BARFny Świat Strona GłównaBARFny Świat Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Kontakt  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czyste mięso bez suplementów czy Whiskas ?
Autor Wiadomość
eli 


Barfuje od: 2014
Dołączyła: 28 Gru 2013
Posty: 45
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-09-15, 10:54   

Chciałabym podbic temat. Chce barfowac mojego kota-przygarnelam go ze schroniska. Do wyboru mam karma tania lub mieso z minimalna iloscia suplementów. Prosze napiszcie co MUUUUUSZĘ dac zeby kot lepiej na tym wyszedł niz na karmie...tauryna na allegro nie jest droga moge kupic, do tego skorupki jajek spoko, moge mielic;) drozdze tez nie drogie...czy to wystarczy??
 
 
Potwora 


Udział BARFa: 90-100%
Dołączyła: 06 Paź 2015
Posty: 257
Wysłany: 2016-09-15, 17:31   

Eli, nie chcę Cię do niczego namawiać, bo wszystko to Twoja decyzja, ale jeżeli chodzi o kwestie finansowe:

animonda carny (ja ją nazywam karmą średniej jakości - nie jest super, ale jest dużo lepszym wyjściem niż whiskasy czy inne kitikety) - 12x200g - 30,80zł (12,42zł/kg)
whiskas - 24x100 - 27,80zł (11,58zł/kg)

Z takiego jedzenia kot nie przyswaja tyle ile z mięsa, więc trzeba go podawać wagowo więcej, bo i więcej z kota wylatuje (tak mi się wydaje - poprawcie mnie proszę jeżeli się mylę). W mocnym uproszczeniu powiedzmy, że te 12 puszek/24 saszetki wystarczyłyby na +/-12 dni (ja karmiłam kota jedną puszką animondy dziennie, więc wystarczyły na właśnie taki okres czasu). Oczywiście dochodzą kwestie wagi kota, bo porcja jest zależna też od niej, ale tak jak napisałam - to mocne uproszczenie. Ważne jest też oczywiście w jakim wieku jest Twój kot, ale pisząc założyłam, że to kot dorosły. Gdy robię mieszankę na około 50 dni płacę za mięso ~70zł, a wiem, że można taniej - nie kupuję w najtańszych miejscach, mam trochę daleko i szkoda mi czasu na jeżdżenie. Czyli za dzienną porcję mięsa płacę około 1,40zł a przy karmieniu whiskasem płaciłabym 2,30zł. Do ceny mięsa dochodzą oczywiście suplementy, ale kupuje się je raz i większość wystarczy na bardzo długo - nie powiem Ci, w jakich granicach wahają się ceny za wszystko czego potrzeba, bo kupowałam easy barfa a to bardzo mocno podbiło u mnie koszta. Strzelam jednak, że ze wszystkimi naturalnymi suplementami koszt dziennej porcji barfa wynosiłby tyle, ile koszt dziennej porcji saszetek. Może więc warto jednak rozważyć pełnego barfa? Tym bardziej, że zaprocentuje też lepszym zdrowiem i samopoczuciem zwierzęcia.

(takie wyliczenia porobiłam, że aż sama lepiej się czuję gdy to czytam i nie dam sobie już nigdy wmówić, że jestem świr bo wydaję chore pieniądze na karmienie kota :mrgreen: )
 
 
shana55 
Ekspert


Barfuje od: 08.2012
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 5223
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2016-09-15, 19:54   

Potwora :kwiatek:
Oczywiście że masz rację :mrgreen: Karmienie Barfem nawet nie najtańszym mięsem i tak wychodzi znacznie taniej niż puszki. Na temat suchego nie będę się wypowiadać... :evil:

Eli :kwiatek:
Każdy sposób na wprowadzenie Barfa jest dobry i na pierwszy strzał zupełnie wystarczy tauryna, drożdże, skorupki i żółtka, kawałek tłustego mięsa (wołowe, kurczak, indyk) trochę wątróbki i serduszek i już prawie pełny Barf :twisted:
A potem jeszcze: w aptece dostaniesz wit.E Tokovit, tam gdzie drożdże kupisz też algi.
Wit. D dla dzieci w zastępstwie tranu.
Podasz w Receptariuszu składniki i już Ci przepis zrobimy :mrgreen:
I możesz zaczynać :kwiatek: :kciuk: :kciuk: :kciuk:
_________________
MOJE KOTY
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
 
 
eli 


Barfuje od: 2014
Dołączyła: 28 Gru 2013
Posty: 45
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2016-09-15, 20:02   

shana55 napisał/a:

Podasz w Receptariuszu składniki i już Ci przepis zrobimy :mrgreen:
I możesz zaczynać :kwiatek: :kciuk: :kciuk: :kciuk:


Naprawde??:) wit D tez bede miała bo podaje dzieciom...skoro w aptece dostane tokowit tez moge kupic no i te algi jakoś przełkne:) byłoby super gdybym dostała gotowy przepis (no 2-3) żeby zapisać sobie je i z powodzeniem stosować:) czy ta tauryna sie nadaje? Juz bym mogła zamowic;) http://allegro.pl/gln-l-t...6325628500.html
 
 
doradora 

Barfuje od: 09.2014
Udział BARFa: 90-100%
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 09 Cze 2014
Posty: 1593
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2016-09-16, 07:22   

jest cały wątek o finansach, ale króciutko napiszę tutaj
w kalkulatorze jest zakładka kocie finanse teraz jej nie uzupełniam, ale robiłam to kiedyś i wychodziły mi mieszanki w granicach 12 zł/kg, ze dwa razy zeszłam poniżej 10 zł
czyli w zasadzie tyle co badziewne puszki (lepsze to tak powyżej 20 zł/kg)

ale!
barfa idzie zdecydowanie mniej niż jedzenia z puszki, więc wychodzi taniej

stosuję pełny barf, z spiruliną, olejem z łososia i innymi wymysłami
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 70
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-08-21, 10:38   

witam, jestem włascicielka (?) dwóch kotów. Jeden jest ze mna od 2,5 lat drugi od 1,5 miesiąca. Duzy jadł tylko suche bo innego nie chciał za bardzo, wiec miał karme Taste of wilde i orijena bez ograniczenia, miska zawsze stała. Kot nie jest zarłokiem wiec sie nie upasł, nie przeginał z żarciem stad suche zawsze dostepne a nie wydzielane. Rok temu wet stwierdzil ze kot ma alergie na drób, stad tez m.in zmiana zywienia i akurat te karmy co powyzej.
Jak przybył do nas młody, to duzy sie rozchorował - nie wiem czy jedno z drugim ma cos wspolnego, najpierw wyszło przeziebienie - po 2 dniach pobytu małego. A po 4 dniach zaczeły sie problemy z sikaniem, pojechalam do weta stwierdził struwity w moczu, zawyzone PH i kazał przestawic kota na RCurinary. Poczytalam troche forum, odstawialm RC, kupilam za to paste zakwaszajaca. W tym czasie okazało sie ze kot ma alergie ale nie drób (ktory jest w RC, wiec obgryzajac palce czekalam na wydrapywanie skóry a tu nic), ale na zboza (to juz wyszło przy moich samodzielnych testach - podalam drób nic, podalam karme sucha ze zbozem i kot sie podrapał).

Zmieniłam jedzenie kota na bardziej mokre, oczywiscie bunt i katorga ale juz powoli jakos idzie W tej chwili karmie go tak ze rano dostaje odmierzona porcje suchego - raczej niewiele, a pozniej 2 posiłki miesno/puszkowe. Zazwyczaj mieso typu. schab, wołowina (choc tu raczej nei tyka, zazwyczaj wyrzucam), szynka, miesko z udka kuraka, wątróbka drobiowa i wieprzowa, serca drobiowe, beda też żołądki. Zamiast tego czasem daje puche animoda cany albo cosma.

I teraz moj problem.. nie ma zupelnie pojecia jak to podzielic wagowo -ile dawac suchego ile miesa, puszek (na razie nie przejde całkiem na samo mieso wiec potrzebuje pomocy w takim własnie zywieniu). Czy kot nie bedzie miał zbyt mało witamin ? czyms go suplemetowac? czym i w jakiej ilości? czy moge karmic je tak jak napisalam wyzej i podawac jeden z tych preparatów ?
Jak przybył do nas młody, to duzy sie rozchorował - nie wiem czy jedno z drugim ma cos wspolnego, najpierw wyszło przeziebienie - po 2 dniach pobytu małego. A po 4 dniach zaczeły sie problemy z sikaniem, pojechalam do weta stwierdził struwity w moczu, zawyzone PH i kazał przestawic kota na RCurinary. Poczytalam troche forum, odstawialm RC, kupilam za to paste zakwaszajaca. W tym czasie okazało sie ze kot ma alergie ale nie drób (ktory jest w RC, wiec obgryzajac palce czekalam na wydrapywanie skóry a tu nic), ale na zboza (to juz wyszło przy moich samodzielnych

do tego jest młody, który je wszystko co mu wpadnie w łapki do pyska... nawet wysuszone dupki z parówki, które duzemu służyły wyłacznie za zabawke to turlania, bo parówek nie tyka:)
nie wiem jak podzielić im jedzenie, bo mały poje ze swojej michy i idzie do miski duzego i stamtad tez wyjada, mimo ze w jego misce jedzenie nadal lezy. Duzy jest nauczony ze jedzenie w misce zawsze było wiec sie raczej delektuje, zje kawałek miesa i idzie, wraca za pol godziny i znowu kawałek, znowu pol godziny i ... zonk bo młody wyzarł wszystko.
Próbowalam tak ze maja zjesc a to co zostaje to zabieram, myslalam ze sie nauczy ze trzeba zjesc bo pozniej nie ma, ale nic z tego... Rece mi troche opadaja, bo duzy nadal ma problem z pecherzem (opisany w innym watku), teraz na dodatek od jakichs 2 tygodni mysje sie jak szalony, nie wiem skad tez to sie wzieło. Myje sie duzo wiecej niz wczesniej a do tego strasznie glosno to robi - jakby ciamkał przy tym. w sobote na grzbiecie w czasie głaskania wyczulam jakies zgrubienie - okazalo sie ze to taki jakby odstajacy kawałek suchej skóry z włoskami wiec to kotu usunełam. Pod spodem jest normalna skóra, w kolorze cielistym, brak zaczerwien, tylko ze bez włosów... od soboty kot lize to miejsce bardzo czesto, az słychac jak szura jezorem. I nie wiem czy to moze był jakis odpadajacy juz strupek (choc nie wygladalo na strupa tylko własnie jak skóra z wlosiem) po potyczkach z małym czy cos sie dzieje... Dodam ze koty srednio sie dogaduja, co prawda jedza razem koło siebie, spia ze mna w lozku ale raczej z daleka; jednak duzy prycha na małego, trwają kotłowaniny, miauczenie ii piszczenie czasem, i jak tylko gdzies pojawia sie mały to duzy opuszcza to miejsce. Do tego mały zaanektował ulubione miejsca duzego - drapak i polka pluszowa; dokupilam juz druga polke na inne okno zeby kazde mial swoje, drugiego drapaka nie mam gdzie wstawic.
Uff to tyle... bardzo prosze o rade bo nie chcialabym zrobi kociakom krzywdy zywieniem
Ostatnio zmieniony przez eleta 2017-08-21, 12:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 70
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-08-23, 12:18   

uzupelniajac powyzsze bo widze ze mi umkneło czy moge to zywienie o ktorym pisalam wyzej uzupelniac
Felini Complete albo tym dla nerkowców zeby dostawały pelne witaminy i zeby było ok ?
 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-24, 14:25   

eleta, widziałam, że dostałaś już info o tym, iż choroba rezydenta prawdopodobnie ma swoje źródło w stresie związanym z dokoceniem, więc przejdę do suplementów. Masz w domu Felini Complete albo Renal? Jeżeli nie, to easy barf sensitive byłby lepszy. Jeśli tak, to jak najbardziej. Tu są gotowe przepisy:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=16
Co do wyliczania porcji: musisz zobaczyć, ile każdej karmy przewiduje producent i podzielić. Jeżeli chcesz dawać 3 różne karmy w równych proporcjach, to dzienne zapotrzebowanie kota dzielisz na 3. Np. suchej wg producenta kot powinien dostawać 60 g dziennie, to dajesz 20. Mokrej 200 g, to dajesz 65g, mięsa z suplami 100 g, to dajesz 30 g.

Widziałam też, że wet dał steryd. Jesteś pewna, że nie wprowadziłaś żadnych nowych pokarmów, nim zaczął się wygryzać?

Wprowadziłaś drugiego kota zgodnie z zasadami socjalizacji z izolacją?
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 70
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-08-31, 11:00   

panterzyca , zakupiłam własnie felini rental ze względu na te problemy ze struwitami u mojego kociaka i sypię mu do jedzenia, musze tylko gdzies zdobyć instrukcje po polsku bo nie wiem jak to dawkować. Dziekuje za przepisy chetnie skorzystam na razie z tych gotowych suplementów, moze pozniej barf.

dziękuje Ci bardzo za wskazanie co do podziału karmy, tylko te 100g miesa to jest jakies Wasze tu wyliczenie czy tak na oko przyjęte (bo wiem ze suche i puchy to dawkuje producent i tu obie podziele, chociaż suchego daje raczej dla smaku bo duzy je uwielbia).
Kot je tak ze rano odrobinka suchego a pozniej albo cały dzien mieso albo cały dzien pucha, nie ma tak ze troche miesa, troche puchy, zmiana jest dniami. Puche daje wtedy jak nie mam nic w lodówce dla nich, albo nie zdazylo sie rozmrozić.
Mały zreszta żre wszystko, nektarynkę, arbuza, melona to pochłania jak odkurzacz, pomidora, kluskę sląską porwana z talerza i zawleczona pod szafę,

Zmieniłam sposób zywienia - z samego suchego na mieso, mieso i puchy plus troszke suchego, ale dostaje te same rzeczy które wczesniej podawałam tylko ze w małych ilościach (puchy i mieso). Mój kot od zawsze byl zapalonym suchożercą. Nic nowego wiec w sumie nie dostaje, bo poza kurczakiem bo wet rok temu kazał odstawic drób zupełnia. Kociak wydrapywał sobie siesc koło ucha az do krwi i wet orzekł ze to alergia na drób, bez zadnych badań bez niczego. Po roku, kiedy kazał dawac RCURNARY , w którym tez jest drób, czekałam az znowu wyjdzie alergia a tu nic, wiec powolutku pomalutku podawałam rzeczy drobiowe i NIC sie nie działo. Za to wydrapał sie jak podałam karme ze zbożem (na szczęscie dostal jej sladowe ilosci własnie tylko po to zeby sprawdzic reakcje i po 2 dniach w kołnierzu wszystko przeszło).

Kot sie lizał straszliwie, to nie było takie typowe wygryzanie, po prostu lizał i lizał, a placek sie zrobił bo odtsawala taka jakby sucha skóra z sierscia i ja to mu usunełam, w sumie bardziej samo odeszło jak chciałam zobaczyc co to. No i pozniej lizał to miejsce.
Kot od soboty jest na sterydzie i chodzi w kubraczku, w innych miejscach nic sie nie dzieje, to jedno wylizane ładnie sie goi, bo rudzielec nie ma tam dostepu jęzorkiem. Lekarz kazałmi sprróbowac jutro powoli zdejmowac kubraczek zeby zobaczyc czy dalej bedzie to lizał jak szalony czy tylko sie umyje i tyle...
 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-31, 11:23   

eleta, FR daje się 0,8g (miarka z opakowania) na 80 g mięsa albo 10 g na 1 kg. Zresztą jeżeli wejdziesz na link z mojego poprzedniego komentarza i trochę zjedziesz, to znajdziesz gotowe przepisy Z GOTOWYMI PREPARATAMI i tam m.in. jest Felini Renal :twisted:

Przyjmuje się, że dorosły kot powinien jeść 20-30 g mięsa na 1 kg prawidłowej masy ciała, więc zwykle bierze się średnią i obserwuje, czy kot nie tyje/chudnie, jest najedzony itd. Stąd średnia 100 g surowego mięsa na dobę dla 4 kg kota. Ja akurat tyle daję Kawie i dlatego automatycznie wspomniałam o 100 g w przykładzie ;-)

Polecam Ci gorąco już teraz postarać się o dostęp do kalkulatora (tu opis, jak to zrobić http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=896). Nie tylko dlatego, że możesz zacząć się z nim oswajać "na przyszłość", ale również dlatego, że FR jest w nim uwzględniony, więc możesz zobaczyć, ile wybrane przez Ciebie mięsa mają tłuszczu, białka itd., ile wody dodać do mieszanki.
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 70
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-09-01, 09:24   

panterzyca napisał/a:
eleta, FR daje się 0,8g (miarka z opakowania) na 80 g mięsa albo 10 g na 1 kg. Zresztą jeżeli wejdziesz na link z mojego poprzedniego komentarza i trochę zjedziesz, to znajdziesz gotowe przepisy Z GOTOWYMI PREPARATAMI i tam m.in. jest Felini Renal :twisted:


juz wczoraj wieczorkiem sobie wyczytałam tam co i jak :)

Moj koteł waży 6,10 kg ale nie jest gruby tylko po prostu duzy, był juz duzy jako mały kociak :)


Pytałas o wprowadzenie malucha, niestety nie odbyło sie tak jak trzeba - Pan z fundacji wypuscil mi kota na mieszkanie a ten od razu poczul sie jak u siebie. Duzy tez zareagował ok obwąchał i tyle, wiec ja pełna radosci ze bedzie super tak juz zostawiłam :( teraz wiem ze to był bład... przez pierwsze 2 dni było ok, pozniej duzy sie pochorowal i tu zaczely sie juz schody... duzy unikał małego, mały sie rzucał na duzego bo chcial sie bawic, pozniej ta zabawa robiła sie coraz ostrzejsza - rzucal mu sie na karl i próbował gryźć, duzy na początku odpuszczał, ale jak mu sie poleprzyło to juz sie nie dawał i sie kotłowały. Najczesciej sie konczylo tak ze duzy odchodził po prostu z pola walki... Teraz od tygodnia jest masakra jest fuczenie, warczenie - duzy w zwiazku z tym plackiem ma kubraczek ktorego niecierpi (wczoraj jak mu go zakladałam ponownie po próbie sprawdzenia czy juz nie bedzie lizał, to mnie podrapał i to porządnie). Niestety lize sie dalej wiec kubrak jest znowu zalozony. Ta zmiana na taka agresje zbiegła sie z kubrakiem i sterydem... Mały nadal sie rzuca ale teraz dostaje wciry.. jak sie zbiza tylko w okolice duzego to od razu duzy furczy i warczy - poza miska, bo tu jedza obok siebie bez zadnych fochów.

Za rada dziewczyn stad próbowałam od nowa przeprowadzic wprowadzenie małego (pomimo ze mineły juz 2miesiace) ale jak go zamykam w sypialni to piszczy, miauczy przeraźliwie i rzuca sie na drzwi i klamke... wariatkowo .. wiec odpuściłam po 3 dniach bo nie da sie tego wytrzymać - raz że dziki wrzask a dwa ze szkoda mi go strasznie

Nie wiem co robić...
 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-09-01, 09:32   

eleta napisał/a:
juz wczoraj wieczorkiem sobie wyczytałam tam co i jak :)

Super :kciuk:

Też byłabym za ponowną socjalizacją z izolacją, ale nie mam w tym doświadczenia, więc nie podpowiem, jak uspokoić malucha.
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 70
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-09-04, 16:46   

znalazłam taki przepis jako baze..

vPrzepis z preparatem Felini Renal
1 kg mięsa bez kości (w tym do 20% serc)
12,5 g Felini Renal
dodatkowy tłuszcz w zależności od tłustości mięsa
200 ml wody


i teraz moje pytanie ,kupilam łopatke i indyka, czy jako tłuszcz mozna dodawac np. podgardle, boczek, słoninę czy nie bardzo ?
i jak to wszystko zrobić, dawac surowe ? niektorzy pisza ze surowizny nie mozna (nie mam dstepu do miesa lepszej jakosci, zostaja zwykle sklepy miesowe) . Ja daje mieso sparzone jedynie, tylko jak wtedy dodac tej wody do skladu i tego felini ? kot nie rusza miesa jesli plywa ono w czymkolwiek, wodzie, sosiku galaretce -wtedy jest fee i na pewno gryzie....
czy moge ugotowac, ale wtedy tez jak to pomieszac wszystko .. i czy przy produkcji wiekszej ilosci np. z kilograma miesa mozna to pomrozic juz z dodatkiem felini czy nie bardzo ?
ktos cos plisss

edit

sparzylam wszystko, z mielonego nie odcedzałam całej wody i do tego wsypałam felini, koty zjadły...
tylko zy moge im dawac boczuch, podgardle , czy jakis inny tłuszcz, bo nie zawsze jest tłuste mieso (dzisiaj jak na zlosc był zajefajny chudy boczek). i czy mozna mrozic juz z felini czy lepiej dodac do sparzanego po rozmrozeniu

i jeszcze jedno pytanie, czy jak dam kotu wiecej miesa niz ta wyliczona na dzien potrzeba czyli 20-30g na 1 kg kota, to bedzie żle? zwazylam to co moj kot duzy dostaje tak srednio i jest to znacznie wiecej miesa niz taka porcja - kot nie jest gruby, ma normalna sylwestke (to ocena weta nie moja). Obawiam sie ze jak mu teraz odbiore zarcie to bedzie glodny chodził
czy sam felini renal wystaczy czy jeszcze cos dokupic ?

przepraszam za te wszystkie pytania i haos, ale dopiero ucze sie karmic koty miesem, bo moj do tej pory jadl praktycznie tylko suche, mieso było sporadycznie bo go nie chcial tykac. To samo z suplementami
 
 
panterzyca 
Ekspert


Barfuje od: 01.11.2014
Udział BARFa: 90-100%
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Paź 2014
Posty: 268
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-09-04, 18:07   

eleta, barf to biologicznie odpowiednie SUROWE jedzenie, jeżeli stan zdrowia kota nie wymaga odstępstw od tej reguły, podajemy mięso BEZ obróbki cieplnej. BEZ parzenia. BEZ gotowania. Całkiem, zupełnie surowe.

Możesz zemleć mięso, wymieszać z FR, podzielić na porcje i zamrozić. Mielone przyjmie więcej wody, a może z czasem koty przekonają się do kawałków i wody z suplementami.

Jeżeli masz pewność, że wieprzowina nie ma wirusa Aujeszkiego, możesz podawać to wszystko, co wymieniłaś. Ale z tłuszczem też nie powinno się przesadzać, dlatego ściągnij kalkulator i sprawdzaj tłustość mieszanki, którą chcesz zrobić.

Koty musisz obserwować. Niektóre mogą jeść więcej i nie tyją (niektóre wręcz muszą), a inne będą jadły chętnie i tyły na potęgę.

Tu masz wątki o różnych rodzajach mięsa: http://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=12

Tu jest wątek o Felini, głównie Complete, ale pewnie znajdziesz parę odpowiedzi na swoje wątpliwości http://www.barfnyswiat.or...der=asc&start=0
_________________
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
 
 
 
eleta 

Dołączyła: 28 Cze 2017
Posty: 70
Skąd: Piechowice
Wysłany: 2017-09-05, 09:12   

Dzięki panterzyca.. pewnosci co do miesa nie mam bo wiadomo, że róznie to bywa, dlatego swoim kotom je sparzam. Powiem Ci, ze wczoraj mi troche szczeka opadła, bo duzy wsunał mielone z felini az sie mu uszy trzesły - wczesniej mielonego nie tykał. Co prawda druga porcje juz mniej chetnie, ale jednak. Wczoraj zmieszałam łopatke mieloną, udziec z indyka w kawałkach i kawałek boczku tez w kawałkach, podzieliłam to na porcje i zamroziłam, wyszło mi 7 porcji czyli tydzień z głowy.

Dziękuje jeden problem z głowy.. teraz pozostaje rozwiązac wojne miedzy kotami...
moze panikuje ale miałam tez wrazenie dzisiaj z rana ze duzy nie mógł sie wysikac .. znowu. Mały pojechal wiec do rodziców, a duzy jest pod obserwacją i w czwartek mocz do badania znowu pojedzie. Kupiłam znowu feiwaya do kontaktu moze to cos pomoze, teraz jest wlaczony felisept ale to nic nie działa. W duszy maja obaj to, że producent pisze, że to ma uspokojac koty, one sie do zaleceń producenta nie stosują...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne