BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Surowe mięso - kwestie bezpieczeństwa
Autor Wiadomość
shana55 
Ekspert

Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5338
Wysłany: 2013-08-19, 15:56   

Deski drewniane i szklane myję normalnie w wodzie z Ludwikiem, płukam dokładnie i na koniec przeleję wrzątkiem i już. Myślę, że takie środki zapobiegawcze w zupełności wystarczą :mrgreen:
 
 
Nitka 

Barfuje od: 08-2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 12 Lut 2012
Posty: 105
Skąd: Piotrków Tryb.
Wysłany: 2013-08-19, 17:17   

A może parę minut w mikrofalówce?
Tam już powinno zabić na śmierć. :faja:
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1740
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2013-08-22, 19:01   

Ja to chyba pancernik jednak jestem - jak kroję małą ilość i myję od razu, to pod zimną wodą drewnianą deskę tylko szczoteczką /taką jak do paznokci, tylko trzymaną w kuchni/ przejadę, a jak dużo i przyschnie, to normalnie myjką przy myciu naczyń w ciepłej wodzie i spłukuję zimną. I tak od zawsze. I nigdy żadnych problemów nie miałam.

Ale ja urodzonym mięsożercą jestem (nieraz na surowo bez dodatków mi się zdarzy zjeść wołowinkę czy wątrobę na surowo, choć ostatnio wcięłam dzika, bo nie wiedziałam, że to dzik i myślałam, że wołowina - no mama coś na talerz wyciągnęła do odmrożenia - czerwone mocno było, więc myślałam, że wołowina... no tylko jakieś podejrzanie słodkie było). Dużo lepiej dbać o solidną florę jelitową (probiotyki, surowe warzywa plus ew. fermentowane prod. mleczne) - wtedy organizm sobie poradzi z intruzami (dlatego pewnie nie wiem, co to grypa jelitowa).
 
 
Anitanet 

Barfuje od: 20.09.2013
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 45
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 453
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-10-22, 20:57   

A czy to prawda, że mrożenie mięsa zabija bakterie?
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4822
Wysłany: 2013-10-23, 11:47   

Nie, to nieprawda. Tylko je unieczynnia na czas mrożenia i hamuje ich namnażanie. Po rozmrożeniu żyją nadal i robią swoje. Nie ma jednak potrzeby zabijania bakterii na mięsie używanym do BARFa.

Tematy na Forum o mrożeniu:
Czy mieszanki BARFowe trzeba mrozić?
Bezpieczne zamrażanie i rozmrażanie
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 37
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-10-23, 12:28   

ja mam deski drewniane i myje je normalnie, bez żadnych cudów. Nigdy się niczym nie ztrułam
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-23, 12:42   

Dieselka napisał/a:
Nigdy się niczym nie ztrułam

Ty nie - mięsa surowego nie jesz (ewentualnie tatara), ale zwierzęta jedzą surowiznę :mrgreen:
 
 
Anitanet 

Barfuje od: 20.09.2013
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 45
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 453
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-10-23, 12:50   

Ja do tej pory nie myślałam o zagrożeniach związanych z jakimiś bakteriami... Musiałam przemóc swój wegetarianizm i kilka zabobonów typu: długie kości z kurczaka to dla psa śmierć.
Ale co, badają to mięcho przecież... a zdarzyć się coś może wszędzie, w suchej karmie też...
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 37
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-10-23, 13:38   

Tufitka napisał/a:
Dieselka napisał/a:
Nigdy się niczym nie ztrułam

Ty nie - mięsa surowego nie jesz (ewentualnie tatara), ale zwierzęta jedzą surowiznę :mrgreen:

no nie, ale korzystam z tych samych desek krojąc swoją marchewkę :P mam dodatkowe zagrożenie, bo ja mięsa nie jem od 15lat, więc jestem niby nienawykła do takich bakterii :P
Zwierzak z resztą też żaden mi się nigdy nie otruł :)
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
zenia 
BARFny Hodowca


Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 1133
Wysłany: 2013-10-27, 06:54   

mam dwie deski tylko,mała i dużą
kroje na nich wsio jak leci,myje tylko zlewając woda,troche tam majtnę
ludwikiem nie myje bo boje sie ze wniknie do drewna :oops:
pzreżyłam juz 45 lat,moje koty tez
ale może zbyt lajtowo podchodze do ich higieny :-|
może jednak zaczne szorować :niewiem:
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4822
Wysłany: 2013-10-27, 10:12   

Zeniu, nie podchodzisz zbyt lajtowo, tylko normalnie. Bo mięso to nie produkt niebezpieczny, z którym należy obchodzić się jak z radioaktywnym odpadem. Niestety propaganda medialna robi swoje i ludzie widzą w mięsie coraz to większe zagrożenia. Tymczasem groźniejsze dla nas mikroby i jaja pasożytów spotkamy na sałacie czy rzodkiewce, które rosną w ziemi i które tradycyjnie spłukuje się jedynie zimną wodą (lub nawet sie nie spłukuje, zwłaszcza w restauracjach).

Ja postępuję zupełnie odwrotnie - o wiele bardziej dbam o to, by dobrze umyć rośliny w mojej kuchni oraz narzędzia używane do ich obróbki niż mięso i to, co miało z nim styczność. Deskę i noże po mięsie spłukuję jedynie w ciepłej wodzie i jakoś żyję, nigdy nie zatrułam się żadnymi bakteriami z mięsa, bo nie ma na nim żadnych, które mogłyby mi zaszkodzić (mówię o świeżym, badanym mięsie). Co więcej - sama jadam surowe mięso oraz jajka.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Neras 


Barfuje od: 09.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 09 Paź 2013
Posty: 65
Skąd: W-wa\Praga Płn
Wysłany: 2013-11-04, 10:24   

Ja też desek i noży jakoś specjalnie nie szoruje , myje normalnie jak każdą inna rzecz ale co do roślin i ich mycia to masz rację Dagnes - kiedyś kupiłam sałatę od Pani na bazarku i jak ją zaczęłam w domu rozdzielać na liście to mi robactwo wyszło i od tamtej pory myje dokładnie każdy listek a nie tak ja kiedyś tylko opłukiwałam.
_________________
Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek, jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. - Joanna Chmielewska
 
 
Wilga 


Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 97
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2013-11-04, 11:04   

Ja myślę że w domowych warunkach kiedy zachowujemy normalną higienę bakteriami z mięsa nie ma co się przejmować. Słyszałam natomiast że niebezpiecznie jest pracować w sklepie mięsnym jak się jest w ciąży. Słyszałam że są tam stare, paskudne szczepy (ze względu na duży obrót towarem i niska higienę) ale nie wiem czy to też nie mit.

Są takie dziewczyny co co nie wejdą ci do domu jak się dowiedzą że żywisz surowizną...
 
 
88marta 

Wiek: 33
Dołączyła: 15 Wrz 2014
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-15, 18:25   Braff a pasożyty z mięsa i ryb

Witajcie, trafiłam tu szukając alternatywy żywienia dla chorego kota. Ale mam spore wątpliwości dotyczące pasożytów w surowym mięsie i rybach.
Naczytałam się wielu rzeczach o pasożytach, oraz o tym jak niektóre ciężko wykryć i się boję, narażać koty, a przy tym i dzieci na kolejne odrobaczanie.
I czy właśnie ryzyko zakażeń pasożytami u niewychodzącego kota nie jest gorsze od karmienia gotowymi karmami np bozita?
 
 
psy-i-koty 

Wiek: 48
Dołączyła: 11 Lut 2014
Posty: 809
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2014-09-15, 19:12   

jakimi pasożytami? koty mają jeść mięso dla ludzi, chyba dopuszczone do obrotu mięso nie jest zarobaczone?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne