BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Dokarmianie ptaków
Autor Wiadomość
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-28, 20:44   Dokarmianie ptaków

Aniek napisał/a:
"(...) a Pani na co potrzebne skorupki w centrum Warszawy? Chyba nie na dokarmianie gołębi w mieście, o ile wiem jest to teraz zabronione.(...)"

Aniek napisał/a:

- zna przepisy (nie można dokarmiać ptaków w mieście)


Naprawdę nie można dokarmiać :niewiem: :hair: a u mnie dokarmiają i nikt ich za to nie goni.
Za to wiem, że trzeba po psach qpy sprzątać, ale tego to ludziska wolą nie wiedzieć i nie robią (choć kilka sztuk, ze mną włącznie się znajdzie, które sprzątają).
 
 
Aniek 


Barfuje od: 01.03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 5 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 06 Sty 2013
Posty: 416
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-28, 21:20   

@Tufitka Ano nie wolno heh :) A co do sprzątania po psie: jak ludzie po sobie nie sprzątają to co dopiero po psie, już mnie nic nie zdziwi. W Skaryszaku wiosnę poczuli i robi się powoli wysyp ludzkich kup w krzakach. Wczoraj pan srający w jednym takim krzaczku zwrócił mi uwagę, że psa w miejscu publicznym to się na smyczy prowadzi......no rację miał, nie powiem, ale kiepsko przyjęłam taką uwagę od kogoś ze spuszczonymi gaciami w miejscu publicznym :shock:
 
 
gizmo 


Barfuje od: 01.2013
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 45
Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 47
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-03-01, 20:19   

isabelle30 napisał/a:
Odnośnie dokarmiania ptaków odpadkami ze stołu - to podchodzi pod śmiecenie i grozi za to mandacik 5 stówek, heh

A takiemu ze spuszczonymi gaciami trzeba fote zrobić i dawac tu nam na forum!


Jak uda mi sie naprawic starego lapka to wstawie, bo swojego czasu latałem i cykalem foty na spacerze z psami :D czasami jak jeszcze ktos z dupy strzelał że co ja poczyniam to psy puszczałem zeby sie wybiegały :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-05, 08:13   

Aniek napisał/a:
@Tufitka Ano nie wolno heh :)


A jakiś dokumencik w tym temacie ktoś może podrzuci? Wydrukuję i wrzucę do skrzynki jednej takiej co "wywala za okno resztki jedzenia" nazywając do karmieniem ptaków.
Chyba tylko tych wielgachnych co nieładnie "kra, kra, kra" śpiewają. Tych ptaszydeł jest w ostatnich latach mnóstwo i coraz więcej, z koszy na śmiecie wywlekają różności i szukają jedzenia. Koło mnie rośnie orzech włoski i jak ma już orzechy, to je te duże ptaszydła rozbijają rzucając na jezdnię, aby samochód skorupę roztrzaskał i potem środek zabierają i zjadają. A tej zimy to i mewy się pokazały (czego do tej pory nie było, bo nie mieszkam nad Wisłą, ani żadnym wodnym akwenem). natura powoli wariuje :hair: :shock:

A wróbelków nie ma, gołębi po woli też nie ma. Tylko kawki, sroki, gawrony może i wrony są.
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-05, 08:42   

Tak, w miastach rośnie liczba ptaków drapieżnych, a coraz mniej jest tych śpiewających. Niedługo wróbli nie uwidzimy.
 
 
anna187
[Usunięty]

Wysłany: 2013-03-05, 09:06   

Cześć dziewczyny,

Co do ptaków to rzeczywiście przybywa w mieście ptaków z gatunku krukowatych tj. srok, wron, kawek , gawronów. Są to najbardziej inteligentne ptaszory i najłatwiej się adaptują wśród ludzi.

W miasteczku w Polsce przegoniono gawrony i większe ptaki ( kasując drzewa wysokie i stare) . Ptaki się wyniosły a wprowadziły się szczury. Tak to jest że w przyrodzie musi być równowaga . Odpady wyrzucane przez ludzi są zjadane przez ptaki i gryzonie.
Ja wolę ptaki :lol: .

Miłego dnia
Ania
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-03-05, 09:49   

U mnie w tym roku znowu pojawiły się wróble w trochę większej ilości :-) - ale pustułka (która też mnie odwiedza) jest taka ładna ! (też ją dokarmiam- oczywiście pośrednio) :twisted:
 
 
Tufitka 
Ekspert

Barfuje od: 17.02.2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 21 Sty 2013
Posty: 3006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-05, 10:40   

Można by było drapieżniki latające do miast wpuścić (kontrolowane przez sokolników), aby rozprawiły się z dużymi ptaszydłami (w jakimś mieście w Polsce tak w parku zrobiono - w TV mówili ostatnio , ale nie pamiętam co to za miasto).
_________________
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
 
 
Zofijówka 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 19 Kwi 2012
Posty: 542
Skąd: warszawa
Wysłany: 2013-03-08, 14:06   

Zdaje się, że problem wynika z tego, że te ptaszyska są pod ochroną i nic z nimi nie wolno zrobić. A one wytłukują całe populacje ptaków śpiewających.

Kiedyś moja mama dowiedziawszy się, że wróbelki zagrożone- podjęła się karmienia tych małych cwaniaczków na oknie. Wysypywała im kaszkę manną i jaglaną, która nie dość, że bardzo im smakowała, to była niezdatna dla głośnych i nielubianych przez nas gołębi (za małe ziarenka). Wróble prędko nauczyły się, że na tym oknie nieźle karmią, więc sprowadziły koleżków, a potem swoje dzieci, a potem kolejne dzieci :confused:
Przychodziły całe hordy. Siadały na drucie dyndającym przed oknem i czekały na swoją kolej :lol: przychodziły też stare wróble ze swoimi maluchami, które siadały na framudze, jak na grzędzie i trzepotały skrzydełkami i nadstawiały dzioby, żeby im wsadzić porcję do środka :lol:
Dobrych parę wróblowych pokoleń trwało to szaleństwo. Jak nic nie było- te małe cholery budziły mnie jakoś po 5, żeby wysypać im żarcie. I darły dzioby, póki nie dostały :lol: A darły się bardzo głośno :lol: :lol: :lol:
Przypuszczam, że jadłodajnia przyczyniła się do zwiększenia populacji staromiejskich wróbli ;-) Ale, gdy udało mi się zamknąć ten "interes", odetchnęłam z ulgą i zaczęłam się wysypiać :-P
 
 
anna187
[Usunięty]

Wysłany: 2013-03-08, 16:35   

Sprostowanie

1. Wrona siwa , sroki, sójki ,kawki i kruki należą do rzędu wróblowatych i podrzędu ptaków śpiewających. Nie są ptakami drapieżnymi !!1

2. Do ptaków drapieżnych należą np. pustułki, sokoły, orły , myszołowy, kanie błotniaki, jastrzębie, krogulce..

3. Pisklaki z gniazd wróblowatych wyjadają nie tylko ptaki typu sroki i sójki ale również wiewiórki, norki, łasice , kuny, koty

4. Zarówno wróble jak i mazurki znikają z polskich wsi a przyczyną są :
- nowoczesne gospodarstwa, murowane stodoły i domy
- monokultury rolne
czyli uprzemysłowienie rolnictwa, brak strzech , brak stogów siada i słomy itd. Dzieje się tak w całej Europie. Populacja wróbli na terenie miast utrzymuje się na tym samym poziomie.

5. Gatunki ptaszków jak np. sikorki bogatki i modraszki mają 4 legi w roku po 10-15 piskląt. Jest to odpowiednik myszy i ptaki te służą jako pokarm innym gatunkom.

6. Wyrzucanie "ludzkiego" jedzenia jako dokarmianie jest totalną bzdurą. Sól zawarta w ludzkim jedzeniu uszkadza nerki ptaków i doprowadza do ich śmierci. Jeśli chcemy je karmić to należy to robić mądrze a nie pozbywać się odpadków i mieć "czyste sumienie".

pozdrawiam
Ania
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2013-03-08, 17:54   

To, że nie należy taki kruk do drapieżnych w taksonomii nie oznacza, że nie jest drapieżikiem. A jest. Jest też w wielu miejscach okropnym szkodnikiem. Ten, piekny swoją drogą, ptak potrafi zabić młode owcy, co dość często zdarza się w moich okolicach. ie dalej jak wczoraj był taki przypadek. Jedna w pierwszych młodych urodzonych w tym roku (nie mięsna tylko taka podwórkowa do przytulania). Kruk zaatakował na oczach właściciela, nie ma mowy o pomyłce
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
Zofijówka 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 19 Kwi 2012
Posty: 542
Skąd: warszawa
Wysłany: 2013-03-08, 18:02   

Ornitologiem nie jestem, ale wg moich źródeł Wrona poza owadami i czipsami ze śmietnika ;-) zjada również małe ptaki, ssaki i padlinę. Sama byłam też świadkiem, gdy Sroki wybierały młode z gniazd wróbli. W "Ptakach śpiewających" (Polska Oficyna Wydawnicza) piszą:" w okresie gnieżdżenia się sroki pustoszą gniazda innych ptaków lub zjadają małe ssaki, owady, mięczaki i inne zwierzęta, oraz owoce (...) i ziarna zbóż" i podobnie jest z Sójkami.
 
 
anna187
[Usunięty]

Wysłany: 2013-03-08, 18:20   

Jasne że wrony sroki sójki zjadają młode , tak stworzyła je natura .
Ja, mimo, że ornitologia i fotografia ptaków jest moją pasją nie słyszałam o zadziobaniu młodych owiec przez kruki.
Ale nie twierdzę , że nie jest to niemożliwe bo kruki to cholernie inteligentne ptaki.
Kruki są oportunistami i jeśli będą miały taką możliwość to zjedzą padlinę a nie będą polowały, to samo dotyczy innych krukowatych . O krukowatych mówi się że są padlinożerne a nie drapieżne . :mrgreen: :mrgreen:

Tak na marginesie moja sąsiadka na osiedlu miała yorka, którego nie mogła wypuszczać na ogródek, bo koty na niego polowały. Czy na tej podstawie należy wysnuć wniosek , że koty polują na psy?

Jeszcze raz powtarzam, że gdyby nie ptaki to ilość szczurów wzrosłaby nieprawdopodobnie , a to nam na bank by się nie podobało. Wrony itd nie są to piękne i śpiewające ptaszki. Ale są potrzebne. To ze jest ich za dużo to zawdzięczamy sobie- ludziom. Tam gdzie się ludzie wpieprzają w przyrodę to zawsze dzieje się dla natury źle.

pozdrawiam
Ania
 
 
Dieselka 


Barfuje od: maj 2011
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 37
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 1350
Skąd: prawie Wrocław
Wysłany: 2013-03-08, 18:27   

ostatnio ze znajomym myśliwym rozmawiałam i właśnie mówił że ich zmorą są czarne ptaszyska (moje określenie bo nie wiem o które chodzi :P ) bo są pod ochroną i strzelac nie można

ale własnie przez to że nie można, to u mnie "we wiosce" praktycznie nie było zajęcy. Nic a nic na spacerze nie widziałam. Teraz troszkę ograniczyli populacje lisów to czasem się jakiś kicajec znajdzie ale to naprawdę trzeba mieć szczęście. A to właśnie dlatego że "kraki" je wybijają.
_________________
Paulinka i Dieselek
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-03-08, 18:40   

No,w tym roku ptaszki kosztowały mnie 4 razy po 30 kg ziarna ! :twisted: - pewnie z powodu dużej ilości śniegu.Bardzo ciekawa jest ta historia o kotach polujących na jorka :mrgreen: - jak to się odbywało ? :shock: Kiedyś miałam kotkę która goniła kilkakrotnie większego od siebie psa, ale to była taka zabawa(sąsiedzi mieli ubaw) :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne