BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Żywienie psa chorego na cukrzycę
Autor Wiadomość
barbabella 
BARFny Hodowca

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 01 Sty 2014
Posty: 104
Wysłany: 2014-12-31, 22:45   Żywienie psa chorego na cukrzycę

Hej, jak w temacie. Znajoma szuka pomocy, pies je oczywiscie RC gastro. Czytałam watek koci ale zdaje mi się, że u psów pewne procesy zachodza inaczej i nie wiem czy te same zalecenia mozna stosować dla psów?
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4795
Wysłany: 2015-01-02, 17:56   

Zasadniczo zasady diety dla psa cukrzyka nie będą jakoś szczególnie różnić się od zaleceń dla kotów. Podobnie jak koci BARF co do zasady niewiele różni się od psiego (w zakresie kompozycji podstawowych składników i ich proporcji: białko/tłuszcz/węglowodany).
Podstawa to maksymalne ograniczenie lub wykluczenie węglowodanów oraz, jeśli jakieś węglowodany mają w diecie pozostać, to nie podawanie ich łącznie z jakimkolwiek tłuszczem.
W zasadzie już sama dieta BARF, bez jakichś szczególnych modyfikacji, powinna ustabilizować glikemię u psa i zmniejszyć zapotrzebowanie na insulinę.
Oprócz wątku o żywieniu kocich cukrzyków:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=395
przejrzyj też wątki dotyczące cukrzycy u ludzi (pies jest pod względem metabolicznym gdzieś pośrodku, pomiędzy kotem a człowiekiem ;-) ):
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=4045
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1055

Jeśli jednak chciałabyś dopasować szczegółową dietę do konkretnego osobnika, to trzeba by zrobić to już pod konkretne wyniki badań, ogólny stan zdrowia oraz preferencje pokarmowe czworonoga.
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
barbabella 
BARFny Hodowca

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 01 Sty 2014
Posty: 104
Wysłany: 2015-01-03, 00:05   

wielkie dzięki, własnie o to mi chodziło, super porównanie miedzy cżłowiekiem i kotem, to juz wiem jak kombinować mniej więcej. Dalej to już od znajomej zależy czy da sie wodzić wetom za RC czy zacznie mysleć.
 
 
Puchatek 

Dołączyła: 19 Sty 2015
Posty: 9
Wysłany: 2015-01-21, 10:47   Dzień dobry!

Dzień dobry!
Jestem opiekunem psa chorego na cukrzycę. Wiem, że na forum są tematy dot. karmienia przy tej chorobie /już się z nimi częściowo zapoznałam/, ale zdecydowałam się poprosić o pomoc i radę, ponieważ nasz przypadek różni się od większości psich cukrzyków.... mój pies /wiek 12,5roku, mix labradora, kastrat/ ma cukrzycę, która spowodowała poważne wychudzenie w bardzo krótkim czasie.... "skóra i kości" mimo ogromnego apetytu....poszukuję karmy /lub sposobu żywienia/, która utrzyma niski poziom cukru ale jednocześnie odbuduje masę mięśniową. Podawana insulina obecnie spowodowała spadek cukru, ale insulina to przecież nie wszystko....
Będę wdzięczna za pomoc i wskazówki.
Pozdrawiam
 
 
karolina13 


Barfuje od: 24.12.2014
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 95
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2015-01-21, 16:05   

Witaj Puchatku :D
Cukrzyca powstaje z powodu zbyt dużej ilości węglowodanów. Nie jestem przekonana czy u psów odbywa się to identycznie jak u ludzi (niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę), ale skoro pis schudł to oznacza, że trzustka nie produkuje wystarczającej ilości insuliny, glukoza krąży w krwi i ani nie jest zużyta do odżywienia komórek, ani nie jest odłożona w postaci tłuszczu przez insulinę, której nie ma lub brakuje.

W każdym razie w takie sytuacji zalecam całkowite i natychmiastowe przestawienie na mięso i nie podawanie żadnych węglowodanów, które ewidentnie psu szkodzą i będą szkodziły. Samo podawanie insuliny rzeczywiście nie wystarczy, bo chodzi o to, żeby przyczynę zlikwidować, a nie tylko zaleczać objawy. A przyczyną jest tutaj glukoza. W przypadku karmienia pokarmem niezawierającym glukozy, czyli czystym barfem w zasadzie, nie będzie potrzeby podawania insuliny, albo ew będzie wymagania minimalna dawka. To trzeba już będzie monitorować. Na mięsie pies odżyje, komórki zaczną się odżywiać i nabierze mięśni.
 
 
Puchatek 

Dołączyła: 19 Sty 2015
Posty: 9
Wysłany: 2015-01-21, 20:15   

Karolina13, dziękuję :-)

Karolina13, a jaka jest Twoja opinia o mięśnie, tzn. które byś nam doradzała? Dedukuję sobie, by pominąć kurczaka a i koniny nie chciałabym kupować /ze względów na mój sentyment do tych zwierząt/, ale wybór jest spory.....
Znalazłam sprzedawcę: http://www.sklep.miesodlapsow.pl/
 
 
karolina13 


Barfuje od: 24.12.2014
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 95
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2015-01-22, 00:06   

Kurczak z racji tego że często jest faszerowany chemią podczas tuczu bywa problematyczny owszem, ale z drugiej strony krowa też nie jest karmiona w sposób naturalny i zamiast trawy dostaje zboże wraz z różnymi dodatkami, które również dobrze na nią nie wpływają. Obecnie niestety nie ma mięsa, które jest zupełnie naturalne, ale w sumie ani my ani nasze zwierzaki od tego nie uciekniemy.

Zarówno dla psów jak i kotów nie dawałabym wieprzowiny z racji tego, że może zawierać wirus aujeszkyego, który jest dla nich śmiertelny (znaczy dla psów i kotów), natomiast u ludzi nie powoduje żadnych złych skutków, więc z racji tego mięso to nie jest pod jego kątem badane. Nie zaryzykowałabym zatem podawania wieprzowiny, bo potem plułabym sobie w brodę.

Także pozostają ci wszelkie inne gatunki oprócz świni. Może być kaczka, kura, indyk, wołowina, baranina, królik, renifer, dziczyzna i co tam jeszcze w sklepie znajdziesz. W obecnej sytuacji obojętnie co to będzie to pomoże. Na razie trzeba psa wyleczyć, a potem będzie można kombinować z dodawaniem różnych gatunków mięsa i sprawdzaniem co lubi a czego nie. Ja zaczęłabym od najpospolitszego drobiu i wołowinki. Jakoś bardzo urozmaiconego menu nie trzeba podawać. Ważne żeby jadł tyle ile mu potrzeba. I też nie ograniczałabym mu dawki skoro jest wychudzony i chory. Ale tu już też mogą potwierdzić lub zaprzeczyć osoby bardziej zorientowane w ilości jaką należy podawać. Utyć nie utyje, bo całe białko przerobi na mięśnie i odbudowę organizmu. Tyje się od węglowodanów i dotyczy to także naszych zwierząt.
 
 
Puchatek 

Dołączyła: 19 Sty 2015
Posty: 9
Wysłany: 2015-01-22, 10:53   

Bardzo Ci dziękuję. :-)
karolina13 napisał/a:
sprawdzaniem co lubi a czego nie

Akurat tutaj bym się nie martwiła zbytnio...Rumpel, będąc mieszanką labradora, jest "odkurzaczem"... :lol: to mój jedyny pies, który nie ma problemów z apetytem...
...
Raz jeszcze dziękuję. Ja niespecjalnie dbam o siebie i mnie to nie przeszkadza, ale dzieci/"dzieci", to co innego. ;-)
 
 
karolina13 


Barfuje od: 24.12.2014
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 95
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2015-01-22, 13:33   

Na to się nie ma czym przejmować skoro masz odkurzacz w domu :mrgreen:
Zadbaj o pieska, a jak się wciągniesz i na własne oczy zobaczysz że to działa to i nad swoją dietą być może też się zastanowisz. Ja tak właśnie mam. Od kiedy po niecałym miesiącu zobaczyłam rezultaty u swojego kota, zaczęłam się przyglądać i swojej diecie i w końcu wdrożyłam gruntowne zmiany. Zobaczę czy też po takim samym czasie zobaczę podobne efekty :-D
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2782
Wysłany: 2015-01-23, 19:23   

karolina13 napisał/a:
Obecnie niestety nie ma mięsa, które jest zupełnie naturalne, ale w sumie ani my ani nasze zwierzaki od tego nie uciekniemy.

A dziczyzna ? :mrgreen:
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
karolina13 


Barfuje od: 24.12.2014
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 09 Gru 2014
Posty: 95
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2015-01-23, 19:39   

No fakt, taka upolowana zwierzyna rzeczywiście odżywia się naturalnie. :-) Nie wiem jednak czy ta dziczyzna, którą możemy dostać w sklepach to jest taka upolowana, czy nie są te zwierzęta przypadkiem hodowane i dokarmiane? A jeśli tak to czym? No ale w każdym razie jest to zdecydowanie najbardziej naturalne mięso z dostępnych. Tyle, że cena zaporowa i dostępność woła o pomstę do nieba :evil: Ja u siebie mogę dostać jedynie mrożone mięso renifera. A tak to tylko kurczak, indyk, wołowina i wieprzowina oraz skromne ochłapy baraniny z kością.
 
 
Puchatek 

Dołączyła: 19 Sty 2015
Posty: 9
Wysłany: 2015-01-30, 10:51   

>Dzień dobry< po kilku dniach nieobecności! :-)
Wprowadziłam u Rumpla równocześnie i karmę weterynaryjną i mięso, i poziom cukru jest pod kontrolą a pies przybrał wreszcie na wadze /z 16kg do 22kg, cieszę się chociaż nadal bliżej mu wizualnie do zagłodzonego nieboraka niż psa zadbanego(*)/. Niestety jest jeden problem....Rumpel jest cały czas głodny... i nie jest to głód "normalny", gdy pies czeka przy misce, gdy przychodzi pora karmienia....Rumpel już godzinę przed jedzeniem zaczyna piszczeć..... przed samym jedzeniem pies dostaje nerwowego drżenia /jest problem z pobraniem mu krwi do sprawdzenia poziomu cukru...../. Wiem, że Rumpel mając już swoje 12,5roku nie zmieni się, ale zastanawiam się, czy są jakieś preparaty "niskocukrowe" dające poczucie sytości, którymi można psu poprawić komfort życia.
Smutno mi, bo co z tego, że ratuję "Bambkowi" życie karmiąc prawidłowo, gdy on jest nieszczęśliwy będąc chronicznie głodnym.... :-(
Czy macie może jakąś wiedzę nt. preparatów dających poczucie sytości a nie burzących poziom cukru u chudego cukrzyka?
Będę wdzięczna za wszelki pomysły i sugestie. :-)


...
(*) -od lat pracuję nad tym, by pies nie szedł wagowo w kierunku "serdelka", bo ma bardzo poważną dysplazję stawów biodrowych...zawsze był szczupły z wcięciem w talii.
 
 
Lena06 


Barfuje od: 28.07.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 21 Lip 2014
Posty: 1292
Wysłany: 2015-01-30, 10:58   

A ile dajesz mu ogólnie tego jedzenia? Może wystarczyłoby zwiększyć ilość mięsa... :roll:
Tłuszcz syci, więc może też dodawać więcej tłustych kawałków...
 
 
Puchatek 

Dołączyła: 19 Sty 2015
Posty: 9
Wysłany: 2015-01-30, 11:24   

Wiem, że daję psu ZA MAŁO jedzenia -220g karmy weterynaryjnej oraz 300g mięsa /1/4 rano, 3/4 po południu/, ALE.... każda próba zwiększenia ilości mięsa i karmy kończy się podbiciem cukru do ponad 600 mg/dl(*). Lekarz zalecił podawanie 2x na dobę insulinę /12jedn jednorazowo/.
Z wielką chęcią nakarmiłabym Rumpla "bo bożemu" od serca, ale ... nie wiem, jak to zrobić, by mu nie zaszkodzić.... :-?

...
(*) -miewał wahania poziomu od 50 do 600mg/dl....
...
Rumpel zawsze był żarłokiem.....nawet, gdy był zdrowy, to przed posiłkiem zaśliniał się za sam widok miski, a na koniec "zjadał" nawet zapach unoszący się nad pusta miską....
 
 
Lena06 


Barfuje od: 28.07.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 21 Lip 2014
Posty: 1292
Wysłany: 2015-01-30, 14:10   

a czy podbicie cukru nie powoduje sama karma? Może samo zwiększenie mięsa nie byłoby złe...
Nie znam się na żywieniu psów cukrzycowych, ale jeśli karmy zawierają węgle, a węgle powodują wzrost cukru we krwi to wydaje mi się, że powinno się zrezygnować z karmienia karmą. Zresztą one też posiadają w sobie dodatki, które powodują u psów "głód"...
Jeżeli wydaję się upierdliwa to :kwiatek:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne