BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zakłaczenie u BARFerów
Autor Wiadomość
Chasing The Sun 

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 25
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-04-13, 11:23   

Chciałam Was prosić o radę. Kotka którą przygarnęłam 2 tygodnie temu jeszcze póki co jest na mokrej karmie. Barfa chętnie je, natomiast z uwagi na brak lodówki w miejscu w którym mieszka, barfa nie podaję regularnie. Kicia bardzo linieje. Od kiedy jest ze mną widzę, że od czasu do czasu "pompuje". Wydaje mi się że jest zakłaczona, kupy są ochydne, śmierdzące, ale nie widzę w nich kłaków. Przedwczoraj były rzyg ale wyszła tylko sama ślina. Trawa dopiero nam rośnie. Wczoraj kupiłam mielone siemię (nie mam także młynka), dobre 1,5 łyżeczki zalałam wrzątkiem, ale wydaje mi się, że to zgęstniało tylko w niewielkim stopniu. Czy to powinno być bardzo gęste? Czy mieszać z CARNY lub GUSTO? Podaję pastę GIMPET, wyczesuję, ale wydaje mi się że kicia ma "zaległości" w układzie pokarmowym, mnie mniejsze porcje, wydaje mi się że delikatnie jej się odbija, ale nic pyszczkiem nie wychodzi. Jak mogłabym jej pomóc?
 
 
Chasing The Sun 

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 25
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-04-15, 22:09   

Nasza trawa już wyrosła na tyle, że możemy ją jeść. Zauważyłam jednak, że jej podawanie powoduje wymioty samą śliną. Czy wobec tego warto podawać trawę i prowokować nieprzyjemny odruch wymiotny? Ku mojej radości qpale są mniej śmierdzące, bo coraz częściej przywożę jej barfa :-D , ale nadal nie widzę w nich sierści. Kłaków leci mnóstwo, codziennie Niunię wyczesuję. Strach pomyśleć ile poleci kłaków gdy przejdziemy na barfa w pełni, tak jak Miniu...
_________________
Blue is the warmest colour
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4637
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-04-15, 22:53   

Chasing The Sun :kwiatek:
Trawę podajemy kotu właśnie po to, żeby zwrócił z żołądka (jeśli tam ma) zalegające kłaki.
Trawa wywołuje wymioty i kotu łatwiej sie tego pozbyć. Ale to muszą być całe źdźbła a kot chce je jeść. W innym przypadku podawanie trawy mija się z celem. Jeśli kłaki wraz z pocięta trawą przejdą już do jelit to może być nieciekawie. Lepiej od czasu do czasu mielonego siemienia dać żeby kot się dokładnie wypróżnił. Jeśli kicia je komercyjne karmy nie powinna być zakłaczona ....qoopale na takiej karmie są duże i śmierdzące i wydalenie ich nie sprawia problemu. Przynajmniej u nas tak było. :mrgreen:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Chasing The Sun 

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 25
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-04-15, 23:01   

Kicia dostaje całe źdźbła, nie kawałki. Podobnie jak rezydent, tylko u niego właśnie trawa wychodzi w kupie. A to siemie lniane mielone, chciałam podać dwa posty wcześniej. Nie mam pojęcia jak to zrobić z karmą puszkową i jaką konsystencję powinien mieć ten glut...Na odpowiedzi na te pytania zależało mi dwa dni temu. W rezultacienie podałam nic. Miniu nigdy nie musiał dostawać siemienia, dlatego nie wiem.
_________________
Blue is the warmest colour
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4725
Wysłany: 2018-04-15, 23:04   

Jak codziennie wyczesujesz kicię, to kłaków w kupie być nie powinno, a jeśli to niewiele. Jak kot je trawę na pusty żołądek to normalne, że wymiotuje samą śliną. Czasem samo "pompowanie" i wymioty śliną pomagają jeśli coś tam zalega w przewodzie pokarmowym i nie umie się ruszyć. U mojego kota nie raz tak było: słabnący apetyt przez 2-3 dni, w końcu uciekanie od miski, jedzenie trawy, potem kilkukrotne "pompowanie" i wymiotowanie samą śliną z trawą. Po kilku godzinach kot jak nowy, dopominający się o jedzenie i wciągający je razem z miską ;-) . Taki scenariusz powtarza się u nas regularnie od dawna. Wygląda więc na to, że pompa brzuszna potrafi wzruszyć jakiś "korek" w przewodzie pokarmowym, przynajmniej u mojego Pedra.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4637
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-04-15, 23:22   

Chasing The Sun
To mielone siemie to nie jest glut tylko taka gęsta masa z wydzieliny mielonego siemienia, samej mielonki i wody. Myślę, że pół łyżeczki takiej papki do rannej porcji jedzenia i wymieszać. To będzie balast na lepsze wypróżnienie. Gluta z siemienia to przy kłopotach żołądkowo jelitowych stosujemy i to są całe ziarna zalane wrzątkiem, odstawione do naciągnięcia, przecedzone i taki kisiel albo strzykawką do pysia albo do karmy.
Ale to to już na pewno wiesz :twisted:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Chasing The Sun 

Udział BARFa: 50-75%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 25
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-04-15, 23:39   

Bardzo dziękuję. Właśnie o takie informacje prosiłam. Nie widziałam sensu w "pompowaniu" bez treści. Te odruchy wymiotne zdarzały się już w tym brudnym domu, w którym kicia była. Dopuszczam wersję, że w brzuszku mogą być zaległości stamtąd. Rzeczywiście nie zdawałam sobie sprawy z różnic w zastosowaniu siemienia lnianego i różnego sposobu przygotowania.
_________________
Blue is the warmest colour
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne