BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Problemy podczas wprowadzania BARFa
Autor Wiadomość
kikin 

Dołączyła: 13 Lut 2012
Posty: 21
Wysłany: 2012-02-24, 15:44   Problemy podczas wprowadzania BARFa

witam serdecznie :)

na Barfny Świat zawitałam z kociego powodu, ale ponieważ jestem też szczęśliwą posiadaczką psa, zaintereresowała mnie bardzo część o barfie psim

mój pies to prawie 6 letnia sunia rasy dalmatyńczyk, żywiołowa, radosna, zwariowana, zakochana w ludziach
wiodąca raczej spokojny, domowy tryb życia - wiem, wiem powinna być bardziej aktywna, ale nie jestem jej tego w stanie zapewnić w obecnej chwili
uwielbia wszystko, na surowe mięso się rzuca, więc z przestawieniem na barfa na pewno nie byłoby problemu, ale... o tym za chwilę

do tej pory karmiona suchą karmą różnych firm, czasami puszkami
jest zgrabna, nie za gruba nie za chuda, ot w sam raz
zdecydowanie chciałabym jej zmienić menu, ale nie wiem jak się za to zabrać

Xyva ma bardzo wrażliwy żołądek, albo tak mi się wydaje
każde podanie surowej kości zawsze kończyło się wymiotami i biegunką
a po warzywie to już sraka murowana
co począć z takim wrażliwcem?
czy można psa na barfa przestawić powoli? dodając do suchej karmy porcje surowizny?
czy może być tak że nie uda mi się jej przestawić?

proszę pomóżcie przestawić mi moje kropki na zdrowe jedzenie
 
 
koniczynka 
Ekspert


Barfuje od: 3 lata
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2011
Posty: 887
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-24, 20:49   

kikin napisał/a:
czy można psa na barfa przestawić powoli? dodając do suchej karmy porcje surowizny?


Na pewno odradzam ten sposób, ponieważ sucha karma jest diametralnie różna od surowego mięsa i wymaga innego nakładu pracy ze strony układu pokarmowego. Zmieszanie na raz obydwu tak różnych pokarmów szczególnie u wrażliwego psa może skończyć się straszną rewolucją i rozstrojem. Odstęp między zjedzeniem suchej karmy, a surowizny powinien wynosić minimum 8h.
 
 
dagnes 
Administrator


Barfuje od: 2008
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 4807
Wysłany: 2012-03-26, 11:54   

Hej kikin :-)
Koniczynka już Ci napisała o tym, by nie mieszać mięsa z karmami - to bardzo ważne. Mogłabyś tym tylko psu zaszkodzić, a jeśli jest wrażliwy, to tym bardziej.

kikin napisał/a:
Xyva ma bardzo wrażliwy żołądek, albo tak mi się wydaje
każde podanie surowej kości zawsze kończyło się wymiotami i biegunką

Wcale nie musisz podawać psu kości. A zwłaszcza na początku barfowania, skoro pies źle na nie reaguje. Być może kiedyś, z czasem jego układ pokarmowy się przyzwyczai, ale jeśli nie, to zwyczajnie będziesz podawała tylko zamienniki kości, tak jak w BARFie dla kotów - czyli mączkę kostną, mączkę ze skorupek jajek lub cytrynian wapnia. Jeśli to tylko sprawa kości, to z tego powodu absolutnie nie ma co rezygnować z BARFa!

kikin napisał/a:
a po warzywie to już sraka murowana

W takim razie podawaj warzywa gotowane. I nie mieszaj ich z mięsem, tylko podawaj jako odrębny posiłek. Dla smaku możesz polać je sosem z mięsa (wywarem, rosołem), tłuszczem np. masłem.

kikin napisał/a:
co począć z takim wrażliwcem?

Jak wyżej :-) .
Oraz, moim zdaniem, nie ma sensu powolne przestawianie, w sensie przez długi czas podawanie np. tylko jednego posiłku barfowego, a drugi to chrupy. Lepiej będzie, zwłaszcza dla wrażliwego przewodu pokarmowego, jeśli otrzyma w 100% jednorodne pozywienie barfowe i nie będzie musiał codziennie przestawiac się na inny tryb pracy. Myślę też, że warto w takim przypadku dawać psu mniejsze posiłki np. 3 razy dziennie, a nie tylko 2 większe, a w żadnym razie wyłącznie 1 wielki.

kikin napisał/a:
czy może być tak że nie uda mi się jej przestawić?

Wszystko może się zdarzyć, ale nie sądzę, że w przypadku twojego psa tak się stanie, skoro jedynym objawem wrażliwości jest nietolerancja kości :-) .
Oczywiście warto zrobić suni badania kontrolne, najlepiej przed wdrożeniem BARFa, żeby nie było niespodzianek i żeby czasem ktoś nie chciał zwalić winy za coś tam na BARFa ;-) .
_________________
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
 
 
ac 

Dołączyła: 27 Wrz 2012
Posty: 6
Wysłany: 2012-10-16, 09:30   

Cześć, od dwóch dni próbuję przestawić moją psinę na BARF, ale są problemy. Czytałam Wasze wypowiedzi i porady - na początku przez kilka dni żołądki, jednak po 5 minutach wszystko zwraca. Nie wiem, co robić? Czy to możliwe, że ma zbyt wrażliwy żołądek i się nie przestawi? Próbować dalej? Dzisiaj dostała trzecią porcję... Trochę się boję, bo to już drugi dzień, tak jakby nic nie będzie jadła.
 
 
Tilia 


Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 06 Cze 2012
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-16, 10:51   

ac, może je zbyt łapczywie? jeśli tak, to nie dziwne że zwraca. Może to obrzydliwe, ale jeśli chce to zjeść spowrotem to jej pozwól. Może dostaje za duże porcje tych żołądków? Spróbuj jej dać po troszeczku. To, że pies się przegłodzi to nic złego, ale spróbuj z dawkami (mniej a częściej) i obserwuj czy je spokojnie, czy łyka.

Osobiście tak szczerze mówiąc nie uważam, aby karmienie na początku tylko żołądkami było niezbędne, no ale różne są szkoły, nie polemizuję.
 
 
ac 

Dołączyła: 27 Wrz 2012
Posty: 6
Wysłany: 2012-10-16, 11:06   

Dostała 20 dag (waży 27 kg). Wydaje mi się, że jadła spokojnie - gryzła, połykała. Spróbuję tak, jak napisałaś - w małej ilości, ale często. Poobserwuję i dam znać :]
 
 
ciocia_mlotek 
Ekspert


Barfuje od: 25.07.12
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 01 Sie 2012
Posty: 4452
Skąd: góry Szkocji
Wysłany: 2012-10-16, 14:47   

Wiem, że w UK ludzie na ogół zaczynają od kurczaka. Mi osobiście nie wydaje się to fantastycznym pomysłem, ale im się sprawdza.
Myślę, że Tilia bardzo dobrze podpowiedziała. Możesz nawet podawać w ciągu całego dnia po prostu po kawałku, wiele razy
_________________
Taz i Cu sith na surowo
 
 
Tilia 


Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 06 Cze 2012
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-16, 16:26   

Ja bym zaczęła po prostu od tego co psu smakuje. Jak wzięłam moją Drusię (teraz ma 9,5 roku...) to też miałam fazę, że spróbuję psy przestawić na surowiznę... Zaczęłam od elementów z kurczaka, które zostały przez moje psy uznane za niejadalne, niewarte uwagi :evil: Kilka razy wywaliłam kawałki kurczaka (próbowałam być stanowcza...) i zrezygnowałam z prób na wiele lat. :-/
 
 
ac 

Dołączyła: 27 Wrz 2012
Posty: 6
Wysłany: 2012-10-17, 10:22   

Dawałam jej po jednym co jakiś czas. I w sumie cały dzień było ok, ale w nocy jednak zwróciła - na szczęście bardzo mało. Natomiast rano kupa była rzadka - mam nadzieję, że te objawy są w miarę normalne przy przejściu na inny "system karmienia"? Dzisiaj dalej próbujemy z żołądkami.
 
 
Tilia 


Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 06 Cze 2012
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-17, 15:08   

AC, a to zwrócone - było solidnie pogryzione, czy w kawałkach?

Kupa rzadka po prostu, czy biegunkowa, strzelająca? Jeśli po prostu rzadsza niż normalnie to tak może być, nie musisz się martwić. A jak sie czuje poza tym? Pytam, czy brzuszek nie jest napięty, bulgoczący, czy sunia jest wesoła, ma apetyt?

Jeśli to o co pytam jest ok, to dałabym jej już po prostu kawałek mięsa.
Szczerze mówiąc ja bym w ogóle dała jej normalnie mięso, albo miękki element z kością, np korpus czy szyjkę kurzą (w zależności jakiej jest wielkości). Tak daję swoim tymczasom - nie bawię się w żołądki, tylko daję mniej więcej to, co reszcie (tzn tyle, że nie daję od razu twardszych kości, a tak to to co pozostałe akurat mają w menu). Na szczęście nigdy mi się nie zdarzyły problemy, wszystkie tymczasy pięknie jedzą i trawią mięso i kości. Obecna tymczasówka przyjechała do nas z wiadrem mięsa z podrobami oraz z karmą Eukanuba. Mięso z podrobami ok, ale ta Eukanuba (dla szczeniąt z resztą) to porażka, dałam jej kilka razy i oddam worek - kupy robiła po tym tak gigantyczne, że chyba większe niż to co zjadała :shock: :shock: :shock: :shock: ). A co ciekawe potem widziałam w ogrodzie, że te kupy... pleśnieją :shock:
 
 
isabelle30 
Ekspert

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 19 Sty 2012
Posty: 2612
Wysłany: 2012-10-17, 15:33   

A ja u takiego wrażliwca wogóle nie przechodziłabym na ura na Barf. Zostawiłabym dotychczasowe karmienie a tylko raz dziennie dawałabym malutki kawałeczek mięska do zjedzenia, co 3 dni ten kawałeczek nieco tylko zwiększając. Dipiero po około miesiącu takiego zwiększania dałabym połowę posiłku w formie mielonych żoładków, pod warunkiem że w czasie zwiększania kawałeczka nie byłoby sensacji. I dopiero po miesiącu karmienia 3/4 Barf a 1/4 dawnego jedzenia odważyłabym się dać coś z kruchą i miękką kością w bardzo niewielkiej ilości. Tak krok po kroczku. Niektóre psy tego potrezbują.
 
 
Tilia 


Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 06 Cze 2012
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-17, 15:43   

Ale to nie musi być wrażliwiec. Z tego co czytam i rozmawiam z ludźmi to tak bywa, że pies tak reaguje na żwacze, podczas gdy inne składniki BARFa je i nic niepokojącego się nie dzieje. Czasem tak reagują psy, które już są na surowiźnie jakiś czas.

No, ale oczywiście każdy przypadek jest inny, więc nie chcę sugerować żadnej metody, piszę tylko co ja bym zrobiła. Jeśli oczywiście poza tymi wymiotami nic niepokojącego by nie wystąpiło.
 
 
ac 

Dołączyła: 27 Wrz 2012
Posty: 6
Wysłany: 2012-10-17, 15:44   

w kawałku - lekko tylko pogryziony. Poza tym dzisiaj zaczęła popiskiwać, więc chyba boli ją brzuch. Nie wiem już sama, co zrobić. Nie chcę za bardzo wracać do suchego - bo przerobiłam już kilka niby dobrych jakościowo i zawsze było coś nie tak, a to sierść a to oczy a to kupa nie taka.. Może w jej przypadku lepiej będzie podgotowywać trochę? Czy to całkiem straci sens?
 
 
Tilia 


Barfuje od: 11.2008
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 06 Cze 2012
Posty: 356
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-17, 15:53   

Dotykałaś jej brzuch? Napina go? Czy są jakieś inne objawy, o które pytałam? Czy kupa była po prostu luźna, czy strzelająca?

Jeśli faktycznie ją boli to odpuść i albo ją przegłodź (jeśli kupa nadal jest nieładna), albo daj jej coś, czego jesteś pewna, że do tej pory jej służyło. Tylko daj jej bardzo niewielką porcję, lepiej mniej a częściej.
 
 
ac 

Dołączyła: 27 Wrz 2012
Posty: 6
Wysłany: 2012-10-17, 16:08   

Kupa rzadka, określiłabym ją jako taką glutowatą plus bąki do tego. ma apetyt, je z chęcią, ale jest raczej taka osowiała.. Brzucha nie napina.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne