BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Woda i wszystko o wodzie. Jaką podajecie ?

Swojemu kotu/psu podaję
wodę z kranu
53%
 53%  [ 88 ]
wodę z kranu przegotowaną
13%
 13%  [ 22 ]
wodę źródlaną
8%
 8%  [ 14 ]
wodę mineralną
0%
 0%  [ 1 ]
kranówkę przefiltrowaną
21%
 21%  [ 36 ]
butelkowaną niegazowaną
2%
 2%  [ 4 ]
Głosowań: 165
Wszystkich Głosów: 165

Autor Wiadomość
Saga 


Barfuje od: 07.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Sie 2016
Posty: 1223
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-20, 18:44   

Prawdę mówiąc moje koty od momentu jak stawiam im miseczkę z wodą przefiltrowaną to zaczęły troszkę ją pić. Wcześniej za nic nie tknęły kranówki. Również barf z taką wodą przefiltrowaną jest o wiele smaczniejszy.
_________________
"Odkrywca rynsztoków, rynien, gzymsów, dachów,
Bywalec pałaców, sypialnianych puchów,
Sam sobie sekretem, pychą i postrachem,
Nikomu nie winien łaski ni posłuchu"
/Jacek Kaczmarski
 
 
KaiKai 


Barfuje od: 01.10.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 237
Skąd: Graz-Jastrzębie
Wysłany: 2018-02-20, 21:38   

Ja się muszę pochwalić że w Jastrzębiu Zdroju gdzie spędzam ponad połowę życia wodę w kranie mamy lepszą niż tą butelkowaną w sklepie ( ustronianka, cisowianka , muszyna). Jest to woda z Czech.
Wyjeżdzając do Austrii gdzie spędzam 1/4 -1/3 życia zawsze biorę z sobą 5 baniaków po 20 litrów wody z Jastrzębia.
Koty oczywiście dostają prosto z kranu i często zostawiam lekko kapiący kran w wannie. Mają niezłą zabawę a i spijają te małe kałużki z dna wanny. Chociaż odkąd jestem na barfie (woda 75%) to ja jeszcze nie widziałem kota przy misce z wodą. Wcześniej na suchym i puchach to było wręcz chliptanie.

Taka ciekawostka: tydzień czasu w tamtym roku spędziłem w Ustroniu Zdroju na kempingach. Właściciel kempingów zauważył w mojej ręce wodę ustroniankę 1,5 litra która przywiozłem notabene skądinąd. Pyta się mnie po co ja to kupiłem..tu ta woda leci w sedesie i jest nawet świeższa... także mogę sobie nabrać. Rzeczywiście obok pola kempingowego dosłownie 500 metrów są Zakłady Ustronianki i woda ta jest w kranach i służy również oczywiście do spłukiwania sedesów.

Niech mój post nie zostanie odebrany jako antyreklama Ustronianki. Rozlewnia wód i żródło jest na tyle blisko pola kempingowego że po prostu taniej będzie używać dobrej jakości wody spożywczej średniozmineralizowanej ze żródła górskiego niż ją transportować nie wiadomo skąd...co pewno by się wiązało z ogromnymi kosztami przeróbki sieci wodociągowej.
_________________
Próba opisu kociej qupy po karmieniu suchym pokarmem: "Na łóżku znalazłam wielką, kocią anakondę po połknięciu kozy"
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4748
Wysłany: 2018-02-23, 00:21   

preria napisał/a:
w naturze przecież koty piją deszczówkę, wódę z jakiś jeziorek, źródełek a nie z kranu. Także mam zamiar podawać mu do mieszanek wodę destylowaną

Woda w jeziorach, rzekach, strumykach, źródełkach itd. nie jest wodą destylowaną. A deszczówka nie spada kotom prosto do pyszczków ;-) . Poza tym koty w naturze pija dużo mniej wody niż my dodajemy do BARFa (w BARFie uzupełniamy nią brakujące płyny ustrojowe ofiar, które także nie mają nic wspólnego z wodą destylowaną).
_________________
Jestem czasowo nieobecna na forum, nie odbieram pw ani e-maili. W sprawach administracyjnych, technicznych i moderatorskich proszę zwracać się do gpolomskiej.
 
 
KaiKai 


Barfuje od: 01.10.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 237
Skąd: Graz-Jastrzębie
Wysłany: 2018-02-23, 00:25   

:mrgreen:
sorry
_________________
Próba opisu kociej qupy po karmieniu suchym pokarmem: "Na łóżku znalazłam wielką, kocią anakondę po połknięciu kozy"
 
 
ssanders 


Barfuje od: 2017
Wiek: 29
Dołączyła: 19 Lut 2018
Posty: 5
Skąd: Będzin
Wysłany: 2018-02-23, 12:32   

Moje dwa pyszczki piją wodę źródlaną z butelek. Kiedyś dostały przez przypadek mineralną to bidoczki miały gonitwe do łazienki przez chyba kilka dni, aż nie zmieniliśmy im wody, bo się któreś z nas zorientowało co dostały. Kranówki nie daję, bo niestety u nas jest tyyyyyyyle kamienia w wodzie, że wolę ich narządy jak i je same oszczędzić :-D
_________________
Sandra z brytyjczykami :)
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1567
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-02-26, 07:46   

preria, woda destylowana to na dłuższą metę fatalny pomysł, bo wypłukuje minerału z organizmu
swoją drogą taka woda demineralizowana z supermarketu nie jest bezpieczna do spożycia, nie wiemy jak bardzo jest zanieczyszczona biologicznie, ile stała w tym plastikowym baniaku, jak dużo plastiku wypłukała

beznadziejny pomysł
 
 
Ewa_T 


Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 28 Lut 2018
Posty: 18
Skąd: Holandia
Wysłany: 2018-03-02, 09:40   

Ja podaję wodę z kranu. Ale w Holandii wszyscy piją wodę z kranu. Nie jest chlorowana i smaczna :-)
 
 
KaiKai 


Barfuje od: 01.10.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 237
Skąd: Graz-Jastrzębie
Wysłany: 2018-03-02, 18:03   

Holandia to kraj wielkich i zdrowych kotów :-)
Ewa T zgadza się ? :-)
_________________
Próba opisu kociej qupy po karmieniu suchym pokarmem: "Na łóżku znalazłam wielką, kocią anakondę po połknięciu kozy"
 
 
Ewa_T 


Udział BARFa: 25-50%
Dołączyła: 28 Lut 2018
Posty: 18
Skąd: Holandia
Wysłany: 2018-03-02, 20:51   

Tak, zgadzam się,że koty są wielkie.... ale czy zdrowe to nie wiem...Ostatnio czytałam, że połowa kotów w Holandii ma nadwagę :-)
 
 
Ines 
BARFny Hodowca
Ekspert


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2654
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-03-12, 18:23   

Mój kot z Holandii i jest zdrowy i jak nie kryje to się może trochę za bardzo zaokrągla, więc wszystko się zgadza :mrgreen:
Co do wody. Moje koty dalej piją z "bagna" ;-) a mi wstyd, bo wychodzę na fleję mając wiecznie zaglonioną fontannę :lol:
_________________
Instrukcja obsługi Kalkulatora
  Zaproszone osoby: 154
 
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-19, 17:58   

No to a po to rozstawiam miseczki z woda (świeżą oczywiście, pyszniutką), żeby Felek się dorwał do kubeczka, w którym w wodzie ukorzeniają się zielistki??? Woda nie zmieniana, dolewana co jakiś czas, ale generalnie stoi juz trochę - a ten się dorwał i nawet sporo nachłeptał! Nie no, nie żałuje mu, tylko w takim razie może więcej takich miseczek z roślinkami mu udostępnić? Może przejść ze zwykłych doniczek na hydroponikę? kot będzie syty i roślinka cała... :) Dobrze, ze JESZCZE nie zakupiłam drogiego poidełka :mrgreen:

A może Feliks po prostu jak człowiek woli pić z kubeczka niż z miski... Kiedyś już go poilam z kryształowego wazonu... :-)

Miau!
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 525
Skąd: Lublin
Wysłany: 2018-03-20, 07:13   

A może on gustuje w algach? :-D

Moja kota nie pije w ogóle, odkąd jest na barfie. Zawsze piła mało, nie pomagały żadne miseczki w różnych miejscach, fontanny czy kapiące krany. A odkąd je mieszanki, nie widziałam by choć raz piła dodatkową wodę. Już przestałam o to walczyć, staram się jedynie, by mieszanka miała jak najwięcej wody, choć zupą być nie może, bo przestaje być wtedy zjadliwa.
 
 
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-21, 15:15   

Może gustuje :mrgreen:

No tak, moja młodsza kotka też nie przepada za piciem i baaardzo rzadko ją widzę przy miseczce "wodnej", za to lubi siedzieć w wannie pod kapiącym kranem (ostatnio nieco kapie) - ale też wtedy nie pije, tylko patrzy i ewentualnie wącha to, co skapie. Więc też raczej jej niemal zupki z barfa robię - i jednak zjadliwe na razie są, odpukać...

Miau :-)
 
 
KaiKai 


Barfuje od: 01.10.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 237
Skąd: Graz-Jastrzębie
Wysłany: 2018-03-21, 19:21   

Najlepsze są kropelkowe "kałużki" w wannie , sam może kiedyś spróbuje :mrgreen:
_________________
Próba opisu kociej qupy po karmieniu suchym pokarmem: "Na łóżku znalazłam wielką, kocią anakondę po połknięciu kozy"
 
 
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 112
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-22, 13:58   

Kałużki mogą być fajne :) O rany, tylko czym tę wannę czyścić, żeby kotu nie zaszkodziło??? Jest gdzieś na BF wątek o sprzątaniu eko-kocim?

Miau...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne