BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Problemy stomatologiczne u kotów
Autor Wiadomość
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5182
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-11-28, 17:46   

apple :kwiatek:
Opiaty.. czyli Tramal przeciwbólowo. Lek przeciwzapalny to może tez być antybiotyk.
Nie musi być NLPZ.
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 406
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-11-28, 19:55   

Shana55, dzięki :kwiatek:

Nie pamiętam, czy lekarz wspominał o przeciwzapalnym po zabiegu (chcę się zawczasu przygotować), na pewno mówił o Bunondolu (opioid) i o antybiotyku.
Natomiast osobiście wydaje mi się, że po poważnym zabiegu w jamie ustnej potrzebny jest jeszcze lek przeciwgorączkowy i nie wiem, co to mogłoby być.
Opioid i antybiotyk nie mają takiego działania, więc jeżeli nie przeciwzapalny to co?
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5182
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2018-11-28, 21:58   

apple :kwiatek:
Jest jeszcze Tolfedine....poczytaj opis.
https://pl-country.platform.vetoquinol.com/sites/pl-country.platform.vetoquinol.com/files/tolfedine_tab_6mg.pdf

Też go nie dałam kotu...ale obyło się bez gorączki. No i kroplówka do zabiegu była oczywiście.
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 406
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-11-28, 23:11   

U "mojej" kotki też będzie kroplówka.
Ma mieć dwa rodzaje narkozy: dożylną do zdjęcia rtg i wziewną do samego zabiegu, zaplanowanego na ok. 2,5h.
 
 
purr 

Dołączyła: 31 Sty 2014
Posty: 175
Wysłany: 2019-02-05, 09:49   

Czy stosował ktoś z was laktoferynę na problemy z dziąsłami u kota? Wet polecił:
https://vetdicate.com/portfolio-item/oral-relax-%E5%8F%A3%E6%A8%82/?fbclid=IwAR1T57QlHO8KFuDMjr8bf8KlM6kLLJORSq9y3VytF3MysfQfyURwiYITONo
za 140zł.
Znalazłam tańszy "odpowiednik" https://www.doz.pl/apteka...pEGUDW1FRahOoUk
pytanie czy to działa?
_________________
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
 
 
gpolomska 
Admin techniczny

Barfuje od: gpolomska
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 07 Sty 2013
Posty: 1672
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2019-02-05, 10:06   

Jedna rzecz, która może się przydać walczącym z zapaleniami dziąseł: koleżanka walczyła lata i co chwila zapalenia raz infekcje. Okazało się, że co wyleczyli paszczę, to kot znowu ją infekował... bakteriami na skórze - lekoopornymi a do tego jakiś rzadki grzyb. Dopiero po kuracji antybiotyk (i to na podstawie antybiogramu bakterii pobranych ze skóry) plus kąpiele w jakimś związku siarki (cyt. "śmierdzi jak zgniłe jajo") kot nie do poznania. Warto więc czasami sprawdzić, czy infekcja w paszczy nie jest efektem czegoś innego.
 
 
apple 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2013
Posty: 406
Skąd: warszawa
Wysłany: 2019-02-10, 16:32   

Kićka, o której pisałam wyżej, jest po zabiegu, ma usunięte 6 ząbków i wyczyszczony kamień ale nadal nie chce gryźć żadnego mięsa.
Je tylko i wyłącznie mielonki.
Jak ma same kawałki, odchodzi głodna od talerza.
Nie wiem, o co chodzi, pierwszy raz widzę kota, który nie chce gryźć.
A na wizycie kontrolnej miesiąc od zabiegu okazało się, że już zaczyna pojawiać się żółty osad na zębach i aby nie dopuścić do powstania kamienia, trzeba zęby czyścić.
Latam więc codziennie do Mamy u której kot jest i czyszczę kotu zęby gazikiem z Maxigardem + wciskam jej zwiększony zestaw: kwasy omega3+witE+drożdże na zwiększenie odporności.
Chciałabym, aby gryzła kawałki mięsa, najlepiej żylaste, trochę by sobie te zęby czyściła a tak to mielone tylko osadza się na dziąsłach i zębach...
No nic, ma wkładane bardzo drobne kawałki do mielonki, ale widzę, że to żmudna droga...
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 102
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-04-29, 00:57   

Jeśli kotka ma FORL, który bez pudła wychodzi na Rtg, to jest to bardzo bolesne i pierwszym objawem jest niechęć do jedzenia mimo apetytu. Dr Jodkowska, jeden z lepszych stomatologow, opisywała, że nawet pod narkozą kot reaguje na dotyk takiego zęba. Mój kot też z Forl , za pierwszym razem musiał mieć najpierw wyleczony stan zapalny przed zabiegiem . Aby przez ten czas jadl, oczywiście tylko zmiksowane mięso, musiał dostawać bunodiol ( opioid), innaczej nie podszedł do miski, a kocha jeść. Usunięcie zaatakowanych przez Forl zębów nie gwarantuje, że choroba nie powroci. Jest stałym zagrożeniem do " ostatniego " zęba. Mój Fuks 7 letni, miał już trzy zabiegi, zostały mu 2 trzonowce, kły i drobne ząbki między kłami. Mimo to gryzie. Ale jeśli kotka nie chce, to albo jeszcze któryś z zębów jest zaatakowany przez chorobę, albo na skutek bardzo silnego bólu, przy gryzieniu, którego doświadczyła poprzednio, utrwalił się odruch jego unikania. Z mojego doświadczenia, żadne mięso w kawałkach, nawet żołądki nie zapobiegną osadzaniu się kamienia. Mam też kotkę z mega skłonnością do nalotu nazębnego. Czyszczę jej codziennie zęby patyczkiem do uszu, owiniętym gazą z odrobiną pasty orozyme. Potem samym patyczkiem umaczanym w maxi guard oraZn, przejeżdżam po dziąsłach. Udało mi się uniknąć do tej pory usuwania kamienia ale moja Bibi jest bardzo wyrozumiała , choć na początku bywało ciężko.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne