BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Samoleczenie i inne ....
Autor Wiadomość
Sandra 
Ekspert

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 3449
Wysłany: 2013-04-14, 11:08   Samoleczenie i inne ....

A'propos tematu zdrowia na naszym Forum Jak być młodym, pięknym i zdrowym przez 120 lat, to aby te piękne lata osiągnąć, ZDROWIE okazuje się być warunkiem niezbędnym....
Jak ludzie wydłużają swoje życie?
Czy wszyscy to potrafią?
Czy możemy te umiejętności wykorzystać w sposób świadomy?
Odpowiedzi na te pytania byłyby kroczkiem ku nieśmiertelności, dlatego zrobiono wiele odpowiednich eksperymentów i dzisiaj udało się po części zrozumieć, na czym polegają uzdrawiające moce organizmu.
Każdy z nas ma własne doświadczenia, i swoje sprawdzone sposoby na to jak je zdrowie utrzymać lub je poprawić.
Co wiemy na temat SAMOLECZENIA, ? Wiemy, że jest to najbardziej kontrowersyjny sposób, nie potwierdzonym naukowo, nie opatentowany....
Magia, czary ?
W niektórym z wątków już pojawiają się nieśmiałe próby rozpoczęcia tego tematu :->
Wiara, nadzieja, placebo, pozytywne myślenie, psychika, psychologia ?....i co jeszcze?
Tak wiele już powiedziano na ten temat.
Ale w czasach gdy wielu z nas zawiodło się na medycynie konwencjonalnej bo ci, którzy mieli nas leczyć, szkodzą, temat staje się coraz bardziej wrażliwy i gorący.
Czy przezwyciężenie choroby zależy od naszej psychiki, naszego pozytywnego myślenia, czy tylko od nowoczesnej medycyny?
Jest tak wiele dowodów na to, że każdy z nas jest wyposażony przez naturę w uzdrawiające siły. Wiemy, że mogą one pomóc. Na czym polega mechanizm ich działania? Czy samoleczenie jest możliwe?
Przy okazji studiów w temacie okazało się też, że umiejętności samoleczenia posiadają nie tylko ludzie, ale również zwierzęta!
Ostatnio zmieniony przez Sandra 2013-05-11, 11:34, w całości zmieniany 2 razy  
  Zaproszone osoby: 1
 
Sihaya 
Ekspert


Barfuje od: 08/2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 1721
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-04-14, 11:30   

Kochani, taki artykuł znalazłam: http://kobieta.gazeta.pl/...epszy_kot_.html

Poniżej kilka bardziej interesujących cytatów:

1. Badania Centrum WALTHAM wykazały, że dbając o formę naszego pupila, jednocześnie poprawiamy stan naszego zdrowia. Opieka nad kotem nie wymaga co prawda długich spacerów, jednak kot stymuluje swoich opiekunów do większej aktywności fizycznej w porównaniu do osób nieposiadających zwierząt. Dodatkowo, głęboka emocjonalna więź między kotem, a jego właścicielem ma pozytywny wpływ na ludzką psychikę i po prostu poprawia nastrój. Badacze z Centrum WALTHAM we współpracy z University of Maryland odkryli, że obecność kota w domu pomaga obniżyć ciśnienie krwi u jego właściciela.

2. Zwierzęta wpływają pozytywnie także na jakość i długość snu.
Jak wykazały badania, zwierzęta wpływają pozytywnie także na rozwijający się układ odpornościowy dziecka, na przykład poprzez zmniejszenie częstotliwości występowania reakcji alergicznych. Ponadto wykazano, że dzieci w wieku od 5 do 7 lat, wychowujące się w towarzystwie zwierząt, opuszczają zajęcia w szkole z powodu choroby średnio o 3 tygodnie mniej w ciągu roku w porównaniu z pozostałymi dziećmi

3. Wsparcie, jakiego kot dostarcza w trudnych momentach, związanych z podwyższonym poziomem stresu, jak poważna choroba czy utrata pracy, można porównać z wsparciem uzyskanym od partnera lub przyjaciela. Kontakt ze zwierzętami obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) w ludzkim organizmie. Obecność kota w domu może być bardzo pomocna w ciężkich sytuacjach życiowych zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci dzięki bezwarunkowej akceptacji i wsparciu, jakie może dać tylko kot -

4. Koty to często jedyni towarzysze dzieci dotkniętych autyzmem lub osób cierpiących na starczą demencję. Kontakt z kotami ma walory terapeutyczne. W przypadku osób, które mają problemy z nawiązywaniem relacji z innymi kontakt ze zwierzętami pozwala rozwijać odruchy prospołeczne
 
 
Terhie 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 398
Wysłany: 2013-04-14, 11:48   

Sihaya napisał/a:
Zwierzęta wpływają pozytywnie także na jakość i długość snu.

Polemizowałabym. Koty zabierają kołdrę, wypychają z łóżka, próbują udusić w nocy, a wszystko to w rytmie mruczenia. Odruchów prospołecznych też u siebie nie dostrzegam ;-)

Myślę jednak, że kontakt ze zwierzętami jest bardzo ważny, zwłaszcza teraz, w coraz bardziej sterylnym środowisku. Kiedyś można było jeszcze wyjechać "do dziadków na wieś".

Natomiast ze znanych mi przypadków zdrowotnych: dzięki regularnym, codziennym, długim spacerom z psem mojemu ojcu zeszło nadciśnienie. Ale przy okazji zaczął narzekać na stopy ;-)
Komentarz dodany przez: dagnes: 2013-04-15, 10:57
Dyskusja o kotach w łóżku, które zabierają kołdrę itp. przeniesiona jest do wątku "Czy twój kot ma nad tobą władzę?" http://www.barfnyswiat.or...p?p=25187#25187
Ostatnio zmieniony przez Sandra 2013-05-12, 10:56, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Sojuz 
Ekspert


Barfuje od: 09.2012
Udział BARFa: 75-90%
Pomógł: 10 razy
Wiek: 27
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1433
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-12-04, 20:32   

Samoleczenie jest w moim przekonaniu realne. Od lat próbuję wpływać myślami na swoje procesy życiowe i w pewnych obszarach mam to opanowane, np. kontrola tempa metabolizmu (tak, żeby się nie zabić :-P ), szybka regeneracja tkanek (często poważne skaleczenia goją mi się w tydzień), świadomy zastrzyk adrenaliny oraz przeciwieństwo - zwiotczenie mięśni bliskie temu jak w fazie REM - szybki odpoczynek ciała. W końcu to układ nerwowy kontroluje większość procesów życiowych całego ciała, więc jest to możliwe. Oczywiście nie należy tego nadużywać, bo pojawią się skutki uboczne. Generalnie można to sobie wizualizować poprzez "flow" (ang. przepływ), pulsowanie czy, przy już dobrze opanowanej technice, po prostu wykonanie czynności (jak ruch ręką). Pracuję jeszcze nad bardziej niedorzeczną czynnością, ale wolę się wstrzymać od jej opisania.

O ho, ho, mamy tu świra :mrgreen:
_________________
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
 
 
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-05, 07:42   

Sojuz napisał/a:
O ho, ho, mamy tu świra


eeee tam, od razu, świra. Przecież wszyscy wiedzą, że wizualizacje działają :) Że można się zrelaksować, rozluźnić. Można pracowac z oddechem i prowadzić go aż do pięt, żeby natlenić całe ciało. Wszystko można, bo wszystko jest w naszej głowie :D

Ag.
  Zaproszone osoby: 1
 
Sandra 
Ekspert

Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 3449
Wysłany: 2016-03-26, 14:13   

Podaję tytuł i link do fantastycznego materiału.
Thula the cat transformed the life of Iris Grace - YouTube
https://www.youtube.com/watch?v=2cGzkhEprkk
Autystyczna dziewczynka odzyskuje sprawność dzięki kotu. Zobaczcie
Iris Grace Halmshaw to sześcioletnia dziewczynka z Leicestershire w Wielkiej Brytanii, która cierpi na autyzm. Dziecko miało problem z wieloma codziennymi czynnościami, jednak lęk udało mu się pokonać przy pomocy kotki Thuli.
Mała dziewczynka nie mówiła i panicznie bała się wody. Nawet wieczorna kąpiel stanowiła dla niej problem.
Jej życie znacząco zmieniło się, kiedy u jej boku pojawiła się szara kotka.
"Moja córka i jej kot są nierozłączni. Wszystko robią razem" - opowiada mama sześciolatki, która jest już w stanie komunikować się z otaczającymi ją ludźmi.
Zobaczcie powyższe nagranie, które ukazuje niezwykłą więź i przyjaźń tej dwójki.

Ja również mieszkam z trzema kotami i więż, która jest między nami jest wyjątkowa i nie do opowiedzenia...Im dłuzej trwa tym jest bogatsza i bardziej zrozumiała dla mnie.
Przeszliśmy wspólnie wiele sytuacji, które jedynie potwierdzają wybitne uzdolnienie kotów o których najczęsciej ludzie nie mają wyobrażenia i żadnej wiedzy. Warunek jedyny jaki człowiek musi spełnić to miłość. Reszta przyjdzie sama.
Taka więz jaka łączy Iris i Thulę tworzy się na jakiejś niepojętej telepatii i budowana jest równolegle i wzajemnie.
Mały autystyczny człowiek oraz kot.
Tak jest w zgranym stadzie, wspieranie, opieka, miłość, tęsknota.. i inne nie dookreślenia uczucia......
Podobne uczucia łączyły mnie ze stadkiem kotów wolnożyjących. Niestety wszystkie odeszły na przestrzeni ubiegłego roku.
Najpierw piękny Dudi, potem Lula kocia mama, ukochany Lisek moja ogromna miłość od pierwszego wejrzenia, a kilka dni póżniej Kropelka, cien Liska umarała z tęsknoty...za Liskiem. Czekała na niego, umarła na jego grobie.
Serce moje pękło dosłownie i w przenosni.....
Koty są cudowne i wyjątkowe i niosą w sobie tajemnicę ukrytą przed innymi stworzeniami, głównie przed ludzmi...

  Zaproszone osoby: 1
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne