BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie w chorobach nerek
Autor Wiadomość
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-12-18, 21:48   

Przede wszystkim dziekuje za odpowiedz. moja wypowiedz była chaotyczna - nie spanie i stres.
Kot nie je, dlatego nie barf. Nie je, bo ma nadzerki na języku, nadzerki jak poparzenia budują się od nadmiaru mocznika, więc może to od białka w diecie. Renal daje się z trudem podać strzykawką, surowego strzykawką nie da rady. Stąd poszukiwania czegoś na ten problem, na forum miau znalazłam info o gencjanie, solcoserylu i masci szostakowskiego. Zaden wet nie miał innych pomysłów poza antybiotykami, które nie działają.
Nie znalazłam niestety zadnego dobrego weta w poznaniu i okolicach. Kazdy miał do powiedzenia tylko renal, kroplówka, antybiotyki i ze wyrok i w sumie nie ma mi nic do zaoferowania. O barfie nikt nie chciał słyszeć. chcemy jechac do neski do wawy ale to 27.
Chciałam wiedziec czy ktoś tez tak ma,jaksobie radzi, bo nadzerki i zwiazany znim problem z jedzeniem to typowe dla kotów nerkowych objawy. Boje się czy nadmiarem białka w diecie nie powiekszyłam tego problemu.
Podręcznikowa ilośc płynów to miedzy 30- 100 ml/kg mc . Dlatego dostawał male ilości zeby sie wchłoneło, ale włosy mi na głowie zaczeły się jeżyć ,gdy po 3 h od kroplówki kot był potwornie odwodniony. Po przejsciu na barfa odwodnienie było minimalne. Jesli pojedziesz z odowodnionym kotem do kliniki dostaniesz 8-10h kroplówki i.v. az do przewodnienia i zabicia kota jak np. w uniwersyteckiej w poznaniu zrobiono mojej kocance.
Nikt z wetów nie vmiał pomysłu jak go prowadzić. Zaczelam szukać. Trafiłam na forum barfowe. Kupiłam suple. Kot z bólem ostatnio rzuca sie na jedzenie ale wyłącznie na wątróbkę i serca, lub nie je nic, stąd jego chudnięcie, powiekszone jeszcze o te 28h.
Ostatnio było takzle gdy dr. Majka uparł się na odstawienie antybiotyków i kot przestał jeść i pić.
Kroplówki były skonsultowane z wetem, z tym, ze mieszkam na wsi, jeśhli w środku nocy ląduje mi odowdniony kot nie czekam do rana, zaczynam nawadniać podskórnie. To również weci zalecili ringera z mleczanami podskórnie. Po prostu było dobrze i nagle jest fatalnie. Szukam więc pomysłów. Nie spotkałam jeszcze weta ktory nie byłby przeciwny barfowi. Tak, jutro sprobujemy dożylnie i duphalite. Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest mozliwosc zaufania wetowi, ale zawsze u mnie konczy się tragicznie. Gdybym ufała wetowi, nie jadłby barfa.
Jak sobie radzicie z nadzerkami?
To zaprowadziło mnie do zdobycia zawodu technika wet, ale to nie znaczy że wiem dużo, to tylko znaczy że szukam i że umiem podłączyć kroplówkę.
Na koncu masz racje, tylko nikt nie chciał wymyslić jak karmc kota którego boli pyszczek."Tobie potrzebny jest dobry weterynarz i konsekwencja w prowadzeniu kota." amusimy dotrwać do przyszłego piątku.
Moja strategia leczenia oparta była na wetach plus czytanie i iiny przypadek czyli ringer z mleczanami dwa razy dziennie, przy codziennych kroplówkach miesiacami dożylne, po prostu stają sie niemożliwe. antybiotyk na nadżerki, pronefra, probiotyk. Renala kot odrzucił po 3 dniach zachwytu a ja uwazam że karmienie miesozercy bezmiesa to droga w dól, choć w przypadku b. wysokiego mocznika czasem trzeba.
Drugie pytanie to >dajemy mieso, białko czy od tego nie budują sie własnie nadzerki od poziomu mocznika? szczególnie że przestawianie na barfa trwa i kot jak np. u mnie miesko i podroby chetnie, olej ok, tauryna? krew? mowy nie ma. A jeśc musi.
Myślałam że przestawimy kota na barfa i wtedy pojedziemy na badania.
_________________
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
 
 
drapad 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 22 Sty 2019
Posty: 296
Skąd: Gillingham
Wysłany: 2019-12-18, 23:38   

Witaj, nie pomogę ci ale zapytam czy może kontaktowałas się z wetem Andrzej Baszczak, Lisa Witalisa 31, 60-195 Poznań, Polska, zajmuje się również leczenie.medycyna chińska u zwierzaków, ja nie miała z nim styczności ale się konsultowałam w sprawie mojego Bootsa. Chińskie ziółka są pomocne przy niewydolności,może warto abyś się skonsultowała, jak jesteś z Poznania czy okolic.
 
 
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-12-20, 23:13   Zalamanie kota nerkowego w trakcie przestawiania na barfa

Ostatnie badania biochemia rozpacz zupelna. Morfologia wysla jednak zaskakujaco dobrze, choc niektore juz w dolnej granicy, ale to po kroplwkach nic dziwnego.

19 12 2019 waga 2.9

WBC 7.5 (5-11)
RBC 5.37 (5-10)
HGB 5.78 (4.9-10.5)
HCT 0.279 (0.270-0.470)
MCV 52 (40-55)
MCHC 20.68 (19.25-22.36)
RDW 16 (17-22)
PLT 223 (180-430)
MPV 11 (6.5-15)
Hematokryt byl juz w dolnej normie, wiec teraz ostrozniej z kroplowkami. Udalo sie zwalczyc anemie i trombocytoze- plytki sa sliczne. Z zaozeniem wenflonu tez bez tegedii. Krew gesta ale ladna,za to biochem straszny:
Mocznik 200 (15-37)
Krea 7.9 (0.7-2.1)
Fosfor 14.5 (2.6 - 6.4)!!!!!
Co robic zeby to jak najszybciej obnizyc?! Mocznik nie byl dystynktywny bo kot nie byl na czczo, glodzenie go w takim stanie odpada.

Mial anemie, nerki w zlym stanie, renala nie chcial, wczesniej jadl glownie gotowane mieso z kurczaka. Zaczelismy przestawiac na barfa, ale nie zdarzylismy. Surowe mieso i podroby kot sie nauczyl jesc a dodatki albo bojkotuje, albo biegunkuje. Myslelismy ze mamy czas. Chyba nawywijalam i podnioslam mu fosfor mocznik i krea.
Kot zawsze chorowity, ze srasznym stanem paszczy, trafil we wrzesniu na badania.
W tej chwili kot jest w stanie powaznym, choc od poniedzialku jest lekka poprawa. Nadzerki na jezyku, uniemozliwiajace samodzielne picie i jedzenie. Srednie odowdnienie, po odstawieniu kroplowek w duzej ilosci poliuria minela, wyproznianie w normie.

badanie z 4.10 2019 kontrolne kot byl w dobrym stanie zewn. waga 3.5
WBC 7.9 ( 5-11)
RBC 4 (5-10)
HGB 5.4 (8-17)
HCT 21 (27-47)
MCV 51 (40-55)
MCHC 25 (31-36)
RDW 16 (17-22)
PLT 607 (180-430)
MPV9.4 (6.5-15)

ALB 35(25-46)
Mocznik 81 (12-37)
crea 21 (0.7- 2)
CO2 30(15-24)
Ca 10 (8-12)
Fosfor 10.6 ( 3.1-7.5)
Na 398 ( 327-377)
k 15.6 (13.7-22.7)
CL 320 (398-447
urea 175 (27.8-79.2)

jednak jeszcze w pazdzierniku 9 10
krea 2 (1-2)
mocznik 123 (25-70)

a 25 09
mocznik 99 (25-50)
krea 2.41 (0.9 - 1.7)

Co robic?
Weci nic nie robia poza badaniami i naciaganiem na kolejne usg ktorego nie nagrywaja i nie robia zdjec. Nerki nie pracuja, ale mozna je plukac, tylko co z fosforem i rownowaga wapn fosfor. Tragedia.
Kreatynina tez straszna.
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
 
 
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-12-20, 23:38   

Jak zrobic diete maxsymalnie niskofosforowa?
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2019-12-20, 23:42   

Wybierając maksymalnie niskofosforowe mięsa i podroby (zakładka Mieso w Kalkulatorze) bez jajek, bez drożdzy, bez skorupek (czysty węglan wapnia zamiast skorup), z hemo wołową (mniej fosforowa niż wieprzowa)
 
 
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-12-21, 01:23   

Mam czysty weglan i hemo wolowa, ale z mies wszstko ma za duzo fosforu. Chyba tylko boczek wieprzowy , zoladek wolowy bedzie zbyt twardy, poza tym krowy maja 4 zoladki to ktory trawieniec? ksiegi?
Ostatnie badania biochemia rozpacz zupelna. Morfologia wysza jednak zaskakujaco dobrze, choc niektre juz w dolnej granicy, ale to po kroplwkach nic dziwnego.
19 12 2019 waga 2.9
WBC 7.5 (5-11)
RBC 5.37 (5-10)
HGB 5.78 (4.9-10.5)
HCT 0.279 (0.270-0.470)
MCV 52 (40-55)
MCHC 20.68 (19.25-22.36)
RDW 16 (17-22)
PLT 223 (180-430)
MPV 11 (6.5-15)
Hematokryt by juz w dolnej normie, wiec teraz ostorzniej z kroplowkami. Kot jest odowdnionyale juz nie potwornie. Udalo sie zwalczyc anemie i trombocytoze- plytki sa sliczne. Z zaozeniem wenflonu tez bez tegedii. Krew gesta ale ladna,za to biochem straszny:
Mocznik 200 (15-37)
Krea 7.9 (0.7-2.1)
Fosfor 14.5 (2.6 - 6.4)!!!!!

Nie potrafie wyobrazic sobie barfa pod taki poziom fosforu.
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
 
 
Komori 

Dołączyła: 22 Paź 2019
Posty: 24
Skąd: pod Poznaniem
Wysłany: 2019-12-21, 13:59   

Moze prostsze pytanie. Ile hemo wolowej mu podawać, zeby nie dostał anemi i przetrwał poki nie mozna odstawic renala?
_________________
Nie mozesz uratowac wszystkich, ale probujac mozesz uratowac wiecej niz nic nie robiac
 
 
roksa6 

Barfuje od: Nie barfuję
Dołączyła: 02 Gru 2019
Posty: 15
Wysłany: 2020-01-08, 08:32   

Hej Wszystkim!
Jestem na forum od niedawna, mam kotka prawdopodobnie z PNN i chciałabym zapytać czy jest możliwość, aby ktoś pomógł mi ułożyć pod niego Barfa? Przyznam szczerze, że jestem zielona w temacie, ale chciałabym zacząć, bo wiem, że Barf to najlepsze co mogę dla niego zrobić. Poniżej wrzucę naszą historię oraz linki do wyników badań. Z góry serdecznie dziękuję za pomoc!



Od stycznia 2019 r. mamy kotka syberyjskiego, Wiesia, obecnie ma rok i 4 miesiące, jest kastratem.
Wzięliśmy go z hodowli kiedy miał 4 miesiące. W hodowli karmiony był suchą karmą na przemian z mokrymi puszkami. Kiedy go zabraliśmy nie mieliśmy niestety za bardzo pojęcia o odpowiednim żywieniu kotów, dlatego powielaliśmy takie samo żywienie jak w hodowli. Potem zaczęłam interesować się tym tematem i dowiedziałam się, że suche żywienie dla kotów nie jest dobre, dlatego zamówiłam mięsne puszki i od 5 miesiąca swojego życia był już tylko na mokrym pokarmie. Niestety wiem to, a szkoda, że dopiero teraz że popełniliśmy wiele karygodnych błędów. Wyczytałam, że kotom można podawać surowe mięso i tak też zaczęłam robić. Tylko, że niestety nie wiedziałam, że przy takich ilościach mięsa jakie kotek dostawał nie może być ono niesuplementowane. W konsekwencji kotek był na mięsnych puszkach, ale dostawał także surowe mięso beż zadnej kontroli, tzn. potrafił kilka dni z rzędu dostawać całą pierś z kurczaka albo kilka dni z rzędu wątrobe, serca, żołądki itd. Czasem dostawał też nagrody w postaci pojedynczych suchych chrupek, czy ala „batoników” mięsnych, których skład woła o pomstę do nieba.
Wszystko było w porządku i przebiegało dobrze.
Była sytuacja, że mocz naszego kotka zaczął bardzo ostro i chemicznie śmierdzieć. Miało to miejsce w granicach maja/czerwca i niestety przez nasz brak wyobraźni myśleliśmy, że mocz zmienił zapach przez upały i wysoką temperaturę.
Nadszedł wrzesień. Nasz kotek pewnego dnia zesikał nam się na łózko. Nigdy nie było z nim absolutnie żadnych problemów, dlatego też byliśmy w szoku co się stało. Wtedy problem powiązaliśmy z tym, że miał bardzo brudno w kuwecie i po prostu nie chciał do niej wejść. Mimo wszystko doszłam do wniosku, że kociak skończył rok, a nie miał nigdy robionych badań dlatego pojechaliśmy z nim do lekarza na badania krwi, moczu oraz kału.
I od tego momentu się zaczęło.
Chciałabym tylko zaznaczyć, ze przez ten cały okres od maja/czerwca aż do 1 badań mocz ciągłe śmierdział bardzo ostro oraz chemicznie.

PIERWSZE BADANIA KRWI z dnia 23.09.2019 r.
https://iv.pl/image/Gr124Oa
https://iv.pl/image/Gr128Vf
https://iv.pl/image/Gr12Biz

Badania krwi wyszły nastepująco: kreatynina na granicy, mocznik w normie, podwyższone ALT (podobno u młodego kociaka to norma), podwyższone białko całkowite, albuminy, wapń oraz cholesterol całkowity.
Badania moczu wyszły następująco: gęstość względna na granicy (1,025), białko (14,0), pojedyncze nabłonki wielokątne, kilka nabłonków okrągłych, leukocyty (1-2 wpw), erytrocyty (0-1 wpw).
W kale nic niepokojącego nie wyszło.
Diagnoza weterynarza: stan zapalny, kotek dostał na 2 tyg. UrinoVet Cat 2 razy dziennie i po 2 tygodniach powtórzenie badań krwi.
Po kuracji lekiem mocz przestał intensywnie, chemicznie śmierdzieć oraz zauważyliśmy, że troszkę więcej się załatwia.

DRUGIE BADANIA KRWI z dnia 12.10.2019 r.

https://iv.pl/image/Gr12OFX
https://iv.pl/image/Gr12Ras
https://iv.pl/image/Gr12nMw

Badania krwi: podwyższone ALT (wet dalej twierdził, że nie ma się czym denerwować, bo tylko jeden wskaźnik wątrobowy jest podniesiony, a możemy zacząć się martwić gdyby podwyższonych było więcej), kreatynina już niestety podwyższona – 2,1 (norma 2,0), mocznik podwyższony – 80 (norma 70), białko całkowite 85,0 (norma 80,0), albuminy 47,0 (norma 39).
Badanie moczu: gęstość względna 1,030, białko zmniejszone z 14,0 na 6,0, leukocyty zmniejszone z 1-2 wpw na 0-1 wpw.
Na tamten moment zmieniliśmy weterynarza ponieważ lekarz bez żadnych dalszych badań chciał podawać tylko leki wspomagające pracę nerek.

Pojechaliśmy do innego weterynarza, który niestety USPIŁ (!) kociaka do badań krwi…
Wykonał także USG nerek, które jego zdaniem były bez żadnych zmian.

TRZECIE BADANIA KRWI z dnia 14.10.2019 r.

https://iv.pl/image/Gr12S5S

Badania krwi: kreatynina podwyższona 177,8 (norma 168,0), Mocznik 12,5 (norma 11,3), potas podwyższony 4,90 (norma 4,80), SDMA 0,94 (norma 0,750).

I do tego momentu wszystkie w/w badania wykonywane były w trakcie ciągłego podawania niesuplementowanego surowego mięsa oraz mięsnych puszek (Mac’s, Animonda Carny, Butchers, Smilla) oraz niezdrowych przekąsek.

Od 17.10.2019 r. nastąpiło całkowite odstawienie surowego mięsa, jak tylko przeczytałam, że może być to bardzo szkodliwe dla zdrowia kociaka.
5 dni po odstawienia surowego mięsa i pozostaniu tylko na mięsnych puszkach wykonaliśmy badanie moczu.

BADANIE MOCZU z dnia 22.10.2019 r.

https://iv.pl/image/Gr12Ecy

Ciężar właściwy – 1,026, pH- 7,41, leukocyty 0-1 wpw, brak erytrocytów, brak białka (pierwsze badanie moczu, które nie wykazało białka w moczu), pojedyncze nabłonki płaskie w preparacie. Wykonaliśmy także badania moczu na stosunek białko/kreatynina:
Białko w moczu – 0,150
Kreatynina w moczu 13026,0
Wynik – 0,102
Wg interpretacji wynik fizjologiczny.

W związku z podwyższeniem parametrów nerkowych oraz podwyższonym wynikiem SDMA lekarz przepisał Pronefrę i kazał zrobić badanie krwi oraz moczu za ok. 3 tyg.

Ze względu na to, że lekarz wykonał uśpienie do pobrania krwi i stracił kompletnie nasze zaufanie, musieliśmy ponownie szukać nowego lekarza.

Chciałabym podkreślić, że dostaliśmy polecenie aby Pronefre podawać rano i wieczorem, a nie odpowiednio do każdego posiłku, więc podawaliśmy zgodnie z poleceniem lekarza.

W dalszym ciągu nie podawaliśmy surowego mięsa ani przekąsek, tylko i wyłącznie dobre mięsne puszki. Stosowaliśmy Pronefre od 22.10.2019 r. i po 18 dniach wykonaliśmy ponowne badania krwi i moczu, a powodem ponownych badań był ponowny chemiczny, intensywny zapach.


CZWARTE BADANIA z dnia 09.11.2019 r.

https://iv.pl/image/Gr12LdO

Krew: Po 3 tyg, od ostawienia mięsa i 18 dniach stosowania Pronefry wyniki krwi delikatnie się poprawiły. Kreatynina 1,93 (norma 2,0), mocznik 69,6 (noma 70.0), podwyższony potas 5,71 (norma 5,6).
Mocz: pH – 7,5, leukocyty 4-6 wpw, cięzar właściwy – 1,020. Brak białkomoczu.

Dodatkowo Pani dr zrobiła USG nerek. I tutaj niestety się załamaliśmy:
„Struktura nerek o zatartej budowie korowo-rdzennej, z niejednorodną echogenicznością warstwy korowej”.
Echo serca: „Ściana lewej komory serca o grubości miejscowo do 8 mm”.
Pani Doktor skierowała nas na konsultację do lek. wet. kariolog Anny Olejniczak – Pytel.

Do tego czasu przepisano nam zakwaszacz UrinaryMet mini 2 x dziennie 1 tabletka.

Dnia 28.11.2019 r. po konsultacji z lek. wet. Anną Olejniczak – Pytel okazało się, że serduszko na ten moment jest zdrowe, ale do obserwacji oraz konsultacji za 4 miesiące.
Natomiast USG nerek z przepływami:
„Nerka lewa – 32, 4 mm – stwierdzono nieprawidłowy stosunek kory do rdzenia, przerost warstwy korowej, pomiędzy korą a rdzeniem hyperechogenny rąbek o szer.: 2.8 mm, badanie dopplerowskie wskazało podwyższone opory naczyniowe, RI: 0,58
Nerka prawa – 35, 4 mm - stwierdzono nieprawidłowy stosunek kory do rdzenia, przerost warstwy korowej, pomiędzy korą a rdzeniem hyperechogenny rąbek o szer.: 2.8 mm, badanie dopplerowskie wskazało podwyższone opory naczyniowe, RI: 0,57.
Badanie ultrasonograficzne nerek nasuwa podejrzenie dysplazji”.

Zalecenia:
Proszę o wprowadzenie diety niskobiałkowej oraz niskofosforowej.
Wskazanie do stosowania amodip1,25 mg – ½ tab 1 x dziennie na noc,
Karsivan ½ tab 2 x dziennie,
Kontrola nerek za 4 miesiące”
Mamy kontynuować także Pronefrę.

W tym samym dniu, czyli 28.11.2019 r. od samego rana kotek zwymiotował w sumie w ciągu dnia 5 razy. Na początku delikatnie kłakiem, potem na pusty żołądek poskubał troszkę trawy. Każda próba podania jedzenia kończyła się wymiotami. Zwymiotował także po podaniu zakwaszacza oraz karsivanu.
Niestety było po nim widać, że jest bez sił, w sumie nic w przeciągu tego dnia nie zjadł, nawet podanie wody skończyło się wymiotem. Nie czekaliśmy dłużej tylko pojechaliśmy z nim do nocnej opieki weterynaryjnej.
Opis badania: Błony śluzowe różowe, dostępne węzły chłonne niepowiększone, brzuch niebolesny, umiarkowanie napięty w przodobrzuszu, pęcherz moczowy umiarkowanie wypełniony, brak wyczuwalnych mas kałowych” Kotek miał wykonane również RTG, które wskazało podrażnione jelita.

Zastosowane leki:
Cerenia 0,45 ml
Synulox INJ 0,3 ml
Płyn Ringera 100 ml sc.

Po nocnej wizycie po kotku było widać, że czuje się znacznie lepiej oraz zrobił się bardzo głodny, ale zakazano nam dawać mu jeść i pić do rana dnia następnego.
Na następny dzień kotek poszedł na konsultację do naszej Pani dr która zdecydowała, że musimy kontynuować antybiotyk, bo nie możemy go tak po prostu przerwać, ale uspokoiła, że antybiotyk jest bezpieczny dla nerek…

BADANIA MOCZU z 07.12.2019 r. (zdjęcie 6)

https://iv.pl/image/Gr126OI
https://iv.pl/image/Gr127V2

W sobotę zawieźliśmy mocz kotka do badań. To nasze najaktualniejsze wyniki moczu.

PIĄTE BADANIA KRWI z dnia 21.12.2019 r.

https://iv.pl/image/Gr12Pr4
https://iv.pl/image/Gr12kFY

Kreatynina i mocznik dalej w górnych granicach normy.

Dnia 30.12.2019 r. pojechaliśmy na konsultację nefrologiczną.

Pani Doktor wykonała USG nerek z przepływami i stwierdziła: Zaburzony stosunek kor/rdzeń na rzecz kory, nerka lewa RI - 0,47 , natomiast nerka prawa RI 0,61. Objaw rąbka w oby dwóch nerkach. Wlk NL 31 mm, NP 25 mm - wydają się iść w stronę dysplazji.

Pobrała mocz przez cystocentezę - c.w. 1,027 (obniżony), brak białkomoczu.

Ciśnienie w badaniu met doplera- ok. 110 mmHG, ale Pani Doktor ma wątpliwość czy należy kotku w dalszym ciągu podawać Amodip, zdecyduję na badaniu kontrolnym pod koniec lutego br.

Pani dr zaleciła specjalną dietę nerkową, karsivan dożywotnio, amodip bez zmian do następnej wizyty oraz ponowną kontrolę pod koniec lutego.


Na ten moment kotek zachowuje się normalnie, bawi się, ma apetyt.

Obecnie kotek je mięsne puszki marki Feringa Pure Meat, smak kurczak z dynią oraz kocimiętką oraz jagnięcina z ożarką i ziemniakami. Są to puszki z mniejszą zawartością fosforu.

Podaję składy:

Kurczak z dynią i kocimiętką:
95,8% kurczaka (35% mięsa, 20% serc, 20% żołądków, 15 % wątróbek, 10% skóry), 3,5% dyni, 0,5% kocimiętki, 0,1% spiruliny, 0,1% składników mineralnych

Białko surowe 10.8 %
Tłuszcz surowy 5.7 %
Włókno surowe 0.3 %
Popiół surowy 1.8 %
Wapń 0.2 %
Fosfor 0.16 %
Wilgotność 80.6 %
Energia metaboliczna 95.0 kcal/100 g

Jagnięcina z ziemniakami i ożanką:
97,3% jagnięciny (34% mięsa, 26% żołądków , 20% wątrób, 20% gardzieli), 2% ziemniaków, 0,5% ożanki, 0,1% spiruliny, 0,1% składników mineralnych

Białko surowe 10.8 %
Tłuszcz surowy 6.0 %
Włókno surowe 0.3 %
Popiół surowy 2.3 %
Wapń 0.2 %
Fosfor 0.15 %
Wilgotność 78.4 %
Energia metaboliczna 103.0 kcal/100 g


Obecnie stosujemy:

-Pronefra ( 2 x dziennie do posiłku, Pani doktor Zacharewicz ma jednak wątpliwości czy dalej kontynuować Pronefrę).

-Karsivan ½ tab 2 x dziennie,

-Amodip 1,25 mg – ½ tab 1 x dziennie na noc,

-Omega 3 marki Lunderland - 2,25 ml dziennie,

-Zakwaszacz UrinaryMet - 1 tab 2 x dziennie.

Jeśli chodzi o dietę to każdy dotychczasowy lek. wet. zaleca dietę typu Renal. Ja niestety nie chcę karmić nią kotka, bo dużo na ten temat czytałam i wydaję mi się, choć specjalistą oczywiście nie jestem, że taka dieta wcale nie jest zdrowa i w konsekwencji prowadzi do jeszcze większych problemów.

Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie rady, informację i sugestie :kiss:
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2020-01-08, 15:28   

roksa6 napisał/a:
Jestem na forum od niedawna, mam kotka prawdopodobnie z PNN i chciałabym zapytać czy jest możliwość, aby ktoś pomógł mi ułożyć pod niego Barfa?


Oczywiście.
Wrzuć swój przepis do receptariusza dla kotów nerkowych: https://www.barfnyswiat.o...79012#12579012, a sprawdzę poprawność i zasugeruję poprawki, jeśli będą konieczne.

Super, że udało Ci się dostać do dr Zacharewicz. Gdzie teraz przyjmuje?
 
 
roksa6 

Barfuje od: Nie barfuję
Dołączyła: 02 Gru 2019
Posty: 15
Wysłany: 2020-01-09, 08:59   

Anilina napisał/a:
Oczywiście.

Wrzuć swój przepis do receptariusza dla kotów nerkowych: https://www.barfnyswiat.o...79012#12579012, a sprawdzę poprawność i zasugeruję poprawki, jeśli będą konieczne.


Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Przyznam szczerze, że boję się ułożyć dietę, bo chociaż zagłębiam się na forum w temat Barfa i Barfa dla nerkowca to jednak nie czuję się pewnie w temacie. Napisałam do Hebe z prośbą o dostęp do kalkulatora oraz do Shana55, bo gdzieś na forum wyczytałam, że pomaga w układaniu Barfa. Jesteście wszyscy naprawdę przekochani, może uda się w niedługim czasie zacząć Barfowanie :kwiatek:

Anilina napisał/a:
Super, że udało Ci się dostać do dr Zacharewicz. Gdzie teraz przyjmuje?


Pani Doktor przyjmuje pacjentów sporadycznie w poradni Nefrovet w Chorzowie. Mam nadzieję, że trafiliśmy na dobrego specjalistę, który prawidłowo nas poprowadzi. Chociaż jeśli chodzi o kwestie żywienia to Pani Doktor jest zwolennikiem tylko i wyłącznie karm weterynaryjnych jako bardzo ważnego czynnika w walce z PNN :(
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 141
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-09, 17:08   Węglan wapnia skutki uboczne

Celowo nie piszę w temacie węglan wapnia, bo bardziej mi zależy na przedstawieniu ewentualnych skutków jego dużych dawek jakie stosujemy przy pnn.. Czy mam rację, że one są ?
Węglan wapnia ze względu na swoje silne własności alkalizujące stosowany jest w wielu preparatach do zobojętniania kwasu solnego w żołądku. Np. preparat popularny Rennie na zgagę i nadkwaśność ,czy weterynaryjny Acid Balance. Właściciele kotów z pnn w tym ja, staramy się utrzymywać stosunek wapnia do fosforu min. 1.3 przy pomocy węglanu wapnia . To oznacza, że dajemy go co najmniej tyle a raczej więcej niż w tych preparatach z wiadomym skutkiem.
Moje mieszanki udaje mi sie skomponować tak aby fosfor był ok.40mg/kg mcdzień (180mg/kota dzień) i aby uzyskać stosunek 1.3 Ca/P muszę dawać po 500mg czystego węglanu wapnia na dzień dla 4.5kg kota. W Acid Balance zaleca się 2x1/2tab do posiłku dla masy ciała < 20 kg , co daje 2x190mg łącznie węglanu wapnia + węglan magnezu. W przypadku Rennie, używa się 1-2tab po posiłku, t.j 680mg węglanu wapnia plus 80 mg węglanu magnezu /tab czyli ok.11-22mg samego węglanu wapnia na kg mc.
Z tego wynika, że nasze koty permanentnie mają obniżaną kwasowość w żołądku poprzez zobojętnianie kwasu solnego węglanem wapnia.
Czy to może zaburzać proces trawienia niech każdy sobie odpowie sam. Na dłuższą metę uważam, że może to doprowadzić do problemów w układzie pokarmowym.
Jeden z moich kotów potrafi po 3-4 godzinach zwrócić jedzenie słabo nadtrawione, z kawałkami mięsa prawie nienaruszonymi. Fuks je 4xdziennie, ok.30g porcje i mimo tak niedużych posiłków, miewa dość często takie zwroty . Nie jest to sprawa trzustki, bo TLI w normie. Perystaltykę jelit ma prawidłową, więc nie jest to związane ze spowolnionym pasażem pokarmu w przewodzie. Zastanawiam się czy nie ma to związku właśnie ze zbyt mała ilością kwasu solnego. Bibi nie ma tych kłopotów ale ją podejrzewam raczej o skłonności do nadkwasoty, dwukrotnie była na nią leczona.
Reasumując, trudno jest zrezygnować z wyłapywacza fosforu jakim jest węglan wapnia ale jak zminimalizować skutki, o których napisałam? Udaje mi się trzymać fosfor we krwi między 3-3.5 mg/dl i z tego się cieszę ale zaczęłam mieć z Fuksem coraz większe kłopoty żołądkowo-jelitowo- trzustkowe. Szukam przyczyny lub przyczyn i tego co mogło by mu pomóc.
 
 
Anilina 

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 997
Wysłany: 2020-01-09, 18:39   

kryska,
oczywiście, że każde odstępstwo od "standardowego" BARFa niesie za sobą konsekwencje. Poza zobojętnieniem kwasów żołądkowych, większa podaż wapnia to też np alkalizacja moczu, nie wspominając o ryzyku hiperkalcemii i powstawaniu zwapnień, również w nerkach.
Każdy lek ma działania uboczne, po prostu wybieramy mniejsze zło.

Jeśli Fuks źle znosi taką modyfikację, rozważ powrót do Ca:P 1,15 + wprowadzenie innego wyłapywacza fosforu http://www.wple.net/nefro...icki_michal.pdf
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 141
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-09, 23:54   

Anilina

Dzięki za głos.
Znam artykuł Nowickiego i to nie jeden na temat wyłapywaczy. Sporo na ten temat czytałam. Sama incydentalnie używam węglanu sewelameru czyli renveli, jednak bałabym się stosować dożywotnio. Jakie są skutki długotrwałego stosowania renveli czy renagelu dla ludzi, tym bardziej dla kotów, nie wiadomo. Octan wapnia to mieszanka niezjadliwa dla kota, węglan lantanu swego czasu nie do dostania.
Zwróciłam uwagę na obniżanie ilości kwasu solnego w żołądku przez węglan wapnia, bo jest stosowany zapewne przez większość z nas. Na tym forum można spotkać stwierdzenia, że prędzej czy później koty z pnn będą miały problemy jelitowo trzustkowe. Nie twierdzę, że stałe podawanie węglanu wapnia w dużych dawkach to jedyna ich przyczyna ale może jedna z i bardzo mnie to martwi. Będę się zastanawiała, czy można temu zaradzić.
 
 
bobson 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 10 Wrz 2018
Posty: 389
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-10, 01:06   

czy dobrym pomysłem byłoby osiągnięcie równowagi w tej sytuacji korzystając np z betainy HCL ?

na pewno warto wspomóc kota dodając enzymy trawienne typu dr mercola, aby zmniejszyć szanse dolegliwości żołądkowo-jelitowych

Bobciowi ładnie się udało zbić wysoki fosfor, ale również nie wytrzymał na samym węglanie i zdążył się całkowicie rozjechać na surowym zanim zrozumiałem o co chodzi :/

Często diagnozowana nadkwasota (zdaniem niektórych weterynarzy takie coś nie istnieje u kota) okazuje się w rzeczywistości niedokwasotą. Co gorsza leczenie "nadkwasoty" przynosi tymczasową poprawę i często pogarsza stan w przyszłości
 
 
kryska 


Barfuje od: 03.2013
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 13 Wrz 2013
Posty: 141
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-01-10, 04:33   

Bobson sprawdzę co z tą betainą HCL
Jak najbardziej wspomaganie enzymami się u Fuksa sprawdza. Ja zaczęłam stosować od miesiąca nieduże ilości Lypexu. Zastanawiałam się nad Mercolą, jednak bardziej mi pasuje preparat powlekany, działający dopiero w jelitach. Mojej wetce zdecydowanie też. U ludzi to standard. Nie ma problemów z powstawaniem nadżerek i niszczeniem enzymów pod wpływem HCL w żołądku. Tym bardziej, że u typowych mięsożerców pH w żołądku jest niższe niż u ludzi.
Bibi miała 2x typowe objawy nadkwasoty, wyraźnie po podawaniu probiotyków. Raz bioprotectu, który miał pomóc z zaparciami, potem fortiflory. Tydzień omeprazolu, odstawienie probiotyku i skończyły się objawy.
Bibi od zawsze bardzo domaga się trawy, tuż przed jedzeniem, mimo niedużych przerw miedzy posiłkami, jak by ją ssało , dlatego obawiam slę, niezależnie od reakcji na probiotyki, ze może mieć tendencje do nadprodukcji kwasu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne