BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Akromegalia, cukrzyca i wielonarządowy stan zapalny
Autor Wiadomość
Mufka 

Dołączyła: 10 Wrz 2015
Posty: 3
Wysłany: 2015-09-15, 15:52   Akromegalia, cukrzyca i wielonarządowy stan zapalny

Witam,

Z powodu wielu współistniejących dolegliwości postanowiłam założyc nowy temat. Z góry przepraszam za długość wpisu.

Mój kocur, lat 12, zachorował ciężko w lutym tego roku. Zdiagnozowano cukrzycę, ostre zapalenie trzustki i właściwie wszystkich innych organów - sepsę (nerek, wątroby, żołądka, jelit, pęcherza oraz mięsnia sercowego). Jakimś cudem udało się go wyciągnąć z najgorszego i w miarę ustabilizować. W chwili obecnej ma cukrzycę, przewlekły mierny stan zapalny tych samych organów (usg), największe problemy są z żołądkiem i jelitami (podejrzenie IBD) oraz wątrobą (tłusta sierść, pogorszenie parametrów). Parametry nerkowe też się pogarszają. ALT (GPT) 211,8 U/l, kreatynina 2,35 mg/dl. Przyczyna stanu zapalengo nie została ustalona (wykluczono bartonellę, toksoplazmoze, fip, felv, posiewy kału i moczu ok).

W związku z tym, że nie udaje się kontrolować cukrzycy na mokrej niskoweglowodanowej karmie o remisji nie wspominając (był na Caninsulinie, potem Lantusie a teraz próbujemy z Levemirem) a kocur jest pokaźnych rozmiarów (7,5 kg, powinien ważyć ok 6,5 kg) sprawdzilismy poziom IGF-1 i okazało się, ze jest ponad normę 1063 ng/ml. Na 90% ma więc akromegalię czyli guza przysadki który powoduje nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu i insulinooporność (guza nie można potwierdzić w naszym cudownym kraju gdyz nie ma dobrego tomografu). Nie wiadomo czy to ta choroba doprowadziła do zapalenia trzustki i cukrzycy czy tez zapalnie miało inne podłoże. Choroba ta, podobnie jak źle kontrolowana cukrzyca powoduje polifagię.

Przechodząc więc do jedzenia: niestety 12 lat temu nie było zbyt wielu ogólnodostępnych informacji o prawidłowym żywieniu i za poradą weta od najmłodszych lat był żywiony suchym royalem, potem już, pomimo prób, na nic innego (oprócz tunczyka z puszki) nie chciał nawet spojrzeć. Niestety czasu nie cofnę :( Kiedy zachorował nie chciał jeść absolutnie nic innego przez około 1,5 miesiąca oprócz tunczyka z puszki... Powoli udało się wprowadzić mokre jedzenie ale toleruje tylko filetowe, w zalewie/sosie albo pasztet/mus więc ciężko znaleźć gotową karmę bez węglowodanów (max 10% w suchej masie) ktora by mu odpowiadała. Obecnie więc żywi się filetową Moonlight dinner Nr 1 pierś kurczaka plus serca, trochę tuńczyka w puszce oraz trochę Power of nature mokra kurczak ale nie dałam rady wprowadzić jej jako głownej gdyz coś mu w niej nie pasuje (za tłusta?). Próbowalam też z Miamor z Waszej listy ale niestety skonczylo się biegunką i też nie jadł jej chętnie. Jeżeli chodzi o mięso czasem skusi się na gotowaną pierś z kurczaka ale czasem nawet nie tknie (inne części i tłusta skóra/tłuszcz absolutnie odpadają). Próbowałam z surową piersią z kury i zjadł odrobinkę ale inym razem już nie. Filetowe z puszki i tunczyka zje zawsze - kot który dostaje insulinę musi jeść, szczególnie gdy jestem w pracy/w nocy. Również każda nawet najmniejsza i stopniowa zmiana powoduje biegunki dlatego eksperymenty i liczne zmiany nie są wskazane. Dlatego wydaje mi się, że na razie w jego stanie lepiej zoptymalizować obecne jedzenie choć zdaję sobie sprawę jak dalekie jest od ideału:

Pytanie nr 1: karmy filetowe nie mają dodatku minerałow i witamin - czy i jesli tak to ile dodawać Felini Complete? (ile na 100 gr miesa i ile karmy na kg kota)
Pytanie nr 2: podobno karma filetowa Thrive Complete jest karmą kompletną i zawiera dodatek witamin - czy jest on odpowiedni? Jak wapn i forsfor?
http://www.zoopatrzenie.p...a-kota-75g.html
Pytanie nr 3: czy lepiej dodawać FC do filetowej czy próbować z karmami z Waszej listy polecanych karm mokrych (ale każda ma za dużo wapnia i fosforu lub brakuje jej czegos innego)? Czy któraś z nich ma konsystencję pasztetu/kawałków w sosie? Czy któraś jest najodpowiedniejsza biorąc pod uwagę jego dolegliwości?
Pytanie nr 4: karmy filetowe są bardzo chude - czy przy jego problemach dodawać jakiś tłuszcz? Na razie nie toleruje dodatku np tłuszczu z kurczaka. Jaki tłuszcz? Olej z łososia?
Pytanie nr 5: czy można w jego stanie w ogóle wprowadzać barfa (problemy z trzustką, wątrobą, nerkami, żołądkiem, jelitami) na razie zainteresowała go tylko surowa pierś z kurczaka, czy barf na piersi z kurczka ma sens?
Pytanie nr 6: czy znacie przypadki poprawy IBD po przejściu na tzw 'novel protein' (królik, kaczka)?

Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
 
 
Dragana 


Barfuje od: 08.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 555
Wysłany: 2015-09-18, 10:28   

Widocznie mądre osoby nie zauważyły tego wątku, ale nie trać nadziei - może się jeszcze odezwą. ;-)
Co mogę poradzić. Nr 5: generalnie barf jest lepszy od gotowych karm, dla chorego czy zdrowego kota. Myślę, że zmiana diety jest jak najbardziej wskazana, nie ma sensu męczyć kota śmieciami z gotowych karm. Tylko trzeba to zrobić z głową, nic na siłę i bez pośpiechu ani głodzenia, zwłaszcza że jest to chory kot od lat przyzwyczajony do gotowców.

Na początek:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=27
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=138
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=233
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=268


Nie wiem, czy już czytałaś te wątki, wprowadzą Cię w temat karmienia chorego kota:

cukrzyca
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=395

IBD
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=4272

trzustka
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=71

wątroba
http://www.barfnyswiat.or...er=asc&start=15

nerki
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=3427


Najlepiej by było, żebyś wstawiła wyniki badań, które kot miał zrobione. To powinno pomóc w określeniu, co się tutaj w ogóle dzieje. Ode mnie to tyle, bo moja wiedza póki co jest w stadium zarodkowym, więc mogę jedynie wskazać, gdzie można szukać informacji.

Trzymajcie się! Zdrowia życzę!
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 534
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-09-18, 23:10   

Ja wielkiej wiedzy jeszcze nie mam, ale staram się ją cały czas pogłębiać i przyswajać, mam przy tym kota specjalnej troski, żywionego kiedyś tylko suchym, teraz głównie mokrymi karmami gotowymi, na etapie przechodzenia na barfa. Pozwolę więc sobie wypowiedzieć się, może Ci to coś pomoże :kwiatek: :

1. Karmy filetowe należy suplementować, ale Felini Complete nie jest dobrym wyborem przy kocie z tak dużymi problemami zdrowotnymi. Przede wszystkim z powodu wielkiej zawartości fosforu, którego nadmiar jest bardzo szkodliwy dla chorych nerek. Zapewne najlepsze byłyby suplementy naturalne, ale przy tak wybrednym zwierzu może być kłopot z ich zjadaniem. Będąc na Twoim miejscu zdecydowałabym się na suplementację preparatem Easy Barf – ten nie zawiera fosforu. Oprócz niego należałoby dodawać również taurynę i źródło kwasów omega w postaci np. oleju z łososia. A także jakieś dodatkowe źródło wapnia (zmielone skorupki jaj, węglan wapnia, cytrynian wapnia), jeśli sytuacja zdrowotna kota na to by pozwalała. Co do ilości dodawanych suplementów to wszystko zależy od tego, jaki skład ma konkretna karma oraz jakie wyniki krwi ma kot – czyli trzeba suplementację dostosować do potrzeb konkretnego kota w konkretnym stadium chorobowym. Czyli np. jak w badaniach wychodzi mu wielki fosfor, to trzeba zwiększyć podaż źródła wapnia, ale też pod kontrolą, by jego ilość we krwi była też w normie. Jeśli przy wysokim fosforze wapń też jest wielki, trzeba wtedy zastosować inny wyłapywacz fosforu. Jeśli np. kot ma anemię, trzeba pomyśleć o dodatkowym źródle żelaza. Itd. Niestety, nie ma jednej recepty na chorego kota, jego dietę trzeba modyfikować na bieżąco w zależności od tego, co mu w danym momencie szwankuje. Najgorzej jest, gdy mu szwankuje wszystko, bo wtedy ma się mocno ograniczone możliwości. Ale wtedy chyba jedynym wyjściem jest dostosowanie diety do tego organu, który w danej chwili jest w najgorszym stanie oraz próba oszczędzania pozostałych na tyle, na ile to możliwe.

2. Karmy nie znam i nie wiem, na ile można wierzyć temu opisowi, ale nawet jeśli można mu wierzyć i składa się ona z samych piersi kurczaka (tak napisano w opisie) a nie z ogólnie pojętego kurczaka ( tak napisano w składzie i wtedy nawet jeśli nie ma produktów ubocznych w postaci np. piór, to może mieć dodatek niemięśniowych wnętrzności oraz kości, a tego nie wolno dawać choremu) to ona ma przede wszystkim dużo za dużo białka. Tłuszczu ma i tak więcej niż wiele karm składających się tylko z piersi ( i tu rodzi się pytanie, skąd ten tłuszcz – może pierś była ze skórą, bo jak nie, to nie mam pomysłu), ale mimo wszystko za mało dla kota. Oczywiście należy pamiętać, że Twojemu trzeba oszczędzać wątrobę, ale jeśli będzie jadł samo białko, to mu całkiem rozwali nerki. Trzeba znaleźć złoty środek. Dodatki odżywcze karma jakieś ma, choć nie wszystkie, brakuje np. witamin z grupy B czy wit. E. Ale ma też nieznaną zawartość fosforu i wapnia (nie mówiąc o innych, w ogóle rzadziej podawanych w opisach karm pierwiastkach), więc bałabym się stosować ją przy chorym kocie. Chyba, że jonogram w badaniach wyszedłby idealny a kot nie chciałby jeść nic innego, ale wtedy też starałabym się ją wymieszać z czymś bardziej tłustym i znanym ze składu, ją potraktować jako dodatek zachęcający do jedzenia. To zresztą dotyczy wszystkich karm tego typu, nie tylko tej jednej konkretnej.

3. I to, i to, Z uwzględnieniem punktu 1. Jeśli Twój kot nie chce jeść nic innego, niż filetówki, to nie odstawisz ich nagle, żebyś nawet chciała. Więc je suplementuj i powoli wprowadzaj inne. Ja tak właśnie robię – mam różne karmy mokre bytowe i filetowe, z tych polecanych jako mniejsze zło (bo pamiętajmy, że nie ma gotowej karmy idealnie skomponowanej, więc tak naprawdę żadna nie jest polecana), analizuję ich zawartość i mieszam je, dostosowując się do zasad ogólnych (jak najmniej fosforu, limitowane białko itp.) oraz aktualnych potrzeb kota. Optymalna dieta z tego nie wychodzi, ale wychodzi najbardziej, jak się da w tych warunkach, zbliżona do optymalnej. W to wszystko wplatam jeszcze mieszankę barfową, mając nadzieję, że kot w końcu przestawi się na nią całkowicie, bo wtedy ma się większe pole manewru przy modyfikacjach diety.

4. Tak jak pisałam wcześniej - samo białko nie jest dobrym rozwiązaniem. powinnaś mieszać filetówkę choć z minimum tłuszczu. Najlepiej w postaci zmielonego tłustego mięsa (np. szponder wołowy, udko kurczaka ze skórą), surowego, jeśli układ pokarmowy kota na to pozwoli, lub ugotowanego, jeśli nie pozwoli. Albo w postaci tłustej karmy gotowej. Próbuj np. mieszać filetówkę z Terra Faelis, PON, GranataPet Delicatessen (tu uwaga na fosfor - 0,24%, trochę za dużo, ale i tak mniej niż inne GranataPet a potrafi smakować Kapryśnym), niektóre Feringa. Nie wiem, czy sam olej z łososia wystarczy. No właśnie, może jak Twój lubi tuńczyka to jakąś tłustą rybkę wykorzystać? Tylko tu też trzeba uważać na fosfor.

5. Barf na pewno jest lepszym rozwiązaniem niż gotowce, właśnie dlatego, że daje możliwość dostosowania się do stanu kota w danym momencie jego choroby. Ale sama pierś nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę. Trzeba kotu małymi kroczkami wprowadzać inne mięsa, to zresztą dotyczy zarówno diety opartej na surowiźnie, jak i na gotowcach. Dodawać te inne mięsa/karmy do piersi najpierw w małych ilościach, takich, by smak piersi dominował. Stosować małe kawałeczki między posiłkami przy zabawie czy głaskaniu. Zresztą każdy sposób jest dobry, jeśli w efekcie prowadzi do tego, że kot daje się w końcu przekonać. Ja sama nieraz chodzę za kotem z łyżeczką lub kawałkiem mięsa w ręku i podtykam mu to co chwila pod nos, aż w końcu dla świętego spokoju zje, za co zostaje oczywiście sowicie wymiziany. A mam barrdzo kapryśnego w temacie jedzenia stwora, przy tym z różnymi dolegliwościami. I zdarzyło mi się też nie raz wkładanie jedzenia na siłę do pyska, gdy kot miał akurat dzień, kiedy stwierdzał: „nie będę jadł, ani puszki, ani surowego, oooo, chrupy jakby pańcia dała, to bym zjadł, ale mokre, fuj!” Ale pańcia chrup nie daje, tylko nęka mokrymi. I jeszcze mięso surowe każe jeść :confused:

Trudne zadanie przed Tobą, bo nie dosyć, że kot wybredny, to i chore wszystko. Ale właśnie dlatego musisz próbować wszelkimi sposobami urozmaicać mu dietę i zbilansować na tyle, by go nią wspomóc w walce z chorobami. Trzymam za was kciuki i życzę powodzenia :kwiatek:
I faktycznie przydałyby się jakieś wyniki badań, by móc podpowiadać Ci konkretniej ;-)
 
 
IzabelaW 

Barfuje od: IX.2015
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 15 Mar 2015
Posty: 534
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-09-20, 21:40   

Małe sprostowanie: dopiero dzisiaj (bo akurat dawałam ją mojemu kotu) uświadomiłam sobie, że inną karmę firmy GranataPet miałam na myśli w punkcie 3 - chodziło nie o Delicatessen, a o Symphonie (ta ma 0,17% fosforu i jest bardzo chętnie zjadana)
 
 
Mufka 

Dołączyła: 10 Wrz 2015
Posty: 3
Wysłany: 2015-11-09, 21:52   

Izabela W i Dragana - bardzo dziękuję za odpowiedz, faktycznie straciłam nadzieję, że ktoś odpowie.

Wyniki:
Urea (BUN) 30,4 (5.7 - 13.5)
Creatinine 225 (< 168)
Sodium 147 (147 - 159)
Chloride 116 (109 - 129)
Potassium 4 (3.3 - 5.8)
Inorganic Phosphate 1,5 (0.8 - 2.2)
Calcium 2,5 (2.2 - 2.9)
Magnesium 1 (0.6 - 1.1)

Morfologia ok, wątroba i cholesterol wróciły do normy, lipaza trzustkowa podwyższona (6,1).

Jak można się było spodziewać, mocznik strasznie wzrósł, kreatynina również (czyli mamy 2ga fazę wg IRIS :cry: ).

Czyli muszę mu tak skomponować żeby obniżyć mocznik ale nadal kontrolować cukrzycę (i jeśli to możliwe nie rozwalić znów wątroby, nie dobić chorej trzustki, żołądka i jelit). :shock:

Udało mi się wprowadzić częściowo surowe i gotowane mięso (kaczka, serca, indyk, kurczak). Nie tknie mięsa które było zmielone/pokrojone przed zamrożeniem. Mielone mieszanki odpadają. Także nie tknie mięsa które dłużej stoi. Więc gdy jestem w pracy/w nocy muszą zostać na razie chociaż częściowo filetówki.

Niestety nie chce jeść tłustej karmy typu PON, po komercyjnych ma też często wymioty i biegunki. Nie zje też tłuszczu w postaci rosołku.

Nie przychodzi mi nic innego do głowy jak za podstawę nadal częściowo miec filetówki (w pracy/noc) i dodac wiecej tluszczu (z kaczki, smalc gesi?) lub surowe/gotowane mieso (gdy jestem w domu) typu kaczka i spróbować wprowadzić tłustszą wolowine, jagniecine?., wprowadzić ziemniaki/cukinie (niski IG).

Mam easy barf (jest już na polowie dawki), tauryne, mielone skorupki jajek, olej z lososia i wage jubilerska. Vet doradza max 5% wegli, max 10% białka i 5% tluszczu.

Czy ktos mi moze pomoc wyliczyc ile czego mam dawać zeby bylo ok? Podać przykładowy przepis dla nerkowca biorąc pod uwagę że muszę każdorazowo do 80-100 gr mięsa dodawać suplementy i tłuszcz, warzywa?

Bładziłam juz naprwde dlugo po forum ale przeczytać setki stron nie jest łatwo, znalazlam jakis kalkulator po niemiecku i nie 'ogarniam'. Czy jest cos po polsku/angielsku co zawiera kalkulacje z easy barf?
 
 
Silvena 
Ekspert


Barfuje od: 28.04.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1216
Skąd: UK
Wysłany: 2015-11-10, 08:10   

Przy chorej trzustce nie daje sie surowego miesa, tak samo nie daje sie tłustego. Węglowodanów tez nie powinno byc przy cukrzycy. Bedziesz musiała to jakoś wypośrodkować.
Wybrałabym chudsze niskofosforowe mięso. Białko nie wiecej jak 5g/kg masy ciała, a fosforu mniej niz 50mg/kg masy ciała na dzień.
Jak wyglądają narządy na USG?
Zastanowiłabym sie tez nad wylapywaczem fosforu, moze troche wiecej skorupek czasowo, dobrze byłoby to fosfor troszeczkę obniżyć, powinien byc bliżej dolnej granicy normy.

W sprawie kociego kalkulatora pisz po do Hebe.
Analizę karmy najlepiej podawac w suchej masie.

Easy barf jest z reguły dobrze tolerowany i nie zmniejszającym jego dawki. Tak samo jak tauryna czy skorupki. Wapń jest akurat bardzo ważny, bo to on wiąże fosfor w jelitach. Moje koty jedynie kręcą nosem na suszona krew i olej z łososia.

Czy kot jest nawadniany odpowiednio?
 
 
 
Mufka 

Dołączyła: 10 Wrz 2015
Posty: 3
Wysłany: 2015-11-10, 22:06   

Surowego nie dostawał dużo, przy malych porcjach nie miał dolegliwości. Przy większej porcji było trochę gorzej ale bez dużych sensacji.

Niestety zalecenia żywieniowe w jego sytuacji się nawzajem wykluczają - wiem że nie powinien dostawać dużo tłuszczu i węglowodanów i dlatego jadl filetowki, chudsze mieso i odrobine karmy bezzbozowej PON. Owszem udalo sie obnizyc cukry i cholesterol, parametry wątrobowe wrocily do normy ale taka ilosc bialka doprowadzila do kosmicznego mocznika i wzrostu kreatyniny w niecale 2 miesiące (wczesniej mocznik byl w normie, kreatynina 168). Wiec niestety cos trzeba dodac zeby bylo mniej białka.

Potrzebny jest kompromis ale mam problem z przełożeniem tego kompromisu na praktykę - jestem wegetarianką od wielu lat więc nawet takie proste rzeczy jak rodzaje/częsci mięsa nie są dla mnie oczywiste :oops: Dlatego najlepiej gdyby ktoś doświadczony mógł mi tak praktycznie podać przykład ile jakiego mięsa, ile tłuszczu, białka, ile tych warzyw (czy mam napisac w sekcji zamowienia na przepisy?) czy pomoc z kalkulatorem (napisałam do Hebe, dzięki).

Fosfor wetka powiedziala ze na razie jest ok i zeby nie szalec jeszcze z wylapywaczem. Skorupek nie dostawal a ma juz dosc wysoki wapn - nie wiem ile dodawac zeby nie przesadzic?

Easy barf, tauryne i olej z lososia (na razie malutko) je bez problemu.

Filetówka skład:
1) białko: 19%, włokno: 0,1%, tluszcz 0,5%, popiol 2%, wilgotnosc 78%
2) wilgotność (max.) 79,5%; białko (min.) 17%; tłuszcz surowy 0,5%; popioł surowy (min.) 2%; włókno surowe (max.) 0,5%; sód 0,03%; magnez 0,02%.
I teraz pytanie co i ile do niej dodać żeby bylo ok..?

W usg nadal jest przewlekly mierny stan zaplnych wszystkich narządów (trzustka, watroba, nerki, zoladek, jelita). Serce ma cechy kardiomiopatii przerostowej (typowe przy akromegalii - wszytskie narządy się powiększają) więc nie możemy też szaleć z nawadnianiem (zbieral mu sie plyn i mial problemy oddechowe). Dostawał kroplowki doraznie ale nie moge mu dawać więcej niz 50 ml jednorazowo. Teraz mam zalecenie zeby dawac 2x w tyg po 50 ml.
 
 
Silvena 
Ekspert


Barfuje od: 28.04.2013
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1216
Skąd: UK
Wysłany: 2015-11-10, 22:44   

Kreatynina rośnie też przy problemach z sercem. W sumie to ponoć kreatynina może rosnąć przy wielu różnych schorzeniach, niekoniecznie tylko nerkach.

A jak jest w wypróżnianiem, chodzi codziennie? Nie ma problemów?

A gotowane mięso jest jadalne? Bo to byłoby lepszym rozwiązaniem niż gotowe puszki, mniejszy problem jest z suplementacją. Suplementuje się dokładnie tak samo jak surowe mięso, tylko tauryny daje się 2x więcej.

Filetówki są mocno mięsne, jak to przeliczyć na suchą masę. Np puszka nr 1 ma w suchej masie aż 86% białka. Filetówka nr 2 ma białka 82%.
W suchej masie białka nie powinno być więcej jak 60% przy kocie nerkowym.
Dlatego nie ma co patrzeć na zawartość % w mokrej masie. Lepiej już patrzeć na gramy białka i to przeliczyć na dzienne porcje.

Easy barfa suplementujesz tak jak producent zalecił tj. na 1kg mięsa:
10g EB
5g skorupek lub 10g cytrynianu (skorupki lepiej wiążą fosfor)
1-2g tauryny

Przy filetówkach to raczej będzie suplementacja "na oko", bo one mają więcej wody niż samo surowe mięso.

Olej z łososia 2ml/dzień kotom nerkowym się daje. Olej najlepiej z łososia hodowlanego (tzn. nie Grizzly, bo ten ma wit. D, a EB jest w nią wystarczająco bogaty), chociaż nie wiem czy w tym wypadku to nie będzie za dużo...
 
 
 
Laidee 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Paź 2014
Posty: 180
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-12, 19:33   

Co do cholesterolu to było już wielokrotnie pisane na forum, że normy laboratoryjne, zarówno dla kotów jak i dla ludzi, są mocno zaniżone, a poza tym cholesterol nie jest szkodliwy tylko szkodliwy jest jego niedobór. Nie upierałabym się więc przy zbijaniu samego cholesterolu na siłę, żeby był idealnie we wszelkich normach kosztem np. podwyższania białka w karmie. U chorych kotów cholesterol będzie zawsze wyższy niż u zdrowych bo cholesterol bierze udział w procesie leczenia się organizmu. Poczytaj np. tutaj: http://www.barfnyswiat.or...=101168#101168.

Cukier można trwale zbić karmą. Węgle obniży (przynajmniej w teorii) każda karma mięsna, bez zbóż, ziemniaków czy innych kukurydz. Tu jakoś specjalnie kombinować nie trzeba.

Silvena dobrze radzi. Spróbuj może sama gotować mięso zamiast dawać kotu filetówki. Będziesz miała większą kontrolę nad składem. Poza tym zmiksowane mięso z tłuszczem da Ci mus, a rozdrobnione coś na kształt filetówki. Może kot lepiej będzie tolerował mięso o lubianej konsystencji?

Wydaje mi się też, że każdy tłuszcz zwierzęcy będzie lepszy niż brak tłuszczu, oczywiście nie w dużych ilościach ze względu na trzustkę. Nie wiem, co Twój kot może polubić. Może gęsi/kaczy smalec skoro lubi kaczkę? Albo chociaż masło?

I taka luźna myśl. Czy mogłabyś na próbę odstawić kotu na parę tygodni wszelkie ryby, w tym tuńczyka w puszce? Olej z łososia w małych ilościach może chyba zostać, o ile nie ma dużo wit. D. Tuńczyk, nawet taki w wodzie, w puszce, ma sporo wit. D, którą przedawkować jest banalnie prosto, a nadmiar wit. D może powodować drastyczny wzrost poziomu wapnia i sporo innych dolegliwości. Kot jadł dużo tuńczyka, więc być może część tych obecnych objawów w jakimś stopniu (w tym wysoki wapń, biegunki, problemy z nerkami, wątrobą a nawet z sercem) to kwestia "odrybna".

Jeżeli dobrze rozumiem z tych ludzkich badań (niech ktoś je mądrzejszy przeczyta, bo ja dziś mam zapaść mózgową) to wit. D3 zwiększa ilość IGF-1: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24005315. Może u kotów jest tak samo?

Ekspertem nie jestem, ale może warto spróbować odstawić ryby, zwłaszcza że kot ma dostawać EB.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne