BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Mleko dla kota
Autor Wiadomość
saphirith1987 


Barfuje od: lipiec 2014
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 1 raz
Wiek: 32
Dołączyła: 28 Lut 2014
Posty: 413
Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-06-16, 08:10   

Mi się wydaje, że z tym mlekiem to taki sobie pomysł. Ja bym nie ładowała w kota niezdrowych dla niego substancji tylko po to, żeby dobić do wyznaczonej przez kalkulator ilości wody. Moje koty też nie piją aż tyle. doradora dobrze radzi, aby spróbować dolewać wody do karmy. Jeśli to się nie sprawdzi, a będziesz chciała jednak dopajać, to może spróbuj galaretki, na którą przepis znajdziesz w wątku http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1876
 
 
Nefertari 


Dołączyła: 25 Mar 2017
Posty: 38
Skąd: pod Karpaczem
Wysłany: 2017-04-06, 13:57   

Moja kociarnia od czasu do czasu ( czyli jakoś raz na dwa - trzy tygodnie ) dostaje ode mnie małą miskę mleka bezlaktozowego. Kupuję je sobie do kawy w markecie. Nie mają po nim rewolucji i są zachwycone, jak im skapnie :mrgreen: Młodszy nie pije zbyt dużo wody, a dopiero powolutku raczkujemy z surowizną. Ostatnio dolewam im wody do mokrej karmy ( ciepłej ) i czekam aż nasiąknie. Uwielbiają takie zabiegi. Podobnie jest z surowym mięskiem. Co drugi dzień podaję porcję zmielonego surowego mięska ( na razie jeszcze nie BARF tylko po prostu mały mix mięska na stopniowe przestawienie ) i też dolewam wody. Ogólnie wciągają wszystko i wersja rozwodniona nawet bardziej im pasuje. Wracając jednak do mleka - czy to mleko bezlaktozowe z marketu jest faktycznie bezpieczne ( nawet, jako taki rarytas raz na ruski rok ), czy po prostu lepiej od czasu do czasu podejść i kupić u weta Klarę?
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1456
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-06, 14:30   

Ja bym zrezygnowała z tego mleka bez laktozy, to w sumie chemia głównie no i cukier. Zresztą w ogóle żadne mleko kotu nie jest potrzebne :-)
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
Nefertari 


Dołączyła: 25 Mar 2017
Posty: 38
Skąd: pod Karpaczem
Wysłany: 2017-04-06, 15:05   

:kwiatek: Dziękuję. Nie no...wiem, że przeżyją bez mleka :mrgreen: Po prostu bardzo je lubią. Choć fakt faktem, nie wszystko, co kotom smakuje jest dla nich dobre.
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1456
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-06, 15:10   

Ja wiem, że lubią :-) ale bardzo szybko się po prostu od mleka uzależniają.
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
Nefertari 


Dołączyła: 25 Mar 2017
Posty: 38
Skąd: pod Karpaczem
Wysłany: 2017-04-06, 15:15   

Nawet, jak dostają je raz w miesiącu i jako ograniczony smakołyk?
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1456
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-06, 15:26   

Nie wiem, trudno mi powiedzieć czy aż tak mogą się uzależniać ;-) . Moje koty ostatni raz mleko dostały chyba w lipcu, były wtedy jeszcze małe, zresztą i tak niewiele go dostawały bo miały biegunkę po mlecznych przetworach. Teraz na próbę, z ciekawości dałam im troszkę - podeszły powąchały i popatrzyły się na mnie z wyrzutem jakby chciały powiedzieć "fuj, co Ty nam tu dajesz? Zwariowałaś?" :mrgreen:
A Twoje nie dostają biegunki po mleku?
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2987
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-06, 15:30   

Nefertari napisał/a:
Moja kociarnia od czasu do czasu ( czyli jakoś raz na dwa - trzy tygodnie ) dostaje ode mnie małą miskę mleka bezlaktozowego.
Są takie mleka dla kotów np. Klara Kot i mleko
Saga napisał/a:
Ja wiem, że lubią :-) ale bardzo szybko się po prostu od mleka uzależniają.
chyba to zależy od kota, moje wyrosły szybko z mleka i teraz go nie piją. Czasem Migotka "siorbnie" sobie z mojego kubka ciupkę mleka ale nie leci zawsze jak sobie nalewam. wszystkie czasem lubią śmietankę polizać.
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Ostatnio zmieniony przez Tufitka 2017-04-06, 15:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nefertari 


Dołączyła: 25 Mar 2017
Posty: 38
Skąd: pod Karpaczem
Wysłany: 2017-04-06, 15:34   

Saga, "zwykłego" mleka im nigdy nie dałam. Raz wyczaiły trochę w garnuszku i zanim się zorientowałam zdążyły już się go napić ( jeszcze zanim ja się przerzuciłam na mleko bez laktozy ) :-/ Wtedy dostały biegunki. Kiedyś kilka razy kupiłam mleczko z Whiskasa i właśnie Klarę przy okazji wizyty u weta ze względu na Manioxa ( teraz leci dziesiąty miesiąc, a wtedy miał chyba ze trzy miesiączki i wet polecił ) i było wszystko w jak najlepszym porządku. Po tym mleku bez laktozy, które ja piję też jest wszystko ok.
 
 
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1456
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-04-06, 15:55   

Tufitka napisał/a:
chyba to zależy od kota, moje wyrosły szybko z mleka i teraz go nie piją.

Bardzo możliwe. A dostawały często mleko? Np. codziennie? Pytam tak z ciekawości bo znam koty, które nie rozpoczną dnia bez napicia się mleka. Dorosłe koty. A dostawały jako młode koty właśnie mleko przede wszystkim, zgodnie z mitem, że koteczek to mleczko pije.
Nie wiem, no ja jestem przeciwniczką podawania mleka kotom (ludziom zresztą też), krowie mleko ma budować cielętom racice a kotom to niepotrzebne ;-) . No i jeszcze szkodliwy cukier.
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 2987
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-06, 17:54   

Saga napisał/a:
A dostawały często mleko? Np. codziennie?
Jak do mnie trafiły (miały ok. 3 miesięcy) dawałam im codziennie (chyba dwa razy dziennie) ale po jakimś czasie (hmm. może do miesiąca) powoli traciły nim zainteresowanie. Aż w końcu przestały je pić. zostało mi kilka kartoników mleka i dałam je do dt, gdzie były kociaki.
Saga napisał/a:
no ja jestem przeciwniczką podawania mleka kotom (ludziom zresztą też)
mam okresy, kiedy go nie muszę pić, czasem mam tak, że oderwać się od niego nie mogę. Widocznie jest tam coś, czego potrzebuje mój organizm. A że uwielbiam kakao :food:
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne