BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Koty i choinka :)
Autor Wiadomość
nodde 


Barfuje od: poczatku :)
Udział BARFa: 90-100%
Dołączył: 16 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-11-20, 14:36   Koty i choinka :)

Witam,

Ponieważ już niedługo rozpocznie się tzw. sezon świąteczny ;-) mam pytanie, jak Wasze koty reagują/reagowały na choinkę - szczególnie interesuje mnie ten ich pierwszy raz, ponieważ moje kotki po raz pierwszy spotkają się z tą formą :-)

Może macie jakieś praktyczne wskazówki z własnych i nie tylko ;-) doświadczeń ?
_________________
pozdrawiam
nodde
 
 
oli-vka 


Barfuje od: 01.2011r.
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Lis 2011
Posty: 29
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-20, 17:45   

No cóż... Choinka to świetne miejsce do zabawy ;) U Nas przetrwała zaledwie kilka dni...
_________________
Pozdrawiamy! Oliwia, Bąbelka oraz Franek!
 
 
_Jadis_ 


Barfuje od: 11.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 07 Paź 2011
Posty: 870
Skąd: Zg-c / Legnica
Wysłany: 2011-11-20, 18:57   

Jeśli masz zywa to uwazaj ! Podobno obryzanie igiel szkodzi kotom i moga sie zatruc. Uwaga na wlosy anielskie, lancuchy zeby tego nie zjadly .Jak zjedza i kawalek bedzie wystawal (z przodu lub z tylu ) to bron boze wyciagac ciagnac za to !!!! MOżna poprzecinac przelyk albo jelita!
No i szklane bombki odpadaja raczej jesli kot sie nimi bawi - mozna sobie wyobrazic co sie stanie jak bombka spadnie.

No i trxzeba miec stabilna choinke bo niektore koty sie po niej wspinaja ... to tyle co czytalam w kwestii choinek.

Ja w tym roku z racji przeprowadzki , dokocenia i posiadania malego kociaka po prostu rezygnuje z choinki :mrgreen:
Za rok stworzymy taka "bezpieczna" :-P
_________________
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Ostatnio zmieniony przez _Jadis_ 2011-11-20, 19:28, w całości zmieniany 1 raz  
  Zaproszone osoby: 2
 
Mari 


Barfuje od: 02.2010
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 168
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-11-20, 19:03   

Anielskie włosy potrafią "wrosnąć" w jelito i niestety kończy się to tragicznie, a choinki częśto sa czyś spryskiwane, co kotom nie służy. Od paru lat nie mam choinki - najwyżej jakieś wieńce podwieszone pod sufitem.
 
 
oli-vka 


Barfuje od: 01.2011r.
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 38
Dołączyła: 19 Lis 2011
Posty: 29
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-20, 20:49   

Ja mam sztuczną choinkę (takiej Bąbel nie podgryza), oczywiście bez anielskich włosów, z tekstylnymi bombkami, niewysoką. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że to świetne miejsce do zabawy ;)
_________________
Pozdrawiamy! Oliwia, Bąbelka oraz Franek!
 
 
zenia 
BARFny Hodowca


Udział BARFa: do 25%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 1116
Skąd: gdynia
Wysłany: 2011-11-21, 08:53   

u nas często choinka wyladowauje na balkonie
zwłaszcza gdy w tym czasie sa kocieta w pewnym wieku
juz pare razy zdarzylo sie znależc choinke na środku pokoju
jest to moz e niebezpieczne dla nich

ja wole choinke zywa.te sztucznwe sa u nas częsciej obgryzane
wszystkie nasze koty lubia folie :evil:
ozdobty tylko naturalne,z czasów pzredszkola mojego dziecka
taka swojska choinka z łańcuchami papierowymi
niestety głownie ze wzgl na koty
nie chcialabym żeby coś pożarły :-?
 
 
nodde 


Barfuje od: poczatku :)
Udział BARFa: 90-100%
Dołączył: 16 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-11-21, 19:59   

Dziękuję bardzo za liczne wypowiedzi :-D
Prawdziwej choinki posiadać nie zamierzam, no chyba że jakiś wieniec/stroik, ale to umieszcze go poza zasięgiem kociaków (jest taki 8-) ?)

Mam sztuczną choinkę - nie mam wyjścia - syn (6 lat) zapowiedział, że jak nie bedzie choinki to on się wyprowadza z domu, po czy ubrał się i usiłował (nieskutecznie na szczęście) opuścić mieszkanie. :-D ;-)

Na chwilę obecną mam plan, aby ograniczyć ilość ozdób szklanych na choince, a ponieważ plastik nie specjalnie mi się podoba (są wyjątki), to porozwieszać słodycze, naturalne produkty :-) np. szyszki, kasztany itp. i rozważyć papierowe ozdoby....

nie mam jeszcze pomysłu na ustabilizowanie choinki - co muszę opracować, bo moje kotki uwielbiają się wspinać i jestem prawie pewien że spróbują udawać na choince gwiazdę... :-)

Nie wiem jak zareagują na lampki migające - zobaczymy :-)

Włosów anielskich nie używam, teraz tym bardziej nie będę ;-)
_________________
pozdrawiam
nodde
 
 
Mari 


Barfuje od: 02.2010
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 168
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-11-21, 21:47   

Przy jednej kocicy miałam choinkę - w suficie zamocowany haczyk do którego przywiązywałam choinkę. Nie było możliwości, żeby się przewróciła.
 
 
nodde 


Barfuje od: poczatku :)
Udział BARFa: 90-100%
Dołączył: 16 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-11-22, 21:07   

Też o tym myślałem - niestety u mnie nie przejdzie :-(
na suficie mam płyty karton-gips trzeba by dać odpowiedni kołek = spora dziura :-(
No i nie da się przesunąć choinki....

Obecnie myślę, że zastosuje jakieś obciążenie na podstawę choinki, jakieś pudełka z piaskiem :-) zapakowane jak prezenty :-) lub zastosuje inny stojak - taki ciężki (betonowy :lol: )

nadal szukam pomysłów....
_________________
pozdrawiam
nodde
 
 
Północ 


Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Lis 2011
Posty: 18
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-11-25, 07:51   

Kiedyś kiedyś w domu rodzinnym rodzice przywiązywali choinkę do kaloryfera z dwóch stron. Ciężko to wyjaśnić, więc Ci na szybko narysowałam:
https://lh6.googleusercontent.com/-hhHJjp1bKnA/Ts85wQNRtqI/AAAAAAAACck/-tKcVvignvg/s288/sdkjfk.jpg
Choinkę musisz przystawić maksymalnie do ściany, pod kaloryfer i przywiązać na jak największej wysokości do kaloryfera. W przód nie walnie, w boki nie walnie, w tył nie walnie :-) Tyle tylko, że czasem dom trzeba przemeblować żeby postawić drzewo przy żeberkach czy co tam Wam grzeje. No i żywa Ci nie wytrzyma długo przy źródle ciepła, choć i tak się nie nadaje dla zielonolubnych kotów.
Sposób sprawdzony na zwierzętach i małych dzieciach ;-)
 
 
nodde 


Barfuje od: poczatku :)
Udział BARFa: 90-100%
Dołączył: 16 Lis 2011
Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-12-08, 21:27   

Dziękuję Ci bardzo za podpowiedź - sprytnie wymyślone :-)
Co prawda nie mam żeberek w kaloryferach, ale dam radę :-)
Mam sztuczną choinkę, poza tym mogę wyłączyć ten grzejnik :-)

jeszcze raz dziękuje za podzielenie się pomysłem :!:
_________________
pozdrawiam
nodde
 
 
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-12-18, 17:38   

Właśnie ubraliśmy dzisiaj naszą choinkę (pierwszą w życiu naszego kota). Choinka sztuczna, na stabilnym stojaku, bombki wszystkie plastikowe, zamiast łańcucha organza i oczywiście bez anielskich włosów. Kot podszedł powąchał, spróbował, czy jadalne i poszedł spać :mrgreen:
 
 
Witalis 


Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 35
Dołączyła: 14 Kwi 2013
Posty: 123
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-12-04, 19:05   

Odświeżam stary wątek, ale jak najbardziej teraz aktualny.
Zabawki na choinkę mam szmaciane i marzy mi się żywa choinka. Rok temu miałam małą tuję z netto i kot biegał tylko z zabawkami, z którymi się namiętnie bawił.

Czy ktoś posiadał żywą choinkę? sprawdziła się?
 
 
Nina_Brzeg 


Barfuje od: 10.2013r
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 28
Dołączyła: 26 Wrz 2013
Posty: 862
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2014-12-04, 23:29   

Witalis napisał/a:

Czy ktoś posiadał żywą choinkę? sprawdziła się?

Pewnie, super drapak ;-) Ale u nas tylko młode koty się wspinały, jak podrosły to się skończyło.
_________________
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mocca, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*]
Tymczaski: Krówka i Odra.
Nasz temat
 
 
trinity 

Barfuje od: 6.09.2014
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Lip 2014
Posty: 147
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-12-14, 00:05   

Również mam obawy związane z choinką, jednak zdecydowaliśmy spróbować żywą.
Postanowiliśmy postawić ją wcześniej, bez ozdób, żeby zobaczyć reakcję Endera i żeby mógł się przyzwyczaić.
Choinka stoi od wczoraj, dwu metrowa, mniejsza niż zazwyczaj, ale nie chciałam ryzykować z większą ze względu na stabilność.

Ender zainteresował się oczywiście, ale na szczęście nie próbował wchodzić, tylko podgryzał gałązki od dołu. Z obawy, że mu zaszkodzą spryskałam jakimś antykocim sprayem i dziś omija ją z odległości pół metra.

Jutro spróbuję powiesić pierwsze ozdoby. Mam nadzieję, że Ender zachowa stosowną powagę ;)
_________________
http://enderwkraczadogry.blog.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne