BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pokarmy i substancje szkodliwe dla naszych mięsożerców
Autor Wiadomość
Sonya 

Barfuje od: kwie 2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 25 Mar 2012
Posty: 164
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-09-19, 19:39   

Na pierwszej stronce z podanych przez Ciebie rowniez napisali o tluszczu ktory moze powodowac zapalenie trzustki...
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-09-19, 19:52   

A ja znów powiem to samo bo wygląda na tej samej klasy artykuł. Nie wolno podawać niczego z tego, na czym polega dieta barf
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
edmundo 


Barfuje od: 04.2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 05 Cze 2012
Posty: 247
Skąd: UK
Wysłany: 2012-09-19, 20:12   

Mi sie wydaje, jesli tluszcz jest w rozsadnych ilosciach, to nie jest zagrozeniem. Przeciez 30% tluszczu w pozywieniu jest ok, nikt nie bedzie dawal 50/50, chyba... No tak na chlopski rozum.
 
 
edmundo 


Barfuje od: 04.2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 05 Cze 2012
Posty: 247
Skąd: UK
Wysłany: 2012-09-19, 20:18   

Ciocia, zycie jest nie zdrowe! jesli bedziemy wiecej czytac na temat zdrowej zywnosci, to w ogole juz dawno powinnismy kipnac :twisted: Tak samo z naszymi futrzanym pociechami, za wszystkim sie nie nadazy. Jesli zwierze ma sie dobrze, dotychczasowa dieta sie sprawdza, to po co modzic. Nie naprawia sie rzeczy, ktore dzialaja :lol:
Ostatnio zmieniony przez edmundo 2012-09-19, 20:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sonya 

Barfuje od: kwie 2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 25 Mar 2012
Posty: 164
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-09-19, 20:18   

No właśnie. A w artykule piszą o skrawkach tłuszczu, czyli drobnych ilościach.

Ale to ciekawe, że w ogóle takie informacje są, skoro miałyby być nieprawdziwe.
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-09-19, 20:30   

Sonya - ale przecież cały pomysł barfa to jedno wielkie obalanie mitów żywieniowych. Właśnie stąd bierze się wiele tych tekstów
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4822
Wysłany: 2012-09-19, 21:55   

Sonya napisał/a:
Skoro piszą, że rodzynki mogą być niezdrowe (zwłaszcza w kontekście nerek) to przyjmuję do wiadomości i kotu nie podaję (zresztą kicia zjadała pojedyncze i to bardzo rzadko). A co w tych owocach wpływa niekorzystnie na nerki?

Winogrona, a zwłaszcza suszone (rodzynki), zawierają ponadprzeciętnie dużo fruktozy, której koty nie metabolizują w związku z brakiem w wątrobie fruktokinazy. Wydalana jest przez nerki powodując fruktozurię w moczu, dlatego kotom nie podajemy żadnych owoców ani cukru (sacharozy, która składa się w 50% z fruktozy) oraz miodu. Sądzę, że duża ilość fruktozy może mieć niekorzystny wpływ także na funkcjonowanie nerek, które muszą ją wydalać, jednak przypuszczam że ostrzeżenia przed rodzynkami mają jakieś inne źródło. Nie wiem czy winogrona zawierają jakieś szczególne substancje niszczące kocie nerki czy jest to kolejna z urban legends.

Sonya napisał/a:
Natomiast martwi mnie to, co piszą o tłuszczu z mięs (surowym czy gotowanym) i jego złym wpływie na trzustkę. To chyba bardzo złe wieści biorąc pod uwagę ilość tłuszczu w diecie BARF?

To jest kolejny mit propagowany przez tzw. popularną medycynę gazetową. Ma się nijak do rzeczywistości oraz faktów naukowych. Artykuł powtarza bzdury, które można przeczytać w każdym kolorowym magazynie (i co gorsza - usłyszeć w gabinecie lekarskim) o tym, że tłuszcz jest wrogiem publicznym nr 1, a dieta beztłuszczowa jest lekarstwem na każdą chorobę.

edmundo napisał/a:
Jedyne co mi nie pasuje to pomidory, ktore tu na forum sa jak najbardziej propagowane, natomiast w obu artykulach sa uznane za toksyczne

W większości odłamów dietetyki naturalnej, stojącej w opozycji do narzucanej nam siłą oficjalnej wersji "nauki o żywieniu", rośliny psiankowate (pomidor, ziemniak, papryka, bakłażan) zaliczane są do pokarmów szkodliwych dla zdrowia lub nawet trujących m.in. ze względu na zawarte w nich alkaloidy oraz wiele substancji nazywanych lektynami pokarmowymi. Istnieją doniesienia o przyczynianiu się przez rośliny psiankowate do kalcyfikacji tkanek (uwapniania) poprzez usuwanie wapnia z zębów i kości. Psiankowatym przypisuje się rolę w powstawaniu artretyzmu, arteriosklerozy, kamieni nerkowych, reumatyzmu, migren, osteoporozy, tocznia i innych.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
Sonya 

Barfuje od: kwie 2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 25 Mar 2012
Posty: 164
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-09-19, 22:20   

Jak zwykle niezawodna dagnes :) Dzięki za wyjaśnienia :)

Smutne jest to, że ktoś podając się za autorytet podaje część prawdziwych informacji i część zupełnie błędnych, mitycznych.
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-09-19, 22:32   

Mam bardzo podobne zdanie na temat produktów mlecznych. Nie rozumiem dążenia do naturalnej diety z jednoczesnym podawaniem czegoś równie dla psa nienaturalnego. Mam znajomą, która nie podaje w ogóle warzyw tłumacząc to tym, że wilki nie jedzą zawartości żwacza, nie kopią w poszukiwaniu marchewki a jednocześnie podaje swoim psom jogurty. choć akurat ze swojej diety nie zdołałabym się ich pozbyć :)
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
edmundo 


Barfuje od: 04.2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 05 Cze 2012
Posty: 247
Skąd: UK
Wysłany: 2012-09-20, 11:13   

Dzieki Dagnes :kwiatek:
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-10-23, 22:02   

Nie wiem gdzie to umieścić, ale to chyba dobry tekst http://ulubiency.wp.pl/gi...riazdjecie.html
 
 
Anitanet 

Barfuje od: 20.09.2013
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 46
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 453
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-10-23, 22:08   

Kurka wodna, a ja dawałam jabłka i gruszki w całości....
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2013-10-23, 22:28   

I nic mu w ten sposób nie zrobisz złego. Myślisz, że w naturze wydłubują sobie pestki?
Mój wcina ogryzki po dzieciach
Pestki nie zawierają cyjanku tylko amigdalinę.
Kolejna rzecz - alkohol. Psy akurat metabolizują alkohol do pewnych limitów. W naturze jadają opadłe, przejrzałe owoce, które są już częściowo przefermentowane - czyli zawierają alkohol. Nie oznacza to, że można psu bezkarnie dawać alkohol do picia, ale stwierdzenie "nawte niewielka ilość może prowadzić do zatrucia" jest nieprawdziwe
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
Anitanet 

Barfuje od: 20.09.2013
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 46
Dołączyła: 20 Wrz 2013
Posty: 453
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-10-23, 22:43   

Właśnie tak samo myślałam, Ruf sobie zżera czereśnie na potęgę jak tylko zaczynają spadać i nic mu nigdy nie było. A nie widziałam, żeby pestki wypluwał :mrgreen:
 
 
AniaR 


Barfuje od: 2005
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 447
Skąd: z daleka
Wysłany: 2013-10-23, 23:49   

Pestki przechodza przez przewod pokamowy nieruszone. Dzieki temu nasiona sie rozsiewaja. Chyba, ze pies je rozgryzie. :-)
_________________
http://www.garnek.pl/aniar/a
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne