BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: dagnes
2015-05-26, 18:14
Pomoc w przepisie, HELP
Autor Wiadomość
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2014-08-10, 10:45   

W kalku mamy wrzucone udo indycze bez kości, nie napisane czy ze skórą, ale patrząc na jego kaloryczność i zawartość tłuszczu wygląda na to, że jest ze skórą więc jej nie ściągaj.

Piszesz, że wyniki były ustabilizowane - ale tylko we krwi czy w moczu również ? Przy ostatnim badaniu siuśków białkomocz był ?
Mocz do badania powinien być poranny, a nie po jedzeniu, nawet mnie wczoraj babka w labie o to pytała - zlecałam dodatkowo oprócz posiewu badanie ogólne, białko i kreatyninę.
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-10, 15:51   

no i kupy nie ma, pomógł tylko wtedy raz olej parafinowy i wydusiła trochę w sobote rano, po 5 dniach, a teraz znowu nic, nie pomagają buraki, siemię, olej lniany, nic, a dzisiaj mięsa nie dawałam, wczoraj tylko trochę, biedna Tosia ale ją urządziłam,pewnie skończy się lewatywą :cry:
 
 
Silvena 
Ekspert


Barfuje od: 28.04.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1216
Skąd: UK
Wysłany: 2014-08-10, 16:05   

Może ona nie ma czym robić?

Ja moim daję Colon C Light, codziennie do śniadania, nie ma problemów z kupą, co najwyżej w drugą stronę, jak dam za dużo ;-)
 
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-10, 16:55   

No raczej ma. Zawsze robiła regularnie, codziennie. Przez 5 dni zjadła 10dkg mięsa codziennie i kupy zero, po parafinie wydusiła takie małe, miękkie kupsko, wczoraj rano. Nie możliwe, żeby po takiej ilości mięsa to by było na tyle. Wczoraj dostała trochę pasztecika nerkowego, jakieś 40gram, pozniej 50 gram mięsa z marchewką gotowana i colonem C. Dzisiaj rano pasztecik sam z colonem C, jakieś 30dkg i na obiad makrele zmieszaną z pasztecikiem, jakies 30 dkg i colon C też ale szczyptę dodaje. A i olej lniany. Oszaleję przez ten brak kupy, boję się, że coś jej się stanie. Zawsze było regularne i duże. Po 1oo gram pasztetu nerkowego , piękna dorodna kupa z wieczora.
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2014-08-10, 18:14   

Może lepiej do weta pójdź z kicią :roll:
Nie wiem czy takie mieszanie paszy jest dla niej dobre. Generalnie po mięsie mniejsze kupy są bo się lepiej trawi niż gotowa pasza tak do końca nie wiadomo co zawierająca. Poczytaj wątki o kupach tutaj i tutaj jest dużo informacji na ten temat. U mnie dostają regularnie Colon C w mieszankach od półtora roku i nie ma żadnych problemów, chociaż koty załatwiają się różnie - przeważnie codziennie chociaż bywa, że i raz na 2 albo 3 dni.
Zatwardzenie Skippi i Rico mieli w tym czasie tylko raz z tego co pamiętam, jak przez 2 tygodnie zamiast Colon C dałam buraczki gotowane. Ale niektóre dziewczyny pisały, że akurat ich kotom zatwardzenia podawanie buraczków gotowanych nie powoduje - widocznie koty różnie reagują.

Wygląda na to, że przestawienie kici od razu na mięso nie wyszło na dobre, jeżeli chodzi o kupy. Zasadniczo to kota chyba powinno przestawiać się na inne pożywienie stopniowo - u mnie jak przy BARF-ie dam za dużo puszki (czasem dodaję do mieszanki na poprawę jej zjadalności) to od razu smród w kuwecie i kupy rzadsze (normalnie są twarde i się nie rozłażą).
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-10, 18:50   

Wiem teraz, że stopniowo ale tak się ucieszyłam, że jadła z apetytem, że kompletnie o tym nie pomyślałam :oops:
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2014-08-10, 20:13   

Negra, po przemyśleniach :roll: (pisałam wczoraj, że jeszcze muszę się zastanowić nad ilością oleju z łososia i mączki ze skorupek) poprawiłam ten przepis co Ci wczoraj robiłam - ten będzie lepszy.



Przejrzałam jeszcze trochę wytyczne co do żywienia kotów nerkowych w bardziej zaawansowanym stadium choroby - nie ma chyba sensu zwiększać ilości wapnia (mączka ze skorupek) bo u kici poziom wapnia zmierza w kierunku górnej granicy normy i nie wiem czy będzie z tego jakiś pożytek, natomiast co do oleju z łososia to pomimo zaleceń producenta (że podaje się te 1/2 łyżeczki na wagę zwierzaka do 20 kg) jednak skłaniałabym się do lekko zwiększonej dziennej dawki ale przeliczonej na konkretną wagę kota czyli 2,5 kg.

Tak na marginesie nie wiem czy doczytałaś w wątku nerkowym, ale intensywne dopajanie Tosi powinno trochę obniżyć poziom mocznika.
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-10, 20:19   

Dzięki Skipper za przepis. Dopajam od zawsze i zawsze wlewam 20 ml do karmy 100g plus jeszcze strzykawka do pyszcznie 10 ml do posiłku, czasem nawet dwie.

17 g oleju to są 3 łyżeczki i pól tak?

Wracając do tematu qpnego, czy zatkany kot ma jakieś objawy? Właśnie się z Tosią bawimy wahadełkiem z kryształu górskiego i bardzo jest zadowolona.
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2014-08-10, 21:00   

Ważyłam olej i pełna łyżeczka do herbaty to 2,6 g. Jak robię BARF-a to wolę olej zważyć niż lać na łyżeczki ;-)

Jeżeli chodzi o dopajanie to nasza specjalistka od kotów nerkowych Margot (nie wiem gdzie ją wcięło :roll: ) pisała, żeby nie poić bezpośrednio przed i po posiłku.

Co do zatkanych kotów nie mam większego rozeznania, bo u Skippiego wetka wymacała ogromną kupę przy okazji badania (może też spróbuj wymacać kupę u kici ?) i zaproponowała podanie parafiny ale oczywiście odmówiłam i powiedziałam, że podam siemię lniane w domu tudzież zrobiłam mały wykład na temat negatywnych skutków podawania kotu parafiny - trzeba było widzieć jej minę :-P (przy badaniu obecni byli również studenci weterynarii więc może przy okazji też dowiedzieli się czegoś, o czym zapewne na studiach nie mówią). Nota bene kocia homeopatka, u której byłam godzinę później powiedziała, że bardzo dobrze że się nie zgodziłam na tę parafinę bo mogłabym mieć samochód mocno pobrudzony w drodze powrotnej (do Warszawy do weta mam ponad 100 km) :twisted: I powiedziała, że jej zdaniem siemię lniane też będzie lepsze.
W każdym razie jak już ta kupa z niego wylazła to była ogroooomna :shock: Fakt noszenia kupy ze sobą nie wpływał jakoś ujemnie na jego samopoczucie, ale może nie było to jeszcze stadium bardzo zaawansowane.
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-10, 21:22   

O rany, to jak to z tymi łyżeczkami jest, znalazłąm na necie, że łyżeczka do herbaty ma 5 g :shock: , nie mam wagi niestety...

Jak mam wymacać tą kupę? :confused:
 
 
Sandra 
Ekspert

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 3449
Wysłany: 2014-08-10, 21:26   

Tu znajdziesz instrukcje http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=3584
  Zaproszone osoby: 1
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2014-08-10, 21:30   

5 g waży łyżeczka cukru :-P Cukier to cukier, olej to olej.
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-10, 22:33   

świetnie, myślałam, że sobie będę elegancko odmierzać łyżeczką wszystko ale cracja :lol:

[ Dodano: 2014-08-10, 22:37 ]
Skipper napisał/a:
Nota bene kocia homeopatka, u której byłam godzinę później powiedziała, że bardzo dobrze że się nie zgodziłam na tę parafinę bo mogłabym mieć samochód mocno pobrudzony w drodze powrotnej (do Warszawy do weta mam ponad 100 km) :twisted: I powiedziała, że jej zdaniem siemię lniane też będzie lepsze.
.


A propos kociej homeopatki, ona jest dobra? Mogłabyś ją zapytać co ewentualnie mogłabym Tosi podawać z leków homeopatycznych na ten nowotwór. Nie wiem co stosować, żeby zahamować rozrost. Gdyby mogła mi pomóc to może jakoś bym do niej zadzwoniła po konsultację i zapłaciła jej jak za wizytę.
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2791
Wysłany: 2014-08-10, 23:11   

Wysłałam info na PW
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
negra 

Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 80
Skąd: Polska
Wysłany: 2014-08-12, 14:53   

Kalkulator dostałam ale oczywiście się w nim gubię. Koszmar jakiś. CO chwila coś mi się na czerwono podświetla, że za mało , bądz za dużo. :evil: Np stosunek wapń:fosfor, że za mało.

Poza tym ile ona powinna fosforu mieć, bo jest w gramach podane. Nie wiem na co mam patrzeć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne