota? Jaki inny antybiotyk był podawany?
Zapalenie dróg żółciowych u kotów najczęściej ma podłoże bakteryjne i pasożytnicze, ale nie rzadko zdarza się również, że dochodzi do niego w wyniku polekowego podrażnienia wątroby i przewodów odprowadzających żółć, przewodu żółciowego wspólnego dla wątroby i trzustki, a stąd niedaleko do dwunastnicy i jelit. W konsekwencji mamy do czynienia z upośledzeniem wchłaniania i brzydkimi kupami w kuwecie. Właśnie....jak wyglądają te kupy? Czy tylko rozluźnienie i domieszka krwi Cię w nich niepokoi?
Wydaje mi się, że w przypadku Twojego kota słuszne jest wzięcie pod uwagę, że przyczyną problemów były/są jakieś pasożyty. Stawiałabym raczej na pierwotniaki. Jednak nie decydowałabym się na podanie środków przeciwpasożytniczych bez wykonania odpowiednich badań. Metronidazol wykazuje coraz słabsze działanie p/pierwotniacze. A badanie w kierunku pierwotniaków nie powinno dotyczyć tylko jednej próbki kału czy nawet kilku próbek z różnych dni. Kał do takiego badania należy zbierać przez min. trzy tygodnie (próbki zbiera się do jednego pojemnika w zamrażarce) i dobrze jest go oddać do badania do placówki, która potrafi takie rzeczy robić właściwie. W przypadku pierwotniaków takich jak giardia i trichomonas są dostępne bardzo czułe testy PCR. Kokcydia można wykryć jedynie w badaniu koproskowpowym, z tym że tutaj należy wykonać kilka barwień preparatu, aby mieć maksimum pewności.
Co do diety, jestem tego samego zdania co dziewczyny. Komercyjne karmy polecane przez weterynarzy nie przyniosą ukojenia jelitom, wątrobie i trzustce, a konsekwencji dodatkowo upośledzą wchłanianie w kosmkach jelitowych (gluten jest fatalny dla kocich jelit), wyzwalając cały proces immunologiczny dający w konsekwencji objawy nietolerancji i alergii pokarmowej nawet do końca życia kota. W tej chwili delikatnie zaczęłabym z BARFem, tym bardziej że sam kot wykazuje zainteresowanie mięskiem i mokrym jedzeniem, a chrupki to dla niego udręka. Jeżeli masz dostęp do ładnej, niemarketowej wołowiny, postaraj się aby ta trafiła do jego miski czym prędzej. Wybieraj raczej średnio tłuste kawałki. Początkowo przez kilka dni niech to będzie samo mięsko z dodatkiem wody. Mięso podziel na niewielkie kawałki, Wody dodaj na początek tyle aby kot nie zniechęcił się do jedzenia. Po kilku dniach dodaj do mięska z wodą odrobinę soli, skorupek jaj (porządnie zmielonych) i w miarę możliwości tauryny, możesz też dodać 1/2 żółtka. Na kolejnym etapie włączyłabym podroby (serduszka, wątrobę w niewielkich ilościach). Dalej zaś pozostałe suplementy, które są niezbędne aby dieta BARF była w pełni zbilansowana. Czyli mamy tak:
etap 1: (od dziś/jutra): średnio tłusta wołowina z wodą (przez kilka dni)
etap 2: (po ok. tygodniu): średnio tłusta wołowina + sól + skorupki jaj + tauryna + ew. 1/2 żółtka (na dzień)
etap 3: średnio tłusta wołowina + sól + skorupki jaj + tauryna + 1/2 żółtka (na dzień) + kawałek serduszka i wątróbki (1 mały kawałek dziennie)
Po przebrnięciu przez te 3 etapy wstępne do barfowania, możesz śmiało zabierać się do przygotowanie pełnej barfnej mieszanki :). Na forum jest cały dział z przepisami.

Chcę jeszcze odnieść się do tych kryształków szczawianów wapnia w moczu. Jest ich sporo, a badania krwi (wysokie HCT, HGB i RBC) sugerować mogą, że kot jest odwodniony. Wobec tego staraj się jak najczęściej zapraszać kota do miski z wodą, pilnuj aby pił sporo, w tej chwili powinien pić przynajmniej 50 ml wody/kg swojej masy. Te szczawiany trzeba wypłukać z pęcherza czym prędzej. Aby ułatwić ich rozpuszczanie możesz kupić kotu preparat chiński o nazwie Shilintong (biało-zielone opakowanie). Preparat działa błyskawicznie, przy okazji odtruwa wątrobę i wymiata ew. zalegające złogi w drogach żółciowych. Jego dawkowanie ustala się według wagi kota.

Co do glinki, zasadniczo w większości przypadków chorych jelit jestem za jej stosowaniem. Jednak tutaj, w związku z tym, że Twój kot nadal może mieć lekko obrzęknięte przewody żółciowe nie polecam jej podawania, ponieważ obawiałabym się przytkania dróg żółciowych i powstania niedrożności. Jeśli natomiast chcesz pomóc jelitom i odtruć kota po tych wszystkich lekach, które dostał, warto zastosować preparat Enterosgel.
 
 
inquaa 


Dołączyła: 03 Cze 2014
Posty: 74
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-05, 10:48   

Witam,

Przepraszam nie miałam jak wczoraj odpisać. Dziękuję Wam za rady.. wczoraj byłam u weta i miał badany mocz.. wyszło, ze nie ma szczawianów ale ma leukocyty +++. Znowu jakiś nowy objaw no i dostał zmów antybiotyk ale inny.

Pytałam weta o BARF i niestety mi powiedział, żebym razie nic w diecie nie zmieniała bo nic w zadzie nie wyszło z badań i jak wprowadzę teraz dodatkowy czynnik i np. znów dostanie biegunki to nie będziemy wiedzieli czy reaguje na antybiotyk czy na co.

Będę musiała jeszcze poczekać ze zmianą jedzonka w poniedziałek już na szczęście będzie miała USG więc mam nadzieję, że Wet stwierdzi „brak zmian” i po prawe przy pęcherzyku żółciowym tylko wtedy też nic nie będę wiedzieć… nie wiem co z tą kolonoskopią czy ktoś robił takie coś kotu? Istnieje możliwości, że ma tak jakieś zrosty skoro od małego kotka cierpiał nie biegunki i miał glizdy.

Sama się już w tym wszystkim gubię, wiem, że na pewno by się ucieszył z mięska itd.

Ta kaczka brzmi dobrze w sumie rzadko się spotyka kaczkę w karmie, ale nie wiem czy to nie jesteś uczulenie po prosu na białko jeśli w ogóle jest to jakaś alergia.

Jeśli chodzi o karmę Royala to chyba o to chodziło wetowi, żeby białko wyeliminować z diety jako to co go alergizuje. Jeśli chodzi o odstępy to wcześniej nie znałam tej zasady więc ciężko mi odpowiedzieć czy zawsze je zachowywałam .. wysoce prawdopodobne, że nie. Teraz jak już będzie jadł normalnie to na pewno tak będzie.

Jak tylko mu się trochę uspokoi to zrobię tak jak pisałaś Komanka podam tylko i wyłącznie jeden rodzaj mięsa przez 2-3 dni mam nadzieję, że nie będzie biegunki. A i dziękuję o informacje, żeby nie podawać mięsa wieprzowego

Sihaya- kotek był osowiały i ma luźne stolce/ biegunkę już od małego. Raz bardziej zauważane raz mniej. Teraz kiedy choroba się nasiliła potrafił załatwiać się nawet 4 razy w ciagu dnia taka żółtą śmierdzącą luźną kupą. Oprócz tego po wprowadzeniu kreony + b6 + kwas foliowy + karma moderate kalorie kot zaczął wymiotować czymś co wyglądało jak kupa (pierwszy raz takie coś widziałam na oczy) nie były to na pewno zwykłe wymiociny bo najadł się trawy czy coś. Dostał lek przeciw zapalny i wymioty się uspokoiły na 3 dni i znów zaczął wymiotować więc znów lek przeciw zapalny i zmiana karmy na hypoallegrenic. Teraz już nie wymiotuje i nie ma biegunki za to chyba ma zaparcie, rzadko korzysta z toalety i widać, że go boli bo miałczy i jest krew ze śluzem. Leczenie sterydem padło po wykluczeniu choroby trzustki i potwierdzeniu przez usg zapaleniu pęcherzyka żółciowego i padło podejrzenie na IBD bo ta krew. Nie było poprawy kot w zasadzie w ogóle się już nie bawił tylko leżał albo spał nie siadał nie wykazywał zainteresowania niczym prócz miską.

Zamierzam zaopatrzyć się w wagę kuchenna i pomału zacząć kombinować w przyszłym tygodniu jeśli mu się nie pogorszy.
 
 
Komanka 


Barfuje od: 03.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Sie 2012
Posty: 658
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-05, 11:02   

inquaa napisał/a:
Jeśli chodzi o karmę Royala to chyba o to chodziło wetowi, żeby białko wyeliminować z diety jako to co go alergizuje.

Inquaa, to błąd rozumowania. To nie białko jako takie uczula, ale jeśli już, to białko konkretnego zwierzęcia, nie każde białko. Kot potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania białka zwierzęcego, a nie roślinnego (to nie jest równoważnik!). Karma, która dajesz kotu, jest właściwie bez białka zwierzęcego, kot na niej funcjonuje jakoś, ale jest mały i odbija się to na jego samopoczuciu. Sama pisałaś, że jest bardziej osowiały i nieskory do zabaw.

Nie masz póki co podstaw sądzić, że problemem u twojego kociaka jest alergia. To weterynarz tak mówi, bo coś powiedzieć musi dla uspokojenia właściciela i zaordynowania cudownych chrupek. Wydaje mi się, że na razie nie powinnaś zajmować się kwestią alergii, a zająć się... barfowaniem :-) Tyle nas tu na forum, pomożemy ci, tak jak naszym zwierzętom wyszło to na dobre. Sihaya podała ci schemat przejścia na barfa, korzystaj, zwłaszcza że kot chce jeść mięso.

inquaa napisał/a:
Sama się już w tym wszystkim gubię, wiem, że na pewno by się ucieszył z mięska itd.

Na twoim miejscu postąpiłabym wbrew weterynarzowi. Kot ma jeść mięso, a nie suche bobki. Ja 2 lata tak karmiłam kota i do dziś wspominam to jako swój ogromny grzech przeciw kociej naturze i jego zdrowiu :evil:
Zrób kotu przyjemność, wyjdzie mu to na zdrowie :-)

inquaa napisał/a:
Sihaya- kotek był osowiały i ma luźne stolce/ biegunkę już od małego. Raz bardziej zauważane raz mniej. Teraz kiedy choroba się nasiliła potrafił załatwiać się nawet 4 razy w ciagu dnia taka żółtą śmierdzącą luźną kupą.

Bo jedząc pokarm obcy jego systemowi trawienia wydala to w postaci biegunki. Kot w naturze nie załatwia się 4 razy dziennie. Dlaczego? Bo to by było marnotrawstwem zdobytego pokarmu. Nie po traci energię na polowanie, żeby większość pokarmu wydalić. Kot na barfie (odpowiedniku naturalnego pokarmu) załatwia się nawet 1 raz co 3-4 dni, ponieważ większość zużywa na budulec, funkcje życiowe, wzrost.

Twój kociak jest mały, a juz tyle przeszedł - antybiotyki, sterydy, badania, stres. Wiem, jak trudno jest sprzeciwić się weterynarzowi, ale czasem tak trzeba, bo weterynarz na studiach uczy się leczenia, zaś o dietetyce uczy się od przedstawicieli koncernów, z ulotek. Nie każdemu weterynarzowi udaje się wyjść poza schemat "Na każdą chorobę inny rodzaj chrupek", to wymaga spojrzenia na kota jak na istotę, która od zarania dziejów poluje na świeże mięso i nieważne, czy teraz mieszka w bloku, czy w domku z ogródkiem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne