BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Naturalne, ziołowe sposoby na problemy z oczami
Autor Wiadomość
Agnieszka7714 

Dołączyła: 29 Wrz 2011
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-03, 14:06   Naturalne, ziołowe sposoby na problemy z oczami

Witam wszystkich.
Mój prawie dwu letni brytyjczyk ma dość obfitą wydzielinę z obu oczu. Jest brunatna. Zasychająca pod postacią dużych ropek. Dzieje się to prawie od początku, kotka przywieźliśmy już z hodowli z ropkami w oczkach. Lejąca wydzielina pojawiła się jakiś miesiąc po przyjeździe.
Jeden z weterynarzy leczył go na chlamydię (bez posiewu), ale uparcie twierdził, że to książkowe objawy, a ja mało doświadczona nie czepiałam się.
Po ocknięciu się i zmianie lekarza, zrobiliśmy posiew (jałowy) oraz sprawdziliśmy drożność kanalików (drożne).
Jakieś 2 miesiące temu troszkę się uspokoiło, wyciek zmniejszył się, a nawet potrafił zanikać, ale od około 1,5 tygodnia jest katastrofa. Kot chodzi z zalanymi oczami. Ręce mi już opadają, bo nie wiemy co to może być i jak mu pomóc. Zauważyłam również, że podczas snu coraz mocniej chrapie i świszczy. Do tego często przy jedzeniu "zapowietrza się", jak gdyby siedziała mu flegma w gardle.
Może ktoś spotkał się z podobnym przykładem i będzie mógł mi podpowiedzieć co dalej robić.
Zamieszczam kilka zdjęć. Niestety trochę rozmazane i stare. Postaram się dzisiaj zrobić nowe.







 
 
 
Agnieszka7714 

Dołączyła: 29 Wrz 2011
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-03, 18:16   

Udało mi się zrobić zdjęcia ciut bliżej. Oto jak wyglądają oczy dzisiaj





pomocy :cry:
 
 
 
Hebe 
Ekspert


Barfuje od: 01.2010
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 418
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-03, 19:06   

O, to ja się podczepię jakby było coś zielarskiego. U nas w tym roku mieliśmy plagę zaczerwienionych oczu (wewnętrzna część dolnej powieki wyraźnie czerwona) i ropą. Próbowaliśmy różnych specyfików od wzmacniana do kropli do oczu. Pomogły krople OftaQuix. Jest jeden minus - krople są drogie :/
_________________
Kalakulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-04, 13:33   

Witajcie dziewczyny! Obiecuję szpernąć w recepturach ocznych. Od razu napiszę, że ciężko będzie przygotować samemu domowym sposobem jakiś napar do przemywania czy krople do oczu na bazie ziół. Dr Jacek Garncarz (wet okulista) zawsze uczulał mnie aby być bardzo ostrożnym ze stosowaniem domowych naparów z rumianku, szałwi, czy świetlika. Po pierwsze dlatego, że nie jesteśmy w stanie domowym sposobem dobrze przefiltrować takiego naparu, w związku z czym nawet mikroskopijne "farfocle" nie widoczne gołym okiem mogą podrażnić rogówkę i zaostrzyć infekcję, a po drugie - o jałowości takiego naparu mowy być nie może.
Trzymajmy się tego!
Agnieszko, w przypadku Twojego brytyjczyka warto pomyśleć o zastosowaniu jakiejś ziołowej receptury wzmacniającej organizm od wewnątrz. Napisz proszę o swoim kocie więcej, o występujących objawach niepokojących (teraz i wcześniej). Postaraj się też proszę odpowiedzieć na pytania: czy i kiedy kot był szczepiony? czy pochodzi z dużej hodowli?
jak wygląda stan pyszczka (dziąsła, język)? czy obserwujesz jakieś wypływy z nosa? jak wygląda dolna powieka od wewnątrz, czy jest zaczerwieniona? czy kot kicha/ kichał lub charczy? czy ma zapchany nos? czy ślini się? czy gorączkuje? jak wyglądają jego kupy? Obmacaj też proszę jego węzły chłonne przyuszne i zdaj relacje z badania.
 
 
Agnieszka7714 

Dołączyła: 29 Wrz 2011
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-05, 09:29   

Sihaya z Frodem to skomplikowana sprawa. Na odporność nic nie mogę podać, bo ma immunologiczne zapalenie opuszków z podejrzeniem plazmocytarnym. Objawy bardzo delikatne. Miał kiedyś podawane leki na podniesienie odporności, ale skończyło się to obrzękiem gruczołów pod dolną powieką, zrobiły się wielkie jak pestki od wiśni. A naskórek z opuszków złaził płatami.
Objawy były od zawsze. Jakiś miesiąc po przywiezieniu go z hodowli. Frodzio już wtedy miał ropki w oczkach. Pierwszy wet leczył go na chlamydię. Bez badań, bo twierdził, że to książkowe objawy. Fakt przy podawaniu sterydów oczy wydobrzały. Potrafiły być czyste nawet kilka tygodni, a potem wszystko wracało. Po zmianie weta i zrobieniu posiewu (przy zaostrzonych objawach i ogromnym wycieku) wynik wyszedł jałowy. W tej chwili środek oka niezaczerwieniony, oczka delikatnie przymknięte, narożniki wewnętrzne lekko opuchnięte, może przez to, że cały czas wysycha ropka i troszkę go w tym miejscu ściąga. Gdy oko jest czyste, bo takie momenty też są, potrafią być takie nawet cały dzień, to oczka okrągłe błyszczące. Jakby nigdy nic się nie działo.
Szczepiony jest regularnie wg hormonogramu, tego pilnujemy. Ostatnie szczepienie było na przełomie lipca tego roku (książeczkę mam w domu, teraz nie pamiętam dokładnej daty)
Stan pyszczka dobry, dziąsła czyste, uzębienie pełne, zęby zdrowe białe, bez widocznego nalotu kamienia.
Nos czasami wilgotny, ale nie cieknący. Często jednak Frodo chrapie podczas snu, a nawet sapie. Wydaje mi się, że czysty, nic nie wystaje z niego. Zauważyłam, że ostatnio (od jakiś 2-3 tygodni) "zapowietrza się". Wygląda to tak jakby zbyt łapczywie jadł i nałykał się powietrza. Jakby zalegała mu flegma w gardle. Próbuje to wydmuchać i po chwili przechodzi. Nie kicha nagminnie. Czasami kichnie, ale to są takie sporadyczne i baaardzo rzadko. Nigdy nie miał gorączki. Kupki zwarte, nie ciapkowate, z kuwetki korzysta regularnie.

No i hodowla. Kupując Froda była to hodowla średnia. Opinie w necie pozytywne. Za Froda zapłaciłam dużo, porównując z innymi hodowlami. Piszę o tym aby wykluczyć ewentualne pytania co do "jakości kotka". Frodo był kupiony w "super typie" bez wad hodowlanych. Ale na kolanka. Generalnie w dniu zakupu usłyszałam kastrat wystawowy. Jak pisałam wcześniej przywiozłam go już z ropkami w oczkach, ale były to dopuszczalne śpioszki. No i po około tygodniu wyszło, że kot ma świerzba. Okazało się, że cała hodowla była chora.
W tej chwili jest to duża hodowla, raczej stawia na zysk, takie są opinie innych.

No i na koniec, Frodo ma w tej chwili grzybicę skóry. Nie wiem ile to ma wpływ na oczy, bo z oczami jest problem od zawsze, ale zaczęło się od nadmiernego wypadania sierści w okolicy grzbietowo-ogonowej. Wet twierdził, że nic się nie dzieje, bo skóra czysta, tylko lekko przetłuszczona. Potem pojawił się łupież. Kot się nie drapał, nie wygryzał, więc postawił na łojotok. Po moim jojczeniu oddaliśmy sierść do badania. Wynik - grzybica. Na tabletkach jest już 3 tydzień. Poprawa bardzo duża, już widać pozytywne objawy w lecznieu.

Węzły chłonne obadam jak wrócę do domu, mam nadzieję, ze sobie poradzę.

Bardzo dziękuje za pomoc i zainteresowanie. Mam nadzieję, ze razem coś znajdziemy i zaradzimy.

Zapomniałam napisać, ze konsultowałam się z innym wetem i on stwierdził, że nie widzi w oczach nic złego. Stawia na coś co znajduje się w otoczeniu kota, co mu je podrażnia. Odrzucam kurz, córka ma astmę więc staramy się aby było go jak najmniej (oczywiście bez wariacji). Może to jakiś płyn do czyszczenia? Sama już nie wiem.
 
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-05, 22:07   

Faktycznie z Frodem to skomplikowana sprawa :-( Te obierające opuszki i obecne problemy skórne wskazywać mogą na jakąś chorobę układową (toczeń, pęcherzyca albo po prostu alergia) – dlatego leki immunomodulujące przyczyniły się do zaostrzenia objawów i dalej będą przeciwwskazane, chyba, że skupimy się na stymulacji tych komórek układu odpornościowego, których schorzenie nie dotyczy. A jak wyglądają te opuszki teraz?
W związku z powyższym przemyślałabym sprawę wykonania u Froda testu Coombsa, testu w kierunku przeciwciała ANA i LA oraz podstawowych badań krwi – morfologii wraz z rozmazem. Rozmaz leukocytów też powinien dać szersze spojrzenie na to, w jakim stanie jest w tej chwili układ immunologiczny Froda.
Szczerze mówiąc, nie oczy są w tym wszystkim najbardziej tragiczne i wcale nie wyglądają tak źle. Być może ta wydzielina, która zbiera się w kącikach jest sprawą odzatokową – i tutaj należałoby pomyśleć jak udrożnić przytkane nosogardło, uwalniając Froda od tego chrapania. Możecie spróbować terapii naturalnej z wykorzystaniem nasion pachnotki zwyczajnej (Perilla frutescens). W aptekach dostępny jest taki preparat: http://www.herbamed.pl/p1...-zwyczajna.html – zastosowałabym ¼ - ½ kapsułki na kota 2 razy dziennie (rano przed jedzeniem i wieczorem po ostatnim posiłku). Możecie też pokusić się o zdobycie nasion azjatyckiej pachnotki zwyczajnej – bywają w dobrych sklepach zielarskich i gabinetach chińskiej medycyny naturalnej. Myślę, że 3 tygodnie takiej kuracji powinno dać wyraźną poprawę.
W dalszej kolejności po zakończeniu terapii lekami przeciwgrzybicznymi pomyślałabym o odtruciu kota, oczyszczeniu jego wątroby i nerek chińskim grzybkiem Cordyceps sinensis. Daj znać, czy jesteś w stanie zdobyć taki preparat i w jakiej formie (czystego grzyba czy ekstraktu), wtedy ustalimy jego precyzyjne dawkowanie.
A z tym podrażnieniem oka na skutek działania różnych środków np. stosowanych do czyszczenia w domu, oczywiście wszystko jest możliwe, dlatego na pewno nie zaszkodzi ich unikać. Znam kota, który był śmiertelnie uczulony na zapachowe ambipury do kontaktu - ustalanie tego, co tak naprawdę mu szkodzi było długim i mozolnym dochodzeniem, w trakcie którego kot kilkukrotnie lądował w szpitalu z obrzękiem płuc.
 
 
Agnieszka7714 

Dołączyła: 29 Wrz 2011
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-06, 08:19   

No teraz to już mnie załamałaś. Przeciwciała ANA i LA, testy coombsa. Szukałam tego testu w internecie. Co to jest i za ile, ale nic nie znalazłam. Możesz napisać coś więcej, może znasz jakieś koszty?
A tą pachnotę zwyczajną zacząć podawać już teraz, czy skończyć kurację grzybka i dopiero później. Nie chcę już go męczyć i stresować kolejnymi lekami. :cry:

Łapki wyglądają fajnie, bo skórka w tej chwili nie złazi, jest troszkę przesuszona, ale co jakiś czas smaruję mu opuszki oliwą z oliwek.
 
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-06, 10:39   

Agnieszko, w tej chwili nie ma żadnego powodu do załamywania się. Bądź dobrej myśli. Ja nie jestem lekarzem ani wyrocznią. Zasugerowałam tylko, że warto byłoby to zrobić i tak bym postąpiła gdyby Frodo był moim kotem. Testy ANA i LA to testy na obecność przeciwciał przeciwjądrowych a test Coombsa to test antyglobulinowy. Są one wykorzystywane w diagnostyce przesiewowej chorób autoimmunologicznych. Jest trochę informacji na ich temat w internecie. Wykonuje się je również u ludzi. Specyficzne dla kotów tego typu testy wykonuje Laboklin i Idexx. Czy są drogie? - ze względu na swoją specyfikę nie należą do najtańszych, ale labolatoria weterynaryjne, o których wspomniałam często oferują atrakcyjne pakiety badań. W każdym razie wyniki tych testów dadzą odpowiedź, w którym kierunku iść z leczeniem, czy ewentualnie z dalszą diagnostyką.
Pachnotkę możecie zacząć przyjmować już teraz, a cordyceps po odstawieniu środków antygrzybiczych (nie wiem jakie przyjmuje w tej chwili, a ten grzybek może z nimi wchodzić w interakcje). Prawie wszystkie środki antygrzybicze uszkadzają wątrobę i nerki.
 
 
Agnieszka7714 

Dołączyła: 29 Wrz 2011
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-07, 09:29   

U nas dzień jak co dzień, ponowna wizyta u lekarza. Piszę o tym na wszystkich forach, bo może ktoś przeczyta i zaświeci mu się czerwona lampka i coś doradzi. Nie ukrywam, że kopiuję ten sam post co na innym forum. Nie mam siły wymyślać nowego tekstu.
Czuję się bezsilna, sama mam alergię i wiem jak to cholerstwo potrafi dać w kość. Więc wiem, że muszę mu pomóc.

U nas dzień jak co dzień. Tradycyjna wizyta u weta, to już chyba normalka. ;-(
Mój Frodo to chodząca choroba. Brak mi już sił i silnej woli. Wracamy do tematu oczu. Ich stan pogorszył się na tyle, że jojczyłam gdzie się da, u różnych lekarzy, biegałam i prosiłam. Wszyscy zgodnie twierdzili, że taki stan oka może być dopuszczalny. A jemu lało się, że aż mokra plama dosięgała nosa. Wszyscy twierdzili ALERGIA, zdarza się i trzeba się do tego przyzwyczaić.
Ok, nie przeczę, bo posiewy wychodzą jałowe, usłyszałam nawet od jednej dziewczyny, że wymyślam choroby kotu aby ktoś się mną zainteresował. ;-( No cóż takich ludzi też spotyka się po drodze.
Wczoraj z lewego oka polała się krew. Uszkodzeń mechanicznych brak (najpierw myśleliśmy, że to chłopaki się pobiły i jeden drugiego drapnął), ale po oględzinach przez nas i przez lekarza, żadnych oznak nie znaleźliśmy. Doszliśmy, że to musi być silna alergia na coś co raczej występuje w mieszkaniu. A oko było już tak wymęczone, że doszło do krwistego wycieku.
I teraz nasuwa mi się pytanie do Was, bo może ktoś spotkał się z takim przypadkiem, czy kota można odczulać, podawać mu aptekowe leki aby ulżyć mu w tych objawach. Nie chodzi mi tu o szczepionki i inhalatory, ale o takie zwykłe aptekowe leki wydawane choćby bez recepty. Nasz lekarz stwierdził, że takich metod nie stosuje się u zwierząt, on przynajmniej z czymś takim się nie spotkał. Ale to co mam pozostawić kota z tak silną alergią niech radzi sobie sam ;-(

Wet powiedział, że ziołowe tabletki w tym przypadku odpadają, bo możemy dolać oliwy do ognia.

Na dniach planuję rtg zatok, aby być w 100% pewna, że to nie one. Bo dzisiaj świszczało mu w nosie. Ale mi alergiczce też świszczy w nosie.
Jestem w desperacji i coraz częściej kusi mnie aby podać mu w mniejszej dawce moje leki na alergię :cry:
 
 
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-10-07, 12:02   

Agnieszka7714 napisał/a:
U nas dzień jak co dzień. Tradycyjna wizyta u weta, to już chyba normalka. ;-(
Mój Frodo to chodząca choroba. Brak mi już sił i silnej woli.


Agnieszka! To stwierdzenie tylko świadczy o tym, że brak Ci optymizmu i wiary w to, że może być lepiej. Postaraj się zmienić swoje nastawienie, bo takie podejście na dłuższą metę do niczego dobrego nie prowadzi i może mieć niebagatelny wpływ na pogłębianie się objawów somatycznych u Twojego kota.

Agnieszka7714 napisał/a:
posiewy wychodzą jałowe (…)


I z tego akurat należałoby się cieszyć, bo to świadczy o tym, że infekcji bakterynej brak i jeżeli oczy Froda pomimo stanu w jakim w tej chwili się znajdują są w stanie bronić się przed mikrobami, to nie jest z nimi tak źle.

Agnieszka7714 napisał/a:
Doszliśmy, że to musi być silna alergia na coś co raczej występuje w mieszkaniu. A oko było już tak wymęczone, że doszło do krwistego wycieku.
I teraz nasuwa mi się pytanie do Was, bo może ktoś spotkał się z takim przypadkiem, czy kota można odczulać, podawać mu aptekowe leki aby ulżyć mu w tych objawach. Nie chodzi mi tu o szczepionki i inhalatory, ale o takie zwykłe aptekowe leki wydawane choćby bez recepty. Nasz lekarz stwierdził, że takich metod nie stosuje się u zwierząt, on przynajmniej z czymś takim się nie spotkał.


Nie widzę jak wygląda ten wyciek z oka czy to żywa czerwona krew, czy brunatna wydzielina. Przyczyn takiego stanu może być wiele. Jeżeli podejrzewasz coś, co jest w mieszkaniu, to po prostu postaraj się to usunąć.
Ewentualną alergię diagnozuje się na podstawie badań – również tych, o których napisałam Ci wcześniej. Są jeszcze oczywiście dostępne specjalistyczne testy alergiczne – w kierunku alergenów wziewnych i pokarmowych – wykonuje je m. In. Labokin. Ich czułość i specyfika w przypadku kotów jest jednak wysoce kontrowersyjna.
Z leków dostępnych w aptece bez recepty a działających antyalergicznie jest m.in. ziołowy preparat zawierający w swym składzie pachnotkę zwyczajną, o której Ci już pisałam. Podaje się ją w stanach alergicznych, także o przebiegu ostrym. I nie ma takiej możliwości, żeby ten preparat „dolał oliwy do ognia” – Twój weterynarz nie wie, o czym mówi i jestem przekonana, że nie miał do czynienia z tym lekiem ziołowym.
Koty oczywiście można odczulać, także homeopatycznie, z tymże warto się najpierw dowiedzieć na jaki konkretny alergen czy grupę alergenów będziemy odczulać.

Agnieszka7714 napisał/a:
Ale to co mam pozostawić kota z tak silną alergią niech radzi sobie sam ;-(


Być może należałoby się uzbroić w cierpliwość i chwilowo nie robić nic! Dając tym samym kotu odrobinę wytchnienia i sobie przy okazji też.
Agnieszka7714 napisał/a:
Na dniach planuję rtg zatok, aby być w 100% pewna, że to nie one. Bo dzisiaj świszczało mu w nosie. Ale mi alergiczce też świszczy w nosie.

RTG zatok nie koniecznie może wykazać cokolwiek a dla kota będzie oznaczało kolejny stres. Na RTG trudno jest zobaczyć zatoki u dużego owczarka niemieckiego, a co dopiero u kota.
Agnieszka7714 napisał/a:
Jestem w desperacji i coraz częściej kusi mnie aby podać mu w mniejszej dawce moje leki na alergię.

A to byłoby bardzo nierozsądne rozwiązanie. Nie wszystkie leki syntetyczne dla ludzi są wskazane dla kotów. Odradzam ich podawanie bez uprzedniej konsultacji z lekarzem weterynarii.
 
 
Magdziol 

Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 50
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-11, 23:34   

Może być to uaktywniony przy spadku odporności herpes wirus który czasami powoduje łzawienie oczu bez innych objawów.Polecam sprawdzony u moich kotów a wzięty z Miau sposób na łzawiące oczy.

3 krople Betadine na 5 ml soli fizjologicznej.Ja to robę tak do strzykawki z igłą wkraplam 3 krople Betadine wbijam igłę w plastikowy pojemniczek z solą fizjol. trochę jej wciągam do strzykawki.mieszam z 3 kroplami i wpuszczam do ampułki z solą fizjol.starcza na 2 -3 zakraplania bo później zaczyna zmieniać kolor i trzeba wyrzucić .Trzymać w ciemnym miejscu.
 
 
Aisha 


Barfuje od: 01-2011
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 184
Skąd: Belgia
Wysłany: 2012-01-31, 01:05   

Tez mam pytanie o lzawieniu oczu. Suraj ktora od niedawna do nas sie dolaczyl ma czeste lzawienie oczu, mruga oczami, nieraz mu obficie cieknie gesta (chyba ropa) ale ona jest przezroczysta, nieraz ma naprawde mokre oczy :-( Pamietam ze jak go kiedys widzialam jeszcze u poprzedniej wlascicielki to mial jeszcze gorsze oczy, u mnie jest mniej ( napewno zasluga Barfa :-D )
ale jeszcze ma klopoty. Jest roznie, sa dni ze jego oczy sa czyste ale wiekszosc dni sa problemy z nimi. Tez swiszczy mu w nosie. Wydaje mi sie ze kot nie byl nigdy szczepiony.
Pytalam sie weterynarza to powiedziala ze lepiej bedzie jak on sam zwalczy ten "koci katar ". Ok, to czekalam na polepszenie, ale widzac ze ma czeste problemy z oczami to nie sadze ze zwalczy sam, cos musi mu dolegac jesli tak czesto powracaja lzawienia. Teraz weterynarz podal mi krople do oczu TOBREX , 3X dzienie musze mu podawac przez 5 dni. Oooooooj ! z podawaniem kropli nie jest takie proste, strasznie silny kocur , potrzeba 6 rak do tego :shock: widac ze nigdy nie byl pielegnowany przez nikogo, na chwilke jest zly ale szybko zapomina jak widzi miche swoja :-P ;-) Po tej kuracji weterynarz chce go zaszczepic, powiedziala ze wtedy kot bedzie mniej lapal wirusow. Jak sadzicie o tym? Jak moge mu pomoc? widze ze po dwoch dniach kropli jest juz duza poprawa , nie sa mokre ale jeszcze sa wrazliwe , przymruza je. Wszystkie rady sa mile widziane :kwiatek: :mrgreen:
 
 
Aisha 


Barfuje od: 01-2011
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 184
Skąd: Belgia
Wysłany: 2012-02-01, 00:26   

Dzisiaj ciezki dzien za nami :-( niedal sobie dzisiaj do podania kropli, okropnie wrzeszczal, gryzl, rzucal sie , wiec go puscilam i w tedy moja Puni wskoczyla ze zloscia na niego , pokazala chyba ze ona tu rzadzi :-D Dalam spokoj dzisiaj i tak jak myslalam , oczy juz wieczorem wiecej przymkniete :-( Macie jakies sposoby na trzymanie takich kocurow? Nie chce zeby ze stresu jeszcze wiecej chorob nabral. Jesli jego oczy nie beda na 100% zagojone , to co, szczepienie jest warte? Moze jakies ziola? Sama juz nie wiem, duzo kotom juz pomagalam ale takiego silnego kota jeszcze nie widzialam.
 
 
leniwiec 


Barfuje od: VIII 2011
Udział BARFa: 75-90%
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 126
Skąd: Łódź/Lublin
Wysłany: 2012-02-02, 17:09   

Aisha, przede wszystkim jeśli zaczęłaś dawać Tobrex, postaraj się podawać go regularnie przez te 5 dni. Ja wierzę, że z tym zawodnikiem może być to trudne, ale to antybiotyk i lepiej nie przerywać kuracji, żeby nie wyhodować antybiotykoopornych szczepów bakterii w kocich oczkach. U mnie było dość łatwo, bo wystarczyło Kociszka zabawą rozproszyć, pogłaskać, zakroplić jedno oczko, bawić się chwilę, zakroplić drugie, pogłaskać, dać nagrodę. ;-) W razie konieczności można zawinąć kota w koc i w ten sposób go spacyfikować.

Jak pewnie wiesz, koci katar jest powodowany infekcją wirusową, do której później mogą dołączyć się bakterie. Póki nie ma bakterii - nie ma sensu podawać antybiotyku (szczególnie ogólnoustrojowo, w tabletkach czy zastrzykach). Najlepiej jest wzmacniać odporność kota. Czy kocur dostaje coś wzmacniającego? W Polsce często poleca się beta glukan (np. w preparacie Scanomune). Jest dość drogi, dlatego warto się zorientować, czy nie ma jakiegoś odpowiednika w ludzkich lekach. My stosowaliśmy syropek Imunoglukan, sprawdził się bardzo dobrze. :-D

[ Komentarz dodany przez: Sojuz: 2014-09-24, 22:04 ]
Off Topic o beta glukanie przeniesiony do odpowiedniego wątku.
_________________
 
 
 
shaggy 

Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 3
Wysłany: 2012-03-04, 09:42   

Ja męczyłam się 3 lata z oczami, stosowałam wszelkie domowy sposoby ( płyny, borasole itp) każdy wet twierdził, że ta rasa tak ma. Nie dość, że kot miał ciągle "upaprane" oczy to i podłoga oraz ściany również. Jedna wizyta u okulisty dr. Garcarza , 3 rodzje kropli w odpowiedniej kolejności podawania ( środkowe to właśnie betadine) i problem skończył się definitywnie. Podawałam je przez 3 tygodnie 3x dziennie, a Betadine jeszcze miesiąc dłużej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne