BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czyste mięso bez suplementów czy Whiskas ?
Autor Wiadomość
Habibi 


Barfuje od: 10.III.2012
Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 17
Skąd: Ziemia Kłodzka
Wysłany: 2012-04-10, 22:01   Czyste mięso bez suplementów czy Whiskas ?

Proste pytanie, które zadała mi znajoma, której opowiadałam jak karmię swoją szóstkę tygrysów...
Pani też ma koty (dwa) i zastanawia się nad Barfem, gdyż nie może znieść odoru z kociej kuwety, kiedy jej pupile sie załatwiają. Ma nadzieję, że czyste mięso (+ kości i podroby) pomogą jej w tym kłopocie...
Jednak biorąc pod uwagę wiek tej Pani, także proste podejście do tematu, z góry wiem, ze ''dziwne'' suplementy, skomplikowane proporcje, w grę nie wchodzą.
Natomiast ma chęci karmić koty naturalnie...

Bardzo proszę o przybliżone opinie - czy lepiej zmielić caŁego kurczaka, wołowinę i podroby, potem tym karmić (bez suplementacji), ... czy pozostać przy karmieniu puszkami z marketów (1,5/szt. 400g) i whiskasem... lub jeszcze gorszym badziewiem za 5-6 zl/kg... Tak dotąd były żywione.

Co jest teoretycznie zdrowsze i bezpieczniejsze dla kotów?
_________________
~*~ Kobiety i koty zawsze robią co chcą.
Mężczyźni i psy muszą się z tym pogodzić. ~*~
http://garnek.pl/elwal
 
 
leniwiec 


Barfuje od: VIII 2011
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 126
Skąd: Łódź/Lublin
Wysłany: 2012-04-11, 10:44   

Nie dałoby rady dorzucić do tego mięsa FC albo chociaż zmielonych skorupek? To podbija cenę, ale nie jest zbyt pracochłonne czy skomplikowane.
_________________
 
 
 
oli-vka 


Barfuje od: 01.2011r.
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 39
Dołączyła: 19 Lis 2011
Posty: 29
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-04-11, 22:21   

Moim skromnym zdaniem zmielony CAŁY kurczak (czyli z kośćmi i podrobami) z dodatkiem tauryny byłyby ok. O niebo lepsze niż wymienione puszki...
Albo (gdy mielenie całego kurczaka byłoby problematyczne) n.p. w całości szyjki i skrzydełka kurze + mięso + podroby (z zastrzeżeniem rozsądnego dawkowania wątróbki) + tauryna.
_________________
Pozdrawiamy! Oliwia, Bąbelka oraz Franek!
 
 
Aisha 


Barfuje od: 01-2011
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 184
Skąd: Belgia
Wysłany: 2012-04-12, 00:56   

Proste bedzie dla tej Pani B.A.R.F. w stylu Amerykanskim , tam nie dodawaja suplementow i napewno bedzie lepsze niz te Whiskas :-/ . Jedyne co to mogla by dodawac tauryne.
W Holandi tak mieszanki robia:
50% mięso z koścmi,
20% mięsa,
15% podroby
15% produkty uboczne(Produkty uboczne są głównie jajka, (kwaśne) mleko, suplementy, takie jak olej z ryb i warzywa. Co kraj to obyczaj :mrgreen:
 
 
harpia 
Ekspert


Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 711
Skąd: Libiąż
Wysłany: 2012-04-12, 12:56   

Pytanie zasadnicze, w jakim wieku są koty tej Pani?
_________________
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
 
 
Habibi 


Barfuje od: 10.III.2012
Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 06 Mar 2012
Posty: 17
Skąd: Ziemia Kłodzka
Wysłany: 2012-04-12, 14:18   

Koty są w wieku 3 i 5 lat.
Sądzę, że jeśli dotąd były karmione tanimi wypełniaczami i nic im teoretycznie nie dolega (poza odorem z paszczy i 'zapachem' z kuwety) - to przejście na surowe mięso tylko wyjdzie im na zdrowie.
Pani mówi, że czasami daje im skrzydełka, serca czy wątrówki, bo żołądków nie tykają.
Myślę, że ze skorupkami z jaj nie będzie kłopotu, bo ja zbieram dla gołębi mojego taty, a rodzice też zbierają. Mogę zbierać dla tej Pani, bo u mnie dużo jajek się zjada.
Może z mieleniem tuszki kurczaka byłby kłopot, ale skoro koty jedzą szyjki i skrzydełka w całości, to chyba można to pominąć w mieszance. Dziękuję za rady - jeszcze dzisiaj przekażę :)
_________________
~*~ Kobiety i koty zawsze robią co chcą.
Mężczyźni i psy muszą się z tym pogodzić. ~*~
http://garnek.pl/elwal
 
 
harpia 
Ekspert


Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 711
Skąd: Libiąż
Wysłany: 2012-04-12, 19:10   

To młode jeszcze, jak jedzą mięcho w kawałkach to spokojnie można im podawać porąbane razem w kością (porąbać całego kurczaka na kawałki np. 10x10cm), whiskasa mogą dostawać od czasu do czasu, tam jakieś witaminy jednak są.
Skorupek nie trzeba jak jedzą kości, taurynę można podsypywać po szczypcie co jakiś czas, jak Pani będzie kićki karmiła różnorodnie, na zasadzie dziś kurak, jutro wołowinki trochę a później indyk, to z suplementów przyda się tylko tauryna i drożdże, można to zmieszać razem i powiedzieć opiekunce, że sypała na gotowe mięsko np. na czubku łyżeczki, rozmieszała mięsko i dała, nic trudnego :)
Na prawdę nie ma potrzeby po aptekarsku wyliczać dodatków, mój kot i banda fretek są tego dowodem :)
_________________
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
 
 
megi007 


Barfuje od: 04.2012
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Kwi 2012
Posty: 100
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-05-08, 15:57   

Kochani, oświećcie mnie bo sama już nie wiem. Wielką krzywdę wyrządzam swoim kotowatym podając im surowiznę bez suplementów? Chciałam dodawać chociaż taurynę ale, ceny są kosmiczne jak dla niezarabiającego człowieka. Dodam, że koty nie żywią się tylko surowym, dostają również gotową karmę ze średniej półki.
 
 
Sayuri 

Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sty 2012
Posty: 15
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-05-09, 13:44   

O, Olsztyn :)

Witam przy okazji, a co do pytania -jedzą tylko samo mięsko? Czy może kociaste schrupią całe skrzydło z kością? Od czasu do czasu żółteczko, a skorupy można pomielić i dać z mielonym mięsem. Nie są to drogie suplementy. Na pewno to wzbogaci ich jedzenie, a nie zaszkodzi.
Niestety sama tauryna to już droga, trzeba ustawić się w kolejce na zamówienia forumowe :)
A w międzyczasie podawać różne mięska z sercami.

Gdzieś na dnie szafy chyba mam resztki FC
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-05-09, 21:52   

megi007 napisał/a:
Kochani, oświećcie mnie bo sama już nie wiem. Wielką krzywdę wyrządzam swoim kotowatym podając im surowiznę bez suplementów? Chciałam dodawać chociaż taurynę (...)


Podawanie kotom samego mięsa przez długi okres czasu * prowadzi do poważnych zaburzeń w gospodarce wapniowo-fosforanowej i skrajnej hipokalcemii (za niskiego poziomu wapnia), będącej stanem zagrażającym życiu, jak również do hiponatremii (za niskiego poziomu sodu) prowadzącej do silnych zaburzeń w funkcjonowaniu układu krwionośnego.
Dieta uboga w taurynę także powoduje szereg przykrych konsekwencji, które wymienione zostały w dziale o suplementach.

* długi okres czasu literatura interpretuje jako stan trwający co najmniej 2-3 miesiące.

Znam przypadek młodego kota żywionego przez swoją właścicielkę przez okres ponad 6 tyg. tylko i wyłącznie surową chudą wołowiną, ponieważ "kotek nie chciał nic innego jeść", u którego doszło do silnej hipokalcemii i odwapnienia kości. Dalsze nieumiejętne leczenie spowodowało fatalne konsekwencje i w rezultacie zejście śmiertelne.
 
 
megi007 


Barfuje od: 04.2012
Udział BARFa: 75-90%
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Kwi 2012
Posty: 100
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-05-10, 12:49   

Jedzą różnego rodzaju mięso + w miarę możliwości staram się mielić jakieś kostki i chrząstki ale moja super stara maszynka nie radzi sobie z nimi więc ostatnio zrobiłam mączkę ze skorupki jajka i dorzuciłam (co prawda jeszcze nie wiem czy zechcą to zjeść). Serca i wątroba są w każdej mieszance. Kocur bardzo chętnie zjada całe skrzydełka i bez problemu sobie z nimi radzi więc raz, dwa razy w tygodniu dostaje takiego gratisa "między posiłkami". Kotka jest zbyt wielką damą żeby męczyć szanowną mordkę chrupaniem kostek. Żółtko mogę dodawać do każdej mieszanki?
Surowy posiłek dostają raz dziennie po 100g na kota, w sumie nie cały miesiąc minął odkąd podaje surowe. Od czasu do czasu do miski wpadnie kawałek rybki, łyżka jogurtu czy śmietany, twarożek.
Do tego mają stały dostęp do suchej karmy josera, więc tak całkowicie bez tauryny nie są. No i jak nie ma komu rozmrozić mięsa to w misce ląduje animonda carny.
 
 
Wariatka 

Udział BARFa: 25-50%
Wiek: 21
Dołączyła: 01 Maj 2014
Posty: 61
Wysłany: 2014-08-02, 09:25   

Słuchajcie, mam problem i liczę na szybką odpowiedź. Siostra na dziś i na niedzielę wyjechała w góry. Opiekuję się jej kotami. Starszy ma 8 lat, młodszy ok.3, dachowce. No i one jedzą whiskas, z lidla i podobny szajs (siostra uważa, że to najlepsze co kotom może dać i że jak by było złe to by nie sprzedawali). No i już kilka razy pilnowałam jej kotów i mieszkania i odór z kuwety jak zrobią qpę jest...uch, jak to powiedzieć? I mam pytanie czy zamiast tego ich jedzenia mogę im dać mięso z podrobami ale niestety bez suplementów? Będę ich jeszcze pilnować przez tydzień potem jak pojedzie siostra na wczasy. Tylko boję się że po nagłej zmianie diety dostanę srakę albo coś. Jak myślicie?
_________________
Wolę zjeść na obiad ryż a kotu kupić puszkę, czy kawałek mięsa. Bo ja jestem wszystkożerna, a kot jest DRAPEŻNIKIEM, je MIĘSO. Tak jestem trochę nienormalna :)
 
 
trinity 

Barfuje od: 6.09.2014
Udział BARFa: 50-75%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Lip 2014
Posty: 147
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-08-02, 10:07   

Z moralnego punktu widzenia miałabym wątpliwości, bo gdybym ja zostawiła komuś zwierze opieką, to nie chciałabym, żeby zmieniał ich nawyki żywieniowe.
Mogę sobie wyobrazić, że mój kot jest na barfie, a siostra, której zostawiam go pod opieką dochodzi do wniosku, ze surowe mięso może go zabić i leci do sklepu po whiskasa.
A jeśli któremuś coś się stanie po podaniu mięsa... i może być do nawet nie związane z samym mięsem, ale nigdy nie będziesz miała pewności....
Moim zdaniem lepiej pracować nad siostrą, żeby nakłonić na barf, lub zapytać, czy ma coś przeciwko, żebyś podczas jej nieobecności spróbowała podawać im mięso.
_________________
http://enderwkraczadogry.blog.pl/
 
 
Sandra 
Ekspert

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 3449
Wysłany: 2014-08-02, 10:11   

Ja bym karmiła zgodnie z zaleceniami Siostry.
Podejmowanie "takich" działań prawie zawsze niedobrze się kończy :-P
  Zaproszone osoby: 1
 
Wariatka 

Udział BARFa: 25-50%
Wiek: 21
Dołączyła: 01 Maj 2014
Posty: 61
Wysłany: 2014-08-02, 11:51   

No właśnie tego się boję, że im coś mogłoby być. Kiedyś z nią gadałam to stwierdziła że nie każdy kot może jeść surowe mięso. To na wolności sobie gotują??? Powiedziała wtedy że to są "inne koty". Lepiej nie ryzykuję, zresztą znając młodszego i tak będzie wydziwiał-nigdy nie chce jeść jak nie ma siostry w domu, z wielką łaską zjada suchą karmę.
_________________
Wolę zjeść na obiad ryż a kotu kupić puszkę, czy kawałek mięsa. Bo ja jestem wszystkożerna, a kot jest DRAPEŻNIKIEM, je MIĘSO. Tak jestem trochę nienormalna :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne