BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Kącik wkurzonego barfera
Autor Wiadomość
Ines 
BARFny Hodowca
Ekspert


Barfuje od: 12.12.13r
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 23 Sty 2013
Posty: 2659
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-13, 12:37   

Nul, to dołożę mały gratis. Uprzedzę, żeby nikt nie nasłał na mnie opieki społecznej czy coś :lol: - przepiórki koty dostają za dwoma płotkami, właśnie po to, żeby uniknąć takich akcji, a rzecz zadziała się o zgrozo pod moim nadzorem, kiedy ćwiczyłam swoje pociążowe nadkilogramy na rysiowej macie dwa kroki od niego.

No więc wczoraj zerkam na Rysia - obraca w paluszkach gryzak. Po kilku sekundach zerkam znowu... a tam Ryś z obiema rączkami w rozbebeszonej przepiórce miętosi sobie flaczki :hair: :hair: :hair: a koło niego oczywiście ukontentowana Tula. Całe szczęście, że miał chwilę zawahania i zdążyłam go dopaść zanim się poczęstował, ale na widok tej zakrwawionej rączki podnoszącej przepiórcze bebechy do buźki to prawie padłam trupem.
_________________
Instrukcja obsługi Kalkulatora
  Zaproszone osoby: 161
 
Nul 

Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 128
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-06-14, 13:19   

Ines, no rzeczywiście niezły gratis! :) :hair:

Usiłowałam to sobie wyobrazić, zwłaszcza że akurat teraz zacieśniam znajomość z pięciomiesięcznym obywatelem w sensie ludzkim obywatelem, tyle że nie moim :) Ale nie, nie będę mu przynosić przepiórek :) Chyba straciłabym koleżankę...

W sumie uczynne te twoje koty, dzielą się ładnie... :mrgreen:
Miau :)
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-14, 18:12   

Ines, założę się, że by mu nie zaszkodziło :)
(Chociaż doskonale rozumiem, że wolisz tego nie sprawdzać empirycznie :) )
 
 
Chasing The Sun 

Barfuje od: IV.2015
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 19 Mar 2018
Posty: 136
Skąd: Rainbow
Wysłany: 2018-08-02, 18:18   

Kiedy to piekło się skończy. Przeż wy3mać nie idzie... :confused:
_________________
"Jak wiadomo każdemu właścicielowi kota, nikt nie jest właścicielem kota" - Ellen Perry Berkeley
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1641
Wysłany: 2018-08-03, 06:26   

No masakra jest - a podobno tak do 20 ma być z małym 1-2 dniowymi spadkami z ponad 30 do tylko 27-29.
 
 
Arora 

Barfuje od: 24.03.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 22 Lut 2016
Posty: 397
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-09-02, 23:29   

Lisa, moja mała kochana małpka nienawidzi wody pod żadną postacią, a najbardziej tej z miseczki - kawałki mięsa wyciąga pazurami i tak wygląda jej posiłek - woda zostaje!!! Oczywistym było, że prędzej czy później nabawi się problemów!! Doszedł stres - remont u sąsiadów i nasza tygodniowa nieobecność i mamy sik za kuwetą - pierwszy raz jej się to zdarzyło. Ale nie to mnie wkurzyło. Łapię siuśki, biegnę do najbliższego weta, wyniki mamy po godzinie i co słyszę w słuchawce: proszę przyjść po antybiotyk. Ojej, mówię, są bakterie? Nie, nie ma, ale jest stan zapalny i trzeba podać antybiotyk. No i wiecie co? Szlag mnie trafił!! Bo ja jestem uświadomiona i oczywiście żaden antybiotyk ani lek przeciwzapalny nie jest nam potrzebny, ale ilu jest takich ludzi, którzy ufają wetom i faszerują te biedne małe zwierzątka lekami, robiąc im krzywdę??
A, i jeszcze jedno: Lisa mało pije, a więc i mało sika (Mona dużo pije i rpbi wielkie krowie placki, a Lisa kulki dużo mniejsze), a pani weterynarz zdziwiona, że to z jednego siku tak dużo :hair: - szkoda, że nie widziała ile Mona potrafi nasikać!!
Sorry, za taki długo wywód, ale ręce opadają - masakra!! Musiałam sie wyżalić ludziom, ktorzy wiedzą o co chodzi
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4989
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-09-02, 23:39   

Arora :kwiatek:
Hmmm... nie ma bakterii a stan zapalny jest i antybiotyk trza... Dziw nad dziwy :mrgreen: :twisted: A wet prorok jaki czy co?? 8-)
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Anilina 


Barfuje od: 20.07.2017
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 604
Skąd: Trzebinia
Wysłany: 2018-09-03, 07:29   

Arora,
Człowiek czujności tracić nie może. Czasem nawet wydaje się, że wet fajny, można pogadać, dowiedzieć sie czegoś i wolę właściciela co do sposobu karmienia uszanuje. A tu z nienacka steryd, parafina, albo antybiotyk jak u Ciebie. Wali do muchy z armaty. I czasem już nie wiadomo komu ufać i kiedy. I kiedy mam racje nie zgadzając się na terapie, a kiedy jestem tą „świrniętą pańciusią” 😉
W zeszłym tygodniu konsultowałam się z dwoma weterynarzami w sprawie biegunki u 7 tygodniowych maluchów. Obydwoje zgodni, pewnie robale, trzeba odrobaczyć. No to doczekałam do weekendu by mieć malców na oku cały dzień i dobrze zrobiłam, bo u jednego smyka pojawiła się biegunka z dużą ilością krwi. W niedzielę rano na dyżur i od wetki, która wcześniej potwierdziła, że trzeba odrobaczac usłyszałam: „przecież przy biegunkach się nie odrobacza, bo to zaostrza stan!”
:evil: :evil: :evil:
_________________
Koty: Tita 2005, Klakson 2007, Omek 2018.
Psy: Szira 2000, Lola 2013.
 
 
Arora 

Barfuje od: 24.03.2016
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 22 Lut 2016
Posty: 397
Skąd: Poznań
Wysłany: 2018-09-03, 09:31   

Shana, Anilina,
dziw nad dziwy, to za mało powiedziane!! Mało tego, gęstość moczu w normie, a ph 7 po jedzeniu, jedynie duża ilość struwitów, co oczywiście było do przewidzenia, a ona mi tu antybiotyk serwuje!!! Za każdym razem w takich sytuacjach dziękuję za to Forum i za całą wiedzę, która tutaj jest; wszystkim ludziom, którzy poświęcają swój czas i się nią dzielą, bo gdyby nie to, to byłabym jedną z wielu nieświadomych właścicieli słuchających wetów.
A propo, czy możecie polecić mi jakąś książkę z weterynarii, którą warto przeczytać, tak aby móc się podeprzeć wiedzą książkową a nie internetową w takich potyczkach z wetami?
 
 
kambuzela 


Wiek: 57
Dołączyła: 17 Sie 2018
Posty: 42
Skąd: Legionowo
Wysłany: 2018-09-08, 14:24   

Jeśli można się czegoś dowiedzieć przy okazji... miałam problem z biegunką i wet (taki od zrobię kotu krzywdę dając mięso i jestem "świrniętą pańciusią".. czy oni mają takie zwroty w jakichś naukach, że tak mi podobnie brzmi?) odradził odrobaczanie (posłuchałam w tym względzie, ale potem odrobaczyłam i qpa się unormowała), ale przecież bywa tak, że biegunka jest od robali, więc jak ją leczyć, skoro robali się pozbyć nie można?
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1641
Wysłany: 2018-11-11, 18:32   

Tego nie da się nawet skomentować. Nóż w kieszeni sam się otwiera.
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 4989
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-11-11, 19:57   

Nie da.... :shock: :evil:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
Bianka 4 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 12/2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1012
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-11-11, 20:54   

Masakra... :evil:
_________________
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
 
 
 
Jinx the Cat 


Barfuje od: próbuje...
Wiek: 56
Dołączył: 21 Gru 2014
Posty: 183
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2018-12-05, 11:47   

[quote="Ines"]Dziecko ma sześć miesięcy, do zamrażarki dostępu jeszcze nie ma (choć podejmowało próby lizania jej z zewnątrz) ale kilka razy próbowało sobie rozszerzyć dietę barfem z kociej miski, zresztą koty też nie próżnują - zawracałam już Tulę i Berena niosących paniczowi whole prey :hair:

Ines - mistrzostwo swiata :kwiatek: !!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Moja córa ma to przed soba - jej mala ma 10 tygodni,ale musze jej dac do przeczytania,bo w domu tez dwa persy sa...bedzie sie maluch mogl dokarmic gdy juz bedzie mobilny... :-P :-D tyle ze bez barfa... :confused: My zreszta tez bez barfa :banghead: :roll: Ksiaze Persji Jinx pierwszy wspanialy :king: i barf sa od lat na wojennej sciezce :hair: - poddalem sie... :peace: je w sumie to czego nie powinien,no ale wyniki sa od prawie 3 lat stabilne,tak ze nie jest najgorzej,husta sie czasami krea,ale mocnik jest praktycznie staly,co prawda w gornej strefie stanow srednich,jakby to powiedzial meteorolog,ale praktycznie bez hustawek... A SDMA wg mojego weta w naszym przypadku mozna olac - sluzy jako wskaznik ze cos jest nie tak - a tu od lat wiemy ze jest nie tak ,i nie ma sie czym stresowac,bo ta wartosc tak czy tak z reguly skacze,ale sama w sobie nie jest niebezpieczna w przeciwienstwie do mocznika...brzmi logicznie... ;-) No a pozatym Jinxy moim zdaniem jak na 13-letniego kocura seniora jest w super formie :hura: i ciekawski , i szybki ,skoczny,bawi sie,czysci futerko,ma apetyt,trzyma wage...wszystko funkcjonuje,i oby tak dalej. ;-) No dobra, to na tyle ;-)
Trzymajcie sie i wesolych swiat !!!! :macha:
_________________
Koty to lepsi ludzie !
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 257
Wysłany: 2018-12-13, 02:57   

Wkurzona jestem.
Kot mi schudł z blisko 4kg do niecałych 3,3. Choruje na niewydolność nerek i IBD, i to właśnie IBD jest od dłuższego czasu jego głównym problemem. Nie wiem już czym go karmić, od jakiegoś czasu jedzenia barfa odmawiał na tyle, że bez dodatku marketowej saszetki nie ruszył, czasem nie ruszył i z dodatkiem i w ruch musiały iść czyste saszetki. Dużo tego zjadł, z czego wcale nie jestem dumna, ale coś musiał. Parametry nerkowe poszły mu w górę, wątrobowo-trzustkowe też - te drugie według lekarza ze względu na stan jelit. Parę godzin temu dostał pierwszą dawkę encortolonu a ja nie wiem jak go dalej karmić. Dziś dostał zasugerowane przez lekarza catz finefood purrr (w ciągu całego dnia zjadł raptem lekko ponad pół puszki, czyli około 100g), tylko pytanie, co dalej. Pomijając kwestie problemów jelitowych, barf wpływał na niego bardzo dobrze - brak wymiotów lub wymioty bardzo sporadyczne, parametry nerkowe przez większość czasu całkiem nieźle utrzymane, brak jakichkolwiek oznak, że jakiekolwiek niewłaściwe procesy toczą się w organizmie. Do czasu, aż nie zaczął mi wrzeszczeć w kuwecie, nie pojawiły się ewidentne problemy z wydalaniem i nie schudł. Na ten moment muszę postawić na dietę odciążającą jelita ale boję się, że przez to jeszcze bardziej polecą nam parametry nerkowe. No i bądź tu mądry i pisz wiersze : |
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne