BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
BARF a choroba nowotworowa
Autor Wiadomość
agal 
BARFny Hodowca

Barfuje od: 2010
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 296
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-29, 13:17   

Też uważam, że lepiej kot otworzyć.

Pobieranie wycinków może rozsiać guza, jeśli się to robi nieumiejętnie.

No i Gerdo, raczej przyjechałabym do Warszawy - konkretnie na Białobrzeską do doktora Jagielskiego.

Ag.
  Zaproszone osoby: 1
 
choice 


Barfuje od: 2012
Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 19 Sie 2012
Posty: 92
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-29, 15:58   

Nakłuwanie guza lub pobieranie wycinków jeśli robi się to prawidłowo nie przyspiesza jego wzrostu ani nie powoduje powstania przerzutów.
Rozpoznanie nowotworu na podstawie badania palpacyjnego jest jednak daleko posunięta nadinterpretacja. Wymacany guz może byc np torbielą,krwiakiem lub innym tworem nienowotworowym.
Jeśli nie ma możliwości wykonania badań obrazowych (usg, rtg) rozsądniejsze wydaje mi się otwarcie brzucha i wycięcie zmiany (jeśli to będzie mozliwe) lub pobranie wycinków pod kontrolą wzroku niż nakłuwanie tego tworu na slepo.
_________________
Choice - BPP
 
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-29, 17:46   

gerda napisał/a:
Czy ktoś coś wie o pobieraniu wycinków - czy to może być niebezpieczne (powikłania) i jak długo może trwać badanie histopatologiczne :niewiem:

Skippi miał pobierane wycinki z noska w czerwcu podczas rynoskopii i badanie histopatologiczne robione na SGGW trwało, o ile dobrze pamiętam, chyba tydzień :roll: Powikłań żadnych nie było.
Słuchaj, z tą diagnostyką kota przecież chyba można by go było w klinice w Warszawie zostawić na te 2-3 dni. O ile mnie pamięć nie myli kiedyś pisałaś, że do Warszawy masz ok. 150 km, to raptem 2 godziny jazdy.
Jeśli chodzi o USG kocich brzuszków to w Warszawie bardzo dobrze robi dr. Piotr Marciński - ma bardzo wysokie notowania wśród czworołapych pacjentów (a raczej ich właścicieli ;-) ) - byłam u niego ze Skippim w zeszłym tygodniu.
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-29, 18:24   

Przemyślałam sprawę - ponieważ guz urósł bardzo szybko (odkąd go namacałam), nie ma co robić biopsji. Trzeba go operować - jeśli się da wyciąć guza dobrze, jeśli nie - nie będę kota wybudzać, bo nie zniosę jego cierpienia. Nie rozmawiałam jeszcze o tym z wetką, bo czekamy na wyniki krwi. Jesteście bardzo miłe polecając mi lekarzy w Warszawie, ale nie jestem mobilna, nie znam miasta i prawdopodobnie byłby to dla mnie za trudne i logistycznie i finansowo. Szukałam w internecie, czy ktoś miał taki przypadek z kotem z guzem w brzuchu i żeby dobrze się skończyło - nie znalazłam :-(
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-29, 19:09   

A ta Twoja wetka to robiła kiedyś takie rzeczy, chodzi mi o wycinanie guzów ?
Jakie ma wyposażenie w gabinecie ?
Jesteś z podlaskiego, to może do Białegostoku bliżej ?
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
Kazia 
BARFny Hodowca

Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 796
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-29, 19:11   

Myślę, że podjęłaś dobrą decyzję.
Dopytaj o dobrego-najlepszego-dostępnego Ci chirurga. I moim zdaniem, do takiego dobrego chirurga warto pojechać choćby i do Warszawy.
Polecanym chirurgiem w lublinie jest Przemysław Zięba.
http://www.weterynarz.l-n...wa-smialego-14/
W Warszawie to już Ci ktoś na pewno podpowie.
 
 
Iga1 


Dołączyła: 22 Sie 2013
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-29, 22:36   

Zgadzam się z Kazią, wybierz dobrego chirurga.

Przeszliśmy niedawno bardzo trudną operację (był podobno na stole krytyczny moment ale 'załapał' za 2 razem), wszystko skończyło się ostatecznie dobrze i już po 2 tygodniach nie było na brzuszku prawie śladu po szwach.
Ważne też było dla mnie by miał opiekę dzień i noc przez pierwsze dni po operacji, bo były one kluczowe, a w razie czego mogliby szybko reagować.

I jeszcze jedno, nie czytaj w internecie o 'podobnych' przypadkach, bo tak naprawdę każdy jest zupełnie inny. Robiłam to samo, załamałam sie, aż dostałam w porę po głowie.

Porozmawiaj z chirurgiem przed operacją, zyskasz trochę informacji.

3mam kciuki. :-)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-29, 22:41   

Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję - bardzo dużo zależy od wyników badania krwi (wciąż na nie czekam) Muszą być dobre żeby lekarz chciał operować :roll:
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-30, 10:14   

Rozmawiałam z lekarzem - jesteśmy wstępnie umówieni na poniedziałek na zabieg (godzinę jeszcze ustalimy) :shock: :hair:
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-30, 13:34   

Wow, od razu na zabieg jedziesz ? Będzie jeszcze przed samym zabiegiem jakąś diagnostykę robił typu USG, RTG ?
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-30, 14:07   

Rozmawiałam o tym z lekarzem - USG na pewno, jeśli uzna że trzeba to i RTG. :-(
 
 
vesela krava 
Ekspert


Barfuje od: 10/2013
Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 952
Skąd: Francja
Wysłany: 2013-11-30, 14:13   

Bardzo sie ciesze, ze udalo Ci sie to wszystko zalatwic, dobrze sie spisalas :-) Pozostaje trzymac kciuki, zeby wszystko dobrze poszlo. Jak kot sie czuje?
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-30, 14:34   

Kot trochę chodzi (wczoraj dostał steryd i cetosal żeby poprawić mu samopoczucie) je to gastro zatwia się. Najgorsze, że wszędzie natykam się na informacje, że u kota guzy w przeważającej większości są złośliwe - operacja to ewentualnie jakieś przedłużenie życia, a potem "powtórka z rozrywki" :hair:
 
 
Skipper 
Ekspert


Barfuje od: 2012.08.20
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 2792
Wysłany: 2013-11-30, 14:35   

:kciuk: :kciuk: miejmy nadzieję, że wet się dobrze spisze :twisted:
Ja wychodzę z założenia, że jeżeli facet zrobił specjalizację z chirurgii to będzie miał większe doświadczenie (jeśli chodzi o wycięcie tego guza) niż wet, którego doświadczenie chirurgiczne przeważnie zaczyna się (i kończy) na wycinaniu kocich jajek :twisted: co zabiegiem zbyt skomplikowanym chyba raczej nie jest.

Gerda, a wycinki na histopatologię będzie wysyłał ?
_________________
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen: (Zhuangzi 庄子)
 
 
gerda 


Udział BARFa: 75-90%
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Wrz 2011
Posty: 1576
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2013-11-30, 14:44   

Mam nadzieję, że tak, ale o tym porozmawiam na miejscu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne