BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Karma dla kota z niewydolnością nerek
Autor Wiadomość
Anusi@k 

Wiek: 33
Dołączyła: 28 Gru 2011
Posty: 136
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-01-10, 19:23   Karma dla kota z niewydolnością nerek

Witam wszystko wskazuje na to że mój maluch ma chore nerki...;(...nie wiem co robić...:( je suche, pół na pół - trochę w suchej formie a w drugiej miseczce na mokro z wodą...
Z tego co słyszę przy nerkowcach trzeba ograniczyć białko...i wet karze mi kupić karmę dla chorych kotków prawie z sama kukurydza...
Muszę mieć na jutro jakieś informacje żeby coś zdecydować a nie chce polegać tylko na wecie bo wiadomo jaka wiedzę maja na temat żywienia

Kotek je Orijena i wcześniej codziennie dostawał porcję mieska (kurczak serca żołądki) teraz przestałam podawać z powodu białka w moczu...kot "chyba" trochę mniej siusia...wode pije normalnie z chrupek z woda (wypija najpierw płyn, a potem dodatkowo jeszcze z poidełka)...oprócz zaczerwienionych dziąseł nic więcej po nim nie widać...bawi sie, biega...

Bardzo was proszę o jakąś radę.....;(....co dalej ;,(
 
 
Bianka 4 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 12/2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1024
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-10, 21:54   

Anusi@k, ja Ci wiele nie pomogę, bo po prostu się na tym nie znam, ale tak na szybko podsyłam link do żywienia kotów nerkowych http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=3427
Poszperaj na forum, może jeszcze coś Ci w oko wpadnie
A i jeszcze ten wątek http://chatul.pl/viewtopic.php?t=564&start=0
Dziewczyny, jak tylko tu wejdą, na pewno cos Ci doradzą



poprawiłam link
Ostatnio zmieniony przez dagnes 2016-06-03, 09:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Iowa 


Barfuje od: 6.12.2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 2 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 21 Lis 2011
Posty: 371
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-01-11, 01:11   

Jeden z moich kotów na Orijenie miał to samo. Nie było po niej nic widać, a wszystko wyszło na badaniach przed sterylką. Orijen poszedł w odstawkę na konto Acany Kitten, więc tak źle nie wyszło. Tyle, że u nas powodem nie była sama karma, a raczej jej ilość. Kotka była wcześniej bezdomna, więc u nas sobie to odbijała. Została wyleczona i przez długi czas jadła Acanę - bez nawrotów (nie pamiętam tylko, czy była na karmie leczniczej na czas leczenia, dość dawno to było).
_________________
...inexplicable catness...
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-11, 10:24   

Cytat:

Witam wszystko wskazuje na to że mój maluch ma chore nerki...;(...nie wiem co robić...:( je suche, pół na pół - trochę w suchej formie a w drugiej miseczce na mokro z wodą...
Z tego co słyszę przy nerkowcach trzeba ograniczyć białko...i wet karze mi kupić karmę dla chorych kotków prawie z sama kukurydza...
Muszę mieć na jutro jakieś informacje żeby coś zdecydować a nie chce polegać tylko na wecie bo wiadomo jaka wiedzę maja na temat żywienia


Anusi@k, a co konkretnie na to wskazuje? Chore nerki u młodego kota to raczej rzadkość.
Napisz więcej, może uda nam się coś ustalić.
Co do argumentów, które mogłabyś przedstawić w rozmowie z wetem, myślę, że sama powinnaś się przekonać najpierw o ich słuszności. Zajrzyj proszę pod linki, które podała Bianka 4, ale skąd ta pewność, że kot ma chore nerki?
 
 
Asfodel 

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 7
Wysłany: 2012-01-11, 12:28   

Zanim pobiegniesz po chrupki...

1. Zrób kotu dokładne badanie krwi, z jonogramem i użyciem mikroskopu. Jeśli się nie da jedź z kotem do dużego miasta. gdzie jest odpowiednie laboratorium. Sam mocznik i kreatynina to za mało, żeby decydować o leczeniu.

2. Zrób też badanie moczu, przy czym pamiętaj że badanie paskiem to weterynarz może sobie (...) ponieważ automaty nie potrafią ustalić prawidłowo ciężaru właściwego moczu i poziomu białka, które to dwa parametry są bardzo istotne dla oceny pracy nerek

3. Zrób kotu USG u dobrego specjalisty. Ja raz zrobiłam u kiepskiego i wyszły kompletne bzdury na podstawie których dowiedziałam się że mój kot pożyje jeszcze 2 -mce i musi dostawać kroplówki. Kot żyje i ma się świetnie. Kroplówek nie dostał i nie miał chorych nerek tylko zapalenie pęcherza.

4. Nie podejmuj drastycznych środków leczniczych bez dokładnej diagnozy

5. Ograniczanie białka kotu z chorymi nerkami jest mocno dyskusyjne, szczególnie jeśli kot jest młody. Nawet polskie i dość stare podręczniki weterynaryjne o tym wspominają.

6. Niektóre karmy mogą spowodować podwyższenie mocznika i kreatyniny we krwi. Mi się udało tak zrobić przy pomocy piersi z kurczaka i Applaws Kitten. Acana + tłusta wołowina spowodowały unormowanie wyników.

7. Jednym z objawów choroby nerek jest podwyższony fosfor we krwi, ale u rosnących ssaków fosfor jest naturalnie bardzo wysoki, więc nie ma co się nim sugerować.

8. Zrób kotu posiew z moczu. Może mieć infekcję układu moczowego, co daje białko i krwinki w moczu, przez kiepskich weterynarzy czasem interpretowane jako "problemy z nerkami". Infekcję taką leczy się długotrwałym podawaniem antybiotyków, pięć zastrzyków nie wystarczy.

9. Podawanie sterydów może spowodować stan zapalny w nerkach

Ogólnie problem jest złożony, a kluczem do sukcesu jest znalezienie kompetentnego weterynarza, co jest niestety bardzo trudne. Na miau.pl jest długaśny wątek na ten temat, może coś ci tam poradzą.
 
 
Anusi@k 

Wiek: 33
Dołączyła: 28 Gru 2011
Posty: 136
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-01-11, 12:39   a więc tak...

Jeszcze tego nie wiem dokładnie ale wole mieć informacje w razie konfrontacji.
Napisze może co wiem z badań. Otóż wiadomości moje nie są zbyt wielkie ponieważ pracuje w takich godzinach ze do weta raczej nie mam się jak wybrać wiec jeździ mój chłopak a wiadomo jak to „chłop” przekazuje wiadomości...
Pierwsze i najważniejsze...mam go od malucha i cały czas ma czerwone obwódki dookoła zębów (na początku wokół trzonowców a teraz wszystkich)
Najpierw zrobiono badania krwi mocznik na granicy nie wiem co z kreatynina...
Później mocz i wyszedł mocznik i białko nie wiem w jakich ilościach bez kryształów i piasku...
Dzisiaj jedziemy jeszcze na powtórzenie badań krwi i dziś będę mogła być przy moim maluszku to o wszystko dokładnie wypytam probie zdjęcia.
Wiem że na razie na tej podstawie nie można nic stwierdzić ale największy problem mam z Wetem który (raczej ) nie ma pojęcia o żywieniu zwierząt...szukam cały czas weta kompetentnego w tej dziedzinie ale uwierzcie mi jest naprawdę ciężko!!!(chyba nie uczą ich tego na studiach czy jaka cholerka) Niby wiedzą co kot potrzebuje a karzą kupować kukurydze kompletnie nie potrafią czytać etykiet już nie wspomnę o jakiejkolwiek analizie karmy i jak pytam się dlaczego poleca mi Pan tą karmę odpowiedz brzmi - bo tę karmę tworzą specjaliści i weterynarze!...
Oczywiście wszystko zaczęło się od kastracji po której powiedziano mi że do końca życia kot powinien jeść tylko i wyłącznie karmę dla "kastrata"...na pytanie dlaczego?oczywiście - "bo tak! bo to specjalna karma dla takiego kota!" kupiłam worek bo nie chciałam się kłócić ale karma do tej pory czyli od sierpnia 2011 stoi nieotwarta w szafce...
Teraz oczywiście wet tłumaczy mi zle wyniki badań tym ze nie podawałam tak jak zalecił tej cudownej karmy…I to wszystko moja wina - czytałam że jedno z drugim nie ma nic wspólnego jeśli kot ma zachorować to zachoruje ale wetowi nie przetłumaczę.
Czytam od rana do wieczora o tych wszystkich karmach, czytam analizy wypowiedzi ludzi doświadczonych…ale opinie są różne…
Najchętniej przeszłabym na BARF tylko u mnie nie ma sklepu z mięsem które mogłabym podać kotu z czystym sumieniem…jak kupuje dla siebie to bardzo rzadko można w ogóle coś wybrać a co dopiero podawać surowe – nie podejmę się dopóki nie trafie na dobre pewne mieso.
Słyszałam że przy nerkach trzeba obniżyć zawartość białka…ale w ogóle tego nie rozumie! Roślinne i owszem odpad całkowity bo tego kotu nie potrzeba ale zwierzęce?...Jestem jeszcze głupsza niż przed tym całym czytaniem!;(
Myślę że u Was uzyskam rzetelne informacje...
Naprawdę bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi! :kwiatek:
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4803
Wysłany: 2012-01-11, 18:52   

Anusi@k,
Właściwie najważniejsze rzeczy wypunktowała już Asfodel, więc jedyne co mogę napisać, to abyś zastosowała się do jej rad. To na tą chwilę najważniejsze.

W kwestii wyboru pożywienia dla kota, to...

Asfodel napisał/a:
Zanim pobiegniesz po chrupki...

...zastanów się 10 razy.
I mam tu na myśli jakiekolwiek chrupki, a nie konkretne. Obojętne, co wykażą ostatecznie badania, czy kot będzie miał chore nerki, czy nie - nie karm go suchą karmą, żadną.
Jeśli okaże się, że nerki kota są uszkodzone, to tym bardziej nie myśl o suchej karmie. Żadna sucha karma mu nie pomoże, tylko zaszkodzi, nawet jeśli jest to "najlepsza superspecjalistyczna karma weterytnaryjna dla kotów z chorymi nerkami". Suche karmy są przyczyną niewydolności nerek u kotów i jeśli jakikolwiek weterynarz wmawia Ci, że za pomocą suchej karmy można "leczyć" kota, to z nim nie dyskutuj. Przeczytaj dokładnie to, co napisałam o spożywaniu wody przez koty w tym poście:

http://www.barfnyswiat.or...php?p=1770#1770

Niewiele rzeczy w kociej dietetyce jest tak pewnych i udowodnionych jak właśnie kwestia niszczącego wpływu suchych karm na cały koci układ moczowy, nie tylko na nerki. I w tym temacie nie widzę pola do jakiejkolwiek polemiki z kimkolwiek. Jeśli wet chce Ci sprzedać suchą karmę, to zwyczajnie jej nie kupuj. Nie musisz przy tym przekonywać weta, że nie ma racji.

Anusi@k napisał/a:
Słyszałam że przy nerkach trzeba obniżyć zawartość białka

Nie białka, tylko fosforu. A to różnica. Zwłaszcza w początkowych fazach niewydolności nerek jakiekolwiek obniżanie podaży białka może kotu jedynie zaszkodzić. A zastępowanie białka zwierzęcego roślinnym nie jest właściwym rozwiązaniem, pomimo że w ten sposób obniżamy podaż fosforu w diecie. Oczywiście, należy maksymalnie obniżać podaż fosforu, ale nie kosztem potrzebnych kotu aminkwasów. Da się to zrobić w inny sposób. Jednocześnie trzeba zwiększać podaż wody, tak bardzo jak tylko się da, plus parę dodatkowych modyfikacji w zależności od stanu konkretnego kota. Jeśli okaże się, że twój kot faktycznie cierpi na niewydolność nerek (mam nadzieję, że nie!), to wówczas zajmiemy się doborem diety dla niego w wątku, do którego link podała już Bianka4.

Anusi@k napisał/a:
największy problem mam z Wetem który (raczej ) nie ma pojęcia o żywieniu zwierząt...szukam cały czas weta kompetentnego w tej dziedzinie ale uwierzcie mi jest naprawdę ciężko!!!(chyba nie uczą ich tego na studiach czy jaka cholerka)

Nie uczą. I nie rozwijajmy za bardzo tego tematu, bo to na inny wątek.
Jeśli chcesz dobra swojego kota, to pozostaw jego leczenie w rękach dobrego weta, który jest specjalistą w danej dziedzinie (np. nefrologii), natomiast kwestią jego żywienia musisz zająć się sama i niestety (albo stety) zgłębić nieco temat. Nie licz na to, że nawet najlepszy weterynarz będzie dla twojego kota dobrym dietetykiem. Nie mówię, że takich nie ma. Są, tylko niezwykle trudno na nich trafić (rachunek prawdopodobieństwa).

Na koniec jeszcze jedno:

Nie ma suchej karmy dla kota z niewydolnością nerek!


.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Anusi@k 

Wiek: 33
Dołączyła: 28 Gru 2011
Posty: 136
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-01-11, 20:25   

Dziękuje wszystkim...badania krwi powtórzone...czekam na wyniki i co powie wet...później pojadę po wszystkie wyniki żeby mi wpiął do książeczki abym mogła się z wami podzielić...
dagnes : wątek już czytałam =) - dziękuję i wiem że koty pobierają wodę z pożywienia...i wiem że nie ma karmy suchej dla kota z chorymi nerkami i że najlepszy byłby BARF....
cyt.
"Najchętniej przeszłabym na BARF tylko u mnie nie ma sklepu z mięsem które mogłabym podać kotu z czystym sumieniem…jak kupuje dla siebie to bardzo rzadko można w ogóle coś wybrać a co dopiero podawać surowe – nie podejmę się dopóki nie trafie na dobre pewne mięso."
...ale tak jak już pisałam karmę od dwóch tygodni zalewam wodą i podaje w mokrej wersji (nie wiem czy dobrze robię - czy tak można) ale wodę w jedzeniu ma...a mały i tak pije wodę z poidła...pilnuję go jak mogę z piciem...

piszę sobie do was a tu telefon że NERKI SĄ W PORZĄDKU!!!!!!!!!UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF!!!!!!!!!!jupi;D
Wet powiedział że to początki piasku...i oczywiście RC Urinary konieczne!...Czyli chodzi o PH moczu? że jest nieprawidłowe?...poczytam o tym...
Najgorsze jest to że mój luby nie ma pojęcia w ogóle o żywieniu i też mnie opitala że nie słucham weta...mówię, tłumacze i nic.......nie mam siły walka z wiatrakami...
Jutro powiedział że jedzie po karmę;/;/;/
 
 
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-11, 23:22   

dagnes napisał/a:
Nie uczą. I nie rozwijajmy za bardzo tego tematu, bo to na inny wątek.


Dokładnie. Mam trochę znajomych na studiach i po studiach weterynaryjnych i oni sami to potwierdzają. Potwierdziła mi to także jedna z Pań weterynarz, do której chodziłam. Zapytana o to czemu weterynarze nie potrafią pomóc dobrać diety odpowiedziała: "Weterynarze się tego nie uczą i nie są dietetykami. Weterynarze uczą się jak leczyć, a nie jak karmić". [koniec offtopu :mrgreen: ]
 
 
leniwiec 


Barfuje od: VIII 2011
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 126
Skąd: Łódź/Lublin
Wysłany: 2012-01-13, 02:16   

Za to na zajęcia z dietetyki przychodzą przedstawiciele Royal Canin, opowiadają o cudownych właściwościach chrupek i rozdają naręcza firmowych książeczek i gadżetów... :roll:
_________________
 
 
 
ren 

Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-09-02, 22:15   Karma gotowa dla kota nerkowego

Ok na poczatek wyjaśnie czemu załozyłam nowy temat - zostałam tutaj przysłana z wizażu, dziewczyny pomyślały, że tutejsze mądre głowy pomogą mi w moim problemie.

Z barfem nigdy nie miałam doświadczenia, pierwszy raz o czymś takim dowiedziałam się dzisiaj. Brzmi fajnie, niestety na moje realia jest zbyt czasochłonne aczkolwiek niewyluczam, że kiedyś spróbuję czegoś z wersji dla bardzo poczatkujących.

Problem, który posiadam to poszukiwania karmy gotowej, o której tez pewnie dużo wiecie. Pozwolę sobię wkleić post, który założyłam na wizażu:

"Witam, podczas ostatniej wizyty u weterynarza mój kotek miał badania krwi - wszystko wyszło w porządku, ale wyniki miał blisko górnych granic (badania pod kątem nerek - kreatynina itd).

Weterynarz zalecił stosowanie karmy specjalnej dla seniorów, jako że ma mniejszą zawartość fosforu. Na 'od razu' kupiłam mu zapas ROYAL CANIN Ageing +12 (kotek ma 13 lat), ale później czytałam, że RC nie jest warty swojej ceny.

I tu moje pytanie - co byście poleciły? Generalnie czytałam o wielu polecanych karmach - np. Brit czy Taste of the wild czy np Acana. Niestety większość polecanych marek nie ma wersji 'seniorskiej'. Żeby się upewnić nie sugerowałam się brakiem plakietki 'senior', ale czytałam po prostu jaką zwartość fosforu posiadają - i zwwze jest to 1-1,5%, gdzie wszystkie karmy dla seniorów mają fosforu o połowę mniej - 0,6-0,8%.

Na razie mam zapas RC, ale w przyszłości chciałabym się upewnić czy za podobną cenę nie kupię czegoś lepszego.

Jeśli chodzi o seniorów to znalazłam karmy: Sanabelle, Leonard, Animonda (Carny, Vom Feinstem, Rafine Soupe), Eukanuba, Biomill, Hill's. Niestety większość to karmy suche, które mój kotek od czasu do czasu "skubnie" - nie lubi i już, zaczepia żeby mu wrzucić coś w sosiku z szaszetki. Jeśli chodzi o jedzenie mokre dla seniorów to widziałam tylko Animonde, RC i Hill's. I jeszcze z Puriny nie pamiętam jak się nazywa, ale podobno nie lepszy niż KK czy W, więc już RC lepiej dawać.

Jeśli chodzi o rodzaje karmy dopiero "studiuję" co i jak, które lepsze, dlatego pytanie kieruję do osób które coś więcej na ten temat wiedzą i mi poradzą, z góry dziękuję za pomoc
pozdrawiam!"

Generalnie z tego co wyczytałam większosć z najlepszych karm mokrych, które można podawać same (wystarczające bez suchej karmy) nie mają wersji senior i mają ok 2 razy więcej fosforu niż karmy seniorskie, ale nie wiem już sama czy patrzeć na sam fosfor czy na inne czynniki i powiem szczerze, że tyle informacji nowych mam w głowie, że sama sie gubie. Dlatego bardzo potrzebuję porady kogoś kto zna się na żywieniu kotka dokładniej i mógłby mi pomóc w rozgryzieniu tego problemu.

Mam nadzieję, że nie gniewacie się że taki mały offtop zrobiłam, ale naprawdę potrzebuję pomocy.

pozdrawiam gorąco!
Ostatnio zmieniony przez dagnes 2012-11-09, 22:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2012-09-03, 12:22   

Z mokrych, kompletnych i wartościowych karm bytowych polecanych na tym forum, które są przeznaczone dla zdrowych kotów, a ewentualnie można rozważyć dla kota z problemami nerkowymi, ja sugerowałabym Terra Felis (dostępne w zooplus.pl), wersja kurczak i indyk. Te dwa warianty zawierają fosforu mniej, tj 0,11% w mokrej masie (w suchej ok. 0,6%). Te warianty mają też mniej białka. Jedyna niewiadoma to ilość sodu, bo nigdzie tej informacji nie znalazłam. Jeśli kot o wadze 4kg zje 200gramową puszkę dziennie (takie dawkowanei sugerowane przez producenta), to przyswoi 220mg fosforu, czyli ok. 55mg/kg masy ciała. Wg informacji, którą podała mi kiedyś Dagnes odnośnie dziennej dawki fosforu dla ustabilizowanego kota z problemami nerkowymi, dawka poniżej 60mg/kg m.c. jest jak najbardziej OK.

Na marginesie, wariant z wołowiną zawiera 0,13% fosforu (i też ujdzie w porównaniu z innymi mokrymi karmami), ale wersja z królikiem to już 0,18%fosforu w mokrej masie, więc podobnie np. do puszek grau bez zbóż, które fosforu mają ok.0,20% w mokrej masie. Ta mniejsza zawartość fosforu w Terra Felis bierze się m.in. stąd, iż karmy te nie zawierają w składzie mielonych kości/mączki kostnej-bogatego żródła tego minerału, a jako żródło wapnia zastosowana skorupki z jaj ekologicznych.
Zastanawia mnie tylko czy wit. E w postaci oleju z kiełków pszenicy jest akceptowalna na dłuższą metę dla nerkowych kotów, bo raczej chyba powinno się olejów roślinnych w diecie kota unikać (tu bardzo liczę na to, że osoby znające się na żywieniu kotów, ustosunkują się do tej kwestii, pytałam też o to w wątku poświęconym analizom karm).
Pełniejszą analizę puszek Terra Felis znajdziesz na niemieckiej stronie zooplusa. Polska strona zawiera skąpe informacje (przynajmniej tak było kiedy ja poszukiwałam informacji).
Karma ma konsystencję papkowatą, ale moim kotom smakowała. Do te pory zjadły kilka puszek w 3-ech wariantach (bez królika). Niestety przy dużym zwierzyńcu karmienie ją dzień w dzień to byłby spory koszt.
Pod względem zawartości fosforu wydaje mi się, że karma ta nie odbiega od karm typowo nerkowych dostępnych w zooplusie (a nawet ma lepsze parametry), co jest już na starcie jej dużym plusem, nie wspominając o tym, że pod względem jakości zdecydowanie je przewyższa.
 
 
ren 

Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-09-03, 12:46   

Faktycznie Terra Felis byłaby świenym wyborem!

Jako, że mój kotek nie jest typowym nerkowcem, wyniki jeszcze mieszczą się w normach, oscylują jedynie w górnych granicach, myślę, że ze względu na cenę mogłabym podawać Terrę Felis na zmianę z np Royal Canin, może w małej przewadze RC, bo faktycznie Terra Felis jest droga.

I dziekuję za poradę, żeby zerkać na niemiecką stronę zooplus - w przypadku niektórych karm nie mogłam znalexć zawartości fosforu, więc może tutaj znajdę odpowiedź.

Bardzo dziekuję za pomoc :)
Jakby ktoś jeszcze miał jakieś propozycje to chętnie je rozważę, pozdrawiam!

ps znalazłam, że Hill's także ma podobnie niską zawartość fosforu, czy byłby to dobry wybór?
Ostatnio zmieniony przez ren 2012-09-03, 12:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Margot 
Ekspert

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 01 Paź 2011
Posty: 1519
Wysłany: 2012-09-03, 12:58   

ren napisał/a:
Faktycznie Terra Felis byłaby świenym wyborem! W porównaniu do innych karm, które są dla kotów starszych i posiadają obnizoną ilość fosforu, Terra Felis ma fosforu jeszcze mniej! np RC Ageing +12 czy Sanabelle czy inne karmy w wersji senior maja przeważnie ok. 0,6%, więc 0,11% wypada jeszcze lepiej.


ren, mylisz mokrą masę z suchą masą. W suchej masie zawsze będzie więcej procentowo każdego minerału czy składnika niż w mokrej.
Zawartość fosforu na poziomie 0,11% w Terra Felis (kurczak i indyk) dotyczy mokrej masy, w suchej masie (po odpowiednich wyliczeniach) wychodzi ok.0,6%, czyli podobnie do tych suchych karm poleconych Ci przez weta. Tylko, że karmy, o których ty wcześniej wspomniałaś, są kiepskiej jakości (tzn niby brandowe, ale nic wartościowego nie zawierają) i właśnie suche (co już nie jest dobrym wyborem dla kota z problemami nerkowymi, bo ten powinien otrzymywac jak najwięcej wody w pokarmie), a Terra Felis jest jedną z lepszych gotowych mokrych karm na rynku.
Ostatnio zmieniony przez Margot 2012-09-03, 13:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ren 

Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 23
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-09-03, 13:04   

Z tymi procentami się pomyliłam, już nawet edytowałam, na opakowaniu faktycznie pisze 0,12%, musiałam zwrócić uwagę na złą pozycje czytając to gdzieś w internecie.

A co do niszowej półki - jasne, chciałabym kupowac to co najlepsze, ale nie stać mnie na to, dlatego pomyślałam, żeby zamiast ciagłego podawania RC czasami dorzucić cos lepszego.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne