BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Nawilżacz powietrza a reakcja zwierząt
Autor Wiadomość
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-03, 15:26   Nawilżacz powietrza a reakcja zwierząt

Cześć,
mam do was pytanie o nawilżacz powietrza. Czy używacie? Jakiego typu? Jak reagują futrzaste?
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-04, 11:24   

ej! nikt z was nie nawilża powietrza?
chciałabym kupić nawilżacz ultradźwiękowy, bo najlepiej do mnie przemawia, ale nie wiem co na to kociaste?
 
 
scarletmara 


Barfuje od: 01.11.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 1417
Skąd: LUBLIN
Wysłany: 2016-02-04, 13:49   

no jedyny jakiego ja kiedykolwiek używałam to taki pojemniczek z wodą wieszany na kaloryfer. Inne cuda jakoś wydają mi się zbędne. Aż tak suche masz powietrze w domu, że potrzebujesz nawilżacza ?
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-04, 15:29   

tak, w tym roku jakieś 25-30% i bardzo mi to przeszkadza na zatoki :-(
takich kaloryferowych zapominałam napełniać i wisiały suche, więc bez sensu,
zresztą efekt jest od nich raczej mizerny
ręcznikiem na kaloryferze potrafię uzyskać 35% i to jest i tak tylko chwilowe, dopóki ręcznik nie wyschnie,
teraz na noc moczę 9 ręczników i ustawiam na suszarce do rana, daje to trochę, ale myślę, że nawilżacz będzie bardziej skuteczny i wygodniejszy?
 
 
Dragana 


Barfuje od: 08.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 671
Wysłany: 2016-02-04, 15:42   

Ja miałam lata temu takie coś:
https://www.klimatop.pl/f...powietrza-m.jpg
Pamiętam, że fajne było. Kot nie reagował albo tylko się patrzył, ale on dziwny był :-P
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-04, 15:45   

Dragana, a co to robiło?
ja się głównie boję hasła "ultradźwiękowy"
 
 
Dragana 


Barfuje od: 08.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 671
Wysłany: 2016-02-04, 15:47   

Buczało/szumiało i wydzielało taką jakby chmurę. Wyglądało troszkę jak model wulkanu - taka dymiąca górka. Na pewno ta chmura była zimna. Nie potrafię opisać dokładnie działania, bo byłam wtedy dzieciakiem i nawet nie włączałam tego sama.
 
 
Silvena 
Ekspert


Barfuje od: 28.04.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1216
Skąd: UK
Wysłany: 2016-02-04, 16:04   

Ja miałam nawilżacz ultradźwiękowy. Kotom nie przeszkadzało, aczkolwiek w zimie jak miałam ~25% wilgotności w mieszkaniu, to nawilżacz nie wyrabiał na najwyższej mocy, chociaż miałam też takie na kaloryfer - wtedy nad ranem było jakieś 35-45%. Do tego raz jak się obudziłam to w pokoju było aż biało... Mimo wszystko z nawilżaczem spało się o wiele lepiej niż bez :-)
 
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4822
Wysłany: 2016-02-04, 16:30   

Też miałam nawilżacz ultradźwiękowy ze względu na mocno wysuszające działanie kominka (w salonie pękały mi od tej suszy drewniane meble).
Długo z nami nie pomieszkał, bo coś dziwnego działo się z moimi oskrzelami (dusiło mnie). Podejrzenia były różne, urządzenie było dezynfekowane, wlewana woda destylowana i inne takie cuda, ale nic nie pomagało. Po włączeniu nawilżacza dostawałam duszącego, suchego kaszlu. Tajemnica do dziś nie została rozwiązana i nie wiemy, czemu tak się działo, ale pozbyliśmy się urządzenia i nic mnie już nie dusi (zresztą nigdy w życiu, ani przedtem, ani potem nie miałam najmniejszych reakcji tego typu na cokolwiek, w żadnej sytuacji, nie mam też żadnej alergii).
Kotu nawiżacz nie przeszkadzał, nie interesował się nim zbytnio, poza tym wydobywająca się "para" była zimna.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2016-02-04, 20:04   

Ja stawiam na kaloryfery plastikowe pojemniki z wodą (takie prostokątne np po flaczkach) Niestety kot jak mu się nudzi lubi je zwalić -sięga po nie leżąc na parapecie. O właśnie to zrobił :evil: lecę po szmatę :evil:
 
 
AniaR 


Barfuje od: 2005
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 447
Skąd: z daleka
Wysłany: 2016-02-04, 20:38   

Ja uzywam zima, zwlaszcza w nocy, w sypialni. Futra nie reaguja. Mnie pomaga - mam bardzo suche spojowki, czulam jakbym miala piasek pod powiekami. Taki mam (tylko kolor inny)
http://www.target.com/p/c...er/-/A-16686314
_________________
http://www.garnek.pl/aniar/a
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-05, 08:11   

uh, trochę mnie uspokoiłyście, tak myślałam, ze koty nie powinny reagować na takie ultradźwięki, ale nie miałam pewności

teraz się tylko zastanawiam czy lepiej najtańszy, taki ze średniej półki czy może taki z higrometrem?
 
 
Silvena 
Ekspert


Barfuje od: 28.04.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1216
Skąd: UK
Wysłany: 2016-02-05, 09:49   

Ja tam uważam, że są rzeczy, na których oszczędzać się nie powinno, bo z reguły traci się dwa razy. Poczytaj opinie i wybierz coś co będzie Ci odpowiadało.
Ja akurat mój dostałam w spadku po bracie, więc używałam co miałam; miałam taki raczej ze średniej półki, chociaż kupiony w Castoramie. Mieszkanie 2 pokojowe i jak pisałam, nie wyrabiał mi w zimie przy niskiej wilgotności na najwyższym ustawieniu nawet. Swoją drogą to na tym najwyższym ustawieniu był już dosyć głośny i czasami mi to przeszkadzało, ale ja nie znoszę takich "buczących" dźwięków; dodatkowo świecił w kolorach tęczy.
Miał też funkcję lekkiego "podgrzewania" tej wylatującej mgiełki, ale tego nie używałam nigdy.
 
 
 
Dragana 


Barfuje od: 08.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 671
Wysłany: 2016-02-15, 22:44   Nawilżacz a roztocza

Spotkałam się z opinią, że przy użytkowaniu nawilżacza "robi się" więcej roztoczy. Prawda to? I na czym miałoby to polegać?
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-02-16, 07:07   

podobno roztocza lubią cieplutkie i wilgotne środowisko
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne