BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Naturalne odrobaczanie
Autor Wiadomość
sliver_87 

Barfuje od: XI.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 395
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-09-27, 19:24   Naturalne odrobaczanie

Interesuje mnie ten temat juz od dosyć dawna.
Za miesiąc- dwa powinnam odrobaczyć koteczki, ale czytając po raz którys, że kotom srodek odrobaczajacy zaszkodzil, lub nawet zabil, mam coraz wieksze wątpliwosci.
a czytałam równiez artykul ( nie mam linka:( ), w ktorym mowa była o tym, ze nawet badanie kupali moze wyjsc fałszywe- tzn. kot ma robaki i pasozyty, a nie wyjdzie to w badaniu....
chciałabym wiedziec, jakie naturalne srodki mozna uzyc, by kota odrobaczyc?
takie, ktore jesli kot nie ma robakow- nie zaszkodzą, bo sa naturalne a jednoczesnie jesli kot ma towarzystwo w organizmie to w sposob delikatny je zabije/osłabi i pozwoli usunac bez zagrozenia dla kotow..
_________________
 
 
harpia 
Ekspert


Barfuje od: zawsze
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 8 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 711
Skąd: Libiąż
Wysłany: 2011-09-27, 21:42   

Podstawą do odrobaczenia jest obecność pasożytów, w tym celu wystarczy oddać kał na badania (do ludzkiego laboratorium, koszt rzędu kilku złotych), jeżeli badanie wyjdzie negatywne, nie widzę celu podawania środków odrobaczających, nawet ziołowych.
_________________
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-09-27, 22:48   

Dokładnie tak ;-) Nie sposób się z harpią nie zgodzić. Insza rzecz, że na danego pasożyta staramy się uderzyć konkretnym środkiem. Nie ma zatem uniwersalnego ziołowego środka odrobaczającego działającego na wszystkie pasożyty w kocie.
Nawet ziołowych środków przeciwrobaczych nie można sobie stosować bezkarnie, gdyż trują one nie tylko pasożyta ale także gospodarza.
silver_87 zrób proszę badania pazazytologiczne w kierunku robaków obłych i płaskich + ewentualnie pierwotniaków. Jeśli coś się pojawi... twu twu.... będziemy się zastanawiać, co dalej z tym fantem zrobić. Ze swojej strony polecam także zbierać kał do badania znacznie dłużej niż jeden, dwa lub nawet kilka dni. Ja za radą zaufanego parazytologa kolecjonuję kupy przez równe 21 dni - każdą dzienną porcję kup dokładam do słoika, który stoi sobie w zamrażarce. 22 dnia wyjmuję go i wysyłam do zakładu parazytologii. Zawartość słoika podczas transportu ulega rozmrożeniu i zaraz potem już na miejscu kupy zostają dokładnie przemieszane i poddane wstępnej obróbce - flotacji.
O ziołach przeciwrobaczych na pewno będzie osobny temat :-D jak tylko ogarnę się z kilkoma nie cierpiącymi zwłoki sprawami.
 
 
sliver_87 

Barfuje od: XI.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 395
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-09-28, 13:35   

rozumiem. dziękuje za rade :)
wiec bede tak robic, zbierać urobek a potem oddam do badania.
u weta tez mozna oddac do badania? bo nie mam pojecia gdzie jest u nas zaklad parazytologii.
_________________
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-09-28, 14:44   

sliver_87 napisał/a:
u weta tez mozna oddac do badania? bo nie mam pojecia gdzie jest u nas zaklad parazytologii.

Zasadniczo można wysłać kał do badania za pośrednictwem weterynarza. Wydaje mi się, że jednak lepszą opcją będzie zawiezienie kału bezpośrednio do labolatorium, w którym wykonuje się badania parazytologiczne - tam próbka zostanie odpowiednio zabezpieczona. Mnie osobiście szlag trafia, jak widzę w niektórych gabinetach weterynaryjnych próbki kału, moczu i krwi wystawione elegancko na półce (zamiast w lodówce) i oczekujące na kuriera :evil: . Parę godzin dla kału w temperaturze pokojowej daje taki rozrost bakterii jelitowych, że technik-parazytolog nawet jak będzie usilnie szukał, to niekoniecznie będzie miał szansę znaleźć np. formy pierwotniacze w takiej próbce. Prawidłowo zebrany kał, przez odpowiednią ilość dni (w związku z różną długością cyklu rozwojowego pasożytów) i odpowiednio przechowywany przed dostarczeniem go do labolatorium to ponad połowa sukcesu. Powodzenia! Masz dwa koty - spokojnie możesz zrobić im łączną próbkę, czyli zbierać kał od obu kotów do jednego słoika.
 
 
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-28, 20:51   

Mój weterynarz także uważa iż odrobaczać kota należy tylko jeśli zajdzie ku temu powód. Jednak jeśli już ktoś bardzo chce bez powodu to raz w roku wystarczy.
 
 
karola7 

Barfuje od: 09.2011
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 94
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-09-30, 18:49   

Tylko z tym badaniem kału to też różnie bywa, nie zawsze robale wyjdą w badaniu. Zanoszenie kupy z jednego dnia w zasadzie nie ma sensu, ponieważ robaki jak i ich jaja, nie są obecne w każdym kocim urobku. Z kolei zbieranie kup z kilku dni również może dać niewiarygodny wynik bo sam materiał badawczy będzie już nieświeży, a niektóre typy pasożytów wychodzą tylko gdy kupa jest świeża. A wykrycie np. pierwotniaków to już wyższa szkoła jazdy, bo te potrafią doskonale się ukryć.
Temat kup i robali przerabiałam niedawno dość szczegółowo i nie zawsze badanie pasożytnicze daje miarodajny wynik.
 
 
Bianka 4 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 12/2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1020
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-30, 22:28   

Potrzebuję Waszej pomocy!!!
Fotka, moja 4-miesięczna tymczaska przyjechała do mnie 16 lipca. Po drodze została odpchlona i odrobaczona flubenolem. Po 3 tygodniach zauważyłam u niej na ogonku w okolicach odbytu małe, białe, rozciągliwe i całkiem żywotne cósie. To była sobota wieczorem, więc w niedzielę pognałam spanikowana do jedynej otwartej przychodni. Opisałam co i jak (bo oczywiście wtedy to świństwo nie raczyło wyleźć). Zaaplikowano jej dopyszcznie jakiś specyfik na P - nie jestem w stanie odczytać nazwy, była to jakaś pasta dla kociąt. Wydawało się, że pomogło. Przy okazji wizyty u mojego weta opisałam to coś co z niej wyłaziło i on stwierdził, że to człony tasiemca i zaparł się, żeby podać jej Profender. Dostała go 31 sierpnia. Wczoraj wieczorem Fotka była tak miła, że załatwiła swoją potrzebę przy mnie i zobaczyłam, że w kupsku znowu są takie same białe, żywotne paskudztwa. Obejrzałam sobie na YT filmik z tasiemcem w roli głównej i to jest dokładnie to co wyłazi z Foteńki.
Jak to cholerstwo zwalczyć????!!!!
 
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-09-30, 23:00   

karola7 napisał/a:
Z kolei zbieranie kup z kilku dni również może dać niewiarygodny wynik bo sam materiał badawczy będzie już nieświeży, a niektóre typy pasożytów wychodzą tylko gdy kupa jest świeża.


Nie dotyczy to prób poddanych uprzednio głębokiemu mrożeniu. Po rozmrożeniu kupa jest ciągle fresh :mrgreen: Poza tym jaja płazińców i obleńców w nieświeżej kupie (no powiedzmy kilkunastogodzinnej lub dobowej) i nawet takiej która nie była przetrzymywana w lodówce do czasu badania, nie sposób nie dostrzec. O znalezieniu niedojrzałych form pierwotniaków oczywiście mowy być nie może w takim przypadku (no chyba, że jest ich tyle, co cała armia żołnierzy sił radzieckich).

karola7 napisał/a:
A wykrycie np. pierwotniaków to już wyższa szkoła jazdy, bo te potrafią doskonale się ukryć.


Może nie tyle potrafią się ukryć, co szybko wysychają ich jaja (oocysty). Dlatego koproskopowe (mikroskopowe) badanie kału w kierunku pierwotniaków wymaga nie tylko owej świeżości kału ale również wprawnego oka technika parazytologii i wykorzystania kilku różnych właściwych metod zagęszczania i wybarwiania preparatów na szkiełku. Niejednokrotnie zdarza się, że niedojrzałe formy pierwotniaków mylone są np. z saprofitycznymi dermatofitami bytującymi w końcowym odcinku przewodu pokarmowego ssaków. Na szczęście są jeszcze specyficzne testy typu Elisa wykrywające antygeny lub koproantygeny pierwotniaków oraz testy PCR polegające na wykrywaniu DNA specyficznego dla danego gatunku pierwotniaka.
 
 
karola7 

Barfuje od: 09.2011
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 94
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-09-30, 23:29   

Sihaya z tym ukryciem to był skrót myślowy ;-) .
Nie miałam na myśli, że pierwotniak bawi się w chowanego z laborantem 8-) :lol: .
Testy płytkowe na antygen giardia też oczywiście znam - robiłam ;) . Gdzieś wyczytałam, że lamblie mogą wyjść dopiero w 10 badaniu, mimo iż przez cały czas były w kocie.
Rzadko kto zamraża kupę. Mnie weci mówili, że badanie urobku z jednego dnia mija się z celem, stracone pieniądze, trzeba zbierać z minimum trzech dni, ale i tak może nic nie wyjść, a robale kot będzie miał bo akurat nie trafi się na moment gdy jajeczka czy dorosłe osobniki zostaną wydalone.
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-01, 02:10   

karola7 napisał/a:
Sihaya z tym ukryciem to był skrót myślowy ;-) .
Nie miałam na myśli, że pierwotniak bawi się w chowanego z laborantem 8-) :lol: .


Jasne, zorientowałam się, że nie o to dokładnie Ci chodziło :)

karola7 napisał/a:
Testy płytkowe na antygen giardia też oczywiście znam - robiłam ;) . Gdzieś wyczytałam, że lamblie mogą wyjść dopiero w 10 badaniu, mimo iż przez cały czas były w kocie.
Rzadko kto zamraża kupę. Mnie weci mówili, że badanie urobku z jednego dnia mija się z celem, stracone pieniądze, trzeba zbierać z minimum trzech dni, ale i tak może nic nie wyjść, a robale kot będzie miał bo akurat nie trafi się na moment gdy jajeczka czy dorosłe osobniki zostaną wydalone.


Jeżeli wychodzą dopiero w 10-tym badaniu ale koproskopowym , to znaczy że po prostu:
- wcześniej się nie trafiły nie koniecznie dlatego, że nie było oocyst w kocim kale tego dnia ale np. dlatego, że zbadany został akurat ten fragment kału, w którym ich po prostu nie było (nie każdemu technikowi chce się dokładnie mieszać kał przed badaniem)
- druga opcja: w 10-tym badaniu można było mówić o inwazji giardia, bo kot zaraził się dopiero 3 tyg. wcześniej.
- trzecia opcja: zostały użyte wcześniej stare odczynniki chemiczne do wybarwiania preparatów (stąd poprzednie wyniki były fałszywie ujemne)
- opcja czwarta: błąd oka ludzkiego

Testy antygenowe niezwykle rzadko dają wynik fałszywie ujemny, gdyż wykrywają obecność koproantygenu giardia sp., a jego obecność w kocim kale utrzymuje się nawet do 6 tygodni nawet po zwalczeniu inwazji, co oznacza, że możemy uzyskać pozytywny wynik testu u kota, który zwalczył infekcję pierwotniakiem kilka tygodni wcześniej. W przypadku techniki PCR nie ma takiej możliwości.

karola7 napisał/a:
Mnie weci mówili, że badanie urobku z jednego dnia mija się z celem, stracone pieniądze, trzeba zbierać z minimum trzech dni, ale i tak może nic nie wyjść, a robale kot będzie miał bo akurat nie trafi się na moment gdy jajeczka czy dorosłe osobniki zostaną wydalone.


Pewnie, że tak. Dlatego optymalną opcją jest zbadanie 21-dniowej próby kału tylko wówczas musi być zamrożona (każda dzienna porcja kociego urobku) tak jak wspomniałam na początku.
 
 
sliver_87 

Barfuje od: XI.2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 22 Wrz 2011
Posty: 395
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-10-01, 15:13   

ojej, widze zatem, ze to nie jest taka prosta sprawa jednak z tym badaniem.
przychylam sie jednak do tego zbierania urobku przez 21 dni i zamrazania i tak tez bede robic. zobaczymy co wet na to, bo oczywiscie przedstawie mu ten punkt widzenia i jesli wyjda ujemnie probki to nie bedziemy odrobaczac bez potrzeby..
_________________
 
 
Cosmos 


Barfuje od: 01/2011
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 14
Skąd: Lubin
Wysłany: 2011-10-03, 11:30   

Sihaya pisałaś o "głębokim mrożeniu przy zbieraniu kolekcji kocich kup do badania. Mam pytanie: czy w tym celu wystarczy temperatura możliwa do osiągnięcia w standardowej domowej zamrażarce czy potrzeba jakiejś specjalnej kriokomory?
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-03, 12:19   

Wystarczy domowa zamrażarka ;-)
 
 
Bianka 4 
BARFny Hodowca


Barfuje od: 12/2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1020
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-03, 22:20   

Sihaya, nieśmiało przypominam się z moim pytaniem o tasiemca, jak go wytłuc w miarę naturalnie. Boję się aplikować 4-miesięcznemu kociakowi kolejnego odrobaczenia. To byłoby jej 4 odrobaczenie w przeciągu 3,5 miesiąca.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne