BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
BARF a choroba nowotworowa
Autor Wiadomość
harpia 
Ekspert


Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 713
Skąd: Libiąż
Wysłany: 2013-07-11, 00:04   

Myśmy stosowali krople, nie mam bladego pojęcia jaką dawkę suszu się stosuje, krople były łatwiej podawane bo toto ma paskudny smak.
_________________
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-26, 15:02   

Byłam dziś u lekarza który sam robi podstawowe badania (morfologia, kreatynina, mocznik-nie wiem jakimi metodami) Trzustkowe wysyła najczęściej do Labokinu. Jestem umówiona na czwartek rano na pobranie krwi, ale co da się zrobić zależy od ilości jaką uda się pobrać, a podobno bywa różnie(nie usypia) Na razie otrzymałam do podawania karmę gastro intestinal (przejściowo) Jakie powinnam zrobić badania w pierwszej kolejności ? (nie wiem ile tej krwi utoczymy, bo kot jest silny i nerwowy) :-(

[ Dodano: 2013-11-28, 10:36 ]
Mam niestety złe wiadomości :-( Kot ma jakiś guz w brzuchu (chłoniak?) Krew pobrana, na powiększony pakiet z rozmazem. Morfologia u wetki wykazała lekką anemię (RBC 5,85 norma od 5,8 HCT 31,2 norma od 30,0) W zależności od wyników z Labokinu, spróbójemy nakłuć ten guz bezpośrednio i wysłać na badanie histopatologiczne. Nie muszę pisać jak się czuję, ale to będzie ostatni kot w moim życiu. :cry:
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-28, 18:37   

Gerda, ale skąd wiadomo, że ma guz w brzuszku ? Nic nie piszesz, żeby miał robione inne badania oprócz pobrania krwi - wetka wymacała coś czy jak ?
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-28, 18:58   

Niestety, już ja wymacywałam - kot jest chudy i guz dobrze się maca. Z danych statystycznych guzy w brzuchu u kota w 90% to chłoniaki - no i to że schudł :-( Zresztą co innego to może być :niewiem: Żeby potwierdzić chłoniaka robi się nakłucie węzłów chłonnych, ale i to nie zawsze daje pewną odpowiedź. Najbardziej miarodajne będzie nakłucie samego guza i wysłanie na histopatologię. Chłoniaki rzadko da się operować (naciekają narządy), chemia coś tam daje, ale nie ma wyleczeń. Guz jest dość duży (dlatego się maca przez skórę) :cry:
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-28, 19:38   

Głowa do góry, może jeszcze nie będzie tak źle :kiss:
Myślałaś o tym, żeby zawieźć kota do jakiejś kliniki w Warszawie i zrobić kompleksowo badania u dobrych specjalistów ?
Trzymamy kciuki :kciuk: :kwiatek:
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-28, 22:02   

Dzięki Skipper :kwiatek: nie mam możliwości pobytu w Warszawie. Krew pojechała właśnie do Warszawy, jeśli będziemy pobierać wycinek - też pojedzie do specjalistów (jest ich mało, podobno ci sami pracują dla różnych labów) Jak się da, to wet i u mnie wytnie co trzeba. Jak to coś złego, to i w klinice nie pomogą. :-(
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-28, 22:25   

Gerda, kot kolezanki miał guza, który nie był chloniakiem, mimo że tak wyglądał. Kot miał operację zwiadowczą i pobranie wycinków. Niestety wyniki histopatologii przyszły zbyt późno. Dowiem sie jutro, co to było.

A.
  Zaproszone osoby: 1
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-28, 22:42   

gerda napisał/a:
Jak się da, to wet i u mnie wytnie co trzeba. Jak to coś złego, to i w klinice nie pomogą. :-(


No wiesz, jeszcze kwestia zdolności manualnych weta. U mnie wet też zdjęcie RTG Skippiemu bardzo dobrze zrobił, tylko nie bardzo potrafił powiedzieć, co na nim wyszło :evil:
I o to mi biega - czy wet (jeżeli zajmuje się tym od przypadku do przypadku) będzie potrafił prawidłowo pobrać ten wycinek, żeby miał jakąś wartość dla histopatologa i na podstawie wyników badań będzie można postawić poprawną diagnozę
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-29, 10:56   

Agal - co to znaczy, ze wyniki przyszły zbyt późno ? Kilka dni czy tygodni to trwało ? Kot nie dożył ? Czy ta operacja zwiadowcza zaszkodziła ? Wetka mówiła, że może nakłujemy tego guza przez skórę i pobierzemy do badania histopatologicznego, ale czy to nie zaszkodzi ? Może kroić od razu żeby wycinać ? Nawet nie wiem kiedy będą wyniki krwi z Labokinu. Koy smutny, leży na boku, ale trochę je i po gastro zrobił ładną kupę bez biegunki. Niestety pobyt w Warszawie jest poza moimi możliwościami :-(
 
 
vesela krava 
Ekspert


Barfuje od: 10/2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 952
Skąd: Francja
Wysłany: 2013-11-29, 11:05   

gerda wiem jak musisz sie okropnie czuc, ale musisz jeszcze powalczyc i nie tracic nadziei, poki co nic nie jest przesadzone. Ciekawi mnie czy bylo robione USG? Bo nakluwanie guza tak na slepo to moim zdaniem sredni pomysl, USG by pozwolilo okreslic co to w ogole jest. Bardzo dobrze ze kotu troche lepiej po gastro, wiem ze to nie jest dobra karma, ale przy biegunkach sprawdza sie w wiekoszosci trudnych przypadkow, mam nadzieje ze ta przerwa w biegunce pozwoli mu sie troche podreperowac i nabrac sil, trzymam kciuki.
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-29, 11:39   

USG nie było robione :-( wetka nie proponowała, chociaż podobno ma jakiś aparat do tego celu. Być może jest słabszej jakości, albo nie nadaje się dla kotów (za słaba rozdzielczość ?) Kiedyś ta lekarka pracowała w dużej lecznicy, może więc ma trochę większe doświadczenie niż inni terenowcy. Niektórych rzeczy ja po prostu nie przeskoczę. :-( Czy ktoś coś wie o pobieraniu wycinków - czy to może być niebezpieczne (powikłania) i jak długo może trwać badanie histopatologiczne :niewiem:
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-29, 11:49   

Gerda, gdzie Ty mieszkasz? Może do Lublina byś pojechała?

Guz okazał się za duży do operacji. Poniewaz sądzono, że to chłoniak, nic juz nie robiono po zamknięciu kota. A histopatologia przyszła, kiedy już żadne działania nie przyniosłyby rezultatu, byłyby tylko uporczywym leczeniem.

Czekam na odpowiedź koleżanki, co to był za guz.

Mam odpowiedź: w węźle chłonnym krezkowym wyszły komórki eozynofilowe.
Więc może jednak ciąć.

Ag.
  Zaproszone osoby: 1
 
vesela krava 
Ekspert


Barfuje od: 10/2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 952
Skąd: Francja
Wysłany: 2013-11-29, 12:08   

Rozumiem. Jakby sie dalo gdzies indziej to badanie wykonac, to bylby duzy krok do przodu w diagnostyce. Bo poki co, oprocz badania palpacyjnego i tej anemii tak na prawde nie wiadomo do konca co mu jest. Wezly chlonne moga byc powiekszone przy chorobach jelit.
Nakluwanie przez skore moze byc trudne, kiedys nakluwano guz u mojego psa, bardzo bolesne badanie, ilosc pobranego materialu znikoma, ale to byl podobno bardzo twardy guz.
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-29, 12:13   

U mojego kota też guz jest duży :-( jak duży orzech włoski, a może mała mandarynka :-( U nas dużo łatwiej będzie pobrać wycinek z guza - dobrze się go maca z boku brzucha - niż węzła w pachwinie, bo węzeł nie wygląda raczej na powiększony (wetka długo go macała i zastanawiała się jakby tu było się ewentualnie wkłuć) Do Lublina mam jeszcze dalej niż do Warszawy, a to przecież nie jest jednorazowy wyjazd :-(
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-29, 12:51   

O ile mi wiadomo, nakłucie/naruszenie guza może przyspieszyć jego wzrost, albo spowodować przerzuty.
Guz jest duży i kotu przeszkadza w funkcjach życiowych.
Cokolwiek by to nie było, i tak trzeba go usunąć.
Pobieranie wycinka i czekanie na wynik odsunie tylko operację w czasie, przez ten czas guz może się zrobić za duży/nieoperacyjny/dać przerzuty.
Nie wiem, czy nie rozsądniej by było od razu ciąć, a po wycięciu robić histopatologię dopiero.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne